Producent twierdzi, że to będzie najlepszy telewizor RGB Mini-LED 2026 roku. I wiecie co? Jestem skłonny w to uwierzyć. Mowa o True RGB – nowej linii flagowców od Sony. Japończycy zaprosili nas za zamknięte drzwi na specjalny pokaz w Wielkiej Brytanii, skąd przywieźliśmy kilka ciekawostek. Sprawdziliśmy, jak te ekrany wypadają w starciu z konkurencją i o co tak naprawdę chodzi z tym „prawdziwym” RGB.
Czym jest technologia RGB Mini-LED?
Jeśli ostatnio nie śledziliście nowinek, oto ekspresowe wyjaśnienie. W klasycznym Mini-LED-zie diody dające światło są białe. W RGB Mini-LED diody są trójbarwne, więc tworzą kolory już na poziomie podświetlenia, bez kombinowania z dodatkowymi filtrami czy kropkami kwantowymi (QLED).
W teorii brzmi to pięknie: wyższa jasność, bardziej nasycone kolory i lepsze kąty widzenia. W praktyce? Testowaliśmy już takie telewizory innych marek i bywało różnie. Na skomplikowanym obrazie podświetlenie potrafi się zgubić, diody zaczynają świecić na biało i czar nasyconych kolorów po prostu pryska. Na dodatek trójbarwne diody zajmują więcej miejsca, przez co ucierpieć może liczba stref wygaszania a co za tym idzie otrzymamy gorszą czerń.
„True RGB” według Sony
Sony wchodzi w ten temat z pozycji weterana. Japończycy przypomnieli nam na wydarzeniu, że nad tym rozwiązaniem pracowali 20 lat temu (przy modelu QUALIA 005). Przez ponad 2 dekady inżynierowie skupiali się na najtrudniejszym zadaniu: sterowaniu diodami. I to ma być ich największa przewaga.
Sony używa własnych sterowników do precyzyjnego zarządzania każdą diodą. Żeby telewizor dostał metkę „True RGB”, musi spełnić dwa warunki:
Niezależna kontrola trzech składowych – system musi stale kontrolować barwę i jasność składowej czerwonej, zielonej i niebieskiej, dopasowując je do obrazu. Nie ma mowy o przechodzeniu w tryb zwykłego "białego" Mini-LED-a przy trudnych scenach.
Fizyczne diody, a nie sztuczki: Muszą to być osobne, prawdziwe źródła światła. Niektórzy konkurenci na rynku oszukują chociażby przy tworzeniu czerwieni za pomocą luminoforu. Choć rozwiązania z luminoforem w nie są na ogół złe, Sony odcina się od "pół środków".
Jest to o tyle ważne, ponieważ nazewnictwo tej technologii staje się skomplikowane ze względu na oznaczenia stosowane przez konkurencję (np. Micro RGB, RGB MiniLED czy Micro RGB evo / Mini RGB). Wyróżnik „True RGB” ma jednoznacznie wskazywać na realizację obu powyższych założeń.
Sony Bravia 9 II w akcji
Na pokazie Sony nie bało się bezpośrednich porównań. Zestawili nowy model BRAVIA 9 II z już 2 letnią Bravią 9 oraz profesjonalnym monitorem studyjnym za, bagatela, 170 tysięcy złotych (BVM-HX3110), który służy u nas w redakcji jako wzorzec.
Kolory i jasność - Bravia 9 II
Nowa Bravia 9 II generuje miażdżący wolumen barw. Kolory są czystsze i jaśniejsze. Inżynierowie przytakiwali nam kiedy była wspominana jasność rzędu 4000 nitów ( nie oficjalnie) – jeśli to się potwierdzi, technologia LCD wejdzie na niespotykany dotąd poziom.
OLED kontra RGB Mini-LED
Obok postawiono flagowy OLED (BRAVIA 8 II). OLED wciąż wygrywa czernią w ciemnych scenach, ale przy pełnych, jasnych planszach nowa dziewiątka po prostu go deklasuje jasnością.
Kąty widzenia
Zaskoczeniem okazała się poprawa kątów widzenia. Pomimo zastosowania matrycy typu VA (podobnej jak w ubiegłorocznym modelu), charakter podświetlenia RGB sprawia, że światło dostosowuje barwę do wyświetlanego elementu. Spadki nasycenia pod kątem są mniejsze, a lekka łuna wokół obiektów jest odbierana przez ludzkie oko jako bardziej spójna kolorystycznie.
Sony True RGB 2026: Znamy ceny!
W tym roku Sony nie odświeża średniej półki ani OLED-ów (modele BRAVIA 8 II i BRAVIA 5 zostają z nami na kolejny rok). Cała praca w tym roku poszła w nową technologię. Zobaczymy dwa modele RGB Mini-LED: BRAVIA 9 II oraz tańszą BRAVIA 7 II.
Wygląd: Nowa centralna stopa
Zamiast bocznych nóżek dostajemy centralną podstawę z elementem przypominającym ryflowane szkło (fajny efekt „unoszenia się” nad szafką i rozpraszania światła). Ramki są teraz smuklejsze i czarne, a nie srebrne.
Rozmiary i powłoki matryc
BRAVIA 9 II dostała matową powłokę, która genialnie tłumi odbicia światła i nie psuje przy tym kolorów. Pojawia się też gigantyczny rozmiar 115 cali, ale uwaga – tam powłoka jest satynowa, a nie matowa.
BRAVIA 7 II ma być najbardziej uniwersalna (rozmiary od 50 do 98 cali). Wykończenie jest nieco mniej „prestiżowe”, a na pokładzie znajdziemy prawdopodobnie mniej diod RGB niż we flagowej dziewiątce.
Gaming i... wpadka z portami?
W specyfikacji modeli flagowych BRAVIA 7 II oraz BRAVIA 9 II maksymalna wartość odświeżania zatrzymuje się na poziomie 120 Hz. Na pierwszy rzut oka, patrząc na specyfikacje konkurencji, która ściga się już na liczby rzędu 144 Hz, 240 Hz czy nawet 330Hz może wydawać się to wartością skromną. W praktyce jednak warto pamietać, że dla konsolowych graczy (PS5, Xbox Series X) jest to wartość w zupełności wystarczająca, ponieważ obecna generacja konsol i tak nie generuje więcej niż 120 klatek na sekundę. Wyższe wartości odświeżania mają realne znaczenie wyłącznie wtedy, gdy do telewizora podłączysz PCta.
Dużo większe kontrowersje budzi jednak kwestia wyposażenia w złącza. W topowych, flagowych modelach, które zobaczyliśmy na evencie, tylko dwa z czterech dostępnych portów HDMI były oznaczone jako standard 2.1. Oznacza to, że jeśli posiadasz jednocześnie dwie konsole nowej generacji i na przykład soundbar, który wymaga podpięcia pod port eARC, zabraknie Ci pełnoprawnych gniazd do obsługi najwyższej jakości sygnału.
Co jest o tyle absurdalne, że budżetowa, pozycjonowana znacznie niżej BRAVIA 3 II ma oferować pełne cztery złącza w standardzie HDMI 2.1. Trudno znaleźć logiczne wytłumaczenie dla decyzji, w której klient płacący nie małe pieniądze za flagowy produkt dostaje mniej portów 2.1 niż osoba wybierająca model podstawowy. Na samej prezentacji inżynierowie Sony również nie potrafili dać nam konkretnej odpowiedzi, z czego wynika taka konfiguracja w tych modelach.
Tanie telewizory: BRAVIA 3 II i BRAVIA 2 II
Na pokazie były też budżetowe modele BRAVIA 3 II oraz BRAVIA 2 II. To podstawowe ekrany bez lokalnego wygaszania. Ciekawostką jest BRAVIA 3 II, która ma być najtańszym telewizorem 120 Hz od Sony, skrojonym pod graczy. Zobaczymy jednak, jak poradzi sobie cenowo na tle agresywnej chińskiej konkurencji z Mini-LED-ami.
Nowości audio: Koniec z gotowymi zestawami?
Sony pokazało na prezentacji sporo sprzętu audio, w którym widać jeden główny trend – producent całkowicie przestawia się na systemy modułowe zamiast sztywnych, gotowych zestawów. Zmiany zaczynają się już w samych telewizorach. Modele BRAVIA 7 II oraz 9 II dostały przebudowany system audio z dodatkowymi przetwornikami na plecach obudowy, co ma zapewnić lepszą przestrzeń i dźwięk nadążający za obrazem.
Jeśli chodzi o sprzęt zewnętrzny, najważniejszą nowością jest system Trio. To zupełnie nowa konstrukcja składająca się z małego głośnika centralnego (w formie mini-soundbara) oraz dwóch kolumn bocznych. Całość stworzono z myślą o rozbudowie – w zależności od potrzeb i budżetu, w dowolnym momencie można dokupić do niego bezprzewodowy subwoofer oraz tylne głośniki satelitarne.
W podobnym kierunku idą zaprezentowane nowości z serii Bar oraz Theatre. Sony rezygnuje z pakowania soundbarów i subwooferów do jednego kartonu. Kupujesz samą belkę grającą, a resztę klocków basowych czy przestrzennych dobierasz samodzielnie z oferty producenta. Oczywiście w ofercie znajdzemy też gotowe zestawy, ale zdecydowana większość jest właśnie "modułowa".
True RGB to najlepsze telewizory LCD ostatniej dekady?
Jeżeli deklaracje producenta oraz to, co zobaczyliśmy na pokazie za zamkniętymi drzwiami (o czym na ten moment nie możemy mówić), rzeczywiście potwierdzą się w praktyce, to nowa BRAVIA 9 II ma ogromną szansę stać się najlepszym telewizorem LCD ostatnich lat. Pytanie tylko, czy zapowiedzi inżynierów i pokazowe warunki przełożą się na rzeczywistość, z jaką zetkniecie się we własnych domach. To oczywiście zweryfikujemy w naszych niezależnych testach, które już niedługo pojawią się na łamach naszej strony.
Michał Wołoszyn












