W ostatnich latach ceny podzespołów elektronicznych wyraźnie wzrosły, jednak koszt zakupu nowych telewizorów nie zmienił się tak znacząco, jak przewidywano. Według analityków z Omdia producenci znaleźli nowy sposób na zwiększenie swoich przychodów. Coraz większe znaczenie mają reklamy wyświetlane w systemach Smart TV oraz dane zbierane o sposobie korzystania z telewizora. Dzięki temu firmy mogą sprzedawać sprzęt z niższą marżą, a zyski czerpać przez wiele kolejnych lat po zakupie urządzenia. Taki model biznesowy rozwija się szczególnie dynamicznie na rynku amerykańskim. Eksperci przewidują jednak, że podobne rozwiązania będą coraz częściej spotykane także w Europie.
Reklamy stają się ważniejszym źródłem dochodu niż sprzedaż telewizorów
Raport Omdia pokazuje, że model biznesowy producentów telewizorów wyraźnie się zmienia. Jeszcze kilka lat temu głównym źródłem przychodów była sprzedaż samego urządzenia. Obecnie coraz większą rolę odgrywają reklamy wyświetlane na ekranie głównym systemów Smart TV oraz sponsorowane rekomendacje treści. Producenci zarabiają również na analizowaniu sposobu korzystania z telewizora i preferencji użytkowników. Dane te pozwalają lepiej dopasowywać reklamy, co zwiększa ich wartość dla reklamodawców. Dzięki dodatkowym wpływom firmy mogą utrzymywać konkurencyjne ceny telewizorów mimo rosnących kosztów pamięci i innych komponentów. Według danych za pierwszy kwartał 2026 roku sprzedaż telewizorów wzrosła o 6% względem analogicznego okresu poprzedniego roku. Analitycy wskazują, że wpływ na to miały między innymi stabilne ceny oraz zbliżające się Mistrzostwa Świata FIFA. Nawet telewizory klasy premium korzystają z tych samych systemów operacyjnych co tańsze modele, dlatego również wyświetlają reklamy i mogą zbierać dane użytkowników. Dla producentów oznacza to stałe źródło przychodów przez cały okres użytkowania urządzenia.
Europa podąża śladem USA, ale użytkownicy nadal mają wybór
Najbardziej rozwinięty model reklamowy funkcjonuje obecnie w Stanach Zjednoczonych. Platformy takie jak Roku czy Amazon Fire TV od lat finansują część swojej działalności właśnie dzięki reklamom oraz analizie danych użytkowników. Dobrym przykładem jest również Walmart, który przejął markę Vizio, aby połączyć dane z telewizorów z informacjami o zakupach klientów w swoich sklepach. Według Omdia podobny kierunek rozwoju będzie coraz bardziej widoczny także w Europie. Dynamicznie rozwijają się nowe platformy Smart TV, takie jak Vidaa, Titan OS czy TiVo OS, które mocno opierają się na reklamach i usługach internetowych. Analitycy przewidują, że do 2030 roku ich udział w rynku znacząco wzrośnie. Nie oznacza to jednak, że użytkownicy są całkowicie pozbawieni wyboru. Osoby, które nie chcą oglądać reklam ani udostępniać danych o swoich nawykach, mogą po prostu nie podłączać telewizora do internetu. W takim przypadku Smart TV działa jak klasyczny ekran, a wszystkie funkcje multimedialne można realizować za pomocą zewnętrznego odtwarzacza, takiego jak Apple TV, Chromecast czy konsola. To rozwiązanie pozwala uniknąć zarówno reklam, jak i zbierania danych przez producenta telewizora.
Producenci telewizorów coraz częściej zarabiają nie na sprzedaży sprzętu, lecz na reklamach i usługach dostępnych w systemach Smart TV. Dzięki temu ceny urządzeń pozostają atrakcyjne mimo rosnących kosztów produkcji. Trend, który od lat dominuje w USA, stopniowo rozszerza się również na Europę, choć użytkownicy nadal mogą ograniczyć reklamy i ochronić swoją prywatność, rezygnując z podłączania telewizora do internetu.
źródło: flatpanelshd
Redakcja Choose TV












