Kupując przenośną stację zasilania, większość osób zwraca uwagę przede wszystkim na pojemność akumulatora. Okazuje się jednak, że ten parametr nie zawsze odzwierciedla rzeczywisty czas działania urządzeń. Anker przekonuje, że znacznie większe znaczenie ma sprawność energetyczna całego systemu i pokazuje rozwiązanie, które ma ograniczyć straty energii podczas codziennego użytkowania.
Anker tłumaczy, dlaczego pojemność baterii nie mówi całej prawdy
Według firmy Anker wiele przenośnych stacji zasilania reklamowanych jest głównie poprzez pojemność akumulatora, jednak w praktyce użytkownik nie jest w stanie wykorzystać całej zgromadzonej energii. Część jej tracona jest podczas pracy przetwornicy oraz na zasilanie samego urządzenia. Producent zwraca uwagę, że deklarowana sprawność często mierzona jest przy wysokim obciążeniu, gdzie wynosi około 89–92%, ale w codziennych zastosowaniach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Podczas awarii prądu użytkownicy najczęściej podłączają urządzenia pobierające niewielką moc, takie jak router, lodówka czy aparat CPAP. W takich scenariuszach sprawność wielu konkurencyjnych stacji może spaść nawet do 70–80%, co oznacza, że znaczna część energii nigdy nie trafia do podłączonych urządzeń. Anker podkreśla, że właśnie dlatego dwie stacje o identycznej pojemności mogą zapewniać zupełnie inny czas pracy. Firma uważa, że producenci powinni częściej podawać dane dotyczące efektywności przy różnych poziomach obciążenia, a nie jedynie maksymalną pojemność baterii. Dzięki temu klienci mogliby łatwiej porównywać urządzenia i podejmować bardziej świadome decyzje zakupowe. Zdaniem producenta sprawność energetyczna powinna stać się równie ważnym parametrem jak liczba watogodzin zapisanych na opakowaniu.
OptiSave 2.0 ma wydłużyć czas pracy nawet o 20%
Odpowiedzią Ankera na opisany problem jest technologia OptiSave 2.0, która dynamicznie dostosowuje pracę przetwornicy do aktualnego zapotrzebowania na energię. Gdy podłączone są urządzenia pobierające niewielką moc, system zmniejsza częstotliwość pracy przetwornicy, ograniczając własne zużycie energii. Producent zastosował również inteligentny tryb czuwania, który rozpoznaje urządzenia pracujące cyklicznie, takie jak lodówki. Gdy kompresor przestaje działać, stacja automatycznie ogranicza własny pobór energii, a po ponownym zapotrzebowaniu błyskawicznie wraca do pełnej pracy. Według Ankera modele z serii S Series osiągają 88% sprawności przy obciążeniu 100 W oraz nawet 96% przy 400 W, co ma przewyższać wyniki wielu konkurencyjnych konstrukcji. Producent twierdzi również, że pobór energii w trybie bezczynności został zmniejszony nawet o 50%. W efekcie nowa technologia ma zapewniać nawet 20% dłuższy czas działania niż podobne urządzenia o tej samej pojemności akumulatora. Firma podkreśla również, że model S2000 otrzymał certyfikat efektywności energetycznej TÜV SÜD A+, co stanowi niezależne potwierdzenie deklarowanych parametrów. Choć rzeczywisty czas pracy nadal zależy od rodzaju podłączonych urządzeń oraz sposobu ich użytkowania, Anker uważa, że przyszłość rynku będzie opierała się nie tylko na większych akumulatorach, ale również na wyższej sprawności całego systemu.
Nowe informacje przedstawione przez Anker pokazują, że sama pojemność akumulatora nie wystarcza do oceny możliwości przenośnej stacji zasilania. Coraz większe znaczenie mają sprawność energetyczna, pobór mocy w trybie czuwania oraz sposób zarządzania energią przy niewielkim obciążeniu. Jeśli inni producenci pójdą tą samą drogą, wybór odpowiedniego urządzenia może w przyszłości opierać się na znacznie bardziej szczegółowych parametrach niż tylko liczba watogodzin.
źródło: digitaltrends
Redakcja Choose TV












