Philips OLED809/819 vs PHILIPS MLED920 / MLED910

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Philips OLED809/819
5 999 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

PHILIPS MLED920 / MLED910
7 999 

OLED809 / OLED819 / AMIBLIGHT TV

Info

MLED920 / MLED910

Info

Dostępne przekątne: 48”55”65”77”

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2024

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Titan OS

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

7.6

6.5

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    7.3

    6.4

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    7.9

    6.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    8.2

    6.8

  • Granie na konsoli

    9.2

    8.5

  • Telewizor jako monitor do komputera

    6.4

    4.0

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    5.5

    5.5

  • Funkcje użytkowe

    7.9

    5.5

  • Aplikacje

    9.6

    6.7

  • Jakość dźwięku

    7.1

    6.2

Zalety

  • Rozbudowany system Google TV z dobrym wsparciem aplikacji

  • Bardzo dobra współpraca z konsolą

  • Dobra płynność obrazu, i rozbudowany system jej poprawy

  • Wielobarwne podświetlenie Ambilight

  • Solidna czerń i wysoki kontrast dzięki podświetleniu mini-LED

  • Jasność HDR sięgająca 700–800 nitów w realnych scenach filmowych

  • Obsługa wielu foramtów HDR w tym Dolby Vision i HDR10+

  • Ambilight – element, który dodaje atmosfery, szczególnie wieczorem

  • Sporo obsługiwanych formatów audio: DTS:X, Dolby Atmos, Dolby True HD 7.1

  • Matryca 144 Hz z obsługą VRR, ALLM i Dolby Vision Gaming

  • Głośne brzmienie (do 88 dB)

  • Podświetalny pilot

Wady

No like
  • Słabe fabryczne oddanie barw (da się naprawić poprzez kalibrację)

  • Mocno odcinające się przejścia tonalne

  • Średnia czytelność czcionek po podłączeniu do komputera

  • Titan OS jest dość mocno niedopracowany – zdarzają się spore błędy i braki w aplikacjach

  • Mało funkcji użytkowych

  • Hybrydowy pilot na podczerwień

  • Problemy z płynnością przejść tonalnych w ciemnych scenach

  • Telewizor nie nadaje się (poza graniem) do współpracy z PC – mocny dithering i słaba czytelność czcionek, szczególnie kolorowych i na ciemnym tle

Czy warto kupić? Werdykt

Philips OLED 809 jest telewizorem całkiem uniwersalnym, który pozwala "się kupić" szerokiemu zakresowi odbiorców. Jego największym wyróżnikiem pośród wszystkich modeli telewizorów na rynku jest wielobarwne podświetlenie Ambilight. Często pozwala ono na jeszcze większą immersję i wciągnięcie się w świat filmu. To, co najważniejsze w telewizorach, czyli kontrast, czerń i odwzorowanie kolorów, stoi na wysokim poziomie i jest to coś, co zawsze będzie zachwycać w telewizorach OLED. Testowany telewizor, choć w naszym teście wypadł całkiem dobrze, to warto zwrócić uwagę na jego mankamenty. Są nimi jakość przejść tonalnych oraz skokowe działanie funkcji dynamicznego mapowania tonów. Te, w niektórych przypadkach mogą z lekka drażnić wrażliwe oko. Jednakże Philips OLED 809 w pozostałych kwestiach radzi sobie naprawdę dobrze, szczególnie w dwóch obszarach: sprawności w grach i upłynnianiu obrazu. To pierwsze wybija się szczególnie mocno, gdyż każda z zaimplementowanych funkcji działa bez najmniejszego zająknięcia, co pozwala na jeszcze bardziej immersyjną rozgrywkę. Jeśli chodzi o płynność obrazu, ta stoi na równie wysokim poziomie co wsparcie dla gier. Dzięki dwóm suwakom, których działanie jest na każdej z pozycji odczuwalne, każdy użytkownik jest w stanie znaleźć najlepszy dla siebie stopień upłynnienia. Nie można nie wspomnieć również o systemie Google TV, który działa bardzo płynnie i na drodze przeprowadzonych testów nie zdarzyła się żadna "przycinka".

Philips MLED920 to naturalna kontynuacja ubiegłorocznego modelu PML9000, ale nie jest to powtórka z rozrywki. Widać, że producent odrobił lekcję – przede wszystkim poprawiono algorytmy lokalnego wygaszania, które w zeszłym roku potrafiły mocno psuć odbiór. Teraz czerń i kontrast prezentują się zdecydowanie lepiej, a w połączeniu z obecnym tutaj Dolby Vision nawet treści HDR wyglądają naprawdę przyzwoicie. Obraz potrafi czasami błyszczeć tam, gdzie powinien, i nie męczy przy tym oka w trudniejszych scenach. Bez dwóch zdań największym atutem MLED920 jest jednak jego unikalny system Ambilight. Trójstronne podświetlenie potrafi nadać filmom i grom zupełnie nowego klimatu – ekran jakby wychodził poza swoje granice, a całe pomieszczenie staje się częścią seansu. To coś, co docenią nie tylko kinomani, ale też gracze, którzy oprócz światełek dostają cały zestaw funkcji typowych dla nowoczesnych TV gamingowych: 144 Hz, VRR, ALLM czy Dolby Vision Gaming. Pod tym kątem Philips ma naprawdę sporo do zaoferowania. Ale. No właśnie, jest duże ale – tutaj dochodzimy do najtrudniejszej części tego werdyktu – to wciąż sprzęt dwojaki. Z jednej strony mamy mocny obraz i unikalną funkcję Ambilight, z drugiej ograniczenia sprzętowe, które trudno zignorować. Titan OS w obecnej formie to duży hamulec, pełen błędów i braków, które sprawiają, że telewizor odstaje od konkurencji. Do tego dochodzi cena, która wcale nie niska jak na oferowane możliwości. Dlatego ciężko polecić go jednoznacznie każdemu. Jeśli jednak szukacie najjaśniejszego ekranu Philipsa w rozsądnej cenie, z Ambilightem, całym zestawem funkcji dla graczy i podstawowymi aplikacjami – MLED920 będzie wyborem całkiem trafionym.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Premium
Dobra
Rodzaj podstawy
stand-type-
Nogi
Kolor ramki
Srebrna
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

10/10

7.9/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 144 (12 x 12)

Kontrast:

Test Philips OLED809/819 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Philips OLED809/819 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Philips OLED809/819 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Philips OLED809/819 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Philips OLED809/819 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

298,900:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

38,500:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

23,950:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

16,850:1

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Kontrast i detale w czerni

Wynik

8,000:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Philips OLED 809, jak sama nazwa wskazuje, wykorzystuje matrycę organiczną. Tak jak zdecydowana większość producentów, pochodzi ona z fabryki LG Displays, co nie jest niczym dziwnym, gdyż korzystają z nich również inni czołowi producenci, tacy jak Sony czy Panasonic. Zastosowanie tego rodzaju panelu pozwala na osiągnięcie idealnego wyniku w procedurze testowej kontrastu i czerni. Dzięki takim rezultatom obraz jest niesamowicie plastyczny i pozbawiony jakiegokolwiek efektu bloomingu jasnych napisów na ciemnym tle, co jest już nieodzownym elementem telewizorów z podświetleniem strefowym. Pozwala na to sama budowa panelu, który nie jest złożony z wielu warstw filtrów, lecz z organicznych polimerów przewodzących, sterowanych za pomocą impulsów elektrycznych. Dzięki temu, jeśli chcemy uzyskać czerń, piksel gaśnie do wartości 0, a nie zostaje przysłonięty. Światła występujące na zdjęciu testowym są od siebie idealnie odseparowane, co jest niezwykle trudne, a często niemożliwe dla telewizorów LCD. Jednym z najmocniejszych atutów Philips OLED 809 jest jego zdolność do oddawania kontrastów. Philips OLED809 test wykazał, że telewizor świetnie radzi sobie z oddzielaniem jasnych elementów, jak reflektory, od ciemnego tła.

Philips MLED920 w wersji 55 cali, którą mieliśmy okazję testować, korzysta z matrycy VA o wysokim kontraście. Sama matryca to jedno, ale prawdziwym wyróżnikiem tego modelu jest podświetlenie mini-LED. To ono w dużej mierze decyduje o tym, jak wygląda czerń i kontrast – i trzeba przyznać, że Philips zrobił tu duży krok naprzód względem modeli z 2024 roku, gdzie algorytmy lokalnego wygaszania wypadały po prostu przeciętnie. W nowej odsłonie jest znacznie lepiej, a kontrast prezentowany przez MLED920 potrafi naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Momentami przypomina to wręcz poziom znany z najlepszych telewizorów LCD na rynku – czerń potrafi być głęboka, obraz nabiera trójwymiarowości, a seanse w ciemnym pokoju robią świetne wrażenie. Oczywiście, jak na każdy telewizor mini-LED przystało, nie jest to obraz całkowicie wolny od kompromisów. Przy dużej ilości drobnych elementów na ekranie algorytmy lokalnego wygaszania potrafią czasem się pogubić – raz przygaszając detale mocniej, niż byśmy chcieli, a innym razem rozjaśniając tło, co skutkuje lekkimi, jasnogranatowymi poświatami wokół obiektów (tzw. efekt halo). Mimo tych niedoskonałości musimy podkreślić, że czerń i kontrast to naprawdę mocna strona Philipsa MLED920 i zdecydowanie jeden z argumentów, dla których warto go brać pod uwagę w średniej półce.

Jakość efektu HDR

6.9/10

5/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 99.0%, Bt.2020: 75.0%
DCI P3: 89.9%, Bt.2020: 65.6%

Pomiar jasności w HDR:

Test Philips OLED809/819 Jakość efektu HDR

Wynik

921 nit

Test Philips OLED809/819 Jakość efektu HDR

Wynik

970 nit

Test Philips OLED809/819 Jakość efektu HDR

Wynik

1039 nit

Test Philips OLED809/819 Jakość efektu HDR

Wynik

1022 nit

Test Philips OLED809/819 Jakość efektu HDR

Wynik

425 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

722 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

177 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

775 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

131 nit

Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Jakość efektu HDR

Wynik

677 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

PHILIPS MLED920 / MLED910

Philips OLED809/819

Jasność barw RGB

Philips OLED 809 dostarcza bardziej niż zadowalającego efektu HDR. Telewizor jest w stanie w prawie każdej scenie wygenerować luminancję przekraczającą 900 nitów, a niekiedy nawet ponad 1000. Jest to wynik pozwalający w pełni doświadczyć materiałów z szerokim zakresem tonalnym. Jedynym momentem, gdy Philips OLED 809 nie jest w stanie wygenerować wyższej jasności, jest scena z filmu „The Meg”, posiadająca dużą ilość jaskrawej bieli na większej części ekranu. Nie można jednak powiedzieć, że jest to wynik słaby, gdyż stanowi spory progres w stosunku do poprzednika. Ogólnie rzecz biorąc, takie wartości dla matryc OLED produkcji LG Display, nieposiadających technologii MLA, są bardzo, ale to bardzo dobre. W połączeniu z wysokim pokryciem palety DCI-P3 pozwalają na doświadczenie efektu HDR w rewelacyjnym wymiarze. Philips OLED 809 test wykazał, że telewizor ten obsługuje popularne formaty HDR, takie jak Dolby Vision i HDR10+.

Philips MLED920 w naszych pomiarach w statycznych testach osiągnął nawet okolice 900 nitów, co jak na średnią półkę jest naprawdę solidnym wynikiem. W praktyce przekłada się to na sporo satysfakcji podczas seansów – w scenach bogatych w jasne światło, takich jak pierwsza, trzecia czy piąta plansza testowa, ekran potrafił wygenerować około 700 nitów, a więc poziom wystarczający, by poczuć prawdziwy „efekt HDR”. Nie da się jednak ukryć, że ograniczona liczba stref podświetlenia i charakterystyczne dla mini-LED-ów kompromisy algorytmów wygaszania w bardziej wymagających scenach ujawniają swoje oblicze. W sekwencjach z niewielkimi źródłami światła – jak księżyc czy scena z filmu Sicario 2 – telewizor wyraźnie stawia na utrzymanie głębszej czerni kosztem jasności tych drobnych elementów. Dla wiekszości widzów to wciąż rozsądny kompromis, bo ciemne tło wygląda wtedy znacznie lepiej, choć trzeba mieć świadomość, że same detale mogą nie zachwycać intensywnością. Pewien niedosyt pozostawia także kwestia kolorów. Choć zastosowany filtr PFS (odpowiednik kropek kwantowych znanych z QLED-ów) robi swoje i barwy prezentują się całkiem żywo, to jednak pokrycie palety DCI-P3 sięga „zaledwie” 90%. W codziennym oglądaniu będzie to wystarczające, ale w ekstremalnie kolorowych produkcjach – jak najnowsze animacje Disneya – można dostrzec, że część tonów nie jest aż tak soczysta, jak mogłoby być w innych konstrukcjach.

Barwy fabrycznie

5.1/10

5/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Najlepszym trybem fabrycznym, na którym wykonywaliśmy wszystkie nasze testy, był "Filmmaker", co jest już raczej standardem w telewizorach tego producenta. Sprawdźmy jednak, jak wyglądała jego charakterystyka przed przystąpieniem do procesu kalibracji. Pierwszym aspektem, któremu się przyjrzymy, jest balans bieli, gdyż mimo że niepozorny, to od niego zależy, czy obraz będzie pozbawiony wszelkiego rodzaju zafarbów. Wykres jasno pokazuje, że zarówno w materiałach SDR, jak i HDR, zdecydowaną dominacją odznaczyły się dwa kolory: czerwony i zielony, co spowodowało mocny żółty zafarb, który był wszechobecny na całym obrazie. Doskonale to widać na palecie "ColourChecker", gdzie wszystkie barwy powędrowały w kierunku swoich cieplejszych odpowiedników. Drugą rzeczą, którą weźmiemy pod lupę, są naszym zdaniem dwa najważniejsze wykresy w kontekście oceny jakości obrazu: gamma oraz krzywa EOTF. Obie mają za zadanie utrzymać odpowiednią jasność oraz kontrastowość. Pierwszy z nich służy do opisywania poziomu jasności w materiałach SDR, zaś drugi ukazuje tempo wzrostu luminancji. Analizując pierwszy z nich, możemy zauważyć, że został on niezwykle obniżony względem wartości referencyjnej zaznaczonej pomarańczową linią. Taki stan rzeczy skutkował przede wszystkim gwałtownym wzrostem jasności oraz znacznym obniżeniem kontrastu, wręcz nieprzypominającym tego z telewizorów OLED. Krzywa EOTF wykazała się większą "rozwagą" i jedynie w delikatny sposób rozjaśniała całość obrazu do 50% maksymalnej jasności.

Podobnie jak każdy testowany przez nas telewizor Philipsa, MLED920 sprawdziliśmy przede wszystkim w trybie Filmmaker – to właśnie on ma być tym „najuczciwszym” trybem, stworzonym z myślą o filmach i jak najwierniejszym oddaniu intencji twórców. Faktycznie, pod względem kolorystyki wypada on najlepiej spośród wszystkich trybów dostępnych w telewizorze, ale nie jest wolny od wad. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to balans bieli. Obraz ma delikatną tendencję do wpadających w fioletowo-różowe tony, co nadaje mu nieco nienaturalny charakter. Jeszcze większym problemem okazało się jednak to, o czym wspominaliśmy wcześniej – przepalanie obrazu. Wystarczy spojrzeć na wykresy gammy czy EOTF, żeby zobaczyć, że linia mocno odjeżdża poza normę, spadając poniżej wartości 1,8. W praktyce oznacza to "przelewanie" najjaśniejszych bieli, gdzie obraz staje się wręcz mleczny. Na szczęście większość tych problemów da się skorygować – MLED920 reaguje na kalibrację i z pomocą kilku poprawek można znacząco poprawić odbiór obrazu.

Barwy po kalibracji

9/10

7.5/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Philips, tak samo jak większość czołowych producentów, od lat udostępnia zaawansowane narzędzia pozwalające na proces kalibracji. Znajdziemy tu więc 2- i 20-punktową regulację skali szarości oraz zaawansowany system CMS (Color Management System). Jak sami możecie spostrzec, przyniosło to niezwykle korzystne rezultaty i gruntownie zmieniło postrzegany obraz. Praktycznie każdy z przytoczonych wyżej elementów przeszedł metamorfozę i został sprowadzony do swojej naturalnej postaci. Szczególnie jest to widoczne na palecie "ColourChecker", gdzie zmierzone próbki harmonijnie są na swoich miejscach. Trzeba przyznać, że balans bieli wyszedł nad wyraz dobrze, dzięki czemu będziemy mogli cieszyć się czystym obrazem pozbawionym jakiejkolwiek tinty zarówno w materiałach SDR, jak i HDR. Największa bolączka OLED809, czyli gamma, została odpowiednio wymodelowana i tylko gdzieniegdzie wykazuje drobne błędy, które nie będą rzutować na całość. Krzywa EOTF została natomiast pozbawiona tego delikatnego rozjaśnienia i teraz prezentuje się wręcz referencyjnie.

Po kalibracji udało nam się w dużym stopniu okiełznać balans bieli – do tego stopnia, że przeciętny widz nie będzie w stanie wychwycić przekłamań w kolorach. Zniknęła też charakterystyczna różowo-fioletowa poświata, która wcześniej zaburzała naturalność obrazu. Paleta barw została uporządkowana, a kolory prezentują się bardziej spójnie i neutralnie. Gamma w treściach SDR po kalibracji wygląda już naprawdę dobrze – nie ma mowy o wcześniejszym efekcie „przelania” jasnych scen. Obraz stał się bardziej kontrastowy i pozbawiony tej mleczności, która wcześniej mocno psuła odbiór. W przypadku treści HDR poprawa również jest zauważalna, choć tutaj nadal widać, że telewizor idzie „w swoją stronę”. Krzywa EOTF nie daje się w pełni ułożyć, bo Philips w swoich ustawieniach po prostu nie oferuje narzędzi pozwalających na precyzyjne sterowanie tym parametrem. W wielu filmach telewizor poprostu nadal eksponuje obraz „po swojemu”. Mimo tych ograniczeń kalibracja przyniosła sporo dobrego – udało się zminimalizować większość przekłamań kolorystycznych i znacząco poprawić ogólną równowagę obrazu. Trzeba jednak pamiętać, że pewne bariery wynikają z samej konstrukcji sprzętowej i ich po prostu nie da się przeskoczyć.

Płynność przejść tonalnych

2.4/10

6.5/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Równie ważnym czynnikiem, co kolory, czerń i kontrast w kontekście procesu oceny jakości obrazu, jest jego czystość. Do tej kategorii można również dodać jakość przejść tonalnych. Ilu z Was na swoich starszych odbiornikach doświadczyło efektu „schodkowania” kolorów? Jest to niezwykle uciążliwe i często skutecznie utrudnia wczucie się w oglądany serial czy film. Philips OLED 809 niestety posiada jedne z tych, na które lepiej spuścić zasłonę milczenia. Jednak z redaktorskiego obowiązku należy im się przyjrzeć i ocenić, co będzie dość proste zważywszy na ich brak skomplikowania. Jak sami widzicie, praktycznie każda ze scen pokazała brak płynności pomiędzy kolorami. I tak jak w filmie „Kingsman” jest to jeszcze akceptowalne, tak w pozostałych produkcjach naprawdę nie można na nich pozostawić suchej nitki, szczególnie patrząc na „The Green Knight”. Tam gęsta mgła praktycznie została zamieniona w poziome pasy i bliżej nieokreślone figury geometryczne. Istnieją telewizory, które potrafią doskonale zarządzać płynnością przejść tonalnych, ale Philips OLED 809 niestety nie należy do tej grupy. W trakcie testów mogliśmy dostrzec efekt schodkowania kolorów, szczególnie w wymagających scenach, co negatywnie wpływa na odbiór filmu. Philips OLED 809 test wskazuje, że nawet opcje usuwania posteryzacji nie pomagają wystarczająco, co można uznać za poważny mankament.

Płynność przejść tonalnych w Philipsie MLED920 nie jest jego najmocniejszą stroną. W naszych testach szybko zauważyliśmy, że telewizor miewa wyraźne problemy w ciemniejszych scenach – przykładem mogą być fragmenty z filmu The Green Knight czy testowe palety szarości. Widać tam charakterystyczne schodkowanie kolorów i zbyt ostre łączenia odcieni, co w produkcjach utrzymanych w mroczniejszej stylistyce potrafi rzucać się w oczy. Na szczęście sytuacja wygląda lepiej w jaśniejszych scenach – tam obraz prezentuje się gładko i bez większych artefaktów.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

5.5/10

7/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Philips OLED 809 nie poradził sobie najlepiej w teście płynności przejść tonalnych. Przechodząc do części testu, gdzie sprawdzamy zachowanie algorytmów telewizora, ponownie sprawdzimy funkcję odpowiedzialną za usuwanie posteryzacji. Faktycznie, taka funkcja istnieje w menu i posiada kilka dostępnych opcji. Jak możecie zaobserwować na zdjęciu po lewej stronie, mimo że jej obecność została przez nas potwierdzona, nie jest użyteczna. Jedynie na najwyższym ustawieniu dobrze usuwa niepłynności, jednakże rozmywa przy tym cały obraz. Dlatego też jest w ogóle nieużyteczna.

Nie raz i nie dwa zdarza się Wam i nam oglądać materiały o niższej jakości. W tym przypadku jakość algorytmów upscalujących obraz może mieć tutaj zbawienne działanie. Musimy przyznać, że te zaimplementowane w OLED 809 działają dość sprawnie i podnoszą jakość obrazu bez widocznych artefaktów. Można zauważyć jedynie lekkie strzępienie się krawędzi, jednakże raczej nie będzie to widoczne podczas normalnego oglądania.

Producent wyposażył ten model w kilka funkcji poprawiających jakość sygnału i choć zwykle podchodzimy do takich „ulepszaczy” z dystansem, tutaj okazują się one naprawdę pomocne. Kluczowa jest opcja nazwana „redukcją zniekształceń” – na średnim poziomie działa najlepiej, bo z jednej strony skutecznie wygładza niechciane schodki i łączenia kolorów, a z drugiej nie wycina przesadnie detali, przez co obraz nadal wygląda naturalnie.

Trochę gorzej sprawa wygląda z upscalingiem. Materiały o niższej jakości – choćby testowe wideo z modelką – prezentowały się miękko i pozbawione ostrości. Owszem, można to w pewnym stopniu skorygować suwakiem ostrości w menu, ale efekt wciąż pozostaje daleki od tego, co oferują konkurenci w podobnej cenie. Philips musi więc jeszcze popracować nad tym elementem, bo na tle udanej poprawy przejść tonalnych skalowanie wypada poprostu słabo.

Smużenie i płynność ruchu

8.5/10

7.7/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
144Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Nie
Nie
Funkcja BFI 120Hz
Nie
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
-%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie ():

Smużenie (4K@144Hz):

Maksymalne odświeżanie, jakie jesteśmy w stanie ustawić w testowanym telewizorze, to 144 Hz. Taką wartość jesteśmy w stanie osiągnąć po podpięciu do naprawdę mocnego PC-ta. W przypadku konsol czy telewizji wszystko zostaje po staremu i ma. Dla osób, które wymagają wysokiej płynności ruchu lub nie lubią charakterystycznego szarpania filmów nagranych w 24 kl/s, producent przygotował dość rozbudowany system upłynniania ruchu. W dedykowanej zakładce znajdziemy suwak „Płynność” odpowiadający za eliminowanie szarpania oraz „Redukcję rozmycia”, który pomoże w zwiększeniu ostrości dynamicznych elementów. Funkcja działa bardzo dobrze i granularnie, tzn. każde z ustawień ma realny wpływ na postrzeganie ruchu. Wspominamy także, że działa ona przy odświeżaniu 120 Hz, gdyż działa on na wielokrotności materiałów filmowych czy telewizyjnych. Dzięki tak rozbudowanemu zestawowi każdy użytkownik znajdzie swój złoty środek. Na zdjęciu prezentujemy nasz wybór, czyli lekkie upłynnienie bez efektu opery mydlanej.

Na ruch mają wpływ nie tylko ustawienia w telewizorze, ale także sam czas reakcji matrycy. Telewizory OLED charakteryzują się najlepszym na rynku czasem reakcji, który w przypadku 809 wynosi ok. 0,1 ms. Nie ma matryc IPS/ADS czy tym bardziej VA, które by w znaczący sposób zbliżyły się do wyników paneli organicznych.

Philips MLED920 ma na pokładzie matrycę 144 Hz, co od razu sugeruje, że w kategorii płynności ruchu nie powinniśmy narzekać. I faktycznie – jak na panel VA smużenie jest tutaj stosunkowo niskie, a choć na ciemniejszych tłach można czasem dostrzec delikatne problemy, nie są one czymś, co większości osób rzuci się w oczy podczas zwykłego oglądania.

Dużym plusem jest też obecność upłynniacza ruchu o nazwie „Style ruchu”. To on pozwala dostosować wrażenie płynności do własnych preferencji – jeśli ktoś lubi bardziej „teatralny”, wręcz telewizyjny charakter obrazu, może podbić suwaki, a jeśli woli zachować naturalne „szarpnięcia” kinowej klatki, wystarczy ustawić niższe wartości. Dzięki temu każdy może znaleźć złoty środek.

Funkcje dla graczy

10/10

9.8/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    40 - 144Hz
    48 - 144Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Telewizor Philips OLED 809 wspiera wszystkie technologie wchodzące w skład standardu HDMI 2.1, i w trakcie przeprowadzania naszych testów każda z nich aktywowała się bez najmniejszego problemu. Dlatego też musimy stwierdzić, że telewizor ten idealnie nada się dla wszystkich graczy, zarówno tych wykorzystujących konsolę, jak i komputer. Warto wspomnieć, że producent zdecydował się na implementację trybu HGIG, które stanowi świetną alternatywę dla Dolby Vision, które niestety w OLED809, jest niegrywalne przez bardzo wysoki input lag.

Ukłonem w stronę graczy jest również wyposażenie telewizora w dedykowany dla nich GameBar, który pozwala na monitorowanie bieżących parametrów rozgrywki oraz szybką zmianę ustawień. Znajdziemy tam również funkcję włączenia celownika, który będzie bardzo przydatny podczas strzelania z karabinu snajperskiego, ale z tzw. biodra. Poza tym możemy odnaleźć także funkcję wzmocnienia cieni dla lepszej widoczności w cieniach oraz filtr kolorów dla graczy z niepełnosprawnością wzroku.

Podsumowując, OLED 809 stanowi bardzo dobre i wszechstronne urządzenie dla graczy. Każda osoba, która zakupi ten telewizor w celu grania na nim, nie musi się martwić o cokolwiek, gdyż jest on po prostu stworzony do grania. Tym bardziej, że funkcje takie jak VRR, ALLM, G-Sync, FreeSync czy rozgrywka w HDR Dolby Vision pozwolą na jeszcze większe wczucie się w ulubiony tytuł. Na koniec dodamy jeszcze, że jedynym minusem telewizora w trybie gry jest sztuczne wyostrzenie obrazu, niezależnie od ustawień, i nie da się go "zmiękczyć".

Dla graczy Philips MLED920 to naprawdę kompletne narzędzie. Producent zadbał o wszystko, co dziś uchodzi za standard w telewizorach z myślą o konsolach i PC. Jest ALLM, więc konsola sama przełącza ekran w tryb gry, jest VRR i odświeżanie 144 Hz, które gwarantuje płynną rozgrywkę nawet w szybkich tytułach. Obsługiwane są wszystkie kluczowe formaty HDR – w tym HGiG i Dolby Vision Gaming dla Xboxa – co sprawia, że niezależnie od tego, w co gracie i na jakiej konsoli, telewizor będzie potrafił wycisnąć z obrazu maksimum możliwości. W codziennym graniu przydatny okazuje się też Game Bar – stosukowo prosty w wykonaniu Philipsa, ale funkcjonalny panel, w którym można szybko podejrzeć parametry obrazu, włączyć VRR czy dostosować szczegóły bez wychodzenia z gry. Nie jest tak rozbudowany jak u konkurencji, ale swoje zadanie spełnia bez zarzutu. No i na koniec coś, co wyróżnia Philipsa na tle konkurencji – Ambilight. Trójstronne podświetlenie LED potrafi zrobić ogromne wrażenie w grach, szczególnie wieczorem. To też sposób na lekkie „rozszerzenie” ekranu i poczucie większej imersji. A że kolorowe LED-y stały się ostatnio niemal obowiązkowym elementem pokoju gracza, to MLED920 wpisuje się w ten trend idealnie.

Input lag

9.5/10

9.6/10

SDR

1080p60
13 ms
18 ms
1080p120
5 ms
9 ms
2160p60
13 ms
17 ms
2160p120
5 ms
9 ms

HDR

2160p60
13 ms
17 ms
2160p120
5 ms
9 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
13 ms
35 ms
2160p120 DV
57 ms
9 ms

Wyniki pomiarów input lagu w Philips OLED 809 stoją na wysokim poziomie, niezależnie od sygnału czy rozdzielczości. Wszyscy gracze z pewnością docenią starania producenta, dzięki którym gra działająca w 4K120Hz wraz z HDR ma jedynie 5 ms opóźnienia, co jest praktycznie niezauważalne nawet w grach sieciowych. Nie należy zapominać również o poprawnej implementacji trybu gry z Dolby Vision, który można pochwalić za podobny czas reakcji na poziomie 13 ms. W tym przypadku Philips OLED 809 otrzymuje od nas najwyższą notę.

Input lag w Philipsie MLED920 wypada naprawdę bardzo dobrze – w trybie 120 Hz zmierzyliśmy wartości poniżej 10 ms, co stawia ten model w absolutnej czołówce telewizorów LCD, jeśli chodzi o responsywność. Nawet przy 60 Hz rezultat na poziomie około 18 ms jest w pełni akceptowalny i nie będzie przeszkadzał w żadnym typie rozgrywki. Pewnym wyjątkiem jest tryb Dolby Vision w 60 klatkach, gdzie opóźnienie potrafi wzrosnąć nawet do 35 ms. To wynik, który esportowców może już odrobinę kłuć w oczy, ale trzeba uczciwie przyznać – dla większości tzw. „casualowych graczy” będzie to absolutnie nieodczuwalne. Szczególnie że mówimy o wartościach, które i tak w praktyce pozwalają na komfortowe granie bez większych kompromisów.

Współpraca z komputerem

6.4/10

4/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Nie
Tak
Czytelność czcionek
Średnia
Średnia
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Słaba
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
9ms
Układ subpikseli matrycy
RWBG
BGR
Maksymalna częstotliwość odświeżania
144Hz
144Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Tak jak w grach testowany telewizor radzi sobie znakomicie, tak w codziennej pracy z tekstem już niekoniecznie. Co prawda jego opóźnienie jest bardzo niskie, aczkolwiek problem tkwi w czymś innym. Telewizor nie obsługuje chroma 4:4:4, przez co powstaje nieprzyjemne rozmycie czcionek, i to niezależnie od podanej częstotliwości odświeżania. I tak jak w grach raczej nie stanowi to problemu, tak podczas pracy z tekstem może być bardzo dokuczliwe ze względu na słabą czytelność. Dodatkowo, układ pikseli w matrycach WOLED nie ułatwia mu zadania.

Jeśli chodzi o współpracę z komputerem PC, Philips MLED920 budzi dość mocno mieszane odczucia. Z jednej strony na papierze wygląda imponująco – mamy 144 Hz, obsługę G-Sync i FreeSync, więc pod kątem grania na PC telewizor nie zawodzi. Każdy, kto szuka dużego ekranu do gier komputerowych, dostaje tu solidny pakiet funkcji. Kiedy jednak spróbujemy wykorzystać go jako typowy monitor do codziennej pracy, szybko wychodzą jego ograniczenia. Czcionki nie prezentują się najlepiej – widać mocny dithering, kolorowe litery bywają poszarpane, a w przypadku bardzo ciemnych tekstów pojawiają się wręcz dziwne anomalie, jakby panel gubił cienkie linie i miał problem z ich prawidłowym odwzorowaniem. W dużym skrócie: Do gier PC tak. Do jakiejkolwiek pracy i czytania tekstu: stanowcze nie.

Kąty widzenia

7.7/10

3.2/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
29%
68%

Powszechnie znaną zaletą matryc OLED jest ich sprawność podczas oglądania pod nawet ostrymi kątami. Nie uświadczymy w nich spadku kontrastu oraz nasycenia barw. Natomiast cechą charakterystyczną dla paneli produkcji LG Display, które nie są wykorzystywane w topowych modelach, jest zafarb w odcieniach morskiego bądź cyjanu przy oglądaniu pod dużym kątem.

Kąty widzenia w MLED920 to klasyka gatunku przy matrycy typu VA – już lekkie odejście od środka sprawia, że obraz zaczyna tracić kolory, kontrast słabnie, a całość robi się dość płaska i mało atrakcyjna. Nie ma tu żadnych cudów. Jeśli więc oglądacie filmy w większym gronie i każdy siedzi trochę z boku, będzie to lekko zauważalne. Z drugiej strony coś za coś: właśnie dzięki tej matrycy MLED920 potrafi wyświetlić dużo głębszą czerń niż telewizory na panelach IPS.

Sprawność ekranu w dzień

5.5/10

5.5/10

Powłoka matrycy
Błyszcząca
Satynowa
Tłumienie odbić
Dobre
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Bardzo dobra
Dobra

Jasność matrycy

PHILIPS MLED920 / MLED910: 421 cd/m2

Philips OLED809/819: 322 cd/m2

Od wielu lat podnoszoną kwestią w przypadku telewizorów OLED jest ich sprawność w ciągu dnia. Wiele osób nadal jest zdania, że nie są to odbiorniki przeznaczone do takiego użytkowania. Prawdopodobnie mają rację, tyle że w przypadku ekranów sprzed kilku dobrych lat. Technologia idzie do przodu i obecnie nie ma żadnych przeciwwskazań co do polecenia takiego telewizora na dzień dzisiejszy. Co prawda błyszcząca matryca nie brzmi jak coś, co uwiarygadniałoby tę tezę, aczkolwiek ciężko stawać na przeciw zdjęć, które sami możecie zobaczyć. Na to, na co również wskazujemy, by zwrócić uwagę, jest kontrast podczas dziennego użytkowania. Ten, w odróżnieniu od matryc QD-OLED, a nawet OLED-ów wyposażonych w technologię MLA, jest wyższy. Zasługą tego stanu rzeczy jest brak wzbudzających się kropek kwantowych oraz mikrosoczewek.

Philips MLED920 w codziennym użytkowaniu radzi sobie nieźle. Zastosowana satynowa powłoka na matrycy całkiem skutecznie tłumi odbicia i w większości umiarkowanie nasłonecznionych salonów poradzi sobie z niechcianymi refleksami. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest telewizor, który powala jasnością – średnia wartość w SDR oscyluje w okolicach 450 nitów. W bardzo jasnych pomieszczeniach, szczególnie z dużymi południowymi oknami, ekran nie zawsze przebije się przez intensywne światło dzienne. W takich sytuacjach warto wspomóc go choćby delikatnymi zasłonami, żeby komfort oglądania mocno nie ucierpiał.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED PFS LED
Wersja oprogramowania podczas testów
TPM231WW_R.101.0091.227.211
TPN258E_V058.002.179.041
Procesor obrazu
mt5896

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Philips OLED809/819

PHILIPS MLED920 / MLED910

Funkcje telewizora

7.9/10

5.5/10

  • Wejścia HDMI
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Nie
  • Podświetlany pilot
    Tak
    Tak
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Nie
    Nie

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Nie
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Nie
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Philips OLED809/819 Funkcje telewizora
Test Philips OLED809/819 Funkcje telewizora
Test Philips OLED809/819 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora
Test PHILIPS MLED920 / MLED910 Funkcje telewizora

Zanim przejdziemy jednak do samego oprogramowania, które steruje telewizorem nie sposób nie wspomnieć o największym wyróżniku telewizorów producenta. Mowa tu oczywiście o wielobarwnym podświetleniu Ambilight, które umieszczone na tylnej obudowie urządzenia wyświetla kolory dostosowane do tego co dzieje się na ekranie, co często pozwala na doświadczenie jeszcze większej immersji. Philips OLED 809 napędzany jest przez system Google TV. To niewątpliwa zaleta w porównaniu z niektórymi innymi modelami producenta, które korzystają z autorskiego systemu TitanOS, znacznie bardziej zamkniętego i ograniczonego pod względem dostępnych aplikacji. W przypadku Google TV możemy zainstalować praktycznie każdą aplikację, zarówno ze sklepu, jak i bezpośrednio z repozytoriów internetowych przez plik APK.

System Google TV oferuje również wiele udogodnień związanych z kontrolą. Możemy bez problemu podłączyć klawiaturę z touchpadem, co znacznie ułatwia wpisywanie zapytań i nawigację. Dodatkowo, dzięki integracji z Google, możemy wydawać polecenia głosowe za pomocą pilota, które są szybko i dokładnie interpretowane przez system.

Podsumowując: Google TV jest obecnie jednym z najpopularniejszych systemów na rynku. Dzięki zastosowaniu mocnego CPU działa bardzo płynnie i stabilnie, nie zawieszając się ani nie doświadczając zacięć podczas testów. Jest to zdecydowanie najlepsza opcja dla osób, które chcą maksymalnie wykorzystać możliwości telewizora i docenić otwartość oraz wszechstronność systemu.

Smart TV – Titan OS

Philips MLED920 korzysta z autorskiego systemu Titan OS, który dopiero zaczyna swoją przygodę na rynku telewizorów i niestety widać to na każdym kroku. Z jednej strony mamy podstawowe funkcje – jak chociażby obsługę AirPlay czy możliwość zrzucenia obrazu ze smartfona, z drugiej jednak szybko wychodzą jego ograniczenia. Screen mirroring działa tylko z telefonem, ale już nie z laptopem. Wyszukiwanie głosowe? Jest, ale obsługiwane wyłącznie przez Amazon Alexę i to w językach wspieranych przez tego asystenta. System działa w miarę szybko, ale co jakiś czas potrafi „zawieść” i sprawia wrażenie czegoś niedopracowanego, co dopiero się rozwija.

Klasyczne funkcje TV

Titan OS nie rozpieszcza również w zakresie klasycznych funkcji telewizyjnych. Poza hybrydowym pilotem z klawiaturą numeryczną – który co prawda jest podświetlany i pomysłowo zaprojektowany w dwóch trybach, to niestety działa na podczerwień – nie znajdziemy tu nic, co mogłoby faktycznie wyróżnić MLED920 na tle konkurencji. Brakuje nagrywania na USB czy funkcji PiP, a takie rozwiązania w tej klasie mogłyby się przydać. Z nietypowych dodatków mamy natomiast wyjście analogowe w formie jacka, które pozwoli podłączyć słuchawki lub starsze głośnik. To taki mały ukłon w stronę użytkowników, którzy nadal korzystają ze starszego sprzętu.

Ambilight TV

To, co jednak zdecydowanie odwraca uwagę od niedostatków Titan OS, to unikalny, trójstronny system Ambilight. Tutaj Philips wciąż gra w swojej lidze i potrafi zachwycić osoby, które nie miały do czynienia z tym dodatkiem. Kolorowe podświetlenie reagujące na treść ekranu nadaje seansom wyjątkowego klimatu i jest czymś, czego konkurencja nie oferuje w podobnej formie. To właśnie Ambilight ma sprawić, że inne bolączki – zarówno systemowe, jak i funkcjonalne – schodzą na dalszy plan.

Aplikacje

9.6/10

6.7/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce Now!
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
No
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce Now!
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.5/10

8.5/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
Yes
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
Yes
WebP
Yes
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
No
12 Mpix
Yes
No
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
No
24 Mpix
Yes
No
28 Mpix
Yes
No
32 Mpix
Yes
Yes

Domyślny odtwarzacz plików w Philips OLED 809 stoi na dość wysokim poziomie, aczkolwiek nie jest pozbawiony wad. Świetnie radzi sobie z odtwarzaniem wszelkiej maści plików wideo, prócz dwóch mniej popularnych. Na duży plus zasługuje obecność wszystkich checkboxów z potwierdzeniem odtwarzania różnych formatów napisów. Telewizor radzi sobie z każdą rozdzielczością zdjęć, wobec czego będzie znakomitym ekranem do przeglądania rodzinnego albumu, bądź zdjęć studyjnych. Cała reszta, czyli obsługiwane formaty zdjęć oraz audio, jest zadowalająca, a te, których telewizor nie jest w stanie odtworzyć, są mało popularne lub wychodzące z użytku. Zresztą, nie jest to problem, gdyż możemy pobrać program ze sklepu z aplikacjami, który rozwiąże te problemy.

Wbudowany odtwarzacz w Philipsie MLED920 działa całkiem nieźle i bez większych problemów radzi sobie z większością popularnych plików audio i wideo – dokładnie tak, jak możecie zobaczyć w naszej tabeli testowej. Nie ma więc obaw o typowe formaty filmów czy muzyki. My możemy się przyczepić jedynie do dość wybiórczej obsługi formatów zdjęciowych i niektórych rozdzielczości.

Dźwięk

7.1/10

6.2/10

  • Maksymalna głośność
    -
    88dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Tak
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Tak

Na wstępie tego akapitu należy zaznaczyć, że jakość dźwięku jest zawsze subiektywna. Naszym zdaniem system audio, w który producent wyposażył Philips OLED 809, stoi na dość wysokim poziomie. Bas jest dobrze wyczuwalny, ale jednocześnie nie przykrywa średnich i wysokich tonów. Patrząc na to z innej strony, decydując się na telewizor w tej cenie, raczej będziemy już posiadać dodatkowy system audio. W tym kontekście testowany telewizor zdecydowanie nie zawiedzie, bowiem obsługuje on praktycznie każdy najważniejszy standard, w tym Dolby Atmos oraz, co istotniejsze, DTS-HD Master Audio.

Dźwięk w Philipsie MLED920 raczej nie będzie tym elementem, który zrobi na Was największe wrażenie. Brzmi dość płasko, brakuje mu głębi i wyraźniejszego basu, przez co filmy czy koncerty nie mają tej dodatkowej warstwy immersji, jaką potrafi dać lepszy system audio. Trzeba jednak oddać, że głośność stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie – telewizor potrafi rozkręcić się nawet do 88 decybeli. Dużym plusem MLED920 jest nie tyle sama jakość brzmienia, ile obsługa formatów audio. Philips zadbał o kompatybilność z praktycznie wszystkimi najważniejszymi standardami, w tym Dolby Atmos, DTS czy Dolby TrueHD 7.1. Dzięki temu, jeśli ktoś zdecyduje się podłączyć zewnętrzny soundbar czy amplituner, nie napotka żadnych ograniczeń i będzie mógł cieszyć się pełnią kinowego dźwięku.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

Brak danych akustycznych

88dBC (Max)

75dBC