Samsung The Frame Pro vs Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung The Frame Pro
Sprawdź cenę

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)
2 799 zł

The Frame Pro / LS03FW

PQS9011 / PQS9001 / the one 2026

Info

Dostępne przekątne: 65”75”85”

Dostępne przekątne: 43”50”55”65”75”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Titan OS

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

7.3

6.8

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    6.8

    6.4

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    6.6

    6.3

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    6.8

    6.8

  • Granie na konsoli

    8.9

    7.4

  • Telewizor jako monitor do komputera

    8.4

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    7.0

    6.1

  • Funkcje użytkowe

    7.7

    7.6

  • Aplikacje

    9.3

    7.2

  • Jakość dźwięku

    6.4

    6.9

Zalety

  • Design premium – symetryczna ramka, możliwość dopasowania wymiennych ramek, efekt prawdziwego obrazu na ścianie

  • Bezwodowy moduł One Connect – brak widocznych kabli przy telewizorze, łatwiejsza aranżacja przestrzeni

  • Matowa powłoka ekranu – brak refleksów nawet w jasnym pomieszczeniu

  • Stosukowo wysoka jasność – do 900 nitów

  • Szeroka paleta barw – QLED

  • Płynne przejścia tonalne, praktycznie brak bandingu (schodkowania kolorów)

  • Wysoka płynność ruchu – matryca 144 Hz

  • Funkcje dla graczy – VRR, ALLM, 144 Hz, Game Bar, niski input lag (przewodowo)

  • System Tizen – szybki, intuicyjny, z pełnym pakietem aplikacji i wsparciem dla AirPlay oraz asystenta głosowego

  • Art Store – unikatowa funkcja, telewizor w roli cyfrowej ramy obrazu

  • Uchwyt w zestawie

  • Ambilight, który nadaje wieczornym seansom wyjątkowy klimat i poprawia widziany kontrast natywny matrycy VA

  • Świetny czas reakcji matrycy: minimalne smużenie obiektów w ruchu

  • Wiele funkcji dla graczy: cztery porty HDMI 2.1, VRR, ALLM, HGiG

  • Odświeżanie 144 Hz w 4K oraz 240 Hz w Full HD z komputera

  • Dobre pokrycie szerokiej palety barw - PFS LED

  • Dolby Vision, które realnie pomaga telewizorowi z sygnałem HDR

  • Przyzwoita jasność około 500 nitów, przydatna podczas oglądania w dzień

  • Obrotowa podstawa

Wady

No like
  • Trudno go nazwać prawdziwym Mini-LEDem – podświetlenie krawędziowe

  • Słabe kąty widzenia (mogły by być lepsze dla lepszego efektu obrazu na ściane)

  • Brak funkcji HGiG*

  • Płaski dźwięk, mało basu. Napewno przyda się soundbar

  • Problemy z czytelnością czcionek i duże opóźnienia (inputlag) przy korzystaniu z bezprzewodowego modułu One Connect.

*Funkcja HGiG zniknęła wraz z najnowszą aktualizacją telewizora. Śledzimy temat na bieżąco i jeżeli coś się zmieni w tej materii, damy wam znać.

  • Brak lokalnego wygaszania: przeciętna czerń wieczorem i ograniczony efekt HDR

  • Skromniejsza biblioteka aplikacji niż u konkurencji

  • Słabe kąty widzenia (można ratować się obrotową podstawą)

  • Bardzo wysoki input lag w grach z Dolby Vision

  • Spore błędy w odzorowaniu kolorów HDR (brak możliwości regulacji CMS)

  • Pilot na podczerwień wymagający celowania

Czy warto kupić? Werdykt

Samsung The Frame Pro 2025 to telewizor, który wprowadza powiew świeżości do segmentu modeli lifestylowych. Na pierwszy plan wychodzi oczywiście jego design – symetryczna ramka, możliwość łatwej wymiany ozdobnych ramek i przede wszystkim efekt obrazu na ścianie dzięki matowej powłoce oraz specjalnemu uchwytowi. W codziennym użytkowaniu całość robi świetne wrażenie, a funkcja Art Store w połączeniu z wysoką jasnością ekranu sprawia, że telewizor sprawdzi się nie tylko jako wyświetlacz do filmów i seriali, ale też jako element wystroju wnętrza. Trudno też nie docenić gadżeciarskiego dodatku, jakim jest bezprzewodowy moduł One Connect – możliwość schowania skrzynki z portami w dowolnym miejscu w salonie daje sporą elastyczność aranżacyjną. Pod względem obrazu The Frame Pro broni się całkiem nieźle. Jasność na poziomie nawet 900 nitów w szczytowych scenach pozwala cieszyć się efektami HDR także w mocno nasłonecznionych pomieszczeniach, a matryca VA zapewnia stabilny i zarazem solidny kontrast. Z drugiej strony mamy jednak sporo znaków zapytania. Przede wszystkim – nazewnictwo. Oznaczenie „Pro” i dopisek Mini-LED sugerują, że mamy do czynienia z zaawansowanym systemem lokalnego wygaszania. Tymczasem w 65-calowym wariancie naliczyliśmy zaledwie 24 strefy, wszystkie umieszczone w dolnej krawędzi ekranu. Efekt po przeczytaniu tej recenzji pewnie już znacie. Czerń i kontrast są poprawne, ale daleko im do tego, co oferują telewizory Mini-LED z pełnym, gęstym podświetleniem z tyłu matrcy. Również kwestia bezprzewodowego modułu budzi mieszane odczucia. Do podłączenia amplitunera czy dekodera faktycznie się sprawdzi nienajgorzej, ale gracze i użytkownicy PC szybko przekonają się, że bezpośrednie podpięcie do telewizora za pomocą MICRO-HDMI jest koniecznością. Inaczej muszą się liczyć z wysokim input lagiem i gorszą czytelnością czcionek. Dlatego The Frame Pro trudno nazwać „Pro” w sensie stricte technologicznym – raczej należałoby powiedzieć, że to „Frame Plus”. Świetny telewizor lifestylowy, dopracowany i efektowny wizualnie, który z powodzeniem odnajdzie się w jasnym, nowoczesnym salonie, ale jednocześnie to nie ten poziom jakości, jakiego moglibyśmy oczekiwać po produkcie oznaczonym jako Mini-LED. To urządzenie, które zachwyci designem i funkcjami dodatkowymi, ale zostawi lekki niedosyt u osób, które spodziewały się prawdziwego przełomu w jakości obrazu.

Pomysł na serię The One praktycznie nie zmienił się od lat i w przypadku Philipsa PQS9001 jest to jednocześnie zaleta i jego największa bolączka. Nadal dostajemy uniwersalny telewizor ze średniej półki, którego głównym wyróżnikiem jest Ambilight. Światło podążające za obrazem potrafi zmienić atmosferę wieczornego seansu i dla wielu osób będzie najważniejszym argumentem za zakupem. Trudno się temu dziwić, bo kto polubił ten efekt, często nie chce już wracać do oglądania bez niego. Sama jakość obrazu jest dobra, ale bardzo podobny poziom widzieliśmy w tej serii już w poprzednich latach. Matryca VA zapewnia przyzwoitą czerń, kolory są dobrze nasycone, a jasność wystarcza do komfortowego oglądania w typowym salonie. Szkoda jednak, że Philips nie zrobił kolejnego kroku i nie zastosował choćby prostego lokalnego wygaszania. W ciemnym pokoju widać granatową czerń, a HDR, choć zauważalny, nie robi przez to większego wrażenia. Po tylu latach obecności The One na rynku oczekiwalibyśmy czegoś więcej.

Wyraźny postęp widać za to w Titan OS. W porównaniu z poprzednim rokiem, a szczególnie z wersją sprzed dwóch lat, system stał się znacznie przyjemniejszy w obsłudze. Przybyło trochę aplikacji, poprawiono wiele drobnych funkcji i usunięto irytujące błędy, na które wcześniej narzekaliśmy. Całość działa przyzwoicie, choć znów przeszkadza nam pilot wymagający celowania w telewizor. Philips uparcie pozostaje przy podczerwieni do zwykłego sterowania, mimo że obsługa głosu korzysta z łączności radiowej. Tym trudniej zrozumieć, dlaczego nie wykorzystano jej również do poruszania się po menu. The One ma też sporo do zaoferowania graczom. Cztery HDMI 2.1 i rozbudowane funkcje to jedno, ale największe wrażenie zrobił na nas czas reakcji matrycy. Nasz egzemplarz praktycznie nie smużył, nawet na ciemnych tłach, co w telewizorach LCD z matrycą VA jest rzadkością. Za to należą się Philipsowi duże brawa. Możliwość grania w 4K przy 144 Hz lub w Full HD przy 240 Hz dodatkowo zachęca do podłączenia komputera. Niestety także tutaj pozostał niedopracowany element: Dolby Vision w grach z Xboksa wiąże się z tak wysokim input lagiem.

PQS9000 pozostawia więc mieszane odczucia. Potrafi zaskoczyć świetnym ruchem i pokazuje, że Philips popracował nad systemem, ale w jakości obrazu brakuje podobnego kroku naprzód. To telewizor, który możemy polecić przede wszystkim miłośnikom Ambilightu. Jeżeli właśnie to oświetlenie przekonuje Was do Philipsa, zakup The One ma sporo sensu. Warto jednak sprawdzić, czy w podobnej cenie nie znajdziecie modelu Mini LED z dobrym lokalnym wygaszaniem, który zaoferuje głębszą czerń i bardziej efektowny HDR. Wtedy pozostaje zdecydować, co jest dla Was ważniejsze: klimat tworzony przez Ambilight czy lepsza jakość samego obrazu.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
0 x HDMI 2.0, 5 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Premium
Dobra
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Czarna
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała, Regulacja wysokości
Stała
Montaż na płasko
Tak
Nie
Akcesoria
Podstawa, Uchwyt ścienny, Skrzynka OneConnect
Podstawa

Kontrast i czerń

5.7/10

5.8/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 24 (1 x 24)

Strefowe wygaszanie: Nie

Kontrast:

Test Samsung The Frame Pro Kontrast i detale w czerni

Wynik

6,250:1

Test Samsung The Frame Pro Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,100:1

Test Samsung The Frame Pro Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,650:1

Test Samsung The Frame Pro Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,350:1

Test Samsung The Frame Pro Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,300:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,500:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,950:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,600:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,750:1

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,500:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Samsung The Frame Pro oficjalnie został oznakowany jako telewizor z podświetleniem Mini-LED, ale… czy aby na pewno? W testowanym przez nas wariancie 65-calowym naliczyliśmy zaledwie 24 strefy wygaszania. Sama liczba wygląda dość skromnie, ale ważniejsze jest ich rozmieszczenie – wszystkie znalazły się wzdłuż dolnej krawędzi ekranu. W praktyce oznacza to, że The Frame Pro należy traktować bardziej jako edge-lit (krawędziowe podświetlenie) niż pełnoprawny Mini-LED z gęstym, bezpośrednim lokalnym wygaszaniem. Podobny manewr Samsung stosował już wcześniej, przemianowując serię Q70 w telewizory Neo QLED – głównie w celach marketingowych. Jak przekłada się to na obraz? Czerń i kontrast prezentują się poprawnie, ale nie ma tu efektów znanych z telewizorów z zaawansowanym lokalnym wygaszaniem jak chociażby w serii QN80. Duża w tym zasługa wysokonatrycowej matrycy VA, która sama z siebie zapewnia solidne parametry – kontrast na poziomie około 5000:1 wygląda dobrze i co ważne, jest stabilny, bez większych wahań. Niemniej, jeśli ktoś kupuje The Frame Pro z nadzieją na doświadczenie „prawdziwego Mini-LED-a”, może poczuć się zawiedziony. My sami spodziewaliśmy się, że ten model mocniej odetnie się od klasycznej serii The Frame pod względem jakości kontrastu tymczasem różnice okazały się mniejsze lub wrecz żadne, niż mogłoby sugerować oznaczenie „Pro”.

Czerń i kontrast w Philipsie PQS9000 wypadają przyzwoicie jak na telewizor LCD bez strefowego wygaszania. To przede wszystkim zasługa matrycy VA — w naszych scenach filmowych kontrast często przekraczał 5000:1, a w słabszych wynikach schodził do okolic 4000:1. Daje to obraz z całkiem dobrą głębią i wyraźną przewagę nad typowymi matrycami IPS, w których czerń znacznie łatwiej przypomina szarość. Niestety na możliwościach samej matrycy właściwie się kończy. Telewizor nie ma lokalnego wygaszania, więc nie potrafi osobno przyciemnić ciemnego tła i utrzymać mocnego światła w innym miejscu ekranu. Pozostaje mu jedynie global dimming, czyli rozjaśnianie lub przygaszanie całego podświetlenia jednocześnie. W zupełnie ciemnym pokoju widać te ograniczenia: czerń nabiera odcienia ciemnego granatu, a mroczne sceny nie mają takiej głębi jak na dobrym ekranie ze strefowym wygaszaniem. Na szczęście pomaga tutaj Ambilight. Światło na ścianie sprawia, że czerń na ekranie wydaje się głębsza, i trochę maskuje świecenie matrycy. Nie zmienia to rzeczywistego kontrastu telewizora, ale wpływa na to, jak odbiera go nasz wzrok. W tym przypadku Ambilight jest więc nie tylko ozdobą, bo potrafi też uprzyjemnić wieczorne oglądanie.

Jakość efektu HDR

5.8/10

5.5/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, HLG
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 92.2%, Bt.2020: 71.2%
DCI P3: 94.5%, Bt.2020: 75.5%

Pomiar jasności w HDR:

Test Samsung The Frame Pro Jakość efektu HDR

Wynik

745 nit

Test Samsung The Frame Pro Jakość efektu HDR

Wynik

458 nit

Test Samsung The Frame Pro Jakość efektu HDR

Wynik

476 nit

Test Samsung The Frame Pro Jakość efektu HDR

Wynik

446 nit

Test Samsung The Frame Pro Jakość efektu HDR

Wynik

660 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

449 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

467 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

487 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

486 nit

Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Jakość efektu HDR

Wynik

507 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: HDR10+

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Samsung The Frame Pro

Samsung The Frame Pro należy do stosunkowo jasnych telewizorów. W testach syntetycznych udało nam się osiągnąć wartości w okolicach 900 nitów, co jak na model lifestyle’owy jest naprawdę przyzwoitym wynikiem. W scenach pełnoekranowych, takich jak plansza z filmu The Meg czy początkowa sekwencja w Życiu Pi, jasność utrzymywała się na poziomie 700–800 nitów. To wartości, które pozwalają w pełni cieszyć się efektami HDR i oddać ich kinową magię. Sytuacja komplikuje się jednak wtedy, gdy na ekranie pojawiają się mniejsze, punktowe źródła światła. Zastosowane tutaj podświetlenie krawędziowe, wyposażone w możliwość lokalnego wygaszania całych pasów, nie radzi sobie z nimi najlepiej. Zdarza się, że drobne elementy są przesadnie przyciemniane, co osłabia efekt, albo wręcz przeciwnie – zostają mocno rozjaśnione, ale kosztem utraty głębi czerni na danym fragmencie obrazu. Można to porównać do świetlnych łun przypominających rozchodzenie się wiązki lasera w gęstej mgle – efekt widoczny i jasny, ale jednocześnie mało naturalny i odciągajacy naszą uwagę. Na szczęście sam aspekt kolorów wypada lepiej. Dzięki zastosowaniu filtra kropek kwantowych (QLED) barwy są nasycone, a odwzorowanie palety DCI-P3 sięga ponad 92%. Generalnie filmy czy seriale oglądane w HDR na The Frame Pro prezentują bogatą kolorystykę, nawet jeśli kontrast i praca algorytmów podświetlenia potrafią czasem odciągać naszą uwagę.

Philips PQS9000 jest umiarkowanie jasnym telewizorem — w naszych scenach HDR osiągał od około 450 do nieco ponad 500 nitów. To wystarcza, żeby zauważyć różnicę względem SDR. Odbicia słońca, lampy czy błyski mają trochę więcej blasku niż na podstawowych telewizorach, których jasność często kończy się w okolicach 300 nitów. Nie jest to jednak poziom, przy którym jasne elementy robią szczególnie duże wrażenie. Największym ograniczeniem pozostaje kontrast. Bez strefowego wygaszania telewizor, rozświetlając jasny obiekt, podnosi też jasność czerni wokół niego. Brakuje więc wyraźnego oddzielenia mocnych świateł od ciemnego tła, a właśnie takie zestawienie potrafi pokazać, co daje HDR. PQS9000 oferuje coś więcej niż najtańsze modele, ale mimo przyzwoitej jasności efekt pozostaje dość podstawowy.

Kolory

Philipsa warto za to pochwalić za kolory. Choć producent określa ten model mianem QLED, w rzeczywistości zastosowano tutaj luminofor PFS zamiast kropek kwantowych. Samo rozwiązanie nie przeszkadza jednak w uzyskaniu dobrych wyników. Zarówno na planszach testowych, jak i w pomiarach scen filmowych odnotowaliśmy około 94% pokrycia DCI-P3 i 75% BT.2020. Jak na tę klasę telewizora jest naprawdę dobrze. W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość kolorów wykorzystywanych w filmach i serialach HDR będzie miała odpowiednie nasycenie. Soczysta zieleń czy intensywna czerwień nie stanowią tutaj większego problemu i dodają obrazowi atrakcyjności. Ograniczenia łatwiej zauważyć w niektórych grach i rzadszych materiałach wykorzystujących najbardziej nasycone odcienie szerokiej palety BT.2020. W takich sytuacjach ekrany z szerszym pokryciem barw, takie jak SQD czy RGB LED, potrafią pokazać więcej. W swojej półce cenowej PQS9000 nie ma jednak powodów do wstydu.

Barwy fabrycznie

5.5/10

5.1/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Najlepsze rezultaty uzyskaliśmy oczywiście w trybie Filmmaker, który od razu pokazał, że Samsung przyłożył się do fabrycznych ustawień. W materiałach SDR – a więc w treściach oglądanych najczęściej – The Frame Pro spisywał się naprawdę dobrze. Balans bieli i gamma były niemal perfekcyjnie dobrane, dzięki czemu obraz wyglądał naturalnie i spójnie. Owszem, pojawiały się pewne widoczne błędy, szczególnie w odcieniach skóry i czerwieni, które bywały zbyt nasycone, nadając całości lekko „podgrzany” charakter, ale w codziennym użytkowaniu nie przeszkadzało to mocno w odbiorze. W przypadku treści HDR sytuacja była podobna w przypadku balansu biel. Ten byl na dobrym poziomie, natomiast największym problemem okazało się zarządzanie jasnością. Krzywa EOTF była ustawiona w taki sposób, że w wielu scenach obraz wydawał się przepalony, a najjaśniejsze partie traciły detale i wpadały w jednolite plamy światła. To psuło mocno realizm i sprawiało, że kolory bywały mocno przeostrzone. Na szczęście Samsung daje w swoich telewizorach możliwość ręcznej regulacji krzywej, więc sięgnęliśmy po kalibrację a jej rezultaty widzać poniżej.

Fabryczne ustawienia obrazu trybu Filmowego w PQS9000 wymagają niestety dopracowania. W SDR najbardziej przeszkadza nadmiar czerwieni w balansie bieli, przez który biel, szarości czy odcienie skóry stają się zbyt ciepłe, miejscami wręcz zaróżowione. Do tego dochodzi gamma, która przez większość zakresu przebiega poniżej wzorca. Telewizor rozjaśnia więc średnie i jasne partie obrazu, przez co całość wygląda bardziej płasko, niż powinna.

W HDR sam balans bieli wypada znacznie lepiej. Poza drobnymi odchyleniami składowe trzymają się blisko siebie, więc nie ma tak wyraźnego zafarbu jak w SDR. Krzywa EOTF pokazuje jednak lekkie rozjaśnianie części obrazu, a największy problem wychodzi przy pomiarach szerokiej palety barw. Wiele odcieni mocno rozmija się ze wzorcem, a błędy sięgają poziomu 8–9. Dobre pokrycie palety, które chwaliliśmy wcześniej, nie oznacza więc, że telewizor równie dobrze trafia w konkretne kolory. Potrafi wyświetlić szeroki zakres barw, ale fabrycznie nie wykorzystuje go zbyt precyzyjnie.

Barwy po kalibracji

8.5/10

7.7/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po kalibracji tryb SDR wygląda wręcz perfekcyjnie. Udało nam się zniwelować zbyt mocne nasycenie czerwieni, które wcześniej nadawało obrazowi nieco przesadnie ciepły charakter. Kolory stały się bardziej zrównoważone, co przełożyło się na naturalny i przyjemny odbiór codziennych treści – od telewizji po filmy i seriale ze streamingu czy materiałow na YouTube. W trybie HDR najwięcej pracy wymagała krzywa EOTF, która fabrycznie powodowała nadmierne przepalenie całego obrazu. Kalibracja pozwoliła w dużym stopniu „okiełznać” ten problem – obraz przestał być prześwietlony, a szczegóły w jasnych partiach stały się lepiej widoczne. Oczywiście granice wyznacza tutaj sama konstrukcja telewizora, bo podświetlenie krawędziowe ujawnia swoje ograniczenia i najmniejsze elementy światła nadal bywają przejaskrawione lub zlewają się z tłem. To jednak kwestia technologii, a nie samej kalibracji. Po korekcie The Frame Pro jest znacznie przyjemniejszy w odbiorze i z pewnością warto się na nią zdecydować, jeśli zależy Wam na maksymalnym wykorzystaniu możliwości telewizora.

Kalibracja przyniosła dużą poprawę, szczególnie w materiałach SDR. Udało się wyrównać balans bieli i usunąć wcześniejszy zafarb, a pomiary Color Checker wyglądają teraz naprawdę bardzo dobrze. Kolory są znacznie bliższe temu, co powinno być na ekranie, więc przy zwykłej telewizji czy filmach SDR z efektu możemy być zadowoleni. Niestety HDR trochę psuje ten wynik. Z jednej strony ograniczają go możliwości samej matrycy, bo kalibracja nie poprawi kontrastu ani nie zastąpi strefowego wygaszania. Z drugiej pozostają błędy kolorów, których nie mogliśmy skorygować, ponieważ ustawienia CMS, czyli zarządzania barwami, były wyszarzone i nieaktywne. Za to Philips traci u nas punkty. Balans bieli można dopracować, ale bez dostępu do regulacji szerokiej palety nie da się równie dobrze uporządkować kolorów w HDR. Szkoda, bo wyniki w SDR pokazują, że potencjał jest, tylko nie wszędzie pozwolono nam go wykorzystać.

Płynność przejść tonalnych

9.5/10

8.6/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Tutaj Samsung naprawdę zasłużył na ogromne brawa. The Frame Pro okazał się jednym z najlepszych telewizorów tego roku, jeśli chodzi o płynność przejść tonalnych. Podczas testów praktycznie nie byliśmy w stanie dostrzec żadnych wyraźnych problemów z łączeniem kolorów – gradienty wyglądały gładko i naturalnie, a typowe dla wielu telewizorów „schodki” zwyczajnie się nie pojawiały. Owszem, w bardzo ciemnych scenach da się zauważyć minimalne niedoskonałości, ale trzeba się naprawdę mocno wpatrywać, żeby je dostrzec – nawet wprawione oko naszej redakcji miało z tym problem. W codziennym oglądaniu nie ma więc mowy, żeby coś Was wybiło z seansu. To ogromny plus, bo właśnie w ciemniejszych kadrach telewizory najczęściej się wykładają. Tutaj tego nie doświadczycie.

Philips PQS9000 bardzo dobrze radzi sobie z przejściami tonalnymi. Szczególnie dobrze wygląda to w ciemnych scenach, gdzie odcienie płynnie przechodzą jeden w drugi, bez widocznych pasów czy wyraźnych granic między kolorami. Dzięki temu nawet na dużych, jednolitych powierzchniach obraz wygląda gładko. Drobne niedoskonałości pojawiają się dopiero w jaśniejszych odcieniach, ale trzeba się im przyjrzeć, żeby je zauważyć. Podczas zwykłego oglądania raczej nie będą odciągać uwagi od filmu. W tej kategorii Philips wypada naprawdę dobrze.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

7.5/10

7/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Choć w materiałach 4K HDR płynność przejść tonalnych w The Frame Pro nie stanowi najmniejszego problemu, to naturalnie przy słabszej jakości sygnału – telewizji, materiałach HD czy starszych filmach Full HD – mogą pojawić się niedoskonałości. Dlatego kluczowe jest, jak telewizor radzi sobie z tymi ograniczeniami dzięki procesorowi obrazu. Funkcja redukcji szumów działa tu naprawdę skutecznie. Na ustawieniu średnim eliminuje niechciane pasy czy artefakty, wygładzając obraz w sposób widoczny, ale jeszcze nieprzesadzony. Trzeba jednak pamiętać, że Samsung ma tendencję do agresywnego działania – nawet na najniższym poziomie tej funkcji potrafi „zjeść” ziarno filmowe. Warto więc korzystać z niej z rozwagą i dostosować ustawienia do oglądanego materiału.

Sam upscaling stoi na wysokim poziomie. The Frame Pro potrafi skutecznie podciągnąć starsze materiały do natywnej rozdzielczości 4K, zachowując dobrą ostrość i czytelność. Filmy i seriale w niższej jakości wyglądają tu po prostu lepiej. Trzeba jednak wspomnieć o drobnym mankamencie – typowym dla wielu telewizorów Samsunga. Przy bardzo starych źródłach w kiepskiej jakości można zauważyć przycięcie krawędzi obrazu po lewej stronie ekranu. Nie jest to problem, który zepsuje seans, ale warto wiedzieć, że może się pojawić.

Obróbka cyfrowa obrazu w Philipsie PQS9000 wypada dobrze, choć mamy do niej kilka uwag. Funkcja „Redukcja zniekształceń” pomaga wygładzić przejścia tonalne w materiałach słabszej jakości, ale działa dość nierówno. Potrafi poprawić fragment obrazu, by chwilę później, jeszcze w tej samej scenie, jakby się zgubić i ponownie pokazać pasy między odcieniami. Na plus zaliczamy to, że nie usuwa przy okazji ziarna filmowego ani drobnego szumu, więc obraz zachowuje swoją fakturę. Najlepiej sprawdzało się u nas ustawienie „Średnie” i właśnie je polecamy.

Samo skalowanie do 4K wypada poprawnie, choć obraz jest bardzo miękki. Kontury są mocno wygładzone, przez co niektórym osobom może brakować wyrazistości. Wtedy warto lekko podnieść ostrość w menu telewizora — pozwoli to mocniej zaznaczyć krawędzie. Z suwakiem nie warto jednak przesadzać, żeby zamiast poprawy nie pojawiły się sztuczne obwódki.

Smużenie i płynność ruchu

7.8/10

8.1/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
144Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Nie
Funkcja BFI 120Hz
Nie
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
70%
0%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie (4K@144Hz):

Smużenie (1080p@240Hz):

Za płynność ruchu w The Frame Pro odpowiada nie tylko sama matryca, która pracuje w odświeżaniu do 144 Hz, ale też procesor obrazu i system upłynniacza. To właśnie dzięki niemu możemy dostosować sposób wyświetlania filmów czy transmisji sportowych do własnych preferencji. Do dyspozycji są suwaki redukcji rozmycia oraz redukcji drgań – pierwsza funkcja poprawia ostrość szybkich ruchów, druga pozwala złagodzić efekt „skaczącego” obrazu przy panoramach kamery. Każdy więc może wybrać pomiędzy kinowym charakterem ruchu a płynniejszym, bardziej „telewizyjnym” stylem.

Pod względem płynności ruchu Philips PQS9000 wypada wręcz rewelacyjnie jak na telewizor LCD. Nie chodzi tylko o odświeżanie 144 Hz, ale przede wszystkim o to, jak szybko reaguje sama matryca. Przy 120 Hz za poruszającymi się obiektami praktycznie nie widać typowych, ciągnących się smug. Co szczególnie cieszy, dotyczy to również ciemniejszych teł, na których wiele matryc VA wyraźnie sobie nie radzi. Tutaj ruch pozostaje czytelny i pod tym względem Philips naprawdę pozytywnie nas zaskoczył.

Do dopasowania sposobu wyświetlania ruchu służy funkcja „Style ruchu”. Znajdziemy w niej dwa suwaki: „Płynność” i „Redukcja rozmycia”, pozwalające dostosować efekt do oglądanych materiałów i własnych upodobań. Nasze proponowane ustawienia pokazujemy na zdjęciu. Warto potraktować je jako punkt wyjścia i sprawdzić, jaki poziom upłynnienia najbardziej nam odpowiada.

Funkcje dla graczy

9.6/10

9.5/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 144Hz
    48 - 240Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    Warning Tak (wysoki input lag)
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Samsung The Frame Pro nie udaje, że jest tylko telewizorem „do salonu”, tu gracze również znajdą tu coś dla siebie. Producent zadbał o pełen pakiet funkcji gamingowych: mamy obsługę zmiennej częstotliwości odświeżania (VRR), automatyczny tryb gry (ALLM), odświeżanie do 144 Hz oraz kompatybilność zarówno z G-Sync, jak i FreeSync Premium Pro. Do tego dochodzi dobrze znany panel Game Bar, czyli szybkie menu, w którym można w locie sprawdzić kluczowe parametry – od częstotliwości odświeżania po włączone tryby przetwarzania obrazu. Czy są minus? Owszem, The Frame Pro nie wspiera Dolby Vision w trybie gier, ale trudno uznać to za poważny problem – większość graczy i tak korzysta z HDR10... a więc trybu HGIG. No właśnie. Największym zaskoczeniem okazała się najnowsza aktualizacja oprogramowania. Samsung… usunął tę opcję całkowicie ze The Frame PRO. W praktyce oznacza to, że telewizor samodzielnie interpretuje mapowanie tonów HDR w grach, a użytkownik nie ma możliwości włączenia ustawień opracowanych z myślą o konsolach. To krok wstecz, który może rozczarować bardziej świadomych graczy liczących na pełną zgodność z wytycznymi HGiG. My mamy tylko nadzieje, że ten błąd zostanie szybko naprawiony.

Ciekawostką w The Frame Pro jest również nietypowe rozmieszczenie portów HDMI 2.1. Do dyspozycji mamy ich aż pięć – cztery umieszczono w module One Connect, a piąty, w wersji micro HDMI, znalazł się bezpośrednio w telewizorze. To rozwiązanie dość nietypowe, ale całkiem praktyczne. Samsung wyraźnie sugeruje, by to właśnie do tego złącza podłączać konsolę czy komputer. Dlaczego? Bo minimalizuje ono ewentualne opóźnienia związane z komunikacją przez bezprzewodowego One Connecta, a w przypadku gier każda milisekunda ma znaczenie. O samym input lagu napisaliśmy osobno, ale już tu można zdradzić, że podłączając sprzęt bezpośrednio do telewizora, wyciągamy z niego absolutne maksimum szybkości reakcji.

Funkcje dla graczy

Pod względem funkcji dla graczy Philips PQS9000 ma naprawdę dużo do zaoferowania. Cztery porty HDMI 2.1 pozwalają podłączyć kilka urządzeń bez wybierania, któremu zostawimy złącze z pełnymi możliwościami. Konsole mogą korzystać ze 120 Hz w Full HD, 1440p i 4K, a komputer pozwoli wykorzystać również 144 Hz przy 4K lub 240 Hz po zejściu do Full HD. Do tego dochodzi VRR, który dopasowuje odświeżanie do liczby klatek i zapobiega rozrywaniu obrazu. Jego zakres sięga 48–240 Hz, przy czym górna granica dotyczy trybu Full HD.

Nie zabrakło ALLM, więc telewizor sam przełącza się w tryb gry, ani poprawnie działającego HGiG, które przydaje się przy ustawianiu HDR na konsoli. Jest też Game Bar z szybkim dostępem do ustawień i informacji o sygnale. Na liście znajdziemy nawet granie w Dolby Vision, ale akurat z tej opcji trudno się cieszyć ze względu na bardzo duże opóźnienie. Poza tym zastrzeżeniem zestaw funkcji jest naprawdę solidny.

Input lag

9.9/10

7.2/10

SDR

1080p60
14 ms
32 ms
1080p120
9 ms
16 ms
2160p60
14 ms
32 ms
2160p120
8 ms
16 ms

HDR

2160p60
14 ms
32 ms
2160p120
9 ms
16 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
213 ms
2160p120 DV
106 ms

The Frame Pro w trybie przewodowym notuje naprawdę świetne wyniki. Opóźnienia utrzymują się w zakresie 9–14 ms, co zapewnia płynną i natychmiastową reakcję w grach. To wartości, które bez problemu można uznać za referencyjne – nawet w dynamicznych tytułach akcja przebiega bez opóźnień, a sterowanie jest precyzyjne i przewidywalne. Sytuacja zmienia się, gdy do gry wchodzi bezprzewodowy moduł One Connect. Choć pozwala on ukryć kable i cieszyć się większą swobodą aranżacji w pokoju, to jednak mocno pogarsza wyniki input laga. W testach przeprowadzonych w odległości 2–3 metrów od telewizora, bez żadnych przeszkód w postaci mebli, wartości skakały do poziomu 50ms. O ile przy oglądaniu filmów jest to akceptowalne bo inputlag wogóle nas nie interesuje, o tyle w grach staje się problematyczne i mocno psuje doświadczenie. To trochę paradoks – z jednej strony mamy telewizor, który w trybie przewodowym oferuje jedne z najlepszych wyników na rynku, z drugiej zaś Samsung promuje rozwiązanie, które dla graczy okazuje się dość mocno zgubne. A przecież to właśnie konsola jest jednym z kluczowych urządzeń, jakie zwykle podłączamy do telewizora...

Dla porządku wrzucamy nasze bezprzewodowe pomiary z odległości 2-3m:

SDR

HDR

1080p60 Hz: 39

2160p60 Hz HDR: 40

1080p120 Hz: 25

2160p120 Hz HDR: 25

2160p60 Hz: 40

2160p120 Hz: 25

Input lag wypada już mniej imponująco niż samo wyposażenie "gamingowe". Przy 60 Hz zmierzyliśmy 32 ms, zarówno w SDR, jak i HDR. Do spokojniejszych gier taki wynik wystarczy, ale w szybkich strzelankach można już poczuć lekką zwłokę. Przy 120 Hz opóźnienie spada do 16 ms i gra się wyraźnie przyjemniej, choć konkurencja potrafi reagować jeszcze szybciej.

Największy problem pojawia się po włączeniu Dolby Vision. Przy 60 Hz opóźnienie wynosi aż 213 ms, a przy 120 Hz sięga 106 ms. Reakcja na ruch pada jest wtedy wyraźnie spóźniona, co mocno przeszkadza w graniu. Dlatego w PQS9000 zdecydowanie lepiej zostać przy HDR10. Obsługa Dolby Vision w grach jest, ale jej praktyczna użyteczność pozostaje niewielka.

Współpraca z komputerem

8.4/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Średnia
Średnia
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
8ms
16ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
BGR
Maksymalna częstotliwość odświeżania
144Hz
144Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Podłączenie The Frame Pro do komputera przewodowo to w zasadzie żadna filozofia – działa tak, jak powinno. Obraz jest czysty, czcionki wyglądają dobrze, można spokojnie ogarniać codzienną pracę w Wordzie czy Excelu, a potem odpalić grę i dalej jest okej. Tyle że cała zabawa zaczyna się, gdy korzystamy z bezprzewodowego modułu. I tu właśnie wychodzi ponownie cały paradoks tego telewizora – rozwiązanie, które w teorii miało ułatwić życie, w praktyce potrafi je nieźle uprzykrzyć. Nie chodzi nawet tylko o wcześniej wspomniane opóźnienia, które od razu da się poczuć korzystając z myszki, ale też o samą czytelność obrazu. Czcionki zaczynają wyglądać poprstu gorzej, momentami widać takie jakby delikatne paski, a litery tracą ostrość i nagle praca z tekstem staje się zwyczajnie męcząca. I naprawdę dziwne jest to, że akurat tak prosta rzecz jak wyświetlanie liter na ekranie potrafi się tutaj posypać przez bezprzewodowy moduł. Dlatego jeśli ktoś planuje korzystać z The Frame Pro razem z komputerem – czy to do pracy, czy do grania – to naprawdę warto od razu podłączyć go przewodowo. Bo w przeciwnym razie bardzo szybko można się zirytować i zamiast cieszyć się dużym ekranem, będziecie mieli wrażenie, że wasze oczy walczą z telewizorem o każdy akapit tekstu.

Wysoką ocenę za współpracę z komputerem PQS9000 zawdzięcza przede wszystkim możliwościom w grach. Odświeżanie 144 Hz w 4K oraz wsparcie G-Sync Compatible i AMD FreeSync Premium Pro pozwalają korzystać z synchronizacji klatek zarówno na zgodnych kartach NVIDII, jak i AMD. Praca z tekstem również wypada dobrze. Zwykłe czcionki są ostre i czytelne, a dzięki poprawnej obsłudze chromy 4:4:4 kolorowe litery, ikony i drobne elementy pulpitu nie tracą wyrazistości. Największe zastrzeżenie dotyczy bardzo drobnego, ciemnego tekstu — poziome linie liter są wyraźnie przyciemnione względem pionowych, przez co niektóre znaki wyglądają nierówno. Z kanapy raczej tego nie zauważymy, ale jeśli ktoś planuje postawić The One na biurku i pracować z bliska, ten mankament może już przeszkadzać.

Kąty widzenia

3.1/10

3.2/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
73%
68%

The Frame Pro korzysta z matrycy VA, a to od razu oznacza, że kąty widzenia nie należą do jego mocnych stron. Wystarczy usiąść trochę z boku, żeby zobaczyć, jak ekran zaczyna tracić na jakości – jasność spada, kolory bledną, a czernie, które z centralnej perspektywy wyglądają solidnie, nagle przypominają bardziej ciemnoszary welur niż głęboką smołę. Najbardziej widać to mniej więcej pod kątem 40–45 stopni – tam obraz wyraźnie się rozjaśnia, a nasycenie kolorów mocno spada. Wsumie to nic nowego, bo tak zachowuje się większość telewizorów LCD z matrycami VA. Kosztem lepszej czerni względem matryc IPS dostajemy gorsze kąty widzenia.

Kąty widzenia to jeden z najsłabszych punktów Philipsa PQS9001. Wystarczy przesunąć się na bok, żeby kolory wyraźnie straciły nasycenie, a obraz zrobił się blady i mniej kontrastowy. Przy oglądaniu w kilka osób miejsca na wprost ekranu będą więc zdecydowanie najlepsze.

To niestety typowa przypadłość matryc VA — dobry kontrast przy oglądaniu na wprost okupiony jest słabszym obrazem pod kątem. Większość telewizorów z taką matrycą ma podobny problem i The One nie jest tutaj wyjątkiem. Trochę pomaga obrotowa podstawa, dzięki której można skierować ekran w stronę widza, ale przy szeroko rozstawionych fotelach nie rozwiąże to sprawy.

Sprawność ekranu w dzień

7/10

6.1/10

Powłoka matrycy
Matowy
Satynowa
Tłumienie odbić
Bardzo dobre
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026): 502 cd/m2

Samsung The Frame Pro: 614 cd/m2

Seria The Frame prawie od kilku lat wyróżnia się matową powłoką matrycy i The Frame Pro z 2025 roku nie jest tu wyjątkiem. To właśnie dzięki niej możecie być spokojni, że refleksy światła nie będą was irytować nawet w mocno nasłonecznionym salonie. Samsung przez lata dopracował tę technologię do niemal perfekcji i dziś można śmiało powiedzieć, że to najlepsza matowa matryca, jaką znajdziemy w telewizorach. Kolory wciąż wyglądają dobrze i nie tracą drastycznie na nasyceniu, jak ma to miejsce w tańszych, chińskich konstrukcjach. Czerń też pozostaje na przyzwoitym poziomie, choć trzeba przyznać, że w ekstremalnie jasnych warunkach oświetleniowych barwy mogą delikatnie spłaszczać się i tracić głębię. To jednak niewielka cena, jaką płacimy za całkowity brak refleksów na ekranie – a to w codziennym użytkowaniu bywa bezcenne. Na plus trzeba też zaliczyć jasność – około 600 nitów w trybie SDR sprawia, że obraz przebija się bez problemu przez światło dzienne i w większości pomieszczeń będzie wyglądał satysfakcjonująco.

Philips PQS9001 całkiem dobrze sprawdza się podczas oglądania w dzień. Największą zaletą jest tutaj stabilna jasność na poziomie około 500 nitów, niezależnie od tego, ile jasnych elementów pojawia się na ekranie. Nawet gdy oglądamy sporty zimowe czy scenę pełną bieli, obraz nie przygasa. W typowym salonie taki poziom spokojnie wystarcza, żeby komfortowo oglądać telewizję bez zasłaniania okien.

Satynowa powłoka przyzwoicie tłumi odbicia, choć nie usuwa ich całkowicie. Okno naprzeciwko ekranu będzie widoczne i może przeszkadzać, szczególnie w ciemniejszych scenach. Czerń w dziennym świetle zachowuje się jednak dobrze, więc całość nie robi się nadmiernie wyblakła. Do codziennego oglądania jest więc całkiem nieźle, o ile słońce nie świeci bezpośrednio na ekran.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED QLED
PFS LED
Wersja oprogramowania podczas testów
T-RSMFDEUC-0090-1126.0, E2500007, BT-S
TPM267E_V167.002.054.151
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Samsung The Frame Pro Szczegóły dotyczące matrycy
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Szczegóły dotyczące matrycy
Test Samsung The Frame Pro Szczegóły dotyczące matrycy
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Szczegóły dotyczące matrycy

Samsung The Frame Pro

Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026)

Funkcje telewizora

7.7/10

7.6/10

  • System
    Tizen
    Titan OS
  • Szybkość działania
    Dobra
    Przyzwoita
  • Wejścia HDMI
    0 x HDMI 2.0, 5 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Nie
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Tak
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Samsung The Frame Pro Funkcje telewizora
Test Samsung The Frame Pro Funkcje telewizora
Test Samsung The Frame Pro Funkcje telewizora
Test Samsung The Frame Pro Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora
Test Philips PQS9011 / PQS9001 (The One 2026) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio)
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)
    Bluetooth, Samsung Q-Symphony (Rozszerzenie głośników TV)

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Nie
    Tak
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

Funkcje smart

Samsung The Frame Pro pracuje pod kontrolą systemu Tizen, który od lat jest wizytówką koreańskiego producenta. To jedno z najbardziej dopracowanych środowisk smart TV – szybkie, stabilne i intuicyjne. Nie brakuje tu praktycznie żadnej z popularnych aplikacji streamingowych, a sam interfejs działa płynnie i bez większych opóźnień. Obsługiwane są też funkcje takie jak AirPlay 2, screen mirroring czy możliwość sterowania telewizorem głosowo za pomocą Bixby, Alexy lub Asystenta Google.

Funkcje telewizyjne

Jeżeli chodzi o klasyczne funkcje telewizyjne – jak w prawie każdym Samsungu – nie jest to najmocniejsza strona urządzenia. Otrzymujemy czytelny przewodnik EPG, obsługę telegazety, możliwość podłączenia słuchawek przez Bluetooth i w sumie tyle. Nie znajdziemy tu bardziej rozbudowanych narzędzi znanych z telewizorów (np. nagrywania na USB czy PiP). To jednak standard w ofercie Samsunga. Producent od kilku lat wyznacza trend i koncentruje się głównie na funkcjach smart, a klasyczna telewizja traktowana jest trochę po macoszemu.

Art Store oraz wymienne ramki – unikalny element serii

To, co wyróżnia serię The Frame od samego początku jej istnieia, to tryb Art Mode i aplikacja Art Store. Dzięki niej możemy wyświetlać na ekranie reprodukcje dzieł sztuki od klasyki po nowoczesne grafiki. Usługa co prawda jest płatna (w formie abonamentu lub jednorazowej opłaty rocznej), ale daje pewność, że materiały są przygotowane w najwyższej jakości, przez co wyświetlane obrazy wyglądają niemal jak namalowane farbą. To właśnie ten element wraz z możliwością wymiany ramek telewziora sprawia, że The Frame Pro pełni podwójną funkcję jest telewizorem, ale też designerskim elementem wnętrza.

Bezprzewodowy moduł One Connect

Drugim unikalnym elementem The Frame PRO jest moduł bezprzewodowy One Connect, w którym znajdziemy wszystkie porty HDMI i inne złącza. Dzięki niemu sam telewizor może wisieć na ścianie niemal jak prawdziwy obraz, a cała elektronika i kable mogą trafić do osobnej skrzynki ustawionej nawet kilka metrów dalej. Urządzenie zasila się przez USB-C i przejmuje wszystkie procesy „myślowe” telewizora. O ile dla graczy czy osób korzystających z PC to rozwiązanie ma swoje ograniczenia (opóźnienia, pogorszenie jakości czcionek), tak do podłączenia amplitunera, dekodera czy pojedynczych urządzeń multimedialnych sprawdza się świetnie. To bardzo „gadżeciarskie” rozwiązanie, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się po prostu wygodne i pozwala lepiej zaaranżować przestrzeń w salonie.

Titan OS w tegorocznym The One pokazuje, że Philips popracował nad swoim systemem. W porównaniu z ubiegłoroczną wersją poprawiono wiele drobiazgów i funkcji, które wcześniej nie chciały działać tak, jak powinny. Teraz bez problemu skorzystamy z AirPlay, prześlemy obraz z komputera przez Miracast czy wyszukamy coś głosowo po polsku. Sam system działa przyzwoicie, choć zdecydowanie do najszybszych nie należy. Rozrosła się również biblioteka aplikacji — są Netflix, Prime Video, Disney+, CANAL+, Apple TV czy YouTube. Wybór wciąż jest mniejszy niż w Google TV, ale przy korzystaniu z popularnych serwisów Titan coraz rzadziej daje powody do narzekania.

W klasycznych funkcjach również widać poprawę codziennej wygody. Możemy podłączyć słuchawki Bluetooth i słuchać przez nie dźwięku równocześnie z głośnikami telewizora, jest też tryb pozwalający wyłączyć ekran i zostawić sam dźwięk. Brakuje nagrywania na USB i obrazu w obrazie, czyli PiP. Najbardziej szkoda jednak pilota — mimo podświetlanych przycisków wciąż steruje telewizorem przez podczerwień, więc trzeba celować nim w ekran. System zyskał sporo przydatnych poprawek, ale ten element obsługi pozostał po staremu i potrafi na co dzień zirytować.

Aplikacje

9.3/10

7.2/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.1/10

8.6/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
Yes
PNG
Yes
Yes
GIF
No
Yes
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
No
6 Mpix
Yes
No
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
No
12 Mpix
Yes
No
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
No
24 Mpix
Yes
No
28 Mpix
Yes
No
32 Mpix
Yes
Yes

The Frame Pro radzi sobie poprawnie z odtwarzaniem multimediów z pamięci USB. Większość popularnych formatów filmowych, muzyki czy zdjęć działa bez większych problemów i telewizor radzi sobie z nimi sprawnie. Podczas testów zauważyliśmy jedynie jedną niedogodność – pliki w formacie HEIC, czyli standardzie stosowanym przez Apple, nie otwierają się mimo że system je widzi i pokazuje w odtwarzaczu. Dla osób, które często przerzucają zdjęcia z iPhone’a, może to być mały zgrzyt, ale poza tym odtwarzacz spełnia swoje zadanie i trudno mieć do niego większe zastrzeżenia.

Wbudowany odtwarzacz USB działa szybko i sprawnie, a z większością sprawdzanych plików radzi sobie bez problemu. Dobrze wypada obsługa muzyki — od popularnych MP3 po pliki FLAC, również w jakości 96 kHz/24 bit. Do codziennego odtwarzania multimediów z pendrive’a spokojnie wystarczy. Natomiast ponownie największe zastrzeżenia mamy do obsługi zdjęć. Odtwarzacz dość wybiórczo traktuje ich rozdzielczość: otworzył nasze pliki 8, 16 i 32 Mpix, ale nie poradził sobie między innymi z 4, 12 czy 24 Mpix. Trudno doszukać się w tym logiki, skoro większe zdjęcie działa, a mniejsze już nie. Przy przeglądaniu fotografii z wakacji może to irytować.

Dźwięk

6.4/10

6.9/10

  • Maksymalna głośność
    84dB
    96dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Tak
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Tak

Dźwięk w The Frame Pro nie należy do najmocniejszych stron tego telewizora. Smukła obudowa sprawia, że basu praktycznie tu nie ma, przez co całość brzmi trochę płasko i przeciętnie. Z drugiej strony telewizor gra głośno – bez problemu nagłośni średni czy nawet większy salon. Dialogi są czytelne, ale przy efektach specjalnych czy muzyce brakuje głębi. To zdecydowanie sprzęt, do którego warto dokupić soundbar, najlepiej z designerskiej serii Samsung S. Dzięki ozdobnym ramkom można go dopasować do wystroju razem z The Frame Pro.

Philips PQS9001 ma system audio 2.0 o łącznej mocy 40 W czyli po dwa głośniki 10 W na każdą stronę. Gra to całkiem poprawnie i zdecydowanie lepiej niż w większości budżetowych telewizorów. Głośności nie brakuje, ale samo brzmienie nie zachwyca głębią. Najbardziej doskwiera brak niskiego basu, więc wybuchy w filmach czy mocniejsze fragmenty muzyki nie mają odpowiedniego ciężaru.

Wyższe częstotliwości również nie są oddawane równo. W pomiarach widać wyraźny dołek w okolicach 2 kHz, następnie podbicie przy 6–7 kHz i spadek powyżej około 8 kHz. Może to uwydatniać syczące głoski i dodawać brzmieniu ostrości, mimo wycofania najwyższych tonów. Do codziennego oglądania wystarczy, ale przy filmach i muzyce warto pomyśleć o dodatkowym nagłośnieniu. Tym bardziej że telewizor obsługuje formaty dźwięku przestrzennego, w tym Dolby Atmos i DTS. Zgodny soundbar lub amplituner pozwoli lepiej wykorzystać ich możliwości, niż zrobią to wbudowane głośniki.

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

84dBC (Max)

75dBC

96dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy