Philips OLED910 to jeden z kandydatów do tytułu telewizora roku 2025 – i mówimy to z pełnym przekonaniem. Dzięki zastosowanej matrycy META, a dokładniej Tandem OLED produkcji LG Display, dostajemy topową, niespotykaną dotąd jasność w telewizorach WOLED. W połączeniu z idealnym kontrastem daje to niezrównane wrażenia z wieczornego oglądania, których trudno szukać gdzie indziej. A jeśli dorzucimy do tego czterostronny system Ambilight, to wieczorne seanse mogą wyglądać lepiej niż na jakimkolwiek innym telewizorze. OLED910 to nie tylko ekran do filmów, ale także świetny wybór dla graczy. Szybka matryca 144 Hz w duecie z pakietem funkcji dla graczy robi robotę i daje poczucie, że to sprzęt przygotowany z myślą o współczesnym gamingu. Na szczególną uwagę zasługuje również dźwięk – naszym zdaniem to najlepszy wbudowany system głośnikowy, jaki do tej pory spotkaliśmy w telewizorze. Soundbar stworzony we współpracy z Bowers & Wilkins pokazuje, że można obejść się bez zewnętrznego zestawu, a jeśli ktoś zechce, zawsze może dorzucić subwoofer i wskoczyć na poziom pełnoprawnego kina domowego. Oczywiście nie jest to model najtańszy i na tle konkurencji wymaga sięgnięcia głębiej do kieszeni. Ale ma też kilka asów w rękawie, które sprawiają, że dopłata może okazać się uzasadniona. Pytanie brzmi: czy jesteście gotowi wydać więcej, żeby mieć Ambilight, soundbar Bowers & Wilkins i matrycę Tandem OLED? To już każdy musi ocenić sam. My możemy powiedzieć jedno – wybierając OLED910, kupujecie jeden z najciekawszych telewizorów 2025 roku.
The Frame Pro 2026 ma sens przede wszystkim wtedy, gdy telewizor ma dobrze wyglądać w salonie i nie być kolejną dużą czarną płytą na ścianie. I tutaj Samsung nadal robi coś, czego większość producentów nie potrafi odwzorować równie dobrze. Płaski montaż, wymienne ramki, Tryb Sztuka, matowa powłoka i bezprzewodowy One Connect sprawiają, że po odpowiednim zawieszeniu The Frame Pro faktycznie może wyglądać bardziej jak element wystroju niż sprzęt RTV. Naszym zdaniem jest to najlepiej zrealizowany telewizor tego typu na rynku. Co ważne, nie jest też tak, że za wygląd płaci się tutaj całkowicie jakością codziennego użytkowania. The Frame Pro jest jasny, a matowa powłoka bardzo dobrze radzi sobie z odbiciami, więc w mocno oświetlonym salonie sprawdza się naprawdę dobrze. Kolory są żywe, ruch wypada bardzo dobrze, a funkcji dla graczy jest zaskakująco dużo jak na telewizor, który w pierwszej kolejności ma przecież "bardziej wyglądać".
Więcej pytań pojawia się dopiero wtedy, gdy spojrzymy na dopisek „Pro” i oznaczenie go do jako ekran z rodziny Neo QLED. Można po nich oczekiwać dużego skoku jakości obrazu względem zwykłego The Frame, a w praktyce nie jest on aż tak duży. Telewizor korzysta z podświetlenia Mini-LED i lokalnego wygaszania, ale strefy znajdują się przy krawędziach ekranu. To zupełnie inne rozwiązanie niż w bardziej zaawansowanych Mini-LED-ach, gdzie podświetlenie pracuje za całą powierzchnią matrycy. W jasnych i kolorowych scenach nie jest to większym problemem. Gorzej robi się wieczorem, szczególnie w filmach z dużą liczbą ciemnych ujęć. Wtedy widać już, że czerń i kontrola podświetlenia są wyraźnie słabsze niż w najlepszych telewizorach Mini-LED. I właśnie tutaj najmocniej wychodzi na jaw, że „Pro” nie oznacza w tym przypadku topowej jakości obrazu.
Ciekawą alternatywą jest tutaj Samsung S99H. Ma mocno designerski charakter, ale pod względem obrazu idzie już naprawdę dalej. Oczywiście kosztuje też znacznie więcej, więc nie jest to bezpośredni zamiennik, tylko raczej propozycja dla kogoś, kto chce połączyć oba światy bez większych kompromisów. Czy warto więc kupić The Frame Pro 2026? Naszym zdaniem tak, ale pod warunkiem, że wiadomo, za co się tutaj płaci. Największą wartością tego telewizora jest jego wygląd, Tryb Sztuka, bardzo dobre zachowanie w jasnym salonie i bezprzewodowy One Connect. Jeżeli właśnie tego się szuka, The Frame Pro jest bardzo ciekawą propozycją. Jeżeli natomiast głównym argumentem za dopłatą ma być wyraźnie lepsza jakość obrazu, wtedy nie jesteśmy już aż tak przekonani. To po prostu lepszy i bardziej dopracowany The Frame, a nie pełnoprawny rywal dla najlepszych Mini-LED-ów.