Hisense E8Q od początku sprawia wrażenie telewizora, który chce pokazać, że w tej cenie można dostać coś naprawdę solidnego. Mini-LED w duecie z matrycą VA przekłada się na głęboką czerń, wysoki kontrast i jasność, która spokojnie poradzi sobie nawet w mocno nasłonecznionym salonie. Do tego dochodzą gładkie, niemal perfekcyjne przejścia tonalne, dzięki czemu obraz wygląda naturalnie i ma sporo głębi. Gracze też mają tu czego szukać – VRR, ALLM, odświeżanie 144 Hz w 4K i nawet 240 Hz w Full HD sprawiają, że rozgrywka jest płynna i responsywna. Są jednak drobne minusy. Brakuje wsparcia dla funkcji HGiG, która mogłaby lepiej dostosować jasność HDR w grach, a system Vidaa wciąż nie ma wszystkich popularnych aplikacji. Mimo tych drobnych potknięć E8Q to propozycja, którą można brać pod uwagę w ciemno, jeśli szukacie Mini-LED-a z mocnym obrazem, świetnymi możliwościami w grach i przyzwoitą ceną.
R85H to przede wszystkim bardzo uniwersalny telewizor, który dobrze sprawdza się właściwie w każdym zastosowaniu. Oferuje dobrą czerń, wysoką jasność, nasycone kolory i szybką matrycę, więc równie dobrze odnajduje się przy filmach, sporcie, graniu czy zwykłej telewizji. Do tego dochodzi rozbudowany system Tizen, komplet najważniejszych funkcji dla graczy i przyzwoite zachowanie w jasnym pomieszczeniu. Nie jest to model, który od pierwszych minut robi takie wrażenie jak najlepsze OLED-y producenta, ale trudno wskazać w nim jedną cechę, która mocno ograniczałaby jego zastosowanie. I właśnie ta wszechstronność jest jego największą zaletą.
Najwięcej uwagi przy R85H przyciąga oczywiście nowe podświetlenie Micro RGB. W naszych testach rzeczywiście pokazało ono pewną przewagę nad klasycznym Mini-LED-em, choć nie zawsze tak dużą, jak można byłoby oczekiwać po materiałach producenta. Najlepiej widać ją na prostszych fragmentach obrazu, gdzie intensywne czerwienie, zielenie czy błękity potrafią wyglądać naprawdę efektownie. Nieco lepiej wypadają również kąty widzenia, bo kolory oglądane z boku zachowują swoje nasycenie lepiej niż w typowych telewizorach LCD. Z drugiej strony w bardziej złożonych scenach pełny potencjał trójkolorowego podświetlenia nie zawsze jest wykorzystywany. Stosunkowo niewielka liczba stref lokalnego wygaszania ogranicza precyzję sterowania światłem, a przy bardzo nasyconych elementach czasami można zauważyć delikatne przenikanie koloru na sąsiednie jasne fragmenty obrazu. Podświetlenie RGB daje mu realne korzyści, ale nie zmienia całkowicie jego charakteru.
Dlatego R85H traktowalibyśmy przede wszystkim jako nieco lepszą i ciekawszą alternatywę dla QN80H, a nie model, który trzeba kupić za wszelką cenę właśnie ze względu na nowe podświetlenie. Ostatecznie największą siłą tego modelu nie jest jedna konkretna technologia, ale to, że dobrze sobie radzi z niemal każdym zadaniem.