PHILIPS MLED920 / MLED910 vs Panasonic W95B

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

PHILIPS MLED920 / MLED910
2 999 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Panasonic W95B
7 999 

MLED920 / MLED910

Info

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Titan OS

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Amazon FireTV

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

6.5

7.5

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    6.4

    7.3

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    6.8

    7.4

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    6.8

    7.2

  • Granie na konsoli

    8.5

    8.6

  • Telewizor jako monitor do komputera

    4.0

    8.4

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    5.5

    7.2

  • Funkcje użytkowe

    5.5

    6.8

  • Aplikacje

    6.7

    7.2

  • Jakość dźwięku

    6.2

    7.9

Zalety

  • Solidna czerń i wysoki kontrast dzięki podświetleniu mini-LED

  • Jasność HDR sięgająca 700–800 nitów w realnych scenach filmowych

  • Obsługa wielu foramtów HDR w tym Dolby Vision i HDR10+

  • Ambilight – element, który dodaje atmosfery, szczególnie wieczorem

  • Sporo obsługiwanych formatów audio: DTS:X, Dolby Atmos, Dolby True HD 7.1

  • Matryca 144 Hz z obsługą VRR, ALLM i Dolby Vision Gaming

  • Głośne brzmienie (do 88 dB)

  • Podświetalny pilot

  • Świetna czerń i kontrast dzięki 504 strefom lokalnego wygaszania i matrycy VA

  • Bardzo wysoka jasność HDR (do 1400 nitów)

  • Dobra płynność ruchu. Matryca 144 Hz – idealna do gier i dynamicznych treści

  • Wsparcie dla Dolby Vision, HDR10+

  • Wiele funkcji dla graczy w tym: HGiG, ALLM, FreeSync i G-Sync

  • Niski input lag

  • Dobrze działający upscaling i subtelna obróbka cyfrowa obrazu

  • Wysoka jasność w dzień i skuteczne tłumienie odbić

  • Przyjemny dźwięk z obsługą Dolby Atmos

  • Możliwość nagrywania na USB, Bluetooth i złącze jack

Wady

No like
  • Titan OS jest dość mocno niedopracowany – zdarzają się spore błędy i braki w aplikacjach

  • Mało funkcji użytkowych

  • Hybrydowy pilot na podczerwień

  • Problemy z płynnością przejść tonalnych w ciemnych scenach

  • Telewizor nie nadaje się (poza graniem) do współpracy z PC – mocny dithering i słaba czytelność czcionek, szczególnie kolorowych i na ciemnym tle

  • System Fire TV słabo dopracowany w Europie – brakuje wielu aplikacji

  • Toporne działanie interfejsu i błędy w oprogramowaniu np. brak napisów przy odtwarzaniu filmów z USB

  • W trybie VRR nie działa lokalne wygaszanie

  • Wąskie kąty widzenia – typowe dla matryc VA

  • Tylko dwa porty HDMI 2.1

Czy warto kupić? Werdykt

Philips MLED920 to naturalna kontynuacja ubiegłorocznego modelu PML9000, ale nie jest to powtórka z rozrywki. Widać, że producent odrobił lekcję – przede wszystkim poprawiono algorytmy lokalnego wygaszania, które w zeszłym roku potrafiły mocno psuć odbiór. Teraz czerń i kontrast prezentują się zdecydowanie lepiej, a w połączeniu z obecnym tutaj Dolby Vision nawet treści HDR wyglądają naprawdę przyzwoicie. Obraz potrafi czasami błyszczeć tam, gdzie powinien, i nie męczy przy tym oka w trudniejszych scenach. Bez dwóch zdań największym atutem MLED920 jest jednak jego unikalny system Ambilight. Trójstronne podświetlenie potrafi nadać filmom i grom zupełnie nowego klimatu – ekran jakby wychodził poza swoje granice, a całe pomieszczenie staje się częścią seansu. To coś, co docenią nie tylko kinomani, ale też gracze, którzy oprócz światełek dostają cały zestaw funkcji typowych dla nowoczesnych TV gamingowych: 144 Hz, VRR, ALLM czy Dolby Vision Gaming. Pod tym kątem Philips ma naprawdę sporo do zaoferowania. Ale. No właśnie, jest duże ale – tutaj dochodzimy do najtrudniejszej części tego werdyktu – to wciąż sprzęt dwojaki. Z jednej strony mamy mocny obraz i unikalną funkcję Ambilight, z drugiej ograniczenia sprzętowe, które trudno zignorować. Titan OS w obecnej formie to duży hamulec, pełen błędów i braków, które sprawiają, że telewizor odstaje od konkurencji. Do tego dochodzi cena, która wcale nie niska jak na oferowane możliwości. Dlatego ciężko polecić go jednoznacznie każdemu. Jeśli jednak szukacie najjaśniejszego ekranu Philipsa w rozsądnej cenie, z Ambilightem, całym zestawem funkcji dla graczy i podstawowymi aplikacjami – MLED920 będzie wyborem całkiem trafionym.

Panasonic W95B to jeden z tych telewizorów, który nie tylko imponuje specyfikacją na papierze, ale również zachwyca w praktyce. To świetny ekran Mini LED, oferujący znakomitą czerń, bardzo wysoką jasność oraz płynność ruchu, które w połączeniu z dopracowanym lokalnym wygaszaniem tworzą obraz bliski perfekcji. Większość treści wygląda na nim po prostu rewelacyjnie, a tryb dla graczy z niskim opóźnieniem i wsparciem dla kluczowych technologii czyni go dobrym wyborem także do gier. Trzeba jednak pamiętać, że W95B jest skierowany do dość specyficznej grupy odbiorców – takich, którzy są w stanie zaakceptować słabsze funkcje użytkowe w zamian za dobrą jakość obrazu. System Fire TV w tej wersji jest mało dopracowany: brakuje części aplikacji, niektóre funkcje działają topornie, a wbudowany odtwarzacz plików nie obsługuje nawet napisów. Mimo tych niedociągnięć, Panasonic W95B to porządny, dopracowany OBRAZOWO sprzęt, który udowadnia, że Mini LED może być prawdziwą alternatywą dla osób, które z jakiegoś powodu nie chcą telewizora OLED. To jeden z nielicznych telewizorów tego typu, które można z czystym sumieniem polecić, pod warunkiem, że priorytetem jest obraz, a nie system i aplikacje.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Dobra
Dobra
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Srebrna
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

7.9/10

7.5/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 144 (12 x 12)

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 504 (18 x 28)

Kontrast:

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

298,900:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

38,500:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

23,950:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

16,850:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

8,000:1

Test Panasonic W95B Kontrast i detale w czerni

Wynik

175,300:1

Test Panasonic W95B Kontrast i detale w czerni

Wynik

28,450:1

Test Panasonic W95B Kontrast i detale w czerni

Wynik

19,450:1

Test Panasonic W95B Kontrast i detale w czerni

Wynik

8,600:1

Test Panasonic W95B Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,400:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Philips MLED920 w wersji 55 cali, którą mieliśmy okazję testować, korzysta z matrycy VA o wysokim kontraście. Sama matryca to jedno, ale prawdziwym wyróżnikiem tego modelu jest podświetlenie mini-LED. To ono w dużej mierze decyduje o tym, jak wygląda czerń i kontrast – i trzeba przyznać, że Philips zrobił tu duży krok naprzód względem modeli z 2024 roku, gdzie algorytmy lokalnego wygaszania wypadały po prostu przeciętnie. W nowej odsłonie jest znacznie lepiej, a kontrast prezentowany przez MLED920 potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Momentami przypomina to wręcz poziom znany z najlepszych telewizorów LCD na rynku – czerń potrafi być głęboka, obraz nabiera trójwymiarowości, a seanse w ciemnym pokoju robią świetne wrażenie. Oczywiście, jak na każdy telewizor mini-LED przystało, nie jest to obraz całkowicie wolny od kompromisów. Przy dużej ilości drobnych elementów na ekranie algorytmy lokalnego wygaszania potrafią czasem się pogubić – raz przygaszając detale mocniej, niż byśmy chcieli, a innym razem rozjaśniając tło, co skutkuje lekkimi, jasnogranatowymi poświatami wokół obiektów (tzw. efekt halo). Mimo tych niedoskonałości musimy podkreślić, że czerń i kontrast to naprawdę mocna strona Philipsa MLED920 i zdecydowanie jeden z argumentów, dla których warto go brać pod uwagę w średniej półce.

Testowaliśmy wariant 65-calowy, wyposażony w aż 504 strefy lokalnego wygaszania. Panasonic W95B to telewizor LCD z matrycą VA, ale najważniejsze jest zastosowanie podświetlenia Mini LED z precyzyjnym sterowaniem strefowym. Wyniki, które udało nam się uzyskać, są naprawdę imponujące – w łatwiejszych scenach kontrast potrafi osiągać wartości sześciocyfrowe, przez co momentami można pomylić ten ekran z OLED-em. Oczywiście OLED-em ten model nie jest i w bardziej wymagających sekwencjach widać pewne ograniczenia wynikające z pracy stref, jednak trzeba przyznać, że Panasonic dopracował swoje algorytmy niemal do perfekcji. Lokalnego wygaszania praktycznie nie widać w akcji – obraz pozostaje spójny, bez wyraźnych defektów czy efektu nadmiernego „rozlewania się” światła inaczej zwanym efektem halo. Detale w ciemnych partiach są zachowane, a przejścia między jasnością i czernią wyglądają wyjątkowo naturalnie.

Jakość efektu HDR

5/10

5.7/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 89.9%, Bt.2020: 65.6%
DCI P3: 93.0%, Bt.2020: 71.0%

Pomiar jasności w HDR:

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

722 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

177 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

775 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

131 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

677 nit

Test Panasonic W95B Jakość efektu HDR

Wynik

1145 nit

Test Panasonic W95B Jakość efektu HDR

Wynik

229 nit

Test Panasonic W95B Jakość efektu HDR

Wynik

636 nit

Test Panasonic W95B Jakość efektu HDR

Wynik

198 nit

Test Panasonic W95B Jakość efektu HDR

Wynik

740 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Panasonic W95B

PHILIPS MLED920 / MLED910

Philips MLED920 w naszych pomiarach w statycznych testach osiągnął nawet okolice 900 nitów, co jak na średnią półkę jest naprawdę solidnym wynikiem. W praktyce przekłada się to na sporo satysfakcji podczas seansów – w scenach bogatych w jasne światło, takich jak pierwsza, trzecia czy piąta plansza testowa, ekran potrafił wygenerować około 700 nitów, a więc poziom wystarczający, by poczuć prawdziwy „efekt HDR”. Nie da się jednak ukryć, że ograniczona liczba stref podświetlenia i charakterystyczne dla mini-LED-ów kompromisy algorytmów wygaszania w bardziej wymagających scenach ujawniają swoje oblicze. W sekwencjach z niewielkimi źródłami światła – jak księżyc czy scena z filmu Sicario 2 – telewizor wyraźnie stawia na utrzymanie głębszej czerni kosztem jasności tych drobnych elementów. Dla wiekszości widzów to wciąż rozsądny kompromis, bo ciemne tło wygląda wtedy znacznie lepiej, choć trzeba mieć świadomość, że same detale mogą nie zachwycać intensywnością. Pewien niedosyt pozostawia także kwestia kolorów. Choć zastosowany filtr PFS (odpowiednik kropek kwantowych znanych z QLED-ów) robi swoje i barwy prezentują się całkiem żywo, to jednak pokrycie palety DCI-P3 sięga „zaledwie” 90%. W codziennym oglądaniu będzie to wystarczające, ale w ekstremalnie kolorowych produkcjach – jak najnowsze animacje Disneya – można dostrzec, że część tonów nie jest aż tak soczysta, jak mogłoby być w innych konstrukcjach.

Panasonic W95B to naprawdę jasny ekran, zdolny do uzyskania luminancji szczytowej na poziomie około 1400 nitów. W jaśniejszych, pełnych światła scenach filmowych ta wartość przekłada się na spektakularne efekty HDR, które potrafią zrobić duże wrażenie. Znając jednak nasz zestaw testowy, zapewne widzicie, że w bardzo wymagających ujęciach – takich jak księżyc w oddali czy światła helikoptera w scenie z filmu Sicario 2 – telewizor nie zachwyca. W tego typu sytuacjach jasność spada nawet do okolic 200 nitów, przez co efekt HDR staje się znacznie mniej widoczny. Dzieje się tak, ponieważ Panasonic W95B stawia na utrzymanie głębokiej czerni, nie rozświetlając tła – dla wielu użytkowników nie powinien być to powód do zmartwień, ponieważ dzięki temu mamy tutaj bardziej kinową czerń. Nawet jeśli odgrywa się to kosztem widoczności detali. Trzeba jednak pamiętać, że w takich momentach obraz zaczyna przypominać raczej treści SDR niż HDR. Mimo to na pochwałę zasługuje również pokrycie palety barw, które dzięki zastosowaniu filtra PFS (znanego też z technologii QLED) sięga około 93% przestrzeni DCI-P3. Dzięki temu większość filmów prezentuje się bardzo dobrze pod względem nasycenia i barw, zachowując kinowy charakter obrazu.

Barwy fabrycznie

5/10

5.1/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Podobnie jak każdy testowany przez nas telewizor Philipsa, MLED920 sprawdziliśmy przede wszystkim w trybie Filmmaker – to właśnie on ma być tym „najuczciwszym” trybem, stworzonym z myślą o filmach i jak najwierniejszym oddaniu intencji twórców. Faktycznie, pod względem kolorystyki wypada on najlepiej spośród wszystkich trybów dostępnych w telewizorze, ale nie jest wolny od wad. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to balans bieli. Obraz ma delikatną tendencję do wpadających w fioletowo-różowe tony, co nadaje mu nieco nienaturalny charakter. Jeszcze większym problemem okazało się jednak to, o czym wspominaliśmy wcześniej – przepalanie obrazu. Wystarczy spojrzeć na wykresy gammy czy EOTF, żeby zobaczyć, że linia mocno odjeżdża poza normę, spadając poniżej wartości 1,8. W praktyce oznacza to "przelewanie" najjaśniejszych bieli, gdzie obraz staje się wręcz mleczny. Na szczęście większość tych problemów da się skorygować – MLED920 reaguje na kalibrację i z pomocą kilku poprawek można znacząco poprawić odbiór obrazu.

W trybie Filmmaker Panasonic W95B oferuje obraz o całkiem poprawnym odwzorowaniu barw, choć nie jest pozbawiony drobnych niedoskonałości. Balans bieli delikatnie ucieka w stronę czerwieni, co może powodować subtelne ocieplenie obrazu, a krzywa gamma jest lekko podniesiona, przez co ekran może wydawać się nieco przyciemniony. Dobrze, że producent przewidział ten tryb – już w fabrycznej konfiguracji zapewnia on dość naturalny wygląd filmów. Wiedząc jednak, jak podatne na kalibrację są telewizory Panasonica, postanowiliśmy sprawdzić, jak bardzo da się poprawić obraz po profesjonalnym dostrojeniu.

Barwy po kalibracji

7.5/10

9.1/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po kalibracji udało nam się w dużym stopniu okiełznać balans bieli – do tego stopnia, że przeciętny widz nie będzie w stanie wychwycić przekłamań w kolorach. Zniknęła też charakterystyczna różowo-fioletowa poświata, która wcześniej zaburzała naturalność obrazu. Paleta barw została uporządkowana, a kolory prezentują się bardziej spójnie i neutralnie. Gamma w treściach SDR po kalibracji wygląda już naprawdę dobrze – nie ma mowy o wcześniejszym efekcie „przelania” jasnych scen. Obraz stał się bardziej kontrastowy i pozbawiony tej mleczności, która wcześniej mocno psuła odbiór. W przypadku treści HDR poprawa również jest zauważalna, choć tutaj nadal widać, że telewizor idzie „w swoją stronę”. Krzywa EOTF nie daje się w pełni ułożyć, bo Philips w swoich ustawieniach po prostu nie oferuje narzędzi pozwalających na precyzyjne sterowanie tym parametrem. W wielu filmach telewizor poprostu nadal eksponuje obraz „po swojemu”. Mimo tych ograniczeń kalibracja przyniosła sporo dobrego – udało się zminimalizować większość przekłamań kolorystycznych i znacząco poprawić ogólną równowagę obrazu. Trzeba jednak pamiętać, że pewne bariery wynikają z samej konstrukcji sprzętowej i ich po prostu nie da się przeskoczyć.

Po profesjonalnej kalibracji Panasonic W95B pokazuje, na co naprawdę go stać. Błędy kolorów w większości spadły poniżej wartości 2–3, co sprawia, że są praktycznie niewidoczne dla ludzkiego oka. Udało się również skorygować nadmiar czerwieni w balansie bieli, dzięki czemu obraz przestał być delikatnie zaróżowiony, a detale w ciemnych partiach nie giną już z powodu zbyt mocnego przyciemnienia w gammie. W materiałach HDR poprawa również jest zauważalna – nasycenie barw jest teraz stabilniejsze i nie ucieka tak wyraźnie w stronę koloru niebieskiego jak wcześniej. To naprawdę świetny telewizor do oglądania filmów i seriali w najwyższej możliwej jakości. Choć wiemy, że ekrany Mini LED nie zawsze nadają się do tego idealnie, W95B jest doskonałym przykładem, że przy odpowiednim dopracowaniu można uzyskać bardzo dobry efekt końcowy.

Płynność przejść tonalnych

6.5/10

9.5/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Płynność przejść tonalnych w Philipsie MLED920 nie jest jego najmocniejszą stroną. W naszych testach szybko zauważyliśmy, że telewizor miewa wyraźne problemy w ciemniejszych scenach – przykładem mogą być fragmenty z filmu The Green Knight czy testowe palety szarości. Widać tam charakterystyczne schodkowanie kolorów i zbyt ostre łączenia odcieni, co w produkcjach utrzymanych w mroczniejszej stylistyce potrafi rzucać się w oczy. Na szczęście sytuacja wygląda lepiej w jaśniejszych scenach – tam obraz prezentuje się gładko i bez większych artefaktów.

Pod względem płynności przejść tonalnych Panasonic W95B prezentuje się rewelacyjnie. W zdecydowanej większości scen gradacja jest praktycznie niezauważalna, dzięki czemu obraz wygląda wyjątkowo gładko i naturalnie. Minimalne problemy pojawiają się jedynie w ekstremalnych odcieniach szarości, które występują niezwykle rzadko i są trudne do wychwycenia gołym okiem. To poziom, który zadowoli nawet bardzo wymagających użytkowników.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

7/10

7.8/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Producent wyposażył ten model w kilka funkcji poprawiających jakość sygnału i choć zwykle podchodzimy do takich „ulepszaczy” z dystansem, tutaj okazują się one naprawdę pomocne. Kluczowa jest opcja nazwana „redukcją zniekształceń” – na średnim poziomie działa najlepiej, bo z jednej strony skutecznie wygładza niechciane schodki i łączenia kolorów, a z drugiej nie wycina przesadnie detali, przez co obraz nadal wygląda naturalnie.

Trochę gorzej sprawa wygląda z upscalingiem. Materiały o niższej jakości – choćby testowe wideo z modelką – prezentowały się miękko i pozbawione ostrości. Owszem, można to w pewnym stopniu skorygować suwakiem ostrości w menu, ale efekt wciąż pozostaje daleki od tego, co oferują konkurenci w podobnej cenie. Philips musi więc jeszcze popracować nad tym elementem, bo na tle udanej poprawy przejść tonalnych skalowanie wypada poprostu słabo.

Pod względem przetwarzania obrazu Panasonic W95B spisuje się wyśmienicie. Autorski procesor odpowiedzialny za obróbkę cyfrową obrazu bardzo skutecznie skaluje materiały o niższej rozdzielczości do 4K, zachowując dużą ilość szczegółów i naturalny wygląd konturów. Efekt końcowy robi wrażenie – upscaling stoi tu na naprawdę wysokim poziomie, a treści Full HD potrafią wyglądać zaskakująco dobrze. Na uwagę zasługuje też sposób, w jaki telewizor wygładza przejścia tonalne w materiałach niskiej jakości. Algorytm nie działa tak agresywnie jak w niektórych konkurencyjnych modelach, ale dzięki temu nie powoduje utraty detali ani rozmywania ziarna filmowego.

Smużenie i płynność ruchu

7.7/10

7.8/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
144Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Nie
Nie
Funkcja BFI 120Hz
Nie
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
-%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Smużenie (4K@144Hz):

Smużenie (4K@144Hz):

Philips MLED920 ma na pokładzie matrycę 144 Hz, co od razu sugeruje, że w kategorii płynności ruchu nie powinniśmy narzekać. I faktycznie – jak na panel VA smużenie jest tutaj stosunkowo niskie, a choć na ciemniejszych tłach można czasem dostrzec delikatne problemy, nie są one czymś, co większości osób rzuci się w oczy podczas zwykłego oglądania.

Dużym plusem jest też obecność upłynniacza ruchu o nazwie „Style ruchu”. To on pozwala dostosować wrażenie płynności do własnych preferencji – jeśli ktoś lubi bardziej „teatralny”, wręcz telewizyjny charakter obrazu, może podbić suwaki, a jeśli woli zachować naturalne „szarpnięcia” kinowej klatki, wystarczy ustawić niższe wartości. Dzięki temu każdy może znaleźć złoty środek.

Zastosowana w Panasonicu W95B matryca 144 Hz oferuje znakomitą płynność, choć w praktyce ze względu na to jak wyglądają tresci telewizyjne lub to do jakich wartości są ogranioczne konsole nowej generacji warto patrzeć na jej zachowanie przy odświeżaniu 120 Hz. W tym trybie telewizor prezentuje się znakomicie – mimo że to panel VA, który z natury nie słynie z najszybszego czasu reakcji pikseli, smużenie jest tutaj minimalne i trudne do wychwycenia gołym okiem.

Funkcje dla graczy

9.8/10

9.8/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 144Hz
    48 - 144Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Dla graczy Philips MLED920 to naprawdę kompletne narzędzie. Producent zadbał o wszystko, co dziś uchodzi za standard w telewizorach z myślą o konsolach i PC. Jest ALLM, więc konsola sama przełącza ekran w tryb gry, jest VRR i odświeżanie 144 Hz, które gwarantuje płynną rozgrywkę nawet w szybkich tytułach. Obsługiwane są wszystkie kluczowe formaty HDR – w tym HGiG i Dolby Vision Gaming dla Xboxa – co sprawia, że niezależnie od tego, w co gracie i na jakiej konsoli, telewizor będzie potrafił wycisnąć z obrazu maksimum możliwości. W codziennym graniu przydatny okazuje się też Game Bar – stosukowo prosty w wykonaniu Philipsa, ale funkcjonalny panel, w którym można szybko podejrzeć parametry obrazu, włączyć VRR czy dostosować szczegóły bez wychodzenia z gry. Nie jest tak rozbudowany jak u konkurencji, ale swoje zadanie spełnia bez zarzutu. No i na koniec coś, co wyróżnia Philipsa na tle konkurencji – Ambilight. Trójstronne podświetlenie LED potrafi zrobić ogromne wrażenie w grach, szczególnie wieczorem. To też sposób na lekkie „rozszerzenie” ekranu i poczucie większej imersji. A że kolorowe LED-y stały się ostatnio niemal obowiązkowym elementem pokoju gracza, to MLED920 wpisuje się w ten trend idealnie.

Poza wcześniej wspomnianą wadą związaną z trybem VRR, w którym nie działa lokalne wygaszanie, Panasonic W95B to prawdziwy gamingowy potwór. Telewizor oferuje praktycznie wszystko, czego mogą oczekiwać gracze – może poza czterema portami HDMI 2.1, ponieważ do dyspozycji są jedynie dwa. Na pokładzie znajdziemy tryb automatycznego niskiego opóźnienia (ALLM), poprawnie zaimplementowane tryby HDR dla graczy, w tym HGiG, a także wsparcie dla Dolby Vision w grach. Całość uzupełnia ciekawie zaprojektowany Game Bar, przedstawiony w formie okręgów. Nie jest może najatrakcyjniejszy wizualnie, ale spełnia swoje zadanie – pozwalając szybko podejrzeć kluczowe parametry gry i dostosować ustawienia bez wchodzenia w menu systemowe.

Input lag

9.6/10

9.8/10

SDR

1080p60
18 ms
20 ms
1080p120
9 ms
11 ms
2160p60
17 ms
20 ms
2160p120
9 ms
11 ms

HDR

2160p60
17 ms
1 ms
2160p120
9 ms
10 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
35 ms
18 ms
2160p120 DV
9 ms
9 ms

Input lag w Philipsie MLED920 wypada naprawdę bardzo dobrze – w trybie 120 Hz zmierzyliśmy wartości poniżej 10 ms, co stawia ten model w absolutnej czołówce telewizorów LCD, jeśli chodzi o responsywność. Nawet przy 60 Hz rezultat na poziomie około 18 ms jest w pełni akceptowalny i nie będzie przeszkadzał w żadnym typie rozgrywki. Pewnym wyjątkiem jest tryb Dolby Vision w 60 klatkach, gdzie opóźnienie potrafi wzrosnąć nawet do 35 ms. To wynik, który esportowców może już odrobinę kłuć w oczy, ale trzeba uczciwie przyznać – dla większości tzw. „casualowych graczy” będzie to absolutnie nieodczuwalne. Szczególnie że mówimy o wartościach, które i tak w praktyce pozwalają na komfortowe granie bez większych kompromisów.

Panasonic W95B oferuje bardzo niski input lag – około 11 ms przy treściach 120 Hz oraz 20 ms przy 60 Hz. Choć na papierze nie są to rekordowe wyniki, które mogłyby zachwycić najbardziej wymagających graczy esportowych, w praktyce różnica jest praktycznie niewyczuwalna. Podczas testów nawet w dynamicznych, szybkich tytułach nie zauważyliśmy opóźnień reakcji. Telewizor reaguje natychmiast, a rozgrywka pozostaje płynna i komfortowa. To poziom, który z powodzeniem wystarczy zarówno do gier konsolowych, jak i bardziej wymagających produkcji sieciowych.

Współpraca z komputerem

4/10

8.4/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Średnia
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Słaba
Dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
9ms
10ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
BGR
Maksymalna częstotliwość odświeżania
144Hz
144Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Jeśli chodzi o współpracę z komputerem PC, Philips MLED920 budzi dość mocno mieszane odczucia. Z jednej strony na papierze wygląda imponująco – mamy 144 Hz, obsługę G-Sync i FreeSync, więc pod kątem grania na PC telewizor nie zawodzi. Każdy, kto szuka dużego ekranu do gier komputerowych, dostaje tu solidny pakiet funkcji. Kiedy jednak spróbujemy wykorzystać go jako typowy monitor do codziennej pracy, szybko wychodzą jego ograniczenia. Czcionki nie prezentują się najlepiej – widać mocny dithering, kolorowe litery bywają poszarpane, a w przypadku bardzo ciemnych tekstów pojawiają się wręcz dziwne anomalie, jakby panel gubił cienkie linie i miał problem z ich prawidłowym odwzorowaniem. W dużym skrócie: Do gier PC tak. Do jakiejkolwiek pracy i czytania tekstu: stanowcze nie.

Panasonic W95B bardzo dobrze radzi sobie we współpracy z komputerem. Dzięki gamingowej matrycy 144 Hz oraz wsparciu dla G-Sync i AMD FreeSync, ekran zapewnia płynny obraz bez efektu rwania klatek, co docenią nie tylko gracze, ale również osoby wykorzystujące telewizor jako duży monitor. Na co dzień można na nim również komfortowo pracować – czcionki są czytelne, a obraz ostry. Choć nie są one tak wyraźne jak w przypadku ekranów z matrycą IPS, to dla większości użytkowników jakość wyświetlania tekstu będzie w pełni satysfakcjonująca.

Kąty widzenia

3.2/10

2.9/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
68%
80%

Kąty widzenia w MLED920 to klasyka gatunku przy matrycy typu VA – już lekkie odejście od środka sprawia, że obraz zaczyna tracić kolory, kontrast słabnie, a całość robi się dość płaska i mało atrakcyjna. Nie ma tu żadnych cudów. Jeśli więc oglądacie filmy w większym gronie i każdy siedzi trochę z boku, będzie to lekko zauważalne. Z drugiej strony coś za coś: właśnie dzięki tej matrycy MLED920 potrafi wyświetlić dużo głębszą czerń niż telewizory na panelach IPS.

To niestety pięta achillesowa modelu Panasonic W95B – jak w przypadku większości telewizorów wyposażonych w matrycę VA bez dodatkowych powłok poszerzających kąty widzenia. Kolory zaczynają blednąć już przy niewielkim odchyleniu od osi ekranu, a kontrast zauważalnie spada. Z tego powodu podczas oglądania warto siedzieć jak najbardziej na wprost telewizora, aby w pełni wykorzystać potencjał obrazu.

Sprawność ekranu w dzień

5.5/10

7.2/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Satynowa
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Dobre
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Panasonic W95B: 673 cd/m2

PHILIPS MLED920 / MLED910: 421 cd/m2

Philips MLED920 w codziennym użytkowaniu radzi sobie nieźle. Zastosowana satynowa powłoka na matrycy całkiem skutecznie tłumi odbicia i w większości umiarkowanie nasłonecznionych salonów poradzi sobie z niechcianymi refleksami. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest telewizor, który powala jasnością – średnia wartość w SDR oscyluje w okolicach 450 nitów. W bardzo jasnych pomieszczeniach, szczególnie z dużymi południowymi oknami, ekran nie zawsze przebije się przez intensywne światło dzienne. W takich sytuacjach warto wspomóc go choćby delikatnymi zasłonami, żeby komfort oglądania mocno nie ucierpiał.

Zastosowana w Panasonicu W95B satynowa powłoka matrycy skutecznie tłumi odbicia światła, dzięki czemu ekran pozostaje czytelny nawet w mocno oświetlonych pomieszczeniach. Największą zaletą tego modelu jest jednak wysoka jasność – podczas oglądania codziennych treści osiąga ona około 700 nitów, co w zupełności wystarcza nawet w bardzo wymagających warunkach dziennych. Telewizor świetnie sprawdza się więc w salonach z dużymi oknami czy przy oglądaniu w słoneczny dzień, zachowując odpowiedni kontrast i nasycenie barw bez utraty komfortu wizualnego.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED PFS LED
PFS LED
Wersja oprogramowania podczas testów
TPN258E_V058.002.179.041
RS8141/3009
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Szczegóły dotyczące matrycy
Test Panasonic W95B Szczegóły dotyczące matrycy
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Szczegóły dotyczące matrycy
Test Panasonic W95B Szczegóły dotyczące matrycy

PHILIPS MLED920 / MLED910

Panasonic W95B

Funkcje telewizora

5.5/10

6.8/10

  • Wejścia HDMI
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Tak
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Nie
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Tak
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Nie
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Nie
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Nie
    Nie
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test Panasonic W95B Funkcje telewizora
Test Panasonic W95B Funkcje telewizora
Test Panasonic W95B Funkcje telewizora

Smart TV – Titan OS

Philips MLED920 korzysta z autorskiego systemu Titan OS, który dopiero zaczyna swoją przygodę na rynku telewizorów i niestety widać to na każdym kroku. Z jednej strony mamy podstawowe funkcje – jak chociażby obsługę AirPlay czy możliwość zrzucenia obrazu ze smartfona, z drugiej jednak szybko wychodzą jego ograniczenia. Screen mirroring działa tylko z telefonem, ale już nie z laptopem. Wyszukiwanie głosowe? Jest, ale obsługiwane wyłącznie przez Amazon Alexę i to w językach wspieranych przez tego asystenta. System działa w miarę szybko, ale co jakiś czas potrafi „zawieść” i sprawia wrażenie czegoś niedopracowanego, co dopiero się rozwija.

Klasyczne funkcje TV

Titan OS nie rozpieszcza również w zakresie klasycznych funkcji telewizyjnych. Poza hybrydowym pilotem z klawiaturą numeryczną – który co prawda jest podświetlany i pomysłowo zaprojektowany w dwóch trybach, to niestety działa na podczerwień – nie znajdziemy tu nic, co mogłoby faktycznie wyróżnić MLED920 na tle konkurencji. Brakuje nagrywania na USB czy funkcji PiP, a takie rozwiązania w tej klasie mogłyby się przydać. Z nietypowych dodatków mamy natomiast wyjście analogowe w formie jacka, które pozwoli podłączyć słuchawki lub starsze głośnik. To taki mały ukłon w stronę użytkowników, którzy nadal korzystają ze starszego sprzętu.

Ambilight TV

To, co jednak zdecydowanie odwraca uwagę od niedostatków Titan OS, to unikalny, trójstronny system Ambilight. Tutaj Philips wciąż gra w swojej lidze i potrafi zachwycić osoby, które nie miały do czynienia z tym dodatkiem. Kolorowe podświetlenie reagujące na treść ekranu nadaje seansom wyjątkowego klimatu i jest czymś, czego konkurencja nie oferuje w podobnej formie. To właśnie Ambilight ma sprawić, że inne bolączki – zarówno systemowe, jak i funkcjonalne – schodzą na dalszy plan.

Funkcje SmartTV W95B

To niestety kolejna pięta achillesowa modelu Panasonic W95B. Zastosowany tu system operacyjny Fire TV w europejskim wydaniu jest słabo dopracowany – brakuje wielu kluczowych aplikacji, a sam interfejs działa miejscami topornie i ociężale. Co prawda znajdziemy tu podstawowe funkcje, takie jak AirPlay czy Screen Mirroring, ale to marne pocieszenie w porównaniu z tym, jak sprawnie działają platformy innych producentów. W efekcie, mimo znakomitej jakości obrazu, telewizor pod względem oprogramowania wypada poniżej oczekiwań.

Funkcje użytkowe W95B

Pod względem funkcji użytkowych Panasonic W95B prezentuje się znacznie lepiej. Telewizor oferuje Bluetooth, klasycznego, dobrze wyposażonego pilota, a także możliwość nagrywania programów na USB z wbudowanych tunerów telewizji naziemnej – to rzadkość, której brakuje w wielu konkurencyjnych modelach. Dodatkowym atutem jest obecność złącza słuchawkowego jack, które z pewnością ucieszy użytkowników starszych zestawów kina domowego lub tradycyjnych słuchawek przewodowych. Pod względem wyposażenia sprzętowego W95B to więc solidny i kompletny telewizor.

Aplikacje

6.7/10

7.2/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
No
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce Now!
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
No
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
No
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
No
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce Now!
OK
Amazon Luna
No
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

8.5/10

3.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
Yes
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
No
Yes
12 Mpix
No
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
No
Yes
24 Mpix
No
Yes
28 Mpix
No
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

Wbudowany odtwarzacz w Philipsie MLED920 działa całkiem nieźle i bez większych problemów radzi sobie z większością popularnych plików audio i wideo – dokładnie tak, jak możecie zobaczyć w naszej tabeli testowej. Nie ma więc obaw o typowe formaty filmów czy muzyki. My możemy się przyczepić jedynie do dość wybiórczej obsługi formatów zdjęciowych i niektórych rozdzielczości.

To kolejna bolączka systemu Fire TV zastosowanego w Panasonicu W95B. Jeśli ktoś posiada własną bibliotekę filmów i planuje odtwarzać je bezpośrednio z pendrive’a lub dysku zewnętrznego, może się rozczarować. Telewizor radzi sobie nieźle jedynie z wyświetlaniem zdjęć, np. z wakacji, natomiast obsługa wideo jest mocno ograniczona. Największym problemem jest brak wyświetlania napisów podczas odtwarzania filmów z USB. Dlatego jeśli zależy wam na oglądaniu plików z własnej kolekcji, zdecydowanie lepiej korzystać z zewnętrznego odtwarzacza multimedialnego.

Dźwięk

6.2/10

7.9/10

  • Maksymalna głośność
    88dB
    82dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Tak
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Dźwięk w Philipsie MLED920 raczej nie będzie tym elementem, który zrobi na Was największe wrażenie. Brzmi dość płasko, brakuje mu głębi i wyraźniejszego basu, przez co filmy czy koncerty nie mają tej dodatkowej warstwy immersji, jaką potrafi dać lepszy system audio. Trzeba jednak oddać, że głośność stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie – telewizor potrafi rozkręcić się nawet do 88 decybeli. Dużym plusem MLED920 jest nie tyle sama jakość brzmienia, ile obsługa formatów audio. Philips zadbał o kompatybilność z praktycznie wszystkimi najważniejszymi standardami, w tym Dolby Atmos, DTS czy Dolby TrueHD 7.1. Dzięki temu, jeśli ktoś zdecyduje się podłączyć zewnętrzny soundbar czy amplituner, nie napotka żadnych ograniczeń i będzie mógł cieszyć się pełnią kinowego dźwięku.

Panasonic W95B gra zaskakująco dobrze jak na telewizor. Dźwięk jest czysty, przestrzenny, a dzięki zastosowanemu z tyłu subwooferowi można nawet usłyszeć lekko wyczuwalny bas, co w telewizorach tej klasy nie zdarza się często. Ogólna jakość brzmienia stoi tutaj na bardzo wysokim poziomie, pozwalając komfortowo oglądać filmy i seriale bez konieczności podłączania zewnętrznego systemu audio. Oczywiście, jak wiadomo, jeśli ktoś chce oglądać naprawdę jakościowo, warto podłączyć soundbar – tym bardziej, że Panasonic W95B obsługuje format Dolby Atmos, dzięki czemu bez problemu prześle do niego dźwięk przestrzenny. Brakuje jedynie obsługi mniej popularnego obecnie formatu DTS:X, którego w tym modelu po prostu nie znajdziemy.

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

88dBC (Max)

75dBC

82dBC (Max)

75dBC