Samsung Q6F to telewizor, który trudno oceniać przez pryzmat typowych modeli QLED. Musimy pamiętać, że mamy do czynienia z propozycją budżetową, skierowaną do bardzo konkretnego odbiorcy. Jeśli szukacie taniego urządzenia z logo znanego producenta, które po prostu ma działać, wyświetlać multimedia i oferować klasyczną obsługę z pilotem z przyciskami – Q6F może być dla Was ciekawą opcją. To świetny wybór dla seniora lub osoby, która potrzebuje dużego ekranu „po taniości” do codziennej telewizji, gdzie matryca IPS i jej dobre kąty widzenia faktycznie robią różnicę. Musimy jednak powiedzieć to wprost: największą bolączką tego modelu jest bardzo niska jasność i słaba czerń. To dwa fundamenty, na których buduje się jakość obrazu, a tutaj są one po prostu bardzo kruche. Zdecydowanie nie jest to telewizor, na którym polecalibyśmy oglądać treści w formacie HDR – tutaj ten format istnieje właściwie tylko z nazwy. Mimo że Q6F posiada filtr QLED i należy do rodziny Quantum Dot, to wykorzystanie pełni potencjału tej technologii jest praktycznie niemożliwe, bo urządzenie technicznie nie nadaje się do takich treści. Wiemy, że kusi on swoją bardzo niską ceną i może przypaść do gustu wielu osobom, które nie mają wielkich wymagań. Musicie jednak wiedzieć, że dopisek „QLED” sugerujący produkt premium jest w tym przypadku daleki od tego, do czego Samsung przyzwyczajał nas w ostatnich latach. To bilet wstępu do świata Samsunga, ale w wersji bardzo podstawowej.
Hisense UR8S to przede wszystkim bardzo uniwersalny telewizor z wyższej półki, który w większości zastosowań po prostu wypada dobrze albo bardzo dobrze. Nie jest to model nastawiony wyłącznie na kino, granie czy oglądanie w jasnym salonie. Jego największą zaletą jest właśnie to, że potrafi połączyć te wszystkie rzeczy w jednej konstrukcji i przy tym nie ma jednej, wyraźnie słabej strony. Pod względem obrazu UR8S ma sporo do zaoferowania. Kontrast jest wysoki, HDR potrafi wyglądać bardzo efektownie, a sama jasność stoi na poziomie, który spokojnie wystarcza także do oglądania w dzień. Do tego dochodzi bardzo dobra obróbka obrazu i wysoka płynność ruchu. RGB Mini-LED daje mu też bardzo szeroką paletę barw i widać, że ta technologia ma duży potencjał. Trzeba jednak pamiętać, że nie zmienia ona całkowicie charakteru telewizora LCD. W trudniejszych scenach nadal widać ograniczenia lokalnego wygaszania, a bardzo wysokie nasycenie kolorów nie zawsze udaje się utrzymać w takim samym stopniu jak na prostych planszach testowych.
Bardzo mocną stroną UR8S jest przedewszystkim jego codzienna użyteczność. Telewizor dobrze sprawdza się w sporcie, bardzo dobrze nadaje się do grania, a wysoka jasność i matowa powłoka robią dużą różnicę w jasnym pomieszczeniu. Do tego system VIDAA działa szybko, a Hisense nie zrezygnował z wielu funkcji, które nadal są przydatne przy normalnym korzystaniu z telewizora. I właśnie dlatego UR8S najbardziej widzimy jako telewizor dla osób, które szukają jednego, porządnego ekranu do wszystkiego. RGB Mini-LED jest tutaj ciekawym dodatkiem i daje kilka realnych korzyści, ale to nie sama technologia decyduje o tym, że ten model wypada dobrze. Najbardziej broni się tym, że jest kompletny, dobrze wyposażony i bardzo uniwersalny.