Samsung QN92F / QN90F vs Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung QN92F / QN90F
20 243 zł

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)
5 299 zł

PQS9011 / PQS9001 / the one 2026

Info

Dostępne przekątne: 43”50”55”65”75”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Titan OS

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

7.9

6.8

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    7.8

    6.4

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    7.6

    6.3

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    7.1

    6.8

  • Granie na konsoli

    9.1

    7.4

  • Telewizor jako monitor do komputera

    8.8

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    7.2

    6.1

  • Funkcje użytkowe

    7.7

    7.6

  • Aplikacje

    9.3

    7.2

  • Jakość dźwięku

    7.8

    6.9

Zalety

  • Bardzo dobry kontrast i czerń

  • Niesamowita jasność HDR w filmach

  • Bardzo dobra sprawność telewizora w dzień dzięki matowej matrycy i wysokiej jasności

  • Wysoka płynność ruchu – nawet 165 Hz w trybie dla PC

  • Niski input lag

  • Sporo funkcji dla graczy, w tym autorski upłynniacz do gier Game Motion Plus

  • Wysoka podatność na kalibrację obrazu

  • Płynny system operacyjny Tizen z funkcjami dla inteligentnego domu (IoT)

  • Przyjemny dźwięk z wyczuwalnym basem mimo smukłej konstrukcji

  • Nowoczesny design

  • Ambilight, który nadaje wieczornym seansom wyjątkowy klimat i poprawia widziany kontrast natywny matrycy VA

  • Świetny czas reakcji matrycy: minimalne smużenie obiektów w ruchu

  • Wiele funkcji dla graczy: cztery porty HDMI 2.1, VRR, ALLM, HGiG

  • Odświeżanie 144 Hz w 4K oraz 240 Hz w Full HD z komputera

  • Dobre pokrycie szerokiej palety barw - PFS LED

  • Dolby Vision, które realnie pomaga telewizorowi z sygnałem HDR

  • Przyzwoita jasność około 500 nitów, przydatna podczas oglądania w dzień

  • Obrotowa podstawa

Wady

No like
  • Gorsze kąty widzenia względem poprzednika QN90D.

  • Brak dźwięku DTS dla kin domowych Blu-ray

  • Brak lokalnego wygaszania: przeciętna czerń wieczorem i ograniczony efekt HDR

  • Skromniejsza biblioteka aplikacji niż u konkurencji

  • Słabe kąty widzenia (można ratować się obrotową podstawą)

  • Bardzo wysoki input lag w grach z Dolby Vision

  • Spore błędy w odzorowaniu kolorów HDR (brak możliwości regulacji CMS)

  • Pilot na podczerwień wymagający celowania

Czy warto kupić? Werdykt

Samsung QN90F to telewizor, który pod wieloma względami pokazuje, jak dojrzale można rozwijać technologię miniLED. Mamy tu świetny kontrast i czerń, bardzo wysoką jasność HDR, która sprawdza się zarówno w filmach, jak i grach, a do tego matową matrycę, która w codziennym użytkowaniu robi ogromną różnicę. To właśnie ona sprawia, że QN90F jest jednym z najlepszych telewizorów do oglądania w nasłonecznionych salonach – refleksy i odbicia praktycznie znikają, a obraz pozostaje wyraźny i czytelny. Gracze dostają z kolei pakiet wszystkich najważniejszych funkcji, bardzo niski input lag, a także unikatowy tryb Game Motion Plus, który nadal pozostaje mocną przewagą Samsunga nad konkurencją. Do tego dochodzi szybki system Tizen, funkcje smart na wysokim poziomie i całkiem przyjemne nagłośnienie, które można rozszerzyć o soundbar w ramach Q-Symphony. Nie obyło się jednak bez kompromisów. Samsung zdecydował się zrezygnować z powłoki poszerzającej kąty widzenia – i choć matowa matryca radzi sobie znakomicie w dzień, to pod większym kątem widać już wyraźny spadek jasności i utratę intensywności barw. Mimo tych uwag QN90F to wciąż jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, telewizor miniLED 4K, jaki można obecnie kupić. To model, który łączy świetne parametry obrazu, wysoką funkcjonalność i nowoczesny design, a przy tym jest wyjątkowo praktyczny w codziennym użytkowaniu. Jeśli ktoś szuka telewizora do jasnego salonu, który poradzi sobie zarówno z filmami, sportem, jak i grami – trudno dziś znaleźć lepszy wybór.

Pomysł na serię The One praktycznie nie zmienił się od lat i w przypadku Philipsa PQS9001 jest to jednocześnie zaleta i jego największa bolączka. Nadal dostajemy uniwersalny telewizor ze średniej półki, którego głównym wyróżnikiem jest Ambilight. Światło podążające za obrazem potrafi zmienić atmosferę wieczornego seansu i dla wielu osób będzie najważniejszym argumentem za zakupem. Trudno się temu dziwić, bo kto polubił ten efekt, często nie chce już wracać do oglądania bez niego. Sama jakość obrazu jest dobra, ale bardzo podobny poziom widzieliśmy w tej serii już w poprzednich latach. Matryca VA zapewnia przyzwoitą czerń, kolory są dobrze nasycone, a jasność wystarcza do komfortowego oglądania w typowym salonie. Szkoda jednak, że Philips nie zrobił kolejnego kroku i nie zastosował choćby prostego lokalnego wygaszania. W ciemnym pokoju widać granatową czerń, a HDR, choć zauważalny, nie robi przez to większego wrażenia. Po tylu latach obecności The One na rynku oczekiwalibyśmy czegoś więcej.

Wyraźny postęp widać za to w Titan OS. W porównaniu z poprzednim rokiem, a szczególnie z wersją sprzed dwóch lat, system stał się znacznie przyjemniejszy w obsłudze. Przybyło trochę aplikacji, poprawiono wiele drobnych funkcji i usunięto irytujące błędy, na które wcześniej narzekaliśmy. Całość działa przyzwoicie, choć znów przeszkadza nam pilot wymagający celowania w telewizor. Philips uparcie pozostaje przy podczerwieni do zwykłego sterowania, mimo że obsługa głosu korzysta z łączności radiowej. Tym trudniej zrozumieć, dlaczego nie wykorzystano jej również do poruszania się po menu. The One ma też sporo do zaoferowania graczom. Cztery HDMI 2.1 i rozbudowane funkcje to jedno, ale największe wrażenie zrobił na nas czas reakcji matrycy. Nasz egzemplarz praktycznie nie smużył, nawet na ciemnych tłach, co w telewizorach LCD z matrycą VA jest rzadkością. Za to należą się Philipsowi duże brawa. Możliwość grania w 4K przy 144 Hz lub w Full HD przy 240 Hz dodatkowo zachęca do podłączenia komputera. Niestety także tutaj pozostał niedopracowany element: Dolby Vision w grach z Xboksa wiąże się z tak wysokim input lagiem.

PQS9000 pozostawia więc mieszane odczucia. Potrafi zaskoczyć świetnym ruchem i pokazuje, że Philips popracował nad systemem, ale w jakości obrazu brakuje podobnego kroku naprzód. To telewizor, który możemy polecić przede wszystkim miłośnikom Ambilightu. Jeżeli właśnie to oświetlenie przekonuje Was do Philipsa, zakup The One ma sporo sensu. Warto jednak sprawdzić, czy w podobnej cenie nie znajdziecie modelu Mini LED z dobrym lokalnym wygaszaniem, który zaoferuje głębszą czerń i bardziej efektowny HDR. Wtedy pozostaje zdecydować, co jest dla Was ważniejsze: klimat tworzony przez Ambilight czy lepsza jakość samego obrazu.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Premium
Dobra
Rodzaj podstawy
Centralna
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Montaż na płasko
Tak
Nie
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

8/10

5.8/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 504 (14 x 36)

Strefowe wygaszanie: Nie

Kontrast:

Test Samsung QN92F / QN90F Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,530,000:1

Test Samsung QN92F / QN90F Kontrast i detale w czerni

Wynik

62,450:1

Test Samsung QN92F / QN90F Kontrast i detale w czerni

Wynik

186,400:1

Test Samsung QN92F / QN90F Kontrast i detale w czerni

Wynik

7,400:1

Test Samsung QN92F / QN90F Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,500:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,500:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,950:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,600:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,750:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,500:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Jeśli zestawić wyniki kontrastu tegorocznego QN90F z ubiegłorocznym QN90D, szybko okazuje się, że różnice są minimalne. W najlepszych scenach filmowych kontrast potrafi sięgnąć wartości grubo ponad sześciocyfrowe, a czasem nawet siedmiocyfrowe, co można spokojnie uznać za wyniki niemal nieskończone. I faktycznie – w typowych ujęciach kinowych efekt do złudzenia przypomina ten znany z telewizorów OLED. Trzeba Samsunga pochwalić, bo mimo stosunkowo „skromnej” liczby stref wygaszania – 504 w 55-calowym wariancie (skromnej w porównaniu do chińskich konkurentów pokroju Hisense U8Q czy TCL C8K/C9K) – udało się dopracować algorytmy lokalnego przyciemniania. Widać to szczególnie w najtrudniejszych scenach, gdzie względem ubiegłorocznego modelu udało się niemal dwukrotnie poprawić precyzję wygaszania. Oczywiście, nadal nie mamy tu perfekcyjnie odseparowanych jasnych obiektów od czerni i nie da się mówić o braku efektów halo (delikatne poświaty wokół małych jasnych obiektów) znanych z telewizorów MINI-LED, więc z OLED-ami QN90F jeszcze nie wygrywa. Ale zdecydowanie się do nich zbliża w sposób dojrzalszy i bardziej dopracowany niż rok wcześniej.

Czerń i kontrast w Philipsie PQS9000 wypadają przyzwoicie jak na telewizor LCD bez strefowego wygaszania. To przede wszystkim zasługa matrycy VA — w naszych scenach filmowych kontrast często przekraczał 5000:1, a w słabszych wynikach schodził do okolic 4000:1. Daje to obraz z całkiem dobrą głębią i wyraźną przewagę nad typowymi matrycami IPS, w których czerń znacznie łatwiej przypomina szarość. Niestety na możliwościach samej matrycy właściwie się kończy. Telewizor nie ma lokalnego wygaszania, więc nie potrafi osobno przyciemnić ciemnego tła i utrzymać mocnego światła w innym miejscu ekranu. Pozostaje mu jedynie global dimming, czyli rozjaśnianie lub przygaszanie całego podświetlenia jednocześnie. W zupełnie ciemnym pokoju widać te ograniczenia: czerń nabiera odcienia ciemnego granatu, a mroczne sceny nie mają takiej głębi jak na dobrym ekranie ze strefowym wygaszaniem. Na szczęście pomaga tutaj Ambilight. Światło na ścianie sprawia, że czerń na ekranie wydaje się głębsza, i trochę maskuje świecenie matrycy. Nie zmienia to rzeczywistego kontrastu telewizora, ale wpływa na to, jak odbiera go nasz wzrok. W tym przypadku Ambilight jest więc nie tylko ozdobą, bo potrafi też uprzyjemnić wieczorne oglądanie.

Jakość efektu HDR

7.4/10

5.5/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, HLG
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 91.1%, Bt.2020: 73.3%
DCI P3: 94.5%, Bt.2020: 75.5%

Pomiar jasności w HDR:

Test Samsung QN92F / QN90F Jakość efektu HDR

Wynik

1638 nit

Test Samsung QN92F / QN90F Jakość efektu HDR

Wynik

763 nit

Test Samsung QN92F / QN90F Jakość efektu HDR

Wynik

1119 nit

Test Samsung QN92F / QN90F Jakość efektu HDR

Wynik

562 nit

Test Samsung QN92F / QN90F Jakość efektu HDR

Wynik

1947 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

449 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

467 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

487 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

486 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

507 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: HDR10+

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Samsung QN92F / QN90F

Samsung QN90F potrafi naprawdę błysnąć jasnością. W naszych pomiarach osiągał nawet ponad 2200 nitów i to przekłada się bezpośrednio na seans. W praktyce oznacza to, że kiedy w filmie pojawia się bardzo jasna scena – na przykład wschód słońca w The Meg – ekran wygląda tak, jakby faktycznie świeciło na nas naturalne światło. To nie jest tylko liczba z tabelki, ale realne poczucie intensywności obrazu! Jednak nie zawsze jednak telewizor może dać z siebie tą pełną moc. Przy mniejszych detalach, takich jak reflektory czy lampy, jasność spada do 500–700 nitów. To świadoma decyzja algorytmów – dzięki temu kontrast między dużymi i małymi elementami jest lepiej kontrolowany, a obraz nie traci równowagi. Co ważne, to i tak ogromny postęp względem zeszłorocznego QN90D, gdzie podobne detale bywały niemal niewidoczne, świecąc na poziomie zaledwie 200 nitów. Tutaj efekt HDR jest dużo bardziej spójny i wiarygodny. Jedyny minus to kolory. Pokrycie palety DCI-P3 zatrzymało się na poziomie 91%, co w tej półce cenowej można uznać raczej za średni wynik.

Philips PQS9000 jest umiarkowanie jasnym telewizorem — w naszych scenach HDR osiągał od około 450 do nieco ponad 500 nitów. To wystarcza, żeby zauważyć różnicę względem SDR. Odbicia słońca, lampy czy błyski mają trochę więcej blasku niż na podstawowych telewizorach, których jasność często kończy się w okolicach 300 nitów. Nie jest to jednak poziom, przy którym jasne elementy robią szczególnie duże wrażenie. Największym ograniczeniem pozostaje kontrast. Bez strefowego wygaszania telewizor, rozświetlając jasny obiekt, podnosi też jasność czerni wokół niego. Brakuje więc wyraźnego oddzielenia mocnych świateł od ciemnego tła, a właśnie takie zestawienie potrafi pokazać, co daje HDR. PQS9000 oferuje coś więcej niż najtańsze modele, ale mimo przyzwoitej jasności efekt pozostaje dość podstawowy.

Kolory

Philipsa warto za to pochwalić za kolory. Choć producent określa ten model mianem QLED, w rzeczywistości zastosowano tutaj luminofor PFS zamiast kropek kwantowych. Samo rozwiązanie nie przeszkadza jednak w uzyskaniu dobrych wyników. Zarówno na planszach testowych, jak i w pomiarach scen filmowych odnotowaliśmy około 94% pokrycia DCI-P3 i 75% BT.2020. Jak na tę klasę telewizora jest naprawdę dobrze. W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość kolorów wykorzystywanych w filmach i serialach HDR będzie miała odpowiednie nasycenie. Soczysta zieleń czy intensywna czerwień nie stanowią tutaj większego problemu i dodają obrazowi atrakcyjności. Ograniczenia łatwiej zauważyć w niektórych grach i rzadszych materiałach wykorzystujących najbardziej nasycone odcienie szerokiej palety BT.2020. W takich sytuacjach ekrany z szerszym pokryciem barw, takie jak SQD czy RGB LED, potrafią pokazać więcej. W swojej półce cenowej PQS9000 nie ma jednak powodów do wstydu.

Barwy fabrycznie

5/10

5.1/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Odwzorowanie barw w QN90F sprawdzaliśmy w trybie Filmmaker i, jak zwykle w telewizorach Samsunga, to właśnie ten tryb okazuje się najlepszym punktem startowym prosto po wyjęciu z pudełka. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z obrazem wolnym od wad. Balans bieli w treściach SDR i HDR był na zaskakująco dobrym poziomie – kolory nie uciekały w żadną stronę i już w fabrycznym wydaniu wyglądało to solidnie. Problem pojawił się jednak przy krzywych gamma i EOTF, które odpowiadają za to, jak telewizor zarządza jasnością. Tutaj QN90F mocno rozjaśniał cały obraz, przez co czerń i kolory traciły swoją intensywność, a całość przypominała efekt nałożonego mlecznego filtra. Na szczęście Samsung, w odróżnieniu od wielu konkurentów w świecie miniLED, daje użytkownikowi sporo narzędzi do sterowania ustawieniami, któych nie znajdziemy u innych np. chińskich producentów. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, czy da się wycisnąć z QN90F pełnię jego możliwości bo wiemy, że tak wysoką serię stać na dużo więcej.

Fabryczne ustawienia obrazu trybu Filmowego w PQS9000 wymagają niestety dopracowania. W SDR najbardziej przeszkadza nadmiar czerwieni w balansie bieli, przez który biel, szarości czy odcienie skóry stają się zbyt ciepłe, miejscami wręcz zaróżowione. Do tego dochodzi gamma, która przez większość zakresu przebiega poniżej wzorca. Telewizor rozjaśnia więc średnie i jasne partie obrazu, przez co całość wygląda bardziej płasko, niż powinna.

W HDR sam balans bieli wypada znacznie lepiej. Poza drobnymi odchyleniami składowe trzymają się blisko siebie, więc nie ma tak wyraźnego zafarbu jak w SDR. Krzywa EOTF pokazuje jednak lekkie rozjaśnianie części obrazu, a największy problem wychodzi przy pomiarach szerokiej palety barw. Wiele odcieni mocno rozmija się ze wzorcem, a błędy sięgają poziomu 8–9. Dobre pokrycie palety, które chwaliliśmy wcześniej, nie oznacza więc, że telewizor równie dobrze trafia w konkretne kolory. Potrafi wyświetlić szeroki zakres barw, ale fabrycznie nie wykorzystuje go zbyt precyzyjnie.

Barwy po kalibracji

9/10

7.7/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po naszej korekcie ustawień QN90F pokazał, na co naprawdę go stać – i trzeba przyznać, że to jeden z najlepszych obrazów, jakie udało nam się zobaczyć na ekranie miniLED w tym roku. Jak wspomnieliśmy wcześniej, balans bieli nie stanowił dużego problemu już w fabrycznym wydaniu, ale dopiero po kalibracji gamma udało się zbliżyć niemal do wartości referencyjnych. Podobnie wygląda to w treściach HDR, gdzie krzywa EOTF po korekcie prezentuje dojrzałe i spójne rezultaty. Owszem, w niektórych filmach można zauważyć, że najmniejsze elementy obrazu są delikatnie rozjaśnione, a przy ograniczonej liczbie stref wygaszania wciąż istnieje ryzyko efektu halo. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu zjawiska są charakterystyczne dla wszystkich telewizorów miniLED i trudno oczekiwać cudów nawet i od QN90F. Najważniejsze, że po kalibracji telewizor pokazuje obraz, który pod względem oddania wizji reżysera śmiało konkuruje nawet z wieloma ekranami OLED dostępnymi na rynku.

Kalibracja przyniosła dużą poprawę, szczególnie w materiałach SDR. Udało się wyrównać balans bieli i usunąć wcześniejszy zafarb, a pomiary Color Checker wyglądają teraz naprawdę bardzo dobrze. Kolory są znacznie bliższe temu, co powinno być na ekranie, więc przy zwykłej telewizji czy filmach SDR z efektu możemy być zadowoleni. Niestety HDR trochę psuje ten wynik. Z jednej strony ograniczają go możliwości samej matrycy, bo kalibracja nie poprawi kontrastu ani nie zastąpi strefowego wygaszania. Z drugiej pozostają błędy kolorów, których nie mogliśmy skorygować, ponieważ ustawienia CMS, czyli zarządzania barwami, były wyszarzone i nieaktywne. Za to Philips traci u nas punkty. Balans bieli można dopracować, ale bez dostępu do regulacji szerokiej palety nie da się równie dobrze uporządkować kolorów w HDR. Szkoda, bo wyniki w SDR pokazują, że potencjał jest, tylko nie wszędzie pozwolono nam go wykorzystać.

Płynność przejść tonalnych

8.9/10

8.6/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Przejścia tonalne w QN90F stoją na bardzo dobrym poziomie. Niezależnie od testowanej sceny trudno było doszukać się wyraźnych problemów z łączeniem kolorów czy widocznych schodków. Nawet w wymagających fragmentach, takich jak scena z filmu Green Knight, gdzie aktor zanurza się w czerwonej wodzie, obraz prezentował się płynnie i naturalnie. Owszem, przy uważnym oglądaniu można dopatrzeć się drobnych mikroniedoskonałości – na przykład w szarościach albo w bardzo jasnych ujęciach – ale nie wpływają one na ogólny odbiór. Telewizor radzi sobie na tyle dobrze, że większość widzów nie zwróci na te niedoskonałości uwagi.

Philips PQS9000 bardzo dobrze radzi sobie z przejściami tonalnymi. Szczególnie dobrze wygląda to w ciemnych scenach, gdzie odcienie płynnie przechodzą jeden w drugi, bez widocznych pasów czy wyraźnych granic między kolorami. Dzięki temu nawet na dużych, jednolitych powierzchniach obraz wygląda gładko. Drobne niedoskonałości pojawiają się dopiero w jaśniejszych odcieniach, ale trzeba się im przyjrzeć, żeby je zauważyć. Podczas zwykłego oglądania raczej nie będą odciągać uwagi od filmu. W tej kategorii Philips wypada naprawdę dobrze.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

7.5/10

7/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

QN90F bardzo dobrze radzi sobie z upscalingiem. Materiały w niższej rozdzielczości, nawet SD, są podciągane do wyraźnego i ostrego obrazu, w którym widać dużo szczegółów w tle. To duży atut, bo telewizor sprawia, że starsze treści czy telewizja codzienna wyglądają znacznie lepiej niż na większości budżetowych ekranów. Problemem pozostaje jednak overscan, czyli przycinanie krawędzi ekranu, którego w Samsungach nie da się wyłączyć. Może to powodować, że część napisów na ekranie znika albo twarz cioci ze ślubu na kasecie VHS zostaje lekko przycięta. 😉

Dobrze działa również cyfrowa obróbka obrazu. W menu znajdziemy funkcję o nazwie "redukcja szumów", która potrafi wygładzić przejścia tonalne i poprawić odbiór materiałów o niższej jakości, np. z YouTube’a. W ustawieniu średnim efekt jest najbardziej korzystny – nie ingeruje mocno w detale, a jednocześnie eliminuje problem „schodków” w kolorach. Trzeba jednak pamiętać, że funkcja bywa dość agresywna i w starszych filmach usuwa także naturalne ziarno, dlatego najlepiej korzystać z niej z umiarem.

Obróbka cyfrowa obrazu w Philipsie PQS9000 wypada dobrze, choć mamy do niej kilka uwag. Funkcja „Redukcja zniekształceń” pomaga wygładzić przejścia tonalne w materiałach słabszej jakości, ale działa dość nierówno. Potrafi poprawić fragment obrazu, by chwilę później, jeszcze w tej samej scenie, jakby się zgubić i ponownie pokazać pasy między odcieniami. Na plus zaliczamy to, że nie usuwa przy okazji ziarna filmowego ani drobnego szumu, więc obraz zachowuje swoją fakturę. Najlepiej sprawdzało się u nas ustawienie „Średnie” i właśnie je polecamy.

Samo skalowanie do 4K wypada poprawnie, choć obraz jest bardzo miękki. Kontury są mocno wygładzone, przez co niektórym osobom może brakować wyrazistości. Wtedy warto lekko podnieść ostrość w menu telewizora — pozwoli to mocniej zaznaczyć krawędzie. Z suwakiem nie warto jednak przesadzać, żeby zamiast poprawy nie pojawiły się sztuczne obwódki.

Smużenie i płynność ruchu

7.5/10

8.1/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
165Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Nie
Funkcja BFI 120Hz
Nie
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
72%
0%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie (4K@165Hz):

Smużenie (1080p@240Hz):

QN90F został wyposażony w matrycę o maksymalnym odświeżaniu 165 Hz i choć tę zaletę docenią głównie gracze PC, to i tak warto to podkreślić. W filmach czy transmisjach sportowych jesteśmy ograniczeni do klasycznych 120 Hz, ale nie jest to powód do obaw. W praktyce większe znaczenie ma tutaj dodatkowy upłynniacz ruchu. Dzięki ustawieniu „Wyrazistość ruchu” możemy dopasować obraz do własnych preferencji. Opcja redukcji rozmycia odpowiada za płynność i smużenie w sporcie. Z kolei funkcja „redukcja drgań” poprawia płynność ruchu w produkcjach nagranych w 24 klatkach czyli filmach i serialach. Jeśli ustawimy ją wysoko, film wygląda bardziej gładko i płynnie niż w rzeczywistości został nakręcony. Niższe wartości zachowują natomiast jego kinową „surowość” z widoczną klatką filmową.

Pod względem płynności ruchu Philips PQS9000 wypada wręcz rewelacyjnie jak na telewizor LCD. Nie chodzi tylko o odświeżanie 144 Hz, ale przede wszystkim o to, jak szybko reaguje sama matryca. Przy 120 Hz za poruszającymi się obiektami praktycznie nie widać typowych, ciągnących się smug. Co szczególnie cieszy, dotyczy to również ciemniejszych teł, na których wiele matryc VA wyraźnie sobie nie radzi. Tutaj ruch pozostaje czytelny i pod tym względem Philips naprawdę pozytywnie nas zaskoczył.

Do dopasowania sposobu wyświetlania ruchu służy funkcja „Style ruchu”. Znajdziemy w niej dwa suwaki: „Płynność” i „Redukcja rozmycia”, pozwalające dostosować efekt do oglądanych materiałów i własnych upodobań. Nasze proponowane ustawienia pokazujemy na zdjęciu. Warto potraktować je jako punkt wyjścia i sprawdzić, jaki poziom upłynnienia najbardziej nam odpowiada.

Funkcje dla graczy

9.6/10

9.5/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 165Hz
    48 - 240Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    Warning Tak (wysoki input lag)
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

QN90F ma niemal wszystko, by stać się telewizorem idealnym dla graczy. O takich rzeczach jak cztery porty HDMI, VRR, ALLM czy odświeżanie sięgające nawet 165 Hz nie trzeba chyba nikomu przypominać. Dużą pochwałę zasługuje za to tryb Game Motion Plus, czyli autorski upłynniacz ruchu do gier. Dzięki niemu można dodać kilka „sztucznych” klatek i sprawić, że obraz generowany z konsoli wygląda płynniej niż powinien. To bardzo unikatowe rozwiązanie w świecie telewizorów – konkurencyjne systemy zwykle tego nie oferują – i dlatego Samsung od lat miał mocną kartę przetargową wśród graczy, nawet pomimo braku wsparcia dla niszowego wciąż Dolby Vision w grach.

[AKTUALIZACJA] Zaktualizowaliśmy nasze testy telewizorów Samsung z rocznika 2025 ze względu na udostępnienie oprogramowania w wersji 1131, które przywróciło kluczową dla graczy funkcję HGiG.

Dlaczego więc piszemy o „niemal” idealnym ekranie? Niestety, podobnie jak w ostatnich modelach Samsunga, zauważyliśmy problem z brakiem funkcji HGiG. To rozwiązanie, które pozwala telewizorowi zostawić kontrolę nad mapowaniem tonów po stronie konsoli, tak aby gry wyglądały dokładnie tak, jak zaplanowali to twórcy. Co gorsza, funkcja ta była wcześniej obecna, a zniknęła po aktualizacjach oprogramowania. Zamiast drobnych poprawek dostaliśmy krok w tył. Szkoda, bo gdyby nie ten brak, QN90F mógłby być naprawdę idealnym wyborem dla graczy w kategorii miniLED.

Funkcje dla graczy

Pod względem funkcji dla graczy Philips PQS9000 ma naprawdę dużo do zaoferowania. Cztery porty HDMI 2.1 pozwalają podłączyć kilka urządzeń bez wybierania, któremu zostawimy złącze z pełnymi możliwościami. Konsole mogą korzystać ze 120 Hz w Full HD, 1440p i 4K, a komputer pozwoli wykorzystać również 144 Hz przy 4K lub 240 Hz po zejściu do Full HD. Do tego dochodzi VRR, który dopasowuje odświeżanie do liczby klatek i zapobiega rozrywaniu obrazu. Jego zakres sięga 48–240 Hz, przy czym górna granica dotyczy trybu Full HD.

Nie zabrakło ALLM, więc telewizor sam przełącza się w tryb gry, ani poprawnie działającego HGiG, które przydaje się przy ustawianiu HDR na konsoli. Jest też Game Bar z szybkim dostępem do ustawień i informacji o sygnale. Na liście znajdziemy nawet granie w Dolby Vision, ale akurat z tej opcji trudno się cieszyć ze względu na bardzo duże opóźnienie. Poza tym zastrzeżeniem zestaw funkcji jest naprawdę solidny.

Input lag

9.6/10

7.2/10

SDR

1080p60
18 ms
32 ms
1080p120
12 ms
16 ms
2160p60
18 ms
32 ms
2160p120
12 ms
16 ms

HDR

2160p60
17 ms
32 ms
2160p120
11 ms
16 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
213 ms
2160p120 DV
106 ms

Input lag w QN90F jest bardzo niski. Dla treści 120 Hz wynosi około 10–12 ms, a przy 60 Hz spada poniżej 20 ms. To wartości, które można śmiało nazwać wzorowymi. Minimalnie wyższy input lag – o 1–2 ms – wynika z tego, że najniższe opóźnienia, poniżej 10 ms, są zarezerwowane dla trybu 165 Hz. Niezależnie jednak od rozdzielczości czy częstotliwości odświeżania można liczyć na to, że QN90F zawsze reaguje szybko i responsywnie na nasze ruchy na padzie lub klawiaturze i myszce.

Input lag wypada już mniej imponująco niż samo wyposażenie "gamingowe". Przy 60 Hz zmierzyliśmy 32 ms, zarówno w SDR, jak i HDR. Do spokojniejszych gier taki wynik wystarczy, ale w szybkich strzelankach można już poczuć lekką zwłokę. Przy 120 Hz opóźnienie spada do 16 ms i gra się wyraźnie przyjemniej, choć konkurencja potrafi reagować jeszcze szybciej.

Największy problem pojawia się po włączeniu Dolby Vision. Przy 60 Hz opóźnienie wynosi aż 213 ms, a przy 120 Hz sięga 106 ms. Reakcja na ruch pada jest wtedy wyraźnie spóźniona, co mocno przeszkadza w graniu. Dlatego w PQS9000 zdecydowanie lepiej zostać przy HDR10. Obsługa Dolby Vision w grach jest, ale jej praktyczna użyteczność pozostaje niewielka.

Współpraca z komputerem

8.8/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Średnia
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
12ms
16ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
BGR
Maksymalna częstotliwość odświeżania
165Hz
144Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Współpraca z komputerem PC to kolejny mocny punkt QN90F. To ekran, który sprawdzi się zarówno do pracy, jak i do grania. Ma to sens zwłaszcza w mniejszych rozmiarach, np. 43 cale, gdzie telewizor bez problemu może stanąć na biurku. Tryb 165 Hz, przeznaczony głównie dla graczy PC, wspiera technologie takie jak G-Sync czy AMD FreeSync Premium Pro, więc rozgrywka jest płynna i bardzo responsywna. Równie dobrze wypada praca biurowa – czytelność czcionek jest wysoka dzięki poprawnej obsłudze chroma. Zauważyliśmy jednak, że przełączając odświeżanie z 165 Hz na 120 Hz, czytelność bardzo ciemnego tekstu i cienkich linii jeszcze się poprawia. Dlatego jeśli ktoś chce traktować QN90F jako monitor do pracy, warto rozważyć właśnie tryb 120 Hz.

Wysoką ocenę za współpracę z komputerem PQS9000 zawdzięcza przede wszystkim możliwościom w grach. Odświeżanie 144 Hz w 4K oraz wsparcie G-Sync Compatible i AMD FreeSync Premium Pro pozwalają korzystać z synchronizacji klatek zarówno na zgodnych kartach NVIDII, jak i AMD. Praca z tekstem również wypada dobrze. Zwykłe czcionki są ostre i czytelne, a dzięki poprawnej obsłudze chromy 4:4:4 kolorowe litery, ikony i drobne elementy pulpitu nie tracą wyrazistości. Największe zastrzeżenie dotyczy bardzo drobnego, ciemnego tekstu — poziome linie liter są wyraźnie przyciemnione względem pionowych, przez co niektóre znaki wyglądają nierówno. Z kanapy raczej tego nie zauważymy, ale jeśli ktoś planuje postawić The One na biurku i pracować z bliska, ten mankament może już przeszkadzać.

Kąty widzenia

3.3/10

3.2/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
70%
68%

Kąty widzenia w QN90F są raczej przeciętne i typowe dla ekranów LCD z matrycą VA. Trochę szkoda, że Samsung w tym modelu zrezygnował z dodatkowych powłok poszerzających kąty widzenia – prawdopodobnie kosztem było tutaj zastosowanie matowej matrycy. Efekt jest taki, że przy większym odchyleniu od środka spadek jasności jest dość duży, a kolory tracą swoją intensywność. To kompromis, z którym trzeba się liczyć, decydując się na ekran z klasyczną matrycą VA.

Kąty widzenia to jeden z najsłabszych punktów Philipsa PQS9001. Wystarczy przesunąć się na bok, żeby kolory wyraźnie straciły nasycenie, a obraz zrobił się blady i mniej kontrastowy. Przy oglądaniu w kilka osób miejsca na wprost ekranu będą więc zdecydowanie najlepsze.

To niestety typowa przypadłość matryc VA — dobry kontrast przy oglądaniu na wprost okupiony jest słabszym obrazem pod kątem. Większość telewizorów z taką matrycą ma podobny problem i The One nie jest tutaj wyjątkiem. Trochę pomaga obrotowa podstawa, dzięki której można skierować ekran w stronę widza, ale przy szeroko rozstawionych fotelach nie rozwiąże to sprawy.

Sprawność ekranu w dzień

7.2/10

6.1/10

Powłoka matrycy
Matowy
Satynowa
Tłumienie odbić
Bardzo dobre
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026): 502 cd/m2

Samsung QN92F / QN90F: 665 cd/m2

QN90F to pierwszy Neo QLED 4K z matową matrycą i trzeba przyznać, że zmiana ta jest odczuwalna od razu. W ciągu dnia ekran zachowuje się zupełnie inaczej niż typowe telewizory LCD – odbicia są mocno stłumione, refleksy niemal znikają, więc nie trzeba co chwilę zasłaniać okien czy kombinować z ustawieniem mebli. Kolory w jasnym pomieszczeniu wyglądają naturalnie, choć ich intensywność potrafi lekko spaść przy bardzo mocnym oświetleniu. Nie jest to jednak coś, co psuje mocno seans – raczej drobna cena za komfort oglądania w słońcu. Do tego dochodzi średnia jasność SDR na poziomie około 700 nitów, która sprawia, że telewizor bez problemu jest wstanie "przebić" się w bardzo słonecznych salonach. Trudno o lepszą rekomendację: jeśli ktoś szuka telewizora miniLED 4K, który poradzi sobie w mocno nasłonecznionym salonie, QN90F jest jednym z najpewniejszych wyborów.

Philips PQS9001 całkiem dobrze sprawdza się podczas oglądania w dzień. Największą zaletą jest tutaj stabilna jasność na poziomie około 500 nitów, niezależnie od tego, ile jasnych elementów pojawia się na ekranie. Nawet gdy oglądamy sporty zimowe czy scenę pełną bieli, obraz nie przygasa. W typowym salonie taki poziom spokojnie wystarcza, żeby komfortowo oglądać telewizję bez zasłaniania okien.

Satynowa powłoka przyzwoicie tłumi odbicia, choć nie usuwa ich całkowicie. Okno naprzeciwko ekranu będzie widoczne i może przeszkadzać, szczególnie w ciemniejszych scenach. Czerń w dziennym świetle zachowuje się jednak dobrze, więc całość nie robi się nadmiernie wyblakła. Do codziennego oglądania jest więc całkiem nieźle, o ile słońce nie świeci bezpośrednio na ekran.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED QLED
PFS LED
Wersja oprogramowania podczas testów
T-RSMFDEUC-0090-1126.0, E2540300, BT-S
TPM267E_V167.002.054.151
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Samsung QN92F / QN90F Szczegóły dotyczące matrycy
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Szczegóły dotyczące matrycy
Test Samsung QN92F / QN90F Szczegóły dotyczące matrycy
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Szczegóły dotyczące matrycy

Samsung QN92F / QN90F

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Funkcje telewizora

7.7/10

7.6/10

  • System
    Tizen
    Titan OS
  • Szybkość działania
    Bardzo dobra
    Przyzwoita
  • Wejścia HDMI
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Tak
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Nie
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Tak
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Samsung QN92F / QN90F Funkcje telewizora
Test Samsung QN92F / QN90F Funkcje telewizora
Test Samsung QN92F / QN90F Funkcje telewizora
Test Samsung QN92F / QN90F Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio)
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Nie
    Tak
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

Funkcje Smart TV: Tizen

Samsung od lat rozwija swój system Tizen i w QN90F widać, że doszedł do momentu, w którym naprawdę trudno się do czegoś przyczepić. System działa płynnie, szybko reaguje na polecenia i nie gubi się przy bardziej wymagających aplikacjach. Jeśli ktoś korzysta z iPhone’a – jest AirPlay i mirroring ekranu. Jeśli ktoś ma telefon z Androidem – też nie będzie problemu. Do tego dochodzi asystent głosowy, który rozumie komendy w kilku językach, w tym po polsku, więc można włączyć film czy zmienić kanał bez sięgania po pilota. Ciekawostką jest też integracja z Coopilotem od Microsoftu i funkcjami AI, ale dużo bardziej praktyczne okazuje się SmartThings – dzięki niemu telewizor może stać się centrum domowego ekosystemu, łącząc nie tylko sprzęty Samsunga, ale też np. żarówki Philips Hue.

Funkcje klasyczne

QN90F potrafi być też zwykłem telewziorem. O nagrywaniu na USB możemy zapomnieć, ale za to dostajemy tryb PIP, czyli obraz w obrazie – funkcję dziś rzadko spotykaną. Dzięki niej można jednocześnie śledzić mecz i serial, co w niejednym domu może uratować wieczór. Do tego przejrzysty przewodnik EPG i mały pilot, który ładuje się światłem (więc baterie nie są potrzebne) i potrafi przejąć kontrolę nad dekoderem, soundbarem czy nawet konsolą. Nie jest może najbardziej rozbudowany na rynku, ale w codziennym użyciu okazuje się po prostu wygodny.

Titan OS w tegorocznym The One pokazuje, że Philips popracował nad swoim systemem. W porównaniu z ubiegłoroczną wersją poprawiono wiele drobiazgów i funkcji, które wcześniej nie chciały działać tak, jak powinny. Teraz bez problemu skorzystamy z AirPlay, prześlemy obraz z komputera przez Miracast czy wyszukamy coś głosowo po polsku. Sam system działa przyzwoicie, choć zdecydowanie do najszybszych nie należy. Rozrosła się również biblioteka aplikacji — są Netflix, Prime Video, Disney+, CANAL+, Apple TV czy YouTube. Wybór wciąż jest mniejszy niż w Google TV, ale przy korzystaniu z popularnych serwisów Titan coraz rzadziej daje powody do narzekania.

W klasycznych funkcjach również widać poprawę codziennej wygody. Możemy podłączyć słuchawki Bluetooth i słuchać przez nie dźwięku równocześnie z głośnikami telewizora, jest też tryb pozwalający wyłączyć ekran i zostawić sam dźwięk. Brakuje nagrywania na USB i obrazu w obrazie, czyli PiP. Najbardziej szkoda jednak pilota — mimo podświetlanych przycisków wciąż steruje telewizorem przez podczerwień, więc trzeba celować nim w ekran. System zyskał sporo przydatnych poprawek, ale ten element obsługi pozostał po staremu i potrafi na co dzień zirytować.

Aplikacje

9.3/10

7.2/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.1/10

8.6/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
Yes
PNG
Yes
Yes
GIF
No
Yes
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
No
6 Mpix
Yes
No
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
No
12 Mpix
Yes
No
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
No
24 Mpix
Yes
No
28 Mpix
Yes
No
32 Mpix
Yes
Yes

Wbudowany odtwarzacz multimediów w QN90F radzi sobie naprawdę nieźle. Obsługuje większość popularnych formatów audio i wideo, bez problemu odtwarza też pliki graficzne takie jak JPEG czy PNG. Problem pojawia się dopiero przy plikach w formacie HEIC – czyli pewnego rodzaju standard zdjęć wysokiej jakości w iPhone’ach. W teorii telewizor powinien je wspierać, bo widnieją na liście kompatybilnych formatów, ale w praktyce kończy się to tak, że próba otwarcia HEIC potrafi zawiesić cały system i wymusić reset z prądu. Trochę dziwna sytuacja i kolejny mały zgrzyt, który nie powinien się zdarzyć w sprzęcie tej klasy. Z drugiej strony można być bardzo zadowolonym bo obługuje większość popularnych foramtów audio wideo.

Wbudowany odtwarzacz USB działa szybko i sprawnie, a z większością sprawdzanych plików radzi sobie bez problemu. Dobrze wypada obsługa muzyki — od popularnych MP3 po pliki FLAC, również w jakości 96 kHz/24 bit. Do codziennego odtwarzania multimediów z pendrive’a spokojnie wystarczy. Natomiast ponownie największe zastrzeżenia mamy do obsługi zdjęć. Odtwarzacz dość wybiórczo traktuje ich rozdzielczość: otworzył nasze pliki 8, 16 i 32 Mpix, ale nie poradził sobie między innymi z 4, 12 czy 24 Mpix. Trudno doszukać się w tym logiki, skoro większe zdjęcie działa, a mniejsze już nie. Przy przeglądaniu fotografii z wakacji może to irytować.

Dźwięk

7.8/10

6.9/10

  • Maksymalna głośność
    86dB
    96dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

QN90F gra naprawdę bardzo dobrze. Mimo smukłej konstrukcji telewizora da się wyczuć lekki bas, który dodaje brzmieniu głębi. Zestaw głośników pracuje tu w układzie 4.2.2 i oferuje łączną moc 60 W – jak na wbudowane nagłośnienie to wynik naprawdę solidny. Co więcej, przy materiałach obsługujących Dolby Atmos można odnieść wrażenie delikatnego efektu przestrzennego, co w codziennym oglądaniu sprawdza się całkiem dobrze. Oczywiście przy sprzęcie tej klasy trudno nie polecić dodatkowego soundbara. Najlepiej sięgnąć po taki, który wspiera technologię Q-Symphony – dzięki niej telewizor i soundbar grają jednocześnie, a efekt jest pełniejszy i zdecydowanie bardziej kinowy.

Philips PQS9001 ma system audio 2.0 o łącznej mocy 40 W czyli po dwa głośniki 10 W na każdą stronę. Gra to całkiem poprawnie i zdecydowanie lepiej niż w większości budżetowych telewizorów. Głośności nie brakuje, ale samo brzmienie nie zachwyca głębią. Najbardziej doskwiera brak niskiego basu, więc wybuchy w filmach czy mocniejsze fragmenty muzyki nie mają odpowiedniego ciężaru.

Wyższe częstotliwości również nie są oddawane równo. W pomiarach widać wyraźny dołek w okolicach 2 kHz, następnie podbicie przy 6–7 kHz i spadek powyżej około 8 kHz. Może to uwydatniać syczące głoski i dodawać brzmieniu ostrości, mimo wycofania najwyższych tonów. Do codziennego oglądania wystarczy, ale przy filmach i muzyce warto pomyśleć o dodatkowym nagłośnieniu. Tym bardziej że telewizor obsługuje formaty dźwięku przestrzennego, w tym Dolby Atmos i DTS. Zgodny soundbar lub amplituner pozwoli lepiej wykorzystać ich możliwości, niż zrobią to wbudowane głośniki.

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

86dBC (Max)

75dBC

96dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy