Blaupunkt UGC5500S vs Samsung S90H (WOLED)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Blaupunkt UGC5500S
Sprawdź cenę

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung S90H (WOLED)
20 999 

S90H / S92H / HAE / HAT

Info

Dostępne przekątne: 43”50”55”65”75”

Dostępne przekątne: 42”48”55”65”83”

Matryca: LCD IPS

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

5.0

8.4

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    4.2

    8.6

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    4.1

    8.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    4.1

    8.5

  • Granie na konsoli

    5.4

    9.7

  • Telewizor jako monitor do komputera

    6.0

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    4.0

    6.5

  • Funkcje użytkowe

    5.1

    7.3

  • Aplikacje

    9.6

    9.3

  • Jakość dźwięku

    6.0

    8.4

Zalety

  • System Google TV: gigantyczna biblioteka aplikacji

  • Stosukowo niski inputlag

  • Dobre kąty widzenia: dzięki matrycy IPS

  • Praca z PC: wzorowa czytelność czcionek (Chroma 4:4:4)

  • Odświeżanie: 120 Hz przy rozdzielczości Full HD

  • Obecność klasycznego wyjścia mini-jack

  • Całkiem przyjemny dźwięk: czysty i głośny ponad standard "budżetowy"

  • Perfekcyjna czerń i nieskończony kontrast (OLED)

  • Bardzo wysoka jasność HDR (sięgająca 1400 nitów)

  • Skuteczna powłoka antyrefleksyjna (Matowa, Glare Free)

  • Wzorcowe odwzorowanie barw po kalibracji

  • Świetna płynność ruchu (brak smużenia)

  • Rewelacyjny dla graczy (4x HDMI 2.1, VRR, ALLM, niski input lag)

  • Funkcja Game Motion Plus

  • Odświeżanie do 165 Hz

  • Szerokie kąty widzenia

  • Szybki i kompletny Tizen

  • Dobry dźwięk

Wady

No like
  • Bardzo słaba czerń i kontrast

  • HDR: niska jasność (250 nit) i brak realnego efektu

  • Płynność systemu: ociężałe działanie i "otępiały" pilot

  • Ruch: całkowity brak cyfrowych upłynniaczy w menu

  • Obróbka obrazu: widoczny overscan i artefakty w ruchu

  • W mocnym świetle kolory tracą "soczystość" (cecha powłok matowych)

  • Brak funkcji telewizyjnych jak np. nagrywanie na USB czy PIP

  • Brak wsparcia dla DTS:X (problem dla fanów płyt Blu-ray)

Czy warto kupić? Werdykt

Blaupunkt UGC5500S to podręcznikowy przykład bardzo taniego telewizora, który ma przede wszystkim dwa ogromne atuty: system Google TV oraz niezwykle niską cenę. To właśnie te dwa elementy sprawiają, że dla wielu osób będzie to łakomy kąsek. W trakcie testów znaleźliśmy dla niego też inne, świetne zastosowanie, jakim jest praca z komputerem. Dzięki wzorowej czytelności czcionek i dobrym kątom widzenia matrycy IPS, Blaupunkt zaskakująco dobrze radzi sobie jako tani monitor. Trzeba jednak mieć świadomość, że to urządzenie typowo budżetowe i tę oszczędność widać w jakości obrazu. Matryca jest po prostu ciemna, przez co trudno jej przebić się w trudniejszych warunkach oświetleniowych, nie mówiąc już o stworzeniu jakiegokolwiek realnego efektu HDR. Dodatkowo, mimo dobrych kątów widzenia, czerń na tym modelu pozostawia wiele do życzenia – wieczorami będzie ona raczej ciemnoszara, co jest typową cechą zastosowanej tu technologii IPS. Patrząc przez pryzmat ceny, jest to urządzenie, które ma walczyć na rynku nie jakością obrazu, a właśnie kwotą na paragonie. Blaupunkt UGC5500S idealnie odnajdzie się jako kolejny telewizor w domu, sprzęt na działkę albo do mniej ważnego pomieszczenia, gdzie obraz ma po prostu być, a my chcemy cieszyć się wszystkimi dobrodziejstwami i aplikacjami, jakie daje Google TV.

Samsung S90H to telewizor, który po prostu robi kapitalne wrażenie. Połączenie absolutnej czerni OLED-a, wysokiej jasności i świetnej ostrości w ruchu daje obraz, od którego trudno oderwać wzrok. I właśnie tego oczekujemy od dobrego telewizora OLED. Bardzo dobrze sprawdza się też matowa powłoka antyrefleksyjna. Dzięki niej odbicia światła w słoneczny dzień przestają być większym problemem, a ekran zachowuje dobrą czytelność nawet w jasnym salonie. Co ważne, zastosowana tu matryca WOLED lepiej radzi sobie również z utrzymaniem głębokiej czerni w mocnym oświetleniu. S90H przekonuje jednak nie tylko jakością obrazu. Dostajemy również błyskawicznie działający system Tizen, bardzo rozbudowany zestaw funkcji dla graczy z Game Motion Plus na czele oraz zaskakująco dobre, mięsiste brzmienie wbudowanych głośników. Dzięki temu jest to model, który dobrze sprawdza się nie tylko podczas wieczornego seansu, ale również w codziennym użytkowaniu.

Czy są jakieś słabsze strony? Oczywiście. Przejścia tonalne nie są aż tak dobre jak w wariancie QD-OLED, a kąty widzenia pozostają odrobinę węższe. W praktyce są to jednak raczej drobiazgi, którymi większość użytkowników nie powinna zaprzątać sobie głowy. Tym bardziej że WOLED ma też własne przewagi, szczególnie podczas oglądania w jasnym pomieszczeniu. W ogólnym rozrachunku wariant QD-OLED nadal pozostaje nieco lepszy, ale tym razem różnica nie jest już tak wyraźna jak rok temu. Dla większości osób nie będzie to czynnik, który powinien decydować o wyborze telewizora. Dlatego nasza rada brzmi następująco: zamiast przesadnie skupiać się na rodzaju matrycy zastosowanej w S90H, wybierzcie rozmiar najlepiej dopasowany do pomieszczenia. Niezależnie od tego, czy kupicie wariant z matrycą WOLED, czy QD-OLED, dostaniecie dojrzały, uniwersalny i bardzo dobrze wyważony telewizor. Jak co roku, seria S90 ma murowane miejsce w czołówce najbardziej opłacalnych OLED-ów 2026 roku.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
RCA (Chinch)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Średnia
Premium
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

2.2/10

10/10

Strefowe wygaszanie: Nie

Kontrast:

Test Blaupunkt UGC5500S Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,000:1

Test Blaupunkt UGC5500S Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,100:1

Test Blaupunkt UGC5500S Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,150:1

Test Blaupunkt UGC5500S Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,100:1

Test Blaupunkt UGC5500S Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,050:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Mówiąc bez ogródek: pod względem czerni jest po prostu bardzo słabo. Nasze pomiary na planszach testowych tylko potwierdziły to, co widzieliśmy gołym okiem – wynik w okolicach 1000:1 to w dzisiejszych czasach, nawet w tej półce cenowej, wynik rozczarowujący. W filmowych warunkach ta "czerń" po prostu nie istnieje. Żeby nie być gołosłownym, odpaliliśmy jedną z naszych ulubionych scen testowych – przelot helikopterem w „Sicario 2” (możecie to zresztą zobaczyć na filmie, który wrzuciliśmy poniżej). Zamiast smolistej, głębokiej nocy, dostaliśmy obraz, który jest... granatowy. Wszystko, co na ekranie powinno być mroczne i tajemnicze, w rzeczywistości świeci na ciemnoniebiesko. To jest właśnie ta cena, którą płacimy za zastosowanie panelu IPS. Z jednej strony dostajemy całkiem przyzwoite kąty widzenia, więc jeśli oglądacie telewizję całą rodziną pod różnymi kątami, obraz nie traci tak bardzo na nasyceniu. Z drugiej jednak strony, jeśli planujecie wieczorne seanse przy zgaszonym świetle, ten brak kontrastu będzie Was kłuć w oczy od pierwszej minuty.

Jako że Samsung S90H wykorzystuje wyświetlacz organiczny, w kategorii kontrastu i czerni zasługuje na najwyższą możliwą ocenę. Dotyczy to oczywiście obu dostępnych na rynku wariantów – zarówno testowanej przez nas wersji WOLED, jak i odmiany QD-OLED. Dzięki temu, że każdy piksel jest tutaj niezależnym źródłem światła i potrafi całkowicie się wygasić, telewizor serwuje nam bezwzględnie perfekcyjną czerń oraz nieskończony kontrast. W praktyce przekłada się to na genialną głębię obrazu i idealnie ostre odcięcie jasnych detali od ciemnego tła. O jakimkolwiek efekt poświaty (blooming), z którym do dziś zmagają się nawet topowe telewizory LCD z podświetleniem Mini LED, nie ma tu mowy. Prawdziwą magię panelu WOLED docenimy przede wszystkim podczas wieczornych seansów w zaciemnionym pokoju – ciemne partie kadrów zyskują wtedy niebywałą plastyczność, niesamowity trójwymiar oraz bogactwo ukrytych w cieniach szczegółów.

Jakość efektu HDR

3.8/10

7.7/10

Wspierane formaty
HDR10, HLG
HDR10, HDR10+, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 81.8%, Bt.2020: 60.3%
DCI P3: 99.4%, Bt.2020: 75.9%

Pomiar jasności w HDR:

Test Blaupunkt UGC5500S Jakość efektu HDR

Wynik

232 nit

Test Blaupunkt UGC5500S Jakość efektu HDR

Wynik

245 nit

Test Blaupunkt UGC5500S Jakość efektu HDR

Wynik

255 nit

Test Blaupunkt UGC5500S Jakość efektu HDR

Wynik

238 nit

Test Blaupunkt UGC5500S Jakość efektu HDR

Wynik

252 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1374 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1419 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1570 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1395 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

713 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Samsung S90H (WOLED)

Blaupunkt UGC5500S

Jasność barw RGB

Tutaj również nie będziemy owijać w bawełnę – jeśli szukacie telewizora pod kątem stricte kinowych wrażeń w HDR, to trafiliście pod zły adres. Blaupunkt UGC5500S niestety nie jest maszyną stworzoną do takich wyzwań. Wynika to przede wszystkim z jego bardzo niskiej jasności, którą zmierzyliśmy podczas naszych testów. Wynik na poziomie około 250 nitów na planszach filmowych mówi sam za siebie. To po prostu zbyt mało, by w ogóle móc mówić o jakimkolwiek realnym efekcie HDR. Prawdę mówiąc, wszystko, co jest tutaj wyświetlane w tym formacie, który można śmiało traktować jako nieco „podbity” tryb SDR. Spodziewaliśmy się tego, bo praktycznie każde urządzenie w tej cenie wykłada się na tym polu, ale czujemy się w obowiązku Was o tym uprzedzić. Producenci uwielbiają chwalić się na pudełkach naklejkami o kompatybilności z HDR, ale w rzeczywistości ten format tutaj po prostu nie istnieje – brakuje mu „paliwa” w postaci jasności.

Sytuacja jest o tyle trudna dla Blaupunkta, że mamy tu do czynienia z panelem o bardzo podstawowym pokryciu palety barw DCI-P3, sięgającym zaledwie około 80%. Nie uświadczycie tu żadnych zaawansowanych powłok poszerzających te możliwości (jak kropki kwantowe), przez co sceny, które w założeniu powinny tętnić mocno nasyconymi kolorami, na tym ekranie wydają się po prostu niedosycone. Dlatego mamy dla Was konkretną radę: nie forsujcie w tym modelu trybu HDR. Jeśli macie taką możliwość w ustawieniach aplikacji streamingowych – po prostu go wyłączcie. Zostając przy klasycznym trybie SDR, zyskacie pewność, że telewizor nie będzie próbował na siłę „ulepszać” czegoś, czego sprzętowo nie udźwignie.

Samsung S90H w wariancie WOLED to wciąż niezwykle jasny telewizor jak na model z tej półki cenowej, choć względem wersji QD-OLED wypada minimalnie ciemniej. Różnica nie jest jednak tak znacząca, jak w ubiegłorocznej serii F, gdzie rozpietość potrafiła sięgać nawet 500 nitów. Tutaj parametry obu matryc są bardzo zbliżone, a różnice w szczytowej jasności mieszczą się w granicach zaledwie 100–150 nitów. W pomiarach małych fragmentów obrazu S90H na panelu WOLED bez problemu osiąga poziom blisko 1500 nitów. Taki zapas mocy pozwala fenomenalnie oddać dynamikę efektów HDR – wszelkie rozbłyski, refleksy światła czy wybuchy mają odpowiednią siłę przebicia, dokładnie tak, jak zaplanowali to twórcy w studiu montażowym. Jak w przypadku większości wyświetlaczy OLED, kiedy cały ekran zalewa bardzo jasna scena, uruchamiają się systemy chroniące matrycę i jasność naturalnie spada do okolic 700 nitów. Warto jednak podkreślić, że to nadal znakomity rezultat na rynku. Częstokroć zauważalnie lepszy niż w przypadku wielu ekranów wykorzystujących technologię Mini LED z tego samego segmentu.

Pokrycie palety barw

Największa różnica między oboma wariantami S90H kryje się właśnie w sposobie reprodukcji i nasyceniu barw. Wynika to bezpośrednio z odmiennej budowy samej matrycy WOLED, która wykorzystuje dodatkowy, biały subpiksel. W efekcie kolory o bardzo wysokiej jasności nie osiągają aż tak intensywnego nasycenia, a wolumen szerokiej palety jest nieco bardziej ograniczony niż w technologii QD-OLED. Nie zmienia to jednak faktu, że w codziennym użytkowaniu różnice te będą dla większości widzów trudne do wyłapania. Zmierzona przez nas przestrzeń DCI-P3 sięga w panelu WOLED blisko 99%, co sprawia, że w zdecydowanej większości realnych scen filmowych oba warianty zaprezentują niemal identyczny obraz. Prawdziwy dystans ujawnia się dopiero w rzadszych, wyjątkowo wymagających produkcjach, które sięgają po ultra szeroką paletę BT.2020. Ze względu na specyfikę budowy panelu WOLED, pokrycie tego standardu jest tu o jakieś 15% niższe w porównaniu do S90HAT z matrycą QD-OLED, przez co najbardziej jaskrawe, mocno doświetlone barwy w HDR mogą sprawiać wrażenie ciut mniej soczystych.

Barwy fabrycznie

4.8/10

7.6/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Przyjrzeliśmy się też uważnie temu, jak Blaupunkt radzi sobie z kolorami w trybie filmowym i tutaj sprawa jest, krótko mówiąc, dwojaka. Ponownie musimy wyraźnie oddzielić to, co widzimy w standardowym formacie SDR, od tego, co dzieje się po włączeniu HDR-u, bo to dwa zupełnie inne światy. Zacznijmy od tej lepszej strony medalu. Jeśli planujecie na tym telewizorze oglądać klasyczną telewizję, YouTube’a czy starsze filmy, możecie liczyć na naprawdę nieźle zestrojone barwy. W naszym testowym egzemplarzu balans bieli w trybie filmowym wypadł nadwyraz poprawnie, co nas szczerze zaskoczyło. Oczywiście, żeby nie było zbyt różowo, dopatrzyliśmy się pewnych mankamentów. Patrząc na wykresy gammy, zauważyliśmy, że procesor ma problem z odpowiednim przyciemnieniem obrazu w jego najjaśniejszych partiach. Do tego dochodzi dość mocne, momentami zbyt agresywne nasycenie czerwieni, co skutkowało widocznymi błędami w odwzorowaniu niektórych odcieni. Mimo to, w ogólnym rozrachunku, obraz w SDR jest po prostu solidny i da się go oglądać bez grymasu na twarzy. Niestety, czar pryska w momencie, gdy wchodzimy ponownie w świat HDR. Tutaj Blaupunkt zachowuje się tak, jakbyśmy nagle przełączyli go w tryb sklepowy, i to w jego najgorszym wydaniu. Nadmiar niebieskiego koloru w balansie bieli jest tak duży, że aż wali po oczach, psując jakikolwiek realizm sceny. Do tego dochodzi fakt, że telewizor bardzo swobodnie interpretuje jasność, co przy analizie krzywej EOTF jasno pokazało, że przez większość czasu kolory wydają się po prostu sprane i pozbawione głębi. To zresztą idealnie widać po błędach kolorystycznych, które w tym trybie stają się ewidentne. Ponownie zostajemy więc z tym samym wnioskiem: Blaupunkt w trybie SDR wygląda znacznie lepiej i naturalniej niż w HDR, który sprawia wrażenie dodanego na siłę, bez odpowiedniego dopracowania.

W trybie Filmmaker, który gorąco polecamy uruchomić od razu po wyjęciu telewizora z pudełka, S90H oferuje bardzo dobre fabryczne strojenie kolorów. Barwy są naturalne i wierne intencjom twórców, bez uciążliwego przesycania znanego z bardziej agresywnych profili. Jak to jednak zazwyczaj bywa bez pełnej kalibracji, egzemplarz egzemplarzowi nierówny. W naszym teście w balansie bieli brakowało nieco składowej niebieskiej, przez co obraz delikatnie wpadał w cieplejsze, żółtawe odcienie. Zjawisko to było najbardziej zauważalne w jasnych kadrach, takich jak chociażby śnieżne sekwencje ze Star Wars. Dodatkowo przebieg gammy był nieznacznie zaniżony do wartości 2.2, co powodowało lekkie podbicie detali w cieniach. W trybie HDR strojenie wypadało nieco poprawniej, wykazując jedynie delikatne niedosycenie w rejonie czerwieni.

Barwy po kalibracji

6.4/10

9.2/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Może brzmieć to jak żart – wyciąganie profesjonalnej aparatury pomiarowej do telewizora za około tysiąc złotych / 250 dolarów ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tego nie sprawdzili. Pytanie brzmi: czy tak tani sprzęt w ogóle daje nam jakiekolwiek pole do manewru w kwestii kalibracji? Ku pewnie waszemu zdziwieniu, odpowiedź brzmi: tak, i to jak najbardziej. W menu Blaupunkta UGC5500S znaleźliśmy zaskakująco dużo opcji, które pozwoliły nam realnie popracować nad obrazem. Nie są to tylko puste suwaki; to konkretne narzędzia, dzięki którym mogliśmy zrobić użytek z naszych sensorów pomiarowych i oprogramowania. W trybie SDR efekty było widać gołym okiem. Udało nam się skutecznie wyeliminować problem, o którym pisaliśmy wcześniej – czyli to nadmierne, wręcz sztuczne nasycenie czerwieni. Naprawiliśmy też kwestię nieprawidłowego przyciemniania najjaśniejszych partii obrazu. Po kalibracji obraz w standardowym formacie stał się znacznie bardziej zrównoważony i po prostu poprawny. Jeśli chodzi o HDR, sytuacja znów była bardziej skomplikowana. Co prawda udało nam się „okiełznać” ten agresywny niebieski nalot w balansie bieli, ale widać było, że walczymy trochę na marne. Nawet po zmianie ustawień telewizor wciąż próbował po swojemu ingerować w obraz, jakby elektronika wiedziała lepiej od nas, jak ma wyglądać scena. Do tego dochodzi bariera sprzętowa, której nie przeskoczy żaden suwak – kolory w HDR nadal pozostają niedosycone. Wynika to po prostu z jakości samej matrycy; ona fizycznie nie potrafi wykrzesać z siebie tych najbardziej soczystych barw. Podsumowując ten wątek: jeśli ktoś z Was zapyta, czy da się skalibrować telewizor za „tysiaka”, odpowiadamy z pełnym przekonaniem: da się.

Po pełnej kalibracji można śmiało powiedzieć, że S90H w wersji WOLED wygląda niemal perfekcyjnie. W trybie SDR błędy przekłamania barw spadają do ultra niskich poziomów, a wartości Delta E niezwykle rzadko przekraczają granicę 2. To fenomenalny wynik, dlatego jeśli komuś zależy na idealnie wiernym odwzorowaniu kolorów, zdecydowanie warto pomyśleć o kalibracji. Bardzo dobrze wypada również skalibrowany tryb HDR, w którym udało się ustabilizować balans bieli i wyeliminować wcześniejsze odchylenia. Po profesjonalnym dostrojeniu naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić, bo telewizor serwuje obraz z niemal wzorcową naturalnością i plastyką. Minimalnie niższa ocena w tej kategorii względem wariantu QD-OLED wynika wyłącznie z opisanego wcześniej ograniczenia nasycenia w skrajnie jasnych scenach – same możliwości strojenia i wierność barwna stoją tu na najwyższym poziomie.

Płynność przejść tonalnych

6.4/10

8/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Patrząc na nasze fotografie testowe, naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić. Większość kolorów na załączonych obrazkach łączy się ze sobą niemal idealnie, tworząc gładkie gradienty bez wyraźnych "schodków". I faktycznie, w większości scen, w których robiliśmy te ujęcia, wyglądało to nadspodziewanie dobrze. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy przestajemy analizować stopklatki i zaczynamy po prostu oglądać filmy. W ruchu sytuacja zmienia się diametralnie. Podczas dynamicznych scen na ekranie zaczynają wyskakiwać artefakty, które są bezpośrednim skutkiem zastosowania tutaj po prostu słabego procesora obrazu. Niestety, statyczne zdjęcie nie jest w stanie oddać tego "szarpania" kolorów, ale musicie nam tutaj wierzyć na słowo: to, co na zdjęciu wygląda na czyste i gładkie, podczas seansu potrafi mocno rzucić się w oczy i zwyczajnie irytować. To właśnie z tego wynika nasza dość niska ocena w tej kategorii.

Płynność przejść tonalnych stoi tu na bardzo solidnym poziomie, a wariant z matrycą WOLED został zauważalnie poprawiony względem ubiegłorocznego modelu z serii F. Uciążliwe błędy gradientów i widoczne łączenia pasów pojawiają się znacznie rzadziej. Mimo tej wyraźnej poprawy nie jest to jeszcze poziom, jaki reprezentuje technologia QD-OLED. Niemal w każdym bezpośrednim porównaniu panel QD-OLED radzi sobie z płynnym przechodzeniem między odcieniami nieco precyzyjniej. Podsumowując: w kwestii gradientów na matrycy WOLED jest wyraźnie lepiej niż w poprzednich generacjach tych paneli, jednak wariacja QD-OLED wciąż utrzymuje w tej kategorii zauważalną przewagę.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

2.5/10

7.5/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
No
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
No
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Jeśli liczycie na to, że procesor w tym modelu w magiczny sposób "naprawi" słabej jakości sygnał z kablówki czy stare filmy z YouTube’a, to musimy Was rozczarować. Zdolności tego telewizora kończą się na absolutnie podstawowym upscalingiem, czyli po prostu rozciągnięciu obrazu do wyższej rozdzielczości. Robi to poprawnie o tyle, że obraz nie jest rozmazany, ale nie ma tu mowy o żadnym inteligentnym wyostrzaniu czy dodawaniu detali. Co gorsza, Blaupunkt jest całkowicie pozbawiony jakichkolwiek funkcji redukujących niechciane przejścia tonalne. Jeśli w oglądanym materiale pojawia się tzw. banding (czyli brzydkie "schody" zamiast gładkiego przejścia kolorów, np. na niebie), to ten telewizor wyświetli je Wam w całej okazałości. Dodatkowo, telewizor ma tendencję do lekkiego przycinania krawędzi obrazu. Zamiast wyświetlać 100% tego, co wysyła źródło, Blaupunkt nieco powiększa kadr, przez co tracimy detale znajdujące się przy samych brzegach ekranu. Podsumowując: w kategorii cyfrowego "polepszania" obrazu, Blaupunkt wypada po prostu słabo. Dostajemy surowy, nieobrobiony sygnał, ze wszystkimi jego wadami.

W kwestii samej redukcji posteryzacji Samsung zachował rozwiązania znane z ubiegłorocznych modeli. Dedykowana funkcja wygładzania gradientów radzi sobie całkiem sprawnie i potrafi skutecznie zamaskować niepożądane przejścia tonalne – co przy nieco bardziej podatnej na pasmowanie matrycy WOLED bywa przydatne. Trzeba jednak pamiętać o jej agresywnym działaniu. Mechanizm ten obok samych artefaktów potrafi wyczyścić drobne ziarno filmowe i delikatnie zmiękczyć detal. Ostatecznie jest to więc kwestia kompromisu, ale jeśli zależy nam na idealnie wiernym przekazie, bezpieczniej pozostawić tę opcję wyłączoną.

Również w obszarze skalowania trudniej mówić o przełomie. S90H korzysta z tego samego procesora NQ4 Gen3 co poprzednik, więc jakość upscalingu wypadła niemal identycznie. Układ bardzo dobrze wyostrza materiały niższej rozdzielczości, wyciągając z nich zadowalającą szczegółowość. Samsung nadal nie poradził sobie jednak ze starym problemem overscanu. W przypadku niektórych starszych nagrań czy materiałów archiwalnych brzegi obrazu bywają delikatnie przycięte. To niewielki mankament, ale szkoda, że producent wciąż go nie wyeliminował.

Smużenie i płynność ruchu

3.7/10

8.5/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
60Hz
165Hz
Opcja poprawy płynności filmów
No
OK
Opcja redukcji smużenia
No
OK
Funkcja BFI 60Hz
-
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
-
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
50%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie ():

Smużenie (4K@165Hz ):

Jeśli chodzi o płynność ruchu, Blaupunkt nie ma się czym bronić. Matryca 60 Hz w tej cenie to standard, więc nikt z nas nie liczył na idealnie ostry obraz w szybkich scenach akcji czy podczas meczu. Jednak największą bolączką tego modelu jest to, że w menu nie znajdziecie żadnych cyfrowych upłynniaczy. Producent nie dał nam żadnego pola do manewru – nie da się niczego wygładzić ani dostosować obrazu do własnych upodobań. Obraz jest zawsze "surowy" i dostajemy go dokładnie takim, jakim przesyła go źródło. Dla fanów kinowego "skakania" obrazu to może i dobrze, ale cała reszta musi się po prostu przyzwyczaić do braku jakiegokolwiek wspomagania ruchu.

Pod względem płynności ruchu S90H wypada po prostu świetnie. Tegoroczny panel oferuje odświeżanie podbite do 165 Hz, choć w praktyce korzyść z tego wyciągną głównie gracze podłączający mocny komputer. Przy filmach, serialach czy transmisjach sportowych tak wysokie odświeżanie nie ma żadnego znaczenia i obraz wygląda dokładnie tak samo jak przy standardowych 120 Hz. Niezależnie jednak od źródła, błyskawiczny czas reakcji matrycy OLED robi swoje – ruch jest czysty, a powidoki czy smużenie znane z ekranów LCD po prostu tutaj nie występują.

Funkcje dla graczy

3.5/10

9.6/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    No
    Yes
  • Zakres VRR
    No
    48 - 165Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    No
  • Poprawna implementacja HGiG
    No
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    No
    Yes
  • 4K@120Hz
    No
    Yes
  • Game bar
    No
    Yes

Jeśli chodzi o granie na Blaupunkcie, to cudów się nie spodziewaliśmy i faktycznie – lista funkcji nie jest zbyt długa. Mamy tu jednak dwie ciekawostki, o których warto wspomnieć, bo w tej cenie mogą być dla niektórych z Was istotne. Pierwszym plusem jest to, że telewizor całkiem sprawnie wykrywa podpiętą konsolę. Dzięki funkcji ALLM (Auto Low Latency Mode) sprzęt sam wie, kiedy zaczynacie rozgrywkę i automatycznie przełącza się w tryb z niskim opóźnieniem. To wygodne, bo nie trzeba za każdym razem grzebać w ustawieniach, żeby input lag nie psuł zabawy. Druga sprawa to prawdziwa ciekawostka, która nas zaskoczyła. Mimo że to panel 60 Hz, Blaupunkt potrafi wyświetlić obraz w 120 Hz przy rozdzielczości Full HD. Jasne, tracimy wtedy detale 4K, ale dla osób grających w bardziej dynamiczne, sieciowe strzelanki, gdzie płynność jest ważniejsza niż rozdzielczość, to naprawdę fajny i niespodziewany dodatek w tak tanim sprzęcie. Poza tymi dwoma punktami nie znajdziecie tu jednak nic więcej. Nie ma zaawansowanych systemów poprawy płynności dla graczy czy rozbudowanych pasków menu gamingowego. To prosty ekran do okazjonalnego pogrania.

Gracze powinni poczuć się przy S90H jak w domu, bo pod tym względem Samsung nie zostawił zbyt wielu powodów do narzekania. Telewizor ma cztery porty HDMI 2.1, a każdy z nich obsługuje VRR, ALLM oraz wysokie częstotliwości odświeżania. Do tego dochodzi Game Bar, czyli podręczne menu pozwalające szybko sprawdzić najważniejsze parametry i zmienić ustawienia bez wychodzenia z gry. Co ważne, Samsung poprawił również działanie trybu HGiG. W ubiegłorocznych modelach potrafił on sprawiać problemy przy współpracy z konsolą, natomiast w S90H działa już tak, jak powinien. Na tle konkurencji wyróżnia się przede wszystkim funkcja Game Motion Plus. Jest to specjalny tryb upłynniania przeznaczony do gier, który najlepiej sprawdza się w tytułach działających w 30 lub 60 klatkach na sekundę. Ruch staje się wyraźnie płynniejszy, a opóźnienie nadal pozostaje na rozsądnym poziomie. W naszych pomiarach wynosiło ono mniej niż 50 ms, więc nadal można komfortowo grać. To ważne, bo w wielu telewizorach włączenie podobnego upłynniacza powoduje tak duży wzrost input lagu, że sterowanie zaczyna być wyraźnie ociężałe. Samsungowi udało się znaleźć tutaj dobry kompromis. Nadal nie ma Dolby Vision Gaming, ale w praktyce Game Motion Plus może okazać się znacznie bardziej przydatną funkcją.

Input lag

8.6/10

10/10

SDR

1080p60
36 ms
10 ms
1080p120
25 ms
6 ms
2160p60
13 ms
10 ms
2160p120
6 ms

HDR

2160p60
12 ms
10 ms
2160p120
5 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
2160p120 DV

Ważnym punktem dla każdego gracza jest oczywiście input lag, czyli to, jak szybko telewizor reaguje na nasze ruchy na padzie. I tutaj Blaupunkt ma się czym pochwalić, choć wyniki są dość specyficzne. W rozdzielczości 4K opóźnienie wynosi zaledwie 12 ms. To świetny wynik. Przy takim lagu gra się po prostu fenomenalnie, a reakcja jest niemal natychmiastowa. Trochę szkoda jednak, że sytuacja zmienia się po przejściu w tryb 1080p. Tutaj input lag wzrasta do około 30 ms. Żeby była jasność: to nadal nie jest tragiczny wynik. Dla większości osób będzie on „bardziej niż akceptowalny” i podczas luźnego grania pewnie nawet tego nie poczujecie. Niemniej jednak szkoda, że nie udało się utrzymać tak dobrych parametrów, jakie widzieliśmy przy pełnym 4K. Mimo to, w ogólnym rozrachunku, jako tani ekran do konsoli Blaupunkt radzi sobie w tej kwestii naprawdę dzielnie.

Input lag to kolejny element, do którego naprawdę trudno się przyczepić. Przy sygnale 120 Hz zmierzyliśmy zaledwie około 5/6 ms, co jest wręcz rewelacyjnym wynikiem. Po przełączeniu na jeszcze wyższe częstotliwości odświeżania opóźnienie spadało do wręcz astronomicznie niskich wartości, praktycznie niewyczuwalnych podczas rozgrywki. Samsung S90H prezentuje wyniki absolutnie czołowe.

Współpraca z komputerem

6/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
6ms
Układ subpikseli matrycy
RGB
RWGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
60Hz
165Hz
G-Sync
Nie
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Jeśli planujecie podpiąć pod ten telewizor komputer, absolutnie kluczowe jest, abyście w menu znaleźli i włączyli opcję kompatybilności z PC. Kiedy to zrobicie, dzieje się magia – implementacja Chroma 4:4:4 i czytelność czcionek wskakuje na wzorowy poziom. Czytelność tekstu jest tutaj po prostu świetna. Oczywiście, nasza redakcyjna skrupulatność nie pozwoliłaby nam przejść obok tego sprzętu bez zajrzenia mu „pod maskę”. Przy bardzo specyficznych testach z cienkim, ciemnym tekstem dostrzegliśmy, że poziome i pionowe maski matrycy minimalnie różnią się od siebie poziomem jasności. Chcemy jednak uspokoić: to zjawisko jest tak delikatne, że podczas normalnego użytkowania, pisania maili czy przeglądania sieci, nie jesteście w stanie zauważyć tego gołym okiem. Podtrzymujemy nasze zdanie, że jako monitor stricte do dynamicznego grania na PC nie jest to wybór idealny (o czym pisaliśmy przy okazji odświeżania 60 Hz), ale jeśli ktoś z Was zastanawia się, czy na takim Blaupunkcie można komfortowo popracować – odpowiadamy: tak, jak najbardziej się da.

S90H świetnie odnajduje się w roli wielkoformatowego monitora do PC i to nie tylko ze względu na komplet gamingowych funkcji. Certyfikat NVIDIA G-Sync, niski input lag oraz obsługa odświeżania do 165 Hz sprawiają, że współpraca z komputerami typowo gamingowymi przebiega bez problemu. Pod kątem dynamiki i ostrości obrazu w grach pecetowych trudno stawiać mu jakiekolwiek zarzuty. Nieco inaczej wygląda sprawa podczas codziennej pracy biurowej, przeglądania internetu czy edycji tekstu. Choć czcionki pozostają dobrze czytelne, specyficzna budowa subpikseli matrycy WOLED (z dodatkowym białym subpikselem) potrafi o sobie dać znać. Przy siedzeniu bardzo blisko ekranu krawędzie liter i drobne elementy interfejsu mogą mieć delikatne kolorowe obwódki lub sprawiać wrażenie lekko zmiękczonych. Jest to cecha charakterystyczna paneli WOLED. W praktyce nie stanowi to jednak większego problemu. Testowaliśmy wariant 65-calowy, z którego naturalnie korzysta się z odległości około metra lub większej. Z takiego dystansu wspomniany efekt praktycznie zanika i nie przeszkadza w codziennej pracy. Może mieć natomiast większe znaczenie w najmniejszych wersjach, takich jak 42/48 cale, które często trafiają na biurko i są używane z odległości kilkudziesięciu centymetrów.

Kąty widzenia

5/10

7.6/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
71%
31%

Tutaj jest naprawdę bardzo dobrze. Niezależnie od tego, czy siedzieliśmy na wprost, czy na skraju kanapy, kolory nie traciły na nasyceniu. To duży plus, jeśli planujecie oglądać mecze czy filmy w większym gronie – nikt nie będzie narzekał, że u niego obraz wygląda gorzej. Choć matryce IPS słyną z dobrych kątów, w tym konkretnym modelu podczas patrzenia pod dużym skosem obraz dość wyraźnie traci na jasności. Co ciekawe, nasycenie barw wciąż pozostaje na swoim miejscu, ale sam ekran staje się po prostu ciemniejszy. Nie jest to coś, co dyskwalifikuje ten telewizor, ale warto o tym wiedzieć.

Kąty widzenia w Samsungu S90H są bardzo dobre i należą do jednych z najlepszych na rynku. To zasługa matrycy OLED, która podczas oglądania z boku nie traci tak szybko jasności ani nasycenia kolorów, jak ma to miejsce w wielu telewizorach LCD. Obraz długo zachowuje więc swój właściwy wygląd, co ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy oglądamy telewizję w większym gronie i nie wszyscy siedzą idealnie na wprost ekranu. Dopiero przy naprawdę dużym odchyleniu można zauważyć przewagę paneli QD-OLED. W ich przypadku kąty widzenia są praktycznie perfekcyjne, natomiast w wersji WOLED kolory i jasność zaczynają się wtedy delikatnie zmieniać.

Sprawność ekranu w dzień

4/10

6.5/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Matowy
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Bardzo dobre
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Samsung S90H (WOLED): 473 cd/m2

Blaupunkt UGC5500S: 245 cd/m2

W kwestii sprawności w dzień, Blaupunkt wypada po prostu przeciętnie. Wszystko rozbija się o niską jasność matrycy, która – jak już wspominaliśmy, oscyluje w okolicach 250 nitów. To zdecydowanie za mało, żeby ekran mógł swobodnie "przebić się" przez mocne światło wpadające do salonu. W efekcie, przy dużym nasłonecznieniu, obraz traci na wyrazistości i wydaje się nieco wyprany. Jest jednak jeden jasny punkt w tej kategorii, satynowa powłoka matrycy. Dzięki niej, nie mamy tu do czynienia z efektem lustra, który często sprawia, że zamiast filmu oglądamy odbicie własnej kanapy. Satyna fajnie rozprasza refleksy, co nieco ratuje sytuację. Mimo to, fizyki nie oszukamy: o ile powłoka dzielnie walczy z odbiciami, o tyle niska jasność ostatecznie kapituluje w starciu z promieniami słońca. Jeśli planujecie seans w środku dnia w bardzo jasnym pokoju, przygotujcie się na konieczność zaciągnięcia zasłon.

Jest jednak jedna rzecz, w której S90H z matrycą WOLED wypada lepiej od wersji QD-OLED. Chodzi o oglądanie w mocno nasłonecznionym pokoju. Dzięki obecności klasycznego polaryzatora czerń nie wpada tutaj tak mocno w szarość czy ciemną wiśnię, jak ma to miejsce w panelach QD-OLED. W połączeniu z nową, matową powłoką daje to bardzo dobre rezultaty. Obraz nawet przy mocnym świetle zachowuje więcej głębi, a kolory nie tracą tak szybko swojej soczystości. Nie oznacza to jednak, że ekran pozostaje całkowicie czarny w każdych warunkach. Przy bardzo mocnym oświetleniu można zauważyć delikatny fioletowy odcień, typowy dla matryc WOLED. W S90H jest on jednak częściowo tłumiony przez matową powłokę i nie rzuca się tak mocno w oczy.

Ostatecznie oba warianty wypadają w tej kategorii podobnie. WOLED lepiej radzi sobie z utrzymaniem czerni w jasnym pomieszczeniu, ale z drugiej strony osiąga nieco niższą jasność w SDR. W niektórych momentach różnica względem wersji QD-OLED może sięgać nawet około 150 nitów.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
White LED
WRGB OLED
Wersja oprogramowania podczas testów
RTM9.241015.007
T-RSMHDEUC-0100-120 4.3, E4601200, BT - G. albo 1204
Procesor obrazu
m7332 2GB RAM

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Blaupunkt UGC5500S Szczegóły dotyczące matrycy
Test Samsung S90H (WOLED) Szczegóły dotyczące matrycy

Blaupunkt UGC5500S

Samsung S90H (WOLED)

Funkcje telewizora

5.1/10

7.3/10

  • System
    Google TV
    Tizen
  • Szybkość działania
    Średnia
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    RCA (Chinch)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Nie
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Nie
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Nie
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Blaupunkt UGC5500S Funkcje telewizora
Test Blaupunkt UGC5500S Funkcje telewizora
Test Blaupunkt UGC5500S Funkcje telewizora
Test Blaupunkt UGC5500S Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Nie
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Nie
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Nie
    Tak

W kwestii funkcji Smart TV, Blaupunkt UGC5500S to klasyczny przykład urządzenia, w którym system jest jednocześnie jego największym atutem i największą bolączką. Z jednej strony mamy tutaj pełne Google TV, co w tej cenie jest ogromnym plusem. Dostajemy dostęp do gigantycznej biblioteki aplikacji i właściwie całą funkcjonalność, którą znamy z marek korzystających z tego oprogramowania. Nic tu nie jest wycięte na siłę, co w tak tanim telewizorze naprawdę cieszy. Niestety, trzeba uczciwie przyznać, że w wydaniu Blaupunkta system ten działa po prostu topornie. To typowa przypadłość niskobudżetowych telewizorów z Google TV – procesor ledwo nadąża za oprogramowaniem. Nawigacja po menu nie jest tak płynna, jak byśmy chcieli, a pilot potrafi reagować z wyraźnym opóźnieniem, sprawiając wrażenie "otępiałego". Oczywiście, jak już odpalicie konkretną aplikację i włączycie film, to wszystko działa stabilnie, ale samo przekopywanie się przez interfejs wymaga odrobiny cierpliwości.

Jeśli chodzi o funkcje klasycznej telewizji, Blaupunkt nie ma do zaoferowania niczego nadzwyczajnego. To proste urządzenie do podstawowych zadań. Na plus zasługuje pilot, który posiada klasyczną klawiaturę numeryczną, co przy skakaniu po kanałach kablówki jest po prostu wygodne. Mamy też Bluetooth, więc bez problemu podepniecie bezprzewodowe słuchawki czy głośnik. Telewizor posiada też fizyczne wyjście słuchawkowe mini-jack. W czasach, gdy producenci masowo wycinają to złącze, obecność "jacka" to ukłon w stronę osób posiadających starszy sprzęt audio lub po prostu preferujących klasyczne słuchawki na kablu. Mała rzecz, a cieszy.

Klasyczna telewizja

W przypadku zwykłej kablówki czy telewizji naziemnej Samsung nie serwuje żadnych rewolucji względem zeszłorocznego modelu. Odliczając marketingowe funkcje AI, dostajemy po prostu solidny, tradycyjny pakiet: komplet tunerów, slot CI na kartę dekodującą, telegazetę oraz wygodnego pilota RF, którym nie trzeba celować prosto w ekran. Problem w tym, że dokładnie to samo oferuje dziś rynkowa konkurencja, a S90H nie dodaje w tym temacie nic od siebie. Co więcej, z serii S90 wyleciała funkcja PIP, czyli obraz w obrazie. Jeśli ktoś lubił podglądać wiadomości w rogu ekranu podczas oglądania innego programu, tu niestety tego nie zrobi.

Smart TV: Tizen

O ile przy tradycyjnej telewizji trudno mówić o nowościach, o tyle Tizen w wersji na 2026 rok wypada naprawdę świetnie. Najważniejsza wiadomość jest taka, że system działa niesamowicie płynnie i reaguje na komendy bez zbędnego namysłu. Zniknęły jakiekolwiek przycięcia animacji czy lagowanie przy nawigacji po menu. Mimo że to autorska platforma Samsunga, a nie lubiany przez wielu Google TV, baza aplikacji jest kompletna – znajdziemy tu absolutnie wszystkie liczące się usługi VOD. Fani grania w chmurze też będą zadowoleni, bo sekcja gamingowa została mocno dopracowana. Pod kątem codziennej obsługi Smart TV to wyjątkowo szybkie i dojrzałe środowisko.

Aplikacje

9.6/10

9.3/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.3/10

9.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
Yes
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
No
WebP
Yes
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
Yes
24 Mpix
Yes
Yes
28 Mpix
Yes
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

W kwestii odtwarzania plików z USB, Blaupunkt radzi sobie całkiem solidnie. Sprawdziliśmy kilka najpopularniejszych formatów i w zasadzie wszystko, co najważniejsze, ruszyło bez marudzenia na fabrycznym odtwarzaczu. Nie jesteście więc zmuszeni do natychmiastowego ściągania dodatkowego softu zaraz po wyjęciu telewizora z pudełka, bo "na start" sprzęt jest po prostu samowystarczalny. Mimo to, korzystając z uroków Google TV, i tak polecamy Wam zainstalować coś zewnętrznego, jak VLC czy Kodi. Fabryczny player jest poprawny, ale to właśnie w tych zewnętrznych aplikacjach znajdziecie najwięcej opcji konfiguracji, lepszą obsługę napisów czy po prostu wygodniejszy interfejs. Skoro system daje Wam taką wolność, warto z niej skorzystać, żeby wycisnąć z multimediów tyle, ile się da.

Wbudowany odtwarzacz multimedialny bez problemu radzi sobie z większością popularnych formatów wideo, audio czy zdjęć. Baza obsługiwanych plików jest na tyle szeroka, że brak możliwości zainstalowania zewnętrznych aplikacji typu VLC w ogóle nie doskwiera. Natknęliśmy się jednak na jeden poważny błąd podczas próby otwarcia zdjęć w formacie HEIC z iPhone'a. Telewizor nie tylko nie wyświetlił plików, ale doprowadził do całkowitego zawieszenia Tizena. System przestał reagować na pilota i konieczne było wyciągnięcie wtyczki z gniazdka. To wyraźny błąd w oprogramowaniu, który Samsung powinien jak najszybciej załatać w kolejnej aktualizacji firmware'u.

Dźwięk

6/10

8.4/10

  • Maksymalna głośność
    85dB
    -
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

W kwestii audio Blaupunkt gra naprawdę dobrze, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że to typowy budżetowy telewizor. Widać, a właściwie słychać, że marka nie zapomniała o swoich korzeniach i jak na tak tanią konstrukcję, dźwięk wypada wręcz super. Oczywiście wyraźnie brakuje tu basu, ale całość jest głośna, a przy tym zaskakująco wyraźna. Co dla nas najważniejsze – nawet przy głośniejszym słuchaniu dźwięk nie jest mocno zniekształcony, co w tej cenie jest rzadkością i miłym zaskoczeniem.

Teoretycznie specyfikacja audio w serii S90 od kilku lat stoi w miejscu. Nadal otrzymujemy układ 2.1 o łącznej mocy 40 W, więc przed testami zakładaliśmy, że wyraźnie lepszy dźwięk może dotyczyć głównie największych wariantów. Tymczasem również testowany przez nas model 65-calowy zagrał zauważalnie lepiej od poprzedników. Brzmienie jest pełniejsze, bardziej dynamiczne i ma więcej "masy", niż sugerowałyby suche dane techniczne. Nie wiemy, czy Samsung zmienił coś w samych głośnikach, czy poprawa wynika głównie z lepszego strojenia i optymalizacji oprogramowania, ale efekt słychać od pierwszych chwil. Jak na tak smukły telewizor S90H radzi sobie naprawdę dobrze i dla wielu osób może okazać się wystarczający nawet bez soundbara. Ponarzekać możemy właściwie tylko na brak obsługi DTS:X, który niestety coraz częściej znika z telewizorów. Jest za to Dolby Atmos, więc użytkownicy serwisów streamingowych raczej nie odczują większego problemu. Niedosyt mogą mieć głównie osoby korzystające z płyt Blu-ray, gdzie ścieżki DTS nadal pojawiają się dość często.

* W teście korzystaliśmy z wariantu S90H. W sprzedaży dostępny jest również model S92H, wyposażony w dwa dodatkowe przetworniki o mocy 20 W. Daje to układ 2.1.2 o łącznej mocy 60 W, więc można w nim spodziewać się mocniejszego i bardziej przestrzennego dźwięku. Nie możemy jednak tego potwierdzić, ponieważ nie mieliśmy okazji testować tej wersji.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

85dBC (Max)

75dBC

Brak danych akustycznych

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy