LG C4 jest telewizorem, który w swojej półce cenowej prawdopodobnie dla wielu użytkowników nie będzie posiadać konkurencji. Dzięki szerokim możliwościom na zakup zdecydują się na niego osoby poszukujące zarówno telewizora stricte do filmów i seriali, ale również i gier. Rozbudowany system WebOS i pilot działający jak mysz będą z pewnością dużym ułatwieniem w codziennym użytkowaniu i sprawią, że raczej już zostaniemy z tą marką na dużo dłużej. Matryca OLED, którą producent zaimplementował, będąca wynikiem ponad 10-letniej historii, pokazuje, że ten nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Wyniki jasności w materiałach HDR stoją bardzo solidnie i są w stanie pokazać obraz niesamowicie dynamiczny i głęboki. Tutaj warto wspomnieć o znakomicie zaimplementowanej funkcji dynamicznego mapowania tonów, dzięki której obraz HDR10 wygląda prawie tak samo dobrze jak Dolby Vision. A jeśli jesteśmy już przy wierności wizji artystycznej, to nie można zapomnieć o tym, jak podatne na kalibrację są telewizory LG, pozwalające na bardzo dużą swobodę w działaniu kalibratora i klasyczną kalibrację dla użytkownika domowego oraz 3D LUT dla profesjonalistów. Jeśli jednak szukamy telewizora do gier, to LG C4, tak jak większość telewizorów OLED producenta, będzie idealnym wyborem. Dzięki implementacji złącz HDMI 2.1 i wykorzystaniu pełnego ich potencjału, możemy cieszyć się niezwykle płynną rozgrywką ze wszystkimi dobrodziejstwami, takimi jak: VRR, ALLM, FreeSync czy G-Sync. Oczywiście matryca, posiadająca maksymalne odświeżanie na poziomie 144 Hz i rozbudowany upłynniacz, pozwoli również na bardzo płynny i ostry obraz podczas transmisji wszelakich wydarzeń sportowych. Nie sposób nie wystawić wysokiej noty LG OLED C4, gdyż telewizora w podobnym przedziale cenowym, z tak zaawansowanymi funkcjami, trudno się doszukać wśród konkurencji.
Sony Bravia 2 II to telewizor, który najlepiej odnajduje się w prostych, codziennych zastosowaniach. I podejrzewamy, że sporo osób będzie wybierało go przede wszystkim właśnie ze względu na Google TV. System daje dostęp do ogromnej liczby aplikacji i serwisów streamingowych, mamy też Chromecast, AirPlay czy wygodne wyszukiwanie głosowe. Sam telewizor nie działa może tak szybko jak droższe modele Sony, ale pod względem możliwości trudno mieć tutaj większe zastrzeżenia. Co ważne, przy takim zwykłym oglądaniu również jakość obrazu wypada całkiem przyzwoicie. Szczególnie dobrze Bravia 2 II radzi sobie z materiałami SDR, czyli zwykłą telewizją, YouTube'em czy sporą częścią starszych filmów i seriali. Fabryczny tryb Kino jest już całkiem sensownie ustawiony, kolory wyglądają naturalnie i właściwie bez większego grzebania w ustawieniach można po prostu zacząć oglądać. I naszym zdaniem właśnie tutaj Bravia 2 II pokazuje się z najlepszej strony – jako prosty Smart TV do codziennego użytku, a nie telewizor, który ma zachwycać możliwościami samego panelu.
Trzeba jednak pamiętać, że napis „Bravia” na obudowie nie oznacza automatycznie świetnej jakości obrazu. Bravia 2 II korzysta z matrycy IPS o bardzo niskim kontraście i właśnie to jest jej największym problemem. W dzień nie przeszkadza to aż tak mocno, ale wystarczy wieczorem zgasić światło, żeby czerń zaczęła przypominać bardziej ciemną szarość. Oczywiście w zamian dostajemy dobre kąty widzenia, więc jeżeli telewizor stoi w dużym salonie i ogląda go kilka osób z różnych miejsc, IPS ma tutaj swoją zaletę. Tyle że jest ona okupiona właśnie słabą czernią. Nie jest to również telewizor stworzony z myślą o efekcie HDR czy bardziej wymagających graczach. Około 300 nitów jasności i wąska paleta barw sprawiają, że materiały HDR nie pokazują tutaj zbyt wiele ponad to, co możemy zobaczyć w SDR. Matryca 60 Hz z brakiem szerszych możliwości dla graczy również jasno pokazują, że gaming nie jest w tym modelu priorytetem.
I właściwie nie byłoby w tym wszystkim większego problemu, bo od podstawowego modelu Sony dokładnie tego się spodziewaliśmy. Największym kłopotem Bravii 2 II jest jednak cena. W podobnych pieniądzach bez większego problemu znajdziemy telewizory konkurencji, szczególnie marek koreańskich i chińskich, które oferują już znacznie więcej – od matryc 120 Hz po podświetlenie Mini-LED z lokalnym wygaszaniem. Dlatego Bravia 2 II sama w sobie nie jest złym telewizorem. Jest po prostu zbyt droga jak na to, co oferuje. Gdyby jej cena była wyraźnie niższa, jako prosty telewizor do codziennego oglądania miałaby znacznie więcej sensu.