Samsung Q7F vs TCL C7L

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung Q7F
7 119 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

TCL C7L
13 999 

Dostępne przekątne: 43”50”55”65”75”85”

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”98”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

5.8

7.8

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    5.7

    7.2

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    5.6

    6.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    4.8

    6.7

  • Granie na konsoli

    6.4

    8.8

  • Telewizor jako monitor do komputera

    6.0

    8.4

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    3.9

    8.8

  • Funkcje użytkowe

    7.3

    7.8

  • Aplikacje

    9.3

    9.6

  • Jakość dźwięku

    5.8

    7.7

Zalety

  • Solidny kontrast natywny (Matryca VA)

  • Żywe kolory dzięki filtrowi QLED

  • Niski input lag (około 10MS)

  • Rozbudowany i płynny system operacyjny Tizen

  • Mały zgrabny pliot z ładowaniem TypuC

  • Bardzo wysoka jasność

  • Dobra czerń i kontrast (Matryca VA + mini-LED)

  • Świetnie pokrycie palety barw dzięki nowemu filtrowi "Super QLED"

  • Pełna obsługa formatów HDR w tym Dolby Vision i HDR10+

  • Topowe parametry dla graczy (HDMI 2.1, niski inputlag)

  • Wysoka płynność ruchu z niskim smużeniem (do 288Hz)

  • System operacyjny Google TV (dużo aplikacji, asystent głosowy Gemini)

Wady

No like
  • Bardzo niska jasność (tylko 250 nit w HDR)

  • Brak wielu funkcji dla graczy

  • Brak wielu klasycznych funkcji "telewizyjnych" np. nagrywania na USB czy też PIP

  • Brak Dolby Vision

  • Przeciętna jakość obróbki cyfrowej obrazu

  • Słaba obróbka cyfrowa obrazu przez zastosowanie starszego procesora MediaTek Pentonic 700

  • Tylko dwa porty w standardzie HDMI 2.1, z czego jeden współdzielony z kanałem eARC dla audio, np. soundbar'a

  • Dźwięk tracący dynamikę powyżej 40-50% głośności

Czy warto kupić? Werdykt

Samsung Q7F to najtańszy model producenta z linii QLED i trzeba przyznać, że kilka zalet da się tu bez problemu wskazać. Po kalibracji kolory wyglądają naprawdę dobrze, a dodatkowy filtr QLED sprawia, że barwy są bardziej nasycone niż w typowych budżetowych telewizorach LCD. Do tego dochodzi matryca VA, która oferuje całkiem niezły kontrast natywny. Nie jest to napewno poziom topowych konstrukcji, ale w codziennym oglądaniu daje radę. Największym plusem jest jednak system Tizen, czyli flagowa karta Samsunga. Działa płynnie, jest rozbudowany, daje dostęp do masy aplikacji i dodatków, a przy tym pozwala w prosty sposób podłączyć telewizor do ekosystemu SmartThings i sterować innymi urządzeniami w domu. I w zasadzie tutaj lista plusów się kończy, bo im dłużej korzysta się z Q7F, tym bardziej widać, że to produkt mocno niedopracowany. Nie chodzi nawet tylko o samą matrycę z jej niską jasnością i przeciętną jakością obrazu w filmach HDR, ale o brak funkcji, które zazwyczaj w Samsungach działały bez zarzutu. Producent deklaruje obecność VRR czy HGiG, a w praktyce nie ma z nich żadnego pożytku, co sprawia, że telewizor trudno polecić nawet niedzielnym graczom. Do zwykłej telewizji też nie wypada najlepiej bo cyfrowa obróbka obrazu jest co najwyżej przeciętna, a funkcja poprawy przejść tonalnych, która zwykle u Samsunga świetnie sobie radziła, tutaj praktycznie nie działa. Q7F to sprzęt, który można polecić tylko osobom szukającym telewizora z dwoma hasłami na pudełku: „QLED” i „dobry Smart TV”. Cała reszta dostaje produkt dość nijaki, któremu sporo brakuje do tego, żeby konkurować nawet z innymi bardziej budżetowymi propozycjami. A szkoda bo zazwyczaj słowo "QLED" w Samsungu oznaczało coś więcej niż zwykły telewizor.

[AKTUALIZACJA] Zaktualizowaliśmy nasze testy telewizorów Samsung z rocznika 2025 ze względu na udostępnienie oprogramowania w wersji 1131, które przywróciło kluczową dla graczy funkcję HGiG.

TCL C7L to niezwykle udany telewizor Mini-LED i w pełni zasłużony następca hitowego modelu C7K. Lista zalet tego urządzenia jest naprawdę długa. Na jej szczycie stoi ekstremalnie wysoka jasność matrycy. Dzięki niej telewizor bez najmniejszego problemu radzi sobie w mocno nasłonecznionych salonach, oferując przy tym rewelacyjny i dynamiczny obraz w formacie HDR. Ogromne brawa należą się również za zastosowanie nowej powłoki Super QLED – po profesjonalnej kalibracji kolory mogą być nie tylko naturalne, ale jednocześnie niesamowicie nasycone. Najlepsze jest to, że ekran robi to niezależnie od tego, jaka scena jest wyświetlana na ekranie czego często nie można powiedzieć o wszystkich TV z podświetleniem RGB. C7L to też genialny sprzęt dla graczy, można wręcz powiedzieć, że to prawdziwy „kombajn multimedialny”. Dostajemy tu pełne wsparcie dla konsol i PC, odświeżanie do 288 Hz, G-Sync oraz niski input lag, który nie rośnie nawet po włączeniu bardzo wymagającego trybu, jakim jest Dolby Vision Gaming. Całość spina dobrze zoptymalizowany system Google TV, który w tej generacji urządzeń TCL-a działa zauważalnie płynniej i sprawniej (przynajmniej takie odnieśliśmy wrażenie w trakcie naszych testów). Oczywiście C7L nie jest urządzeniem idealnym, a producent musiał pójść w tym modelu na pewne ustępstwa. Największą wadą C7L jest zastosowanie mniej wydajnego procesora obrazu. Przekłada się to niestety na dość przeciętną obróbkę cyfrową czy inne ograniczenie konstrukcyjne w postaci tylko dwóch portów HDMI 2.1. Mocniejszy układ został w tym roku zarezerwowany dopiero dla wyższych serii, jak chociażby C8L. Z biznesowego punktu widzenia to w pełni zrozumiałe. Dlaczego? Bo gdyby TCL dało tutaj lepszy procesor, większość ludzi prawdopodobnie nie widziałaby najmniejszego sensu dopłaty do wyższego modelu. Więc nawet jeśli pewne kompromisy tu występują, to seria C7L ponownie zapowiada się na jeden z najbardziej opłacalnych telewizorów Mini-LED tego roku. Jeśli szukacie uniwersalnego, potężnie jasnego ekranu do filmów, seriali, telewizji czy gier – dosłownie do wszystkiego – a jednocześnie nie chcecie przy tym przepłacać za topowe serie to tak... C7L to genialny wybór, który zdecydowanie możemy Wam polecić.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Dobra
Dobra
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Grafitowa
Regulacja podstawy
Regulacja wysokości, regulacja szerokości
Regulacja wysokości
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

4.7/10

7.7/10

Strefowe wygaszanie: Nie

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 1152 (24 x 48)

Kontrast:

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,850:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,750:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,300:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,050:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,750:1

Test TCL C7L Kontrast i detale w czerni

Wynik

174,100:1

Test TCL C7L Kontrast i detale w czerni

Wynik

25,700:1

Test TCL C7L Kontrast i detale w czerni

Wynik

13,950:1

Test TCL C7L Kontrast i detale w czerni

Wynik

10,900:1

Test TCL C7L Kontrast i detale w czerni

Wynik

9,900:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Samsung Q7F w testowanym przez nas rozmiarze 55 cali dostał matrycę VA, co od razu przekłada się na przyzwoity kontrast natywny. Wartości w okolicach 3000:1 może nie są rekordowe, bo wiemy, że obecnie produkuje się panele VA z ponad dwukrotnie wyższym kontrastem, ale i tak wypada to dużo lepiej niż w przypadku matryc IPS czy ADS, gdzie czerń szybko ucieka w odcienie szarości albo granatu. Nie znajdziemy tu niestety typowego lokalnego wygaszania stref, ale producent dorzucił coś na kształt global dimmingu – czyli przyciemnianie całego ekranu w stosunku do treści. Efekt? W większości scen czerń prezentuje się całkiem solidnie, choć w trakcie nocnych seansów nadal zobaczymy, że bardziej przypomina ciemny granat czy szarość niż prawdziwą smołę. Ogólnie jest okej, ale bez fajerwerków – szału nie ma, ale też nie ma dramatu.

TCL C7L to telewizor Mini LED, który w testowanym przez nas, 65-calowym wariancie, został wyposażony w ponad 1000 stref lokalnego wygaszania. To w połączeniu z autorskim panelem VA (nazywanym przez TCL CSOT jako HVA 2.0) daje naprawdę przyzwoite rezultaty w kontekście czerni i kontrastu. W większości zmierzonych przez nas scen czerń i kontrast wyglądały naprawdę dobrze, a w tych najłatwiejszych kadrach czerń była na tyle głęboka, że mogła przypominać wręcz tę znaną z ekranów OLED. Mowa tutaj oczywiście o ujęciach najmniej wymagających z dużą ilością czerni na ekranie. Kiedy bowiem na ekranie pojawia się większa ilość jasnych elementów, a czerń przestaje tak mocno dominować, widać, że TCL C7L – jak zresztą większość telewizorów Mini LED – ma swoje problemy z zarządzaniem strefami lokalnego wygaszania.

Doskonale widać to chociażby na zwykłych pasach w filmach nagranych w formacie panoramicznym 2.35:1. Wtedy na czarnych pasach lub wokół małych, jasnych obiektów potrafi pojawić się wyraźny efekt halo, czyli jasna łuna świetlna. Kontrast wtedy drastycznie spadł – z laboratoryjnych wartości na poziomie około 200 000:1 do okolic 10000:1, co jest dość mocno widoczne w całkowicie ciemnym pomieszczeniu. Warto pamietać, że nie należy traktować jako wady telewizora a raczej jako cechę technologii mini-LED. Oczywiście efekt ten staje się znacznie mniej uciążliwy, kiedy zapalimy w pokoju chociażby lekkie, rozproszone światło... co zresztą zdecydowanie polecam robić przy seansach na każdym telewizorze LCD.

Jakość efektu HDR

3.7/10

6.6/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, HLG
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 92.4%, Bt.2020: 69.2%
DCI P3: 97.3%, Bt.2020: 90.5%

Pomiar jasności w HDR:

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

215 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

225 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

267 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

113 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

250 nit

Test TCL C7L Jakość efektu HDR

Wynik

1236 nit

Test TCL C7L Jakość efektu HDR

Wynik

401 nit

Test TCL C7L Jakość efektu HDR

Wynik

831 nit

Test TCL C7L Jakość efektu HDR

Wynik

352 nit

Test TCL C7L Jakość efektu HDR

Wynik

1204 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: HDR10+

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

TCL C7L

Samsung Q7F

Samsung Q7F niestety nie należy do jasnych telewizorów i ma to bezpośrednie przełożenie na jakość filmów HDR. Szczytowa jasność panelu to zaledwie około 250 nitów, a to zdecydowanie za mało, by mówić o prawdziwych wrażeniach kinowych. W praktyce obraz w treściach HDR nie różni się znacząco od klasycznego SDR, przez co trudno mówić o jakimkolwiek „efekcie wow”, który zazwyczaj towarzyszy nam podczas oglądania takich filmów. Podczas testów scen filmowych obraz wyglądał po prostu ciemno, a jasność niemal zawsze trzymała się w okolicach wspomnianych 250 nitów. Najgorzej wypadały ujęcia z małymi, intensywnie świecącymi elementami – zastosowana technika global dimmingu reagowała wtedy bardzo agresywnie, przyciemniając cały ekran, aby utrzymać efekt czerni. Na plus trzeba jednak odnotować obecność powłoki QLED poszerzającej paletę barw. Jak na budżetowy model QLED, Q7F wypada tutaj naprawdę przyzwoicie: pokrycie palety DCI-P3 wynosi około 93%, a BT.2020 sięga 70%. To sprawia, że kolory, mimo niskiej jasności, potrafią wyglądać całkiem żywo i atrakcyjnie.

TCL C7L to bez wątpienia ekstremalnie jasny telewizor. W testach syntetycznych na statycznych planszach jest on w stanie osiągnąć szczytowo w okolicach aż 2800 nitów jasności. Jest to wynik wręcz fenomenalny, biorąc pod uwagę półkę cenową, w której znajduje. Niestety, testy realnych scen filmowych nie są już tak spektakularne jak pomiary białych kwadratów. Jasność w prawdziwych ujęciach w formacie HDR spada w modelu C7L do okolic 1200 nitów. To wciąż wynik bardzo dobry, bo właśnie do takiej wartości masterowana jest zdecydowana większość współczesnych filmów. Jednak kiedy na ekranie pojawiają się małe, punktowe elementy, jasność tych detali drastycznie spada – nawet do okolic 400 nitów – przez co efekt HDR trochę ulatuje. Telewizor robi to celowo, aby za wszelką cenę utrzymać lepszy poziom czerni i nie dopuścić do gigantycznej łuny świetlnej. Jest to w pewnym sensie wytłumaczalne, ale pokazuje też, że technologia Mini LED nie jest całkowicie bezkompromisowa w tej kwestii. Co do samego efektu HDR – obok jasności kluczowe są tutaj oczywiście kolory. A te, dzięki zastosowaniu nowych, „super” kropek kwantowych, są po prostu rewelacyjne i jedne z najlepszych na rynku. Telewizor jest w stanie osiągnąć bardzo szerokie pokrycie palety barw BT.2020 i DCI-P3, czym bez problemu dorównuje najlepszym ekranom RGB MINI-LED. Co najlepsze, C7L potrafi utrzymać tak wysokie nasycenie kolorów niezależnie od wyświetlanej sceny, co w konkurencyjnych telewizorach RGB Mini-LED często bywa problematyczne.

Barwy fabrycznie

5/10

5.6/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Odwzorowanie barw fabrycznych w Samsungu Q7F zdecydowanie nie należy do mocnych stron. W trybie Filmmaker, który teoretycznie powinien być najbardziej zbliżony do neutralnego, od razu rzuca się w oczy problem z balansem bieli. Na ekranie pojawia się zbyt dużo czerwieni, a jednocześnie brakuje niebieskiego. Skutki tego są bardzo łatwe do zauważenia – biel zamiast być neutralna, wpada w ciepłe, wręcz lekko pomarańczowe tony. Na dłuższą metę sprawia to, że cały obraz wygląda nieco nienaturalnie, a jasne partie scen mogą wydawać się nienaturalne Jeszcze wyraźniej problemy wychodzą w treściach HDR. Na wykresach widać, że telewizor ma spore błędy w palecie Color Checker, co przekłada się na widoczne przekłamania w realnym obrazie. W praktyce oznacza to, że barwy nie są prezentowane tak, jak powinny. Q7F bardzo mocno dodatkowo manipuluje jasnością, ciemniejsze elementy są zbyt mocno podbijane, przez co tracą swój filmowy klimat, a jasne fragmenty bywają przygaszone. Obraz wydaje się przez tospłaszczony, a kontrast, zamiast pomagać w wydobywaniu detali, tylko podkreśla własne ograniczenia. W materiałach HDR jest to szczególnie irytujące, bo tam każdy detal ma znaczenie. W scenach, gdzie powinno być czuć subtelną grę światła i cienii, Q7F albo przesadza z rozjaśnianiem, albo odwrotnie – tłumi elementy, które miały przyciągać wzrok. To powoduje, że obraz traci swoją głębię, a zamiast kinowego realizmu mamy raczej efekt uproszczenia.

Jeśli chodzi o kolory prosto z pudełka, nowością w telewizorach TCL – w tym w modelu C7L – jest obecność nowego trybu obrazu o nazwie Filmmaker Mode. To o tyle istotna wiadomość, że wcześniej taki tryb nie był w ogóle dostępny u tego producenta. Z założenia, na co wskazuje zresztą sama nazwa, obraz w tym ustawieniu ma być oddany z pełną intencją twórcy filmu. Po naszych testach możemy potwierdzić właściwie tyle, że jest to bez dwóch zdań najlepszy wbudowany tryb w tym telewizorze, jeśli zależy Wam na wiernym odwzorowaniu barw prosto z pudełka. Jednak zdecydowanie nie powiedzielibyśmy, że jest on idealny. Jak większość urządzeń na rynku, również i ten C7L miał swoje fabryczne błędy. Balans bieli w trybie Filmmaker uciekał w lekko zielonkawo-żółtawy odcień, co było spowodowane głównie nadmiarem składowej zielonej i wyraźnym niedoborem koloru niebieskiego. Oczywiście dla zwykłego widza nie będzie to drastyczna wada, ale jeśli zależy Wam na perfekcyjnej bieli, naturalnych odcieniach skóry i wyciągnięciu ze struktury tych nowych, "super" kropek kwantowych pełnego potencjału, to telewizor aż prosi się o profesjonalną kalibrację.

Barwy po kalibracji

7.6/10

7.5/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po profesjonalnej kalibracji udało nam się doprowadzić Q7F do ładu – przynajmniej w zakresie treści SDR. Obraz w tym trybie prezentuje się naprawdę dobrze: balans bieli został ustawiony poprawnie, kolory wyglądają naturalnie, a błędy w palecie barw spadły do wartości praktycznie niewidocznych dla oka. Gamma zachowuje się wzorowo, a jedynym drobnym mankamentem pozostaje lekkie rozjaśnianie mniejszych elementów, co wynika z braku lokalnego wygaszania. Do codziennego oglądania telewizji czy filmów w standardowej jakości Q7F sprawdza się zaskakująco dobrze.

Znacznie trudniej było ujarzmić treści HDR. Pomimo korekty balansu bieli telewizor dalej mocno manipuluje jasnością, przez co sceny potrafią wyglądać nienaturalnie – to, co miało być subtelnie ciemniejsze, bywa zbyt mocno rozjaśnione, a jasne partie obrazu zdarza się, że są przygaszone. Efekt końcowy jest lepszy niż w ustawieniach fabrycznych, ale widać, że ograniczenia konstrukcyjne Q7F nie pozwalają w pełni wykorzystać potencjału materiałów HDR.

Po przeprowadzeniu profesjonalnej kalibracji udało nam się bardzo mocno poprawić sytuację w fabrycznym trybie Filmmaker Mode. Po naszych korektach błędy w teście ColorChecker oraz w całej szerokiej palecie barw spadły poniżej progu ludzkiej postrzegalności – czyli poniżej wartości 3, co jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem. TCL C7L zdecydowanie zyskuje po takim zabiegu w kwestii wierności kolorów i trudno temu w ogóle zaprzeczyć. Trochę gorzej za to wygląda kwestia zarządzania jasnością w treściach HDR po kalibracji. Tak jak opisywałem to wcześniej – mimo że ustawiliśmy ten model w sposób odpowiedni, to kiedy na telewizorze włączymy realne sceny filmowe, ten potrafi zarządzać swoją jasnością w dość osobliwy sposób. Często rozświetla niektóre elementy na ekranie niezgodnie z intencją twórcy, co zresztą doskonale widać na wykresach EOTF mierzonych w konkretnych filmach. Mimo tego defektu – a raczej specyficznej cechy tego telewizora – nie można mu ująć jednego: po kalibracji C7L był w stanie odwzorować same kolory w sposób całkowicie poprawny.

Płynność przejść tonalnych

9/10

8.6/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Płynność przejść tonalnych w Q7F wypada naprawdę nieźle. Gradienty są gładkie, bez mocnych schodków czy sztucznych podziałów, które w tańszych telewizorach potrafią wręcz rzucać się w oczy. Nawet w trudniejszych fragmentach, jak scena ze Zjawy czy czerwone ujęcie z aktorem płynącym w wodzie, obraz trzymał poziom i wyglądał po prostu dobrze. Jeśli ktoś będzie się bardzo dokładnie przyglądał, to w ekstremalnie wymagających momentach można dostrzec lekkie niedoskonałości, ale są one na tyle delikatne, że większość osób ich nawet nie zauważy. Jak na tę półkę cenową, Q7F pod względem gradacji radzi sobie zaskakująco solidnie i trudno się do czegoś poważnego przyczepić.

Kolejnym elementem, który warto omówić, jest płynność przejść tonalnych. Tutaj trzeba uczciwie przyznać, że w TCL C7L wygląda to po prostu dobrze. W większości scen – a zwłaszcza w tych jaśniejszych ujęciach – nie widać absolutnie żadnych problemów z gradientami. W natywnych treściach 4K HDR obraz jest czysty, a przejścia między odcieniami bardzo płynne. Równie dobrze wygląda to w trybie Dolby Vision, w którym podczas testów nie zauważyliśmy żadnych cyfrowych defektów czy brzydkiego postrzępienia kolorów. Można się co prawda na siłę przyczepić bardzo ciemnych ujęć, w których na ekranie wyświetlany jest mocno skompresowany sygnał. W takich warunkach C7L potrafi czasem pokazać drobne niedoskonałości, jednak w tym modelu nie jest to coś, co jakoś mocno rzucałoby się w oczy. Zwłaszcza podczas codziennych seansów filmowych.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

5/10

5.5/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu w Q7F to trochę sinusoida. Z jednej strony mamy naprawdę fajny upscaling – słabsze źródła wyglądają lepiej niż można by się spodziewać. Obraz robi się wyraźniejszy, ostrzejszy, i nawet starsze filmy czy telewizja naziemna dają radę. Tu Samsung od lat jest mocny i Q7F to potwierdza. Z drugiej strony… zaczynają się schody. Telewizor ma problem z overscanem – część obrazu jest po prostu przycinana i wygląda to średnio elegancko. Do tego zawiodła nas bardzo funkcja o nazwie "redukcja szumu", która powinna poprawiać płynność przejść tonalnych w słabszych materiałach. W innych Samsungach działa ona stosunkowo dobrze a, tutaj praktycznie nie robi żadnej różnicy – jak były ząbki w gradientach, tak nadal są. Trochę szkoda, bo można było liczyć na więcej od modelu, który raczej skierowany jest do użytkowników szukająych wyświetlacza do treści SDR.

Ten punkt można nazwać w pewnym sensie piętą achillesową modelu C7L. Niestety, telewizor ten korzysta ze starszego już układu firmy MediaTek – Pentonic 700 – który nigdy nie słynął z wybitnej obróbki cyfrowej obrazu. Doskonale widać to po działaniu funkcji stopniowego wygładzania, która odpowiada za redukcję postrzępionych krawędzi i usuwanie cyfrowego szumu. Działa ona po prostu bardzo słabo – po ustawieniu jej na poziom niski, jej skuteczność jest praktycznie żadna. Mały plus należy się tutaj chyba tylko za to, że algorytm niczego dodatkowo w obrazie nie psuje i nie rozmywa detali na siłę. Trochę lepiej wypada sam upscaling, czyli skalowanie obrazu z niższych rozdzielczości do 4K. Jest on po prostu poprawny i nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji. Nie da się jednak ukryć, że C7L bardzo mocno zyskałby w tym aspekcie, gdyby producent zdecydował się na zastosowanie nowszego procesora Pentonic 800, który jest teraz spotykany w coraz większej liczbie konkurencyjnych modeli.

Smużenie i płynność ruchu

4/10

7.8/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
60Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
No
OK
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Tak, 120Hz (rozdwojone kontury)
Funkcja BFI 120Hz
-
Tak, 240Hz (rozdwojone kontury)
Spadek jasności przy użyciu BFI
49%
52%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie ():

Smużenie (4K@144Hz):

Smużenie i płynność ruchu w Q7F to chyba najbardziej budżetowy element tego telewizora. Panel 60 Hz daje o sobie znać smużenie jest dość wyraźne, szczególnie w dynamicznych scenach, i raczej trudno traktować ten model jako sprzęt stworzony do oglądania sportu czy do grania w szybkie gry. W testach z ufoludkiem ciągnął się długi ogon, podobnie wyglądać będzie piłka w meczu piłkarskim zostawiała za sobą smugi.

Na plus trzeba jednak zaliczyć obecność upłynniacza ruchu. W filmach faktycznie robi on różnicę – szczególnie że większość materiałów nagrywanych jest w 24 klatkach. Tutaj możemy sami zdecydować, czy wolimy obraz bardziej „filmowy”, z lekkim szarpaniem charakterystycznym dla kina, czy płynniejszy, bardziej „telewizyjny”. To akurat działa całkiem dobrze i pozwala trochę poprawić komfort oglądania seriali czy też filmów.

TCL C7L korzysta z natywnego panelu 4K o odświeżaniu 144 Hz, który w niższych rozdzielczościach – przy użyciu komputera PC – potrafi rozkręcić się nawet aż do 288 Hz. Są to oczywiście wartości bardzo wysokie i warte pochwały na papierze, ale w codziennym życiu warto pamiętać, że niemal wszystkie dynamiczne treści, jakie wyświetlicie na tym telewizorze, i tak będą kręciły się w okolicach maksymalnie 120 Hz. Aby okiełznać tę dynamikę, w menu telewizora znajdziemy system upłynniania ruchu o nazwie „Wyrazistość ruchów”. Oferuje on kilka predefiniowanych trybów, w tym tryb użytkownika, który zdecydowanie polecamy ustawić ręcznie, korzystając z naszych sprawdzonych poradników na kanale YouTube. Do dyspozycji dostajemy tam dwa kluczowe suwaki. Pierwszy z nich, czyli „Redukcja rozmazania”, odpowiada za niwelowanie smużenia i poprawę ostrości w dynamicznych materiałach 60-klatkowych, takich transmisje sportowe. Z kolei drugi suwak, czyli „Redukcja migotania”, pozwala dodać sztuczne klatki w filmach i serialach nagranych w kinowych 24 lub 30 klatkach na sekund. To oczywiście pozwala całkowicie pozbyć się efektu irytującego szarpania obrazu podczas ujęć z ruchem kamery.

Funkcje dla graczy

4.7/10

9.8/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    No
    Yes
  • Zakres VRR
    No
    48 - 288Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    No
    Yes
  • 1440p@120Hz
    No
    Yes
  • 4K@120Hz
    No
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Funkcje dla graczy w Samsungu Q7F to temat, który budzi sporo mieszanych emocji. Z jednej strony – nikt rozsądny nie oczekiwał tutaj cudów, bo to w końcu telewizor 60 Hz i od początku było jasne, że nie będzie to sprzęt do wyciskania maksimum z konsoli czy PC. Z drugiej jednak, skoro producent w materiałach promocyjnych obiecywał konkretne rozwiązania, to naturalne, że chcieliśmy je zobaczyć w praktyce. Na starcie jest całkiem nieźle. Działa automatyczny tryb gry (ALLM), więc nie trzeba ręcznie grzebać w ustawieniach konsola sama przełącza telewizor w tryb z niskim opóźnieniem. Do tego mamy Game Bar, który wygląda efektownie i pozwala podejrzeć kilka podstawowych parametrów bez wychodzenia z gry. I w tym miejscu dobre wiadomości się kończą.

[AKTUALIZACJA] Zaktualizowaliśmy nasze testy telewizorów Samsung z rocznika 2025 ze względu na udostępnienie oprogramowania w wersji 1131, które przywróciło kluczową dla graczy funkcję HGiG.

Największym problemem Q7F jest VRR, a właściwie jego brak. Owszem, w menu pojawia się stosowna ikonka, można ją nawet zobaczyć w Game Barze, ale przez cały test funkcja pozostawała martwa i nie udało się jej w żaden sposób uruchomić. Jeszcze bardziej boli sprawa HGiG ta opcja faktycznie była dostępna na początku, ale po aktualizacji oprogramowania zniknęła całkowicie, co jest po prostu niepoważne. Dlatego Q7F nada się wyłącznie w absolutnych podstawach. Jasne, można włączyć konsolę, pograć w spokojniejsze tytuły i cieszyć się niskim input lagiem, ale jeśli ktoś liczy na bardziej zaawansowane funkcje, które obiecywał producent, to spotka go zawód. To nie jest telewizor, który kupuje się z myślą o gamingu i lepiej być tego świadomym przed zakupem.

Jeśli chodzi o gaming, TCL C7L to po prostu rewelacyjny telewizor dla graczy. Dzięki obecności dwóch portów HDMI 2.1 o pełnej przepustowości 48 Gbps dostajemy tutaj dostęp do wszystkich kluczowych funkcji, jakich wymagają posiadacze konsol i mocnych pecetów. Mamy tu dobrze działający tryb ALLM z bardzo niskim input lagiem oraz synchronizację klatek VRR, która działa w imponującym zakresie od 48 aż do 288 Hz. Co ważne, w przeciwieństwie do niektórych konkurentów, TCL zadbało o poprawną implementację konsolowego profilu HDR10 HGIG oraz wsparcie dla Dolby Vision w grach. Całość uzupełnia bardzo dobrze zaprojektowany panel gracza, czyli Game Bar, który pozwala nawet na edycję swojego wyglądu i zmianę motywu, by idealnie pasował do stylistyki Waszej konsoli.

Jedyną rzeczą, do której w tym miejscu można – a nawet trzeba – się przyczepić, to fakt, że telewizor oferuje tylko dwa porty w pełnym standardzie HDMI 2.1, podczas gdy pozostałe dwa to starsze HDMI 2.0. Stwarza to dość spory problem logistyczny. Dlaczego? Ponieważ jeden z tych szybkich portów obsługuje jednocześnie zwrotny kanał audio eARC. W praktyce oznacza to, że jeśli podłączycie do telewizora soundbar lub kino domowe, do dyspozycji zostanie Wam już tylko jedno wolne złącze HDMI 2.1. Jeżeli macie w domu dwie konsole albo konsolę i mocny komputer, to niestety będziecie musieli z czegoś zrezygnować albo co chwilę żonglować kablami z tyłu obudowy zachowując wygodne sterowanie systemem audio.

Input lag

10/10

10/10

SDR

1080p60
13 ms
11 ms
1080p120
7 ms
2160p60
13 ms
11 ms
2160p120
7 ms

HDR

2160p60
12 ms
11 ms
2160p120
7 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
11 ms
2160p120 DV
7 ms

Input lag w Samsungu Q7F wypada naprawdę dobrze, jak na telewizor z matrycą 60 Hz. Pomiar pokazał wartości poniżej 12 ms, a to oznacza, że do zwykłego grania na konsoli ten model w zupełności wystarczy. Oczywiście nie jest to poziom topowych ekranów 120 Hz, które potrafią zejść poniżej 6–7 ms, ale w codziennej praktyce trudno tu mówić o odczuwalnym opóźnieniu. Pod tym względem Q7F nie odstaje od konkurencji w swoim segmencie i bez problemu można go traktować jako bezpieczny wybór do gier casualowych czy sportowych. Przynajmniej pod tym względem.

Warto w tym miejscu rzucić okiem na suche liczby, bo pod kątem opóźnienia sygnału TCL C7L to absolutna rynkowa czołówka. Nasze pomiary wykazały, że input lag jest ekstremalnie niski i dla sygnału 60 Hz wynosi zaledwie około 10 ms. Kiedy wejdziemy na wyższy poziom i odpalimy grę w 120 Hz, opóźnienie spada do wręcz niezauważalnych 6 do 7 ms. Co jednak ważniejsze te wartości telewizor utrzymuje również po aktywacji formatu Dolby Vision w grach.

Współpraca z komputerem

6/10

8.4/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
6ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
60Hz
144Hz
G-Sync
Nie
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Współpraca z PC w Q7F wypada przyzwoicie, choć nie jest to telewizor, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników. Czcionki wyświetlane są czytelnie i ostro, więc spokojnie można na nim popracować – szczególnie przy codziennych zadaniach biurowych czy przeglądaniu internetu. Przy cienkich literach da się zauważyć delikatne cieniowanie, ale nie jest to coś, co przeszkadza w normalnym użytkowaniu. W mniejszym rozmiarze Q7F faktycznie może sprawdzić się jako ekran komputerowy, choć trzeba pamiętać o jego ograniczeniach. Brak zmiennej częstotliwości odświeżania oznacza, że nie skorzystamy z G-Sync ani FreeSync, a 60 Hz w praktyce zamyka drogę do bardziej wymagającej rozgrywki na PC. Do pracy i lekkiego użytkowania będzie okej, ale do poważnego grania zdecydowanie lepiej szukać czegoś wyżej w ofercie Samsunga.

Jeżeli chodzi o samo granie na PC, to – tak jak wspominałem wcześniej – jest ono naprawdę bezproblemowe. Telewizor bez zająknięcia obsługuje wysokie częstotliwości odświeżania: pełne 4K w 144 Hz, a w rozdzielczości Full HD potrafi rozkręcić się nawet do 288 Hz. Do tego bez najmniejszego problemu działają tu systemy synchronizacji G-Sync oraz FreeSync. Dla graczy pecetowych C7L może więc służyć jako świetny, gigantyczny monitor.

Troche gorzej wygląda za to typowa praca biurowa z tekstem, a wszystko przez dość dziwnie zachowujący się w tych warunkach panel. Przy włączeniu trybów o najwyższym odświeżaniu, czyli 144 Hz oraz 288 Hz, czytelność i ostrość ciemnego tekstu na jasnym tle jest dość średnia – czcionki stają się lekko rozmyte i poszarpane. Na szczęście można to w bardzo łatwy sposób naprawić, zmieniający w ustawieniach karty graficznej odświeżanie ekranu na stabilne 120 Hz. Wtedy tekst znowu staje się idealnie ostry, o czym zdecydowanie warto pamiętać, jeśli planujecie używać C7L jako ekranu roboczego.

Kąty widzenia

3.5/10

3.7/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
78%
78%

Kąty widzenia w Q7F są po prostu słabe – typowe dla matrycy VA. Wystarczy usiąść lekko z boku i od razu widać, że obraz traci na jakości. Kolory bledną, kontrast wyraźnie spada, a czernie zaczynają przypominać bardziej szarość niż cokolwiek głębokiego. To telewizor, który zdecydowanie najlepiej ogląda się na wprost, a każdy większy kąt odbioru wiąże się z kompromisami.

Niestety, potężny kontrast natywny matrycy HVA 2.0 ma swoją cenę. Chodzi o kąty widzenia, które w modelu C7L są po prostu słabe. Wszystko to oczywiście przez zastosowanie wspomnianego panelu typu VA. Jest to całkowicie naturalna cecha tej technologii i rzecz, z którą trzeba się liczyć podczas zakupu. Jeżeli usiądziecie na wprost ekranu, obraz zachwyci Was głębią, ale wystarczy przesunąć się o kilkadziesiąt stopni w bok na kanapie, aby kolory natychmiast zaczęły blednąć. Wybierając ten model, decydujecie się na klasyczny rynkowy kompromis: dostajecie genialną czerń i kapitalny kontrast, ale tracicie na kątach widzenia.

Sprawność ekranu w dzień

3.9/10

8.8/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Błyszcząca
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Słabe
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Bardzo dobra

Jasność matrycy

TCL C7L: 1327 cd/m2

Samsung Q7F: 237 cd/m2

Sprawność Q7F w dzień niestety nie zachwyca. Ze względu na niską jasność ekran dość szybko kapituluje w bardzo nasłonecznionych pomieszczeniach. Trudno go więc polecić osobom, które planują oglądać telewizję w jasnym salonie z dużymi oknami. W umiarkowanie oświetlonych pokojach daje sobie jeszcze radę, ale w ostrym świetle obraz traci na czytelności. Do tego dochodzi fakt, że matryca nie zawsze skutecznie radzi sobie z tłumieniem odbić, więc w ciągu dnia mogą przeszkadzać refleksy. To raczej ekran do wieczornego oglądania niż do codziennych seansów w pełnym słońcu.

Warto też wspomnieć, jak TCL C7L radzi sobie podczas codziennego oglądania w nasłonecznionym salonie. Jak już ustaliliśmy, jest to ekstremalnie jasny telewizor i to właśnie dzięki tak potężnemu zapasowi luminancji (aż do 2400 nit w SDR!) potrafi on sprawdzić się rewelacyjnie w bardzo jasnych pomieszczeniach – obraz po prostu bez problemu przebija się przez wpadające do pokoju światło. Jedyną rzeczą, na którą trzeba tutaj uważać, są bezpośrednie refleksy na ekranie. Zastosowana w tym roku powłoka na matrycy jest zdecydowanie bardziej błyszcząca niż ta, którą widzieliśmy w ubiegłorocznym modelu C7K. Ekran znacznie gorzej tłumi punktowe odbicia światła, co w niesprzyjających warunkach – na przykład gdy okno znajduje się dokładnie naprzeciwko telewizora – może być dla niektórych użytkowników dość irytujące. Mimo to, pod kątem surowej jasności C7L to po prostu demon do jasnych salonów.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
QLED
Mini-LED Super QLED (SQD)
Wersja oprogramowania podczas testów
T-RSLFDEUC-0090-1110.7, E2500007, BT-S
v8-0012T01-LF1V626.003089
Procesor obrazu
MT5896 2,5GB RAM

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Samsung Q7F Szczegóły dotyczące matrycy
Test TCL C7L Szczegóły dotyczące matrycy

Samsung Q7F

TCL C7L

Funkcje telewizora

7.3/10

7.8/10

  • System
    Tizen
    Google TV
  • Szybkość działania
    Dobra
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test TCL C7L Funkcje telewizora
Test TCL C7L Funkcje telewizora
Test TCL C7L Funkcje telewizora
Test TCL C7L Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Nie
    Tak
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

Smart TV – system Tizen

Tutaj Q7F pokazuje swoją najmocniejszą stronę. Samsung od lat rozwija system Tizen i widać, że mamy do czynienia z dojrzałą, dopracowaną platformą. Całość działa płynnie, menu nie przycina się nawet przy przełączaniu między cięższymi aplikacjami, a instalacja kolejnych programów z biblioteki jest szybka i bezproblemowa. Do tego dochodzi pełne wsparcie dla AirPlay, integracja z asystentami głosowymi, a także szeroki wachlarz dodatków – od współpracy z urządzeniami w ekosystemie SmartThings, aż po możliwość sterowania inteligentnym oświetleniem Philips Hue czy innymi smart gadżetami. Samsung mocno stawia na rozbudowane funkcje sieciowe i to widać – pod względem Smart TV Q7F absolutnie nie ma się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie, potrafi zawstydzić droższe konstrukcje konkurencji.

Funkcje klasyczne

Po stronie klasycznych, „telewizyjnych” rozwiązań widać natomiast, że producent postawił wszystko na kartę smarta. Nie znajdziemy tutaj ani nagrywania na USB, ani trybu PiP, czyli funkcji, które kiedyś bywały standardem. Widać wyraźnie, że Q7F ma być przede wszystkim centrum multimedialnym, a nie urządzeniem dla osób przyzwyczajonych do bardziej tradycyjnych rozwiązań. Na szczęście nie zabrakło kilku praktycznych dodatków – mamy Bluetooth do sparowania słuchawek czy głośników oraz opcję zmiany wielkości czcionki w menu, co docenią użytkownicy ze słabszym wzrokiem,

Google TV i Smart TV

Sercem multimedialnym TCL C7L jest oczywiście system operacyjny Google TV, który zapewnia dostęp do gigantycznej biblioteki aplikacji i wszystkich najpopularniejszych platform streamingowych na rynku. Smart TV w tym modelu działa bezproblemowo, oferując pełne wsparcie dla przydatnych funkcji sieciowych, takich jak chociażby Apple AirPlay czy Chromecast. Ogromnym i bardzo miłym zaskoczeniem jest jednak sama kultura pracy oprogramowania. Zauważyliśmy, że system Googla na nowym C7L działa znacznie sprawniej, płynniej i szybciej niż na modelach TCL z ubiegłego roku. Duża w tym zasługa lepszej optymalizacji na premierę. Zbędne przestoje i drobne przycięcia interfejsu, znane ze starszych modeli, odeszły chyba w niepamięć.

Funkcje telewizyjne

Pod kątem klasycznej telewizji antenowej czy kablowej, TCL C7L nie oferuje zbyt wielu dodatkowych, zaawansowanych funkcji. To po prostu prosty odbiornik. Producent nie silił się tutaj na żadne rewolucyjne rozwiązania, więc poza tradycyjnym przewodnikiem po programach nie znajdziecie tu nic specjalnego. Dużym ukłonem w stronę tradycyjnych widzów jest za to klasyczny pilot, który wbrew panującej modzie na minimalizm wciąż został wyposażony w pełną klawiaturę numeryczną, co ogromnie ułatwia szybkie przełączanie kanałów.

Aplikacje

9.3/10

9.6/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9/10

9.4/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
Yes
PNG
No
Yes
GIF
No
Yes
WebP
No
Yes
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
Yes
24 Mpix
Yes
Yes
28 Mpix
Yes
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

W Q7F mamy wbudowany odtwarzacz plików i, jak to zwykle bywa w telewizorach Samsunga, działa on całkiem nieźle – większość popularnych filmów czy muzyki zadziała bez marudzenia. Do podstawowego użytku wystarczy i raczej nie trzeba sięgać po zewnętrzne rozwiązania jak np. podłączanie laptopa. Gorzej, jeśli ktoś będzie chciał wrzucić zdjęcia – tutaj potrafi się przyciąć, szczególnie przy applowskim HEIC czy PNG, które widoczne są w menu odtawrzacza ale niekoniecznie chcą zadziałać.

Na sam koniec sekcji multimedialnej warto wspomnieć o odtwarzaniu plików z zewnętrznych nośników USB. Podczas naszych testów nie zauważyliśmy tutaj żadnych przykrych niespodzianek – fabryczny odtwarzacz radzi sobie ze wszystkimi popularnymi formatami wideo i audio dokładnie tak, jak należy. Co ciekawe, TCL C7L bez najmniejszego problemu odtworzył również zdjęcia zapisane w natywnym formacie Apple, czyli HEIC. To niezwykle rzadko spotykana cecha w fabrycznych aplikacjach producentów telewizorów. I choć system Google TV daje Wam oczywiście nieograniczoną możliwość instalowania zewnętrznych programów do odtwarzania multimediów, to w przypadku C7L wbudowane narzędzie jest na tyle dopracowane, że instalowanie dodatkowego oprogramowania raczej nie będzie nikomu potrzebne.

Dźwięk

5.8/10

7.7/10

  • Maksymalna głośność
    80dB
    77dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

Samsung Q7F dostał zestaw głośników o mocy 20 W i… no cóż, nie ma co się czarować, nie jest to żadna rewelacja. Sam telewizor gra całkiem poprawnie, czyli seriale, wiadomości czy codzienne programy usłyszymy wyraźnie, dialogi nie giną, ale do głębi czy też przestrzeni dźwięku sporo tu brakuje. Basu praktycznie nie ma, niby coś tam dudni, ale bardziej przypomina to stukanie w pudełko niż prawdziwe niskie tony. Muzyka wypada płasko, filmy też nie robią żadnego większego wrażenia – nie poczujemy się jak w kinie. To taki dźwięk z kategorii „akceptowalny”, żeby było coś wbudowanego, ale jeżeli ktoś liczy na mocniejsze wrażenia, to i tak prędzej czy później sięgnie po soundbara. I szczerze mówiąc – nawet najprostszy model zrobi tu sporą różnicę a tych Samsung w ofercie ma całkiem sporo.

TCL C7L gra po prostu dość dobrze i poprawnie. W kwestii samej jakości dźwięku nie zmieniło się tutaj praktycznie nic względem ubiegłorocznego modelu C7K. Producent nadal korzysta z systemu głośników sygnowanych marką Bang & Olufsen w układzie 2.2. Jedyną rzeczą, która potrafi być tutaj dość irytująca podczas seansów, jest fakt, że po zmianie głośności na wyższe poziomy – tak w okolicach powyżej 50% skali – głośność przestaje iść w parze ze skalą widoczną na ekranie. System audio od B&O świetnie sprawdzi się przy codziennym oglądaniu publicystyki czy seriali przy umiarkowanej głośności ale jeśli szukacie dobrego brzmienia to warto kupić do C7L chociaż podstawowego soundbar'a.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

80dBC (Max)

75dBC

77dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy