SmartTV: FireTV
W85B działa na systemie Fire TV i trzeba przyznać – to spory krok do przodu w porównaniu do dawnych autorskich rozwiązań Panasonica. Mamy tutaj, obsługę AirPlay, screen mirroring, a nawet sterowanie głosowe przez Alexę. Brzmi nowocześnie i w praktyce faktycznie daje sporo możliwości. Problem w tym, że w Europie Fire TV wciąż wygląda trochę jak „gość na walizkach”. Działa przyzwoicie, ale zdarzają się mikroprzycięcia, interfejs nie zawsze reaguje tak płynnie, jakbyśmy tego chcieli, a w menu można natrafić na koślawe tłumaczenia. To nie jest jeszcze poziom największych graczy typu GoogleTV czy nawet Tizena, ale i tak zmiana na plus względem tego, co Panasonic miał wcześniej. Najgorze jednak w tym wszystkim jest to, że bilbioteka aplikacji FireTV jest dość skromna i to jest jego największy hamulcowy.
Klasyczne funkcje telewizyjne
W kwestiach typowo telewizyjnych jest całkiem nieźle – mamy klasycznego pilota z pełną klawiaturą numeryczną, przejrzysty przewodnik EPG, a także możliwość nagrywania programów z wbudowanego tunera na zewnętrzny dysk USB (np. pendrive). Minusem jest brak opcji programowania nagrań z wyprzedzeniem – można więc nagrywać „tu i teraz”, ale nie ustawić nagrań na później.
Google TV
Xiaomi S Mini 2026 pracuje pod kontrolą systemu Google TV, który pozostaje jedną z najbardziej rozbudowanych platform Smart TV. Znajdziemy tutaj praktycznie wszystkie najpopularniejsze aplikacje, takie jak Netflix, YouTube, Prime Video, Disney+, HBO Max czy Canal+, a dzięki sklepowi Google Play możemy zainstalować również wiele innych programów. Nie zabrakło także obsługi Asystenta Google, Chromecasta oraz możliwości sterowania telewizorem z poziomu smartfona.
Niestety w mniejszych wariantach system nie działa tak płynnie, jak byśmy tego oczekiwali. Przełączanie między aplikacjami czy poruszanie się po menu potrafi chwilę potrwać, a sam interfejs czasami reaguje z niewielkim opóźnieniem. Nie jest to poziom, który uniemożliwia korzystanie z telewizora, ale na tle konkurencji widać, że nie jest to najszybsze wydanie Google TV na rynku.
Funkcje klasyczne
Jeżeli korzystamy głównie z klasycznej telewizji, Xiaomi nie oferuje niczego ponad to, czego można oczekiwać od współczesnego telewizora. Do dyspozycji mamy elektroniczny przewodnik po programach oraz telegazetę. Producent dołącza także pilot z klasyczną klawiaturą numeryczną, co dziś spotyka się coraz rzadziej, ale dla wielu osób nadal będzie wygodnym rozwiązaniem podczas przełączania kanałów.
Na uwagę zasługuje natomiast obecność analogowego wyjścia słuchawkowego mini-jack. To element, który z roku na rok coraz częściej znika z telewizorów, ustępując miejsca wyłącznie cyfrowym wyjściom audio. Dzięki temu bez problemu można podłączyć starsze słuchawki przewodowe lub głośniki bez konieczności stosowania dodatkowych przejściówek.