Sharp JP7765E vs Samsung QN80H

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Sharp JP7765E
1 699 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung QN80H
Sprawdź cenę

JP7

Dostępne przekątne: 50”55”65”75”

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

6.2

7.3

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    6.4

    7.0

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    6.0

    6.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    3.9

    6.8

  • Granie na konsoli

    6.1

    9.0

  • Telewizor jako monitor do komputera

    5.0

    8.9

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    7.3

    5.8

  • Funkcje użytkowe

    6.4

    7.3

  • Aplikacje

    9.6

    9.3

  • Jakość dźwięku

    6.0

    7.1

Zalety

  • Dobra czerń i kontrast – podświetlenie mini-LED z matrycą VA

  • Wysoka jasność – poradzi sobie w jasnych salonach

  • System Google TV – nieograniczona baza aplikacji i funkcji smart

  • Bardzo dobry odtwarzacz plików – czyta niemal wszystko

  • Wyjście mini-jack – rzadkie i przydatne złącze słuchawkowe

  • Ekstremalne głośny – aż 90 dB (idealne dla seniorów)

  • Bardzo atrakcyjna cena

  • Dobra czerń dzięki podświetleniu Mini LED

  • Wysoka jasność, przekraczająca 1000 nitów w HDR

  • Nasycone kolory dzięki kropkom kwantowym QLED

  • Wysokie odświeżanie matrycy 144 Hz

  • 4x porty HDMI 2.1

  • Bardzo niski input lag

  • Rozbudowane funkcje dla graczy

  • Szybki system Tizen

  • Siedem lat wsparcia systemu

  • Bardzo dobra współpraca z komputerami PC (tryb 240 Hz, świetna czytelność czcionek)

  • Regulowany rozstaw i wysokość nóżek

Wady

No like
  • Ogromne smużenie i tylko 60Hz matryca

  • Słabe algorytmy lokalnego wygaszania mini-LED

  • Wąskie kąty widzenia (naturalna cecha matrycy VA)

  • Brak VRR i HGiG – funkcje dla graczy

  • Dziwne brzmienie –dźwięk ma "dziurę" w dialogach

  • Niewielka liczba stref wygaszania – 110 w wersji 65"

  • Przeciętne tłumienie odbić

  • Brak nagrywania na USB i funkcji PIP

  • Mało eleganckie, plastikowe nóżki

  • Brak pilota solarnego 😓

Czy warto kupić? Werdykt

Sharp JP7765 to kolejna propozycja na rynku, która próbuje udowodnić, że technologia Mini-LED nie musi kosztować fortuny. Niska cena idzie tu w parze z wyjątkowo wysoką jasnością – szczytowe 1000 nitów w HDR to wynik, który w tej klasie cenowej po prostu imponuje. Choć autorski procesor nie zawsze idealnie radzi sobie z zarządzaniem podświetleniem w wymagających scenach, wsparcie dla Dolby Vision skutecznie ratuje sytuację. Dzięki dynamicznym metadanym obraz staje się plastyczny, głęboki i po prostu atrakcyjny dla oka. Dodając do tego system Google TV, ekstremalną głośność oraz rzadko spotykane już złącze słuchawkowe jack, otrzymujemy sprzęt, który jest genialną opcją dla seniorów lub mniej wymagających widzów przesiadających się ze zwykłego, taniego LCD. W takim scenariuszu Sharp JP7 jawi się jako naprawdę niezły i opłacalny wybór. Trzeba jednak postawić sprawę jasno: wbrew marketingowym hasłom, nie jest to sprzęt dla każdego. Zdecydowanie nie odnajdą się tu gracze ani fani sportu. Największą bolączką modelu JP7765 jest wolna, 60-hercowa matryca oraz potężne smużenie, które w zasadzie dyskwalifikuje ten telewizor przy oglądaniu dynamicznych meczów czy graniu w szybkie tytuły. Obraz przy gwałtownych ruchach traci ostrość na tyle mocno, że dla fana piłki nożnej czy wyścigów może to być bariera nie do zaakceptowania.

Dla kogo jest więc Sharp JP7765? To rozsądna propozycja dla osób z ograniczonym budżetem, które nie mają wygórowanych wymagań co do płynności ruchu, ale cenią sobie „kopnięcie” jasności. Wybierając Sharpa JP7, zrobicie na pewno lepszy interes niż kupując podstawowe (bez wygaszania) telewizory konkurencji. W podobnej cenie rywale oferują zazwyczaj zwykłe panele LCD, które nie mają startu do możliwości nawet tak podstawowego modelu Mini-LED jakim jest JP7. Ostatecznie to kwestia prostego układu: akceptujesz słabszą płynność ruchu w zamian za potężną jasność, której próżno szukać u innych producentów w tej cenie.

Samsung QN80H to naprawdę udany telewizor klasy średniej i naszym zdaniem właśnie tak należy na niego patrzeć. Nie jak na nowego flagowca Neo QLED, ale jako pierwszy model w ofercie Samsunga, który daje już wyraźny przedsmak lepszej jakości obrazu. Pełne podświetlenie Mini LED, wysoka jasność i dobrze nasycone kolory sprawiają, że dla osoby przesiadającej się ze zwykłego telewizora LCD różnica może być naprawdę duża. Ogromnym plusem tego modelu jest to, że Samsung nie potraktował go po macoszemu pod względem funkcjonalności. QN80H dostał niemal ten sam bogaty pakiet rozwiązań, co flagowce. Mamy tu więc kompletny zestaw dla graczy z czterema portami HDMI 2.1 na czele oraz piekielnie szybki system Tizen, który dodatkowo otrzymał gwarancję wsparcia i aktualizacji przez najbliższe 7 lat.

Oczywiście musimy pamiętać, że nie jest to model z najwyższej półki. Liczba stref wygaszania Mini-LED nie bije żadnych rekordów, przez co w wymagających scenach widać pewne kompromisy w jakości obrazu. Są też drobne decyzje, które zwyczajnie nam się nie spodobają, jak rezygnacja z pilota solarnego na rzecz mniej eleganckiej wersji zasilanej bateriami. Mimo wszystko trudno zarzucić QN80H, że w jakimś istotnym elemencie wypada źle. To telewizor, który praktycznie na każdym polu radzi sobie co najmniej dobrze. I właśnie takie oczekiwania wobec niego należy mieć. Nie próbuje na siłę udawać flagowca, ale też w żadnym aspekcie nie rozczarowuje. Dokładnie takich efektów oczekiwaliśmy od serii „80” i te oczekiwania zostały spełnione. Czy warto go kupić? Tak, ale wiele będzie zależało od ceny. Przy odpowiednio atrakcyjnej cenie, QN80H może ponownie stać się jednym z najbardziej sensownych modeli Samsunga dla osób, które chcą wejść na wyższy poziom jakości obrazu, ale nie zamierzają dopłacać do najdroższych telewizorów marki.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
4 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
RCA (Chinch)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Średnia
Dobra
Rodzaj podstawy
Centralna
Nogi
Kolor ramki
Srebrna
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Regulacja wysokości, regulacja szerokości
Montaż na płasko
Nie
Tak
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

7.3/10

6.7/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 160 (10 x 16)

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 110 (10 x 11)

Kontrast:

Test Sharp JP7765E Kontrast i detale w czerni

Wynik

64,100:1

Test Sharp JP7765E Kontrast i detale w czerni

Wynik

18,250:1

Test Sharp JP7765E Kontrast i detale w czerni

Wynik

46,350:1

Test Sharp JP7765E Kontrast i detale w czerni

Wynik

7,000:1

Test Sharp JP7765E Kontrast i detale w czerni

Wynik

4,500:1

Test Samsung QN80H Kontrast i detale w czerni

Wynik

18,900:1

Test Samsung QN80H Kontrast i detale w czerni

Wynik

7,100:1

Test Samsung QN80H Kontrast i detale w czerni

Wynik

23,200:1

Test Samsung QN80H Kontrast i detale w czerni

Wynik

7,750:1

Test Samsung QN80H Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,800:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Przechodząc do tego, co w Mini-LED-ach najważniejsze, czyli kontrastu i czerni, Sharp JP7 w testowanym przez nas rozmiarze 55 cali korzysta z matrycy VA. W połączeniu z podświetleniem podzielonym na 160 stref (w układzie 10x16) obiecuje to naprawdę solidne osiągi. Pomiary na statycznych planszach filmowych potrafią wręcz zszokować zmierzony kontrast sięgał wartości pięciocyfrowych, dobijając nawet do poziomu 50 000:1. Na papierze to wynik, którego nie powstydziłyby znacznie droższe konstrukcje, a czerń w takich warunkach wygląda bardzo atrakcyjnie.

Niestety, telewizor kupuje się do oglądania filmów, a nie podziwiania statycznych plansz, i tutaj czar nieco pryska. W momencie, gdy na ekranie zaczyna się dziać coś więcej – zwłaszcza w skomplikowanych, ciemnych scenach z dużą ilością drobnych, jasnych elementów – system podświetlenia w JP7 zaczyna dosłownie wariować. Strefy potrafią „tańczyć” na oczach widza, zapalając się i gasząc w sposób, który bywa po prostu irytujący i odciąga uwagę od akcji. Widać wyraźnie, że Sharp ma tutaj ogromne pole do poprawy w kwestii zarządzania lokalnym wygaszaniem. Potencjał sprzętowy w postaci diod Mini-LED jest duży, ale algorytmy sterujące wyraźnie nie radzą sobie z ich okiełznaniem.

QN80H reprezentuje linię Neo QLED, co oznacza, że na pokładzie znajdziemy bezpośrednie strefowe podświetlenie Mini-LED. W testowanym wariancie o przekątnej 65 cali naliczyliśmy dokładnie 110 stref lokalnego wygaszania. Na tle agresywnie wycenionej, chińskiej konkurencji taka liczba może nie robić piorunującego wrażenia, ale to wciąż nieporównywalnie lepsze rozwiązanie niż brak jakiegokolwiek wygaszania czy stosowana w niżej pozycjonowanych modelach technologia krawędziowego wygaszania. Szczególnie że Samsung sparował QN80H z wysokokontrastową matrycą typu VA. Dzięki temu, nawet przy dość skromnej liczbie stref, telewizor potrafi osiągnąć naprawdę dobre rezultaty. W naszych testach na scenach filmowych QN80H poradził sobie dość solidnie. Zwłaszcza tam, gdzie na ekranie dominowała głęboka czerń. W filmach takich jak Oblivion zmierzona przez nas czerń potrafiła być nawet 3-4 krotnie głębsza niż natywne możliwości samej matrycy. To dowód na to, że telewizor potrafi sprawnie i precyzyjnie przyciemnić odpowiednie obszary, by zaprezentować obraz o satysfakcjonującym kontraście.

Schody zaczynają się jednak w bardziej wymagających momentach. W scenach z dużą liczbą drobnych detali na ciemnym tle (ujęcie z helikopterem na dole) ujawnia się największa słabość QN80H. Kiedy na ekranie pojawiają się małe, ale bardzo jasne punkty, algorytm wygaszania wyraźnie się gubi. Zamiast precyzyjnie podświetlić tylko te detale, telewizor rozjaśnia niemal cały ekran, przez co czerń wokół nich mocno szarzeje. To bezpośrednie następstwo skromnej liczby stref wygaszania. Pozostaje mieć nadzieję, że Samsung zoptymalizuje pracę algorytmu w przyszłych aktualizacjach oprogramowania. Mimo tego ogólny kontrast oceniamy pozytywnie, zwłaszcza gdy porównamy QN80H z ekranami, które strefowego podświetlenia nie posiadają w ogóle.

Jakość efektu HDR

5.3/10

5.8/10

Wspierane formaty
HDR10, Dolby Vision, HLG
HDR10, HDR10+, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 94.0%, Bt.2020: 70.1%
DCI P3: 93.3%, Bt.2020: 71.1%

Pomiar jasności w HDR:

Test Sharp JP7765E Jakość efektu HDR

Wynik

1014 nit

Test Sharp JP7765E Jakość efektu HDR

Wynik

247 nit

Test Sharp JP7765E Jakość efektu HDR

Wynik

606 nit

Test Sharp JP7765E Jakość efektu HDR

Wynik

180 nit

Test Sharp JP7765E Jakość efektu HDR

Wynik

605 nit

Test Samsung QN80H Jakość efektu HDR

Wynik

694 nit

Test Samsung QN80H Jakość efektu HDR

Wynik

385 nit

Test Samsung QN80H Jakość efektu HDR

Wynik

703 nit

Test Samsung QN80H Jakość efektu HDR

Wynik

307 nit

Test Samsung QN80H Jakość efektu HDR

Wynik

660 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: HDR10+

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Samsung QN80H

Sharp JP7765E

Jak zatem wypada jasność Sharpa JP7 w najbardziej wymagających tytułach? Szczerze: na początku byliśmy pod sporym zaskoczeniem. Telewizor jest w stanie osiągnąć ponad 1000 nitów jasności, co w urządzeniu kosztującym niespełna 2000 zł (za 55 cali) jest wynikiem rewelacyjnym i rzadko spotykanym. Oglądając jasne, pełnoekranowe sceny, można odnieść wrażenie, że obcujemy ze sprzętem naprawdę dobrym. No ale niestety, musimy wrócić do problemu, o którym wspominaliśmy wcześniej czyli zarządzania lokalnym wygaszaniem. Kiedy na ekranie pojawiają się małe, jasne fragmenty na ciemnym tle (jak w scenach testowych z filmów Life of Pi czy Sicario 2), widać, jak słabo JP7 radzi sobie ze strefami. Telewizor przygasza je niemal do maksimum, tłamsząc cały efekt HDR, który w takich momentach przypomina wręcz płaski obraz SDR (mniej niż 200nit). Ta niestabilność sprawia, że w wymagających, kontrastowych filmach obraz na JP7 niestety traci na atrakcyjności.

Na pocieszenie warto zaznaczyć, że matryca ma predyspozycje do dobrego wyświetlania barw. Zastosowano tutaj filtr PFS (fosforowy), dzięki któremu pokrycie palety DCI-P3 sięga solidnych 94%. Producent nazywa swój produkt „QLED-em”, mimo że technologicznie bazuje on głównie na wspomnianym filtrze PFS. Biorąc pod uwagę ostatnie rynkowe batalie producentów o to, co wolno, a czego nie wolno nazywać QLED-em, kwestię poprawności tego nazewnictwa pozostawiamy Waszej ocenie. Faktem pozostaje jednak, że potencjał do reprodukcji nasyconych barw w tym panelu jest po prostu dobry.

Samsung QN80H to bez wątpienia jasny telewizor. W testach syntetycznych przekracza barierę 1000 nitów, co już na papierze zapowiada solidny efekt HDR. W praktyce ekran rzeczywiście pokazuje pazur, choć nie w każdych warunkach potrafi w pełni rozwinąć swoje skrzydła (tudzież podświetlenie 🤔). Najlepsze wrażenie robią jasne, rozległe kadry. Rozświetlone plenery czy mocno doświetlone sceny wyglądają na nim naprawdę dobrze. Jasność utrzymuje się wtedy w okolicach 700 nitów, co daje wyraźny przeskok jakościowy względem standardowego SDR. Schody zaczynają się w ciemnych ujęciach z drobnymi, punktowymi rozbłyskami. QN80H ma tendencję do mocnego ich przygaszania, by za wszelką cenę chronić głębię czerni. Z jednej strony zyskujemy dzięki temu lepszy kontrast, z drugiej... tracimy dynamikę i blask drobnych detali HDR. Telewizor ma więc spory potencjał, ale algorytm wygaszania bywa dla niego zbyt restrykcyjny.

Pokrycie palety barw

W kwestii kolorów również jest dobrze. QN80H wykorzystuje technologię kropek kwantowych, a w naszych pomiarach pokrył 93% przestrzeni DCI-P3 oraz około 70% BT.2020. Dzisiaj takie rezultaty nie wywołają już opadu szczęki, ale w realnym użytkowaniu w zupełności wystarczają do wyświetlenia żywego i naturalnego obrazu w większości filmach i seriali. Barwy są odpowiednio nasycone, a po odpowiednim zestrojeniu nie wyglądają sztucznie ani przesadnie agresywnie.

Barwy fabrycznie

4/10

6.1/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Jeśli chodzi o kolory prosto z pudełka, Sharp JP7 został przez nas przetestowany w trybie Film, który tradycyjnie oferuje najbardziej spójny obraz na tle przeżółconego trybu „Eco” czy rażącego błękitem trybu „Dynamicznego”. Mimo że jest to najlepszy wybór spośród dostępnych ustawień, wynikom nadal daleko do ideału. W balansie bieli wyraźnie brakowało składowych czerwonej i niebieskiej, przez co wiele scen wpadało w nienaturalny, zielonkawy odcień. Kolejnym problemem okazała się gamma – przy pełnoekranowych scenach telewizor funduje nam zbyt mocne rozjaśnienie obrazu, co całkowicie odbiera mu filmowy charakter. Wszystko to przełożyło się na błędy odwzorowania kolorów a zwłaszcza odcieni szarości, które przekraczały wartość Delta E 10. Dla przypomnienia: błędy powyżej 2-3 są już widoczne dla ludzkiego oka, więc tutaj mamy do czynienia z solidnym przekłamaniem rzeczywistości.

W trybie HDR sytuacja jest odwrotna, ale wcale nie lepsza. Tutaj z kolei w balansie bieli dominuje kolor niebieski, co nadaje obrazowi nienaturalną, wręcz „sklepową” ostrość, przypominającą agresywne tryby demonstracyjne. Poza tym pomiary krzywej EOTF, podkreślają sklepowy charakter obrazu. Wykres wyraźnie pokazuje, że telewizor generuje obraz znacznie jaśniejszy, niż przewidują normy, co skutkuje sztucznie podbitym i mało realistycznym efektem końcowym. Sharp JP7 ewidentnie stara się wyglądać na mocniejszego, niż jest w rzeczywistości, ale robi to kosztem wierności przekazu.

Fabryczne ustawienia QN80H wypadły naprawdę dobrze, szczególnie na tle większości telewizorów, które trafiają do naszych testów. Oczywiście pomiary wykonaliśmy w trybie Filmmaker Mode i to właśnie ten tryb polecamy włączyć zaraz po pierwszej konfiguracji urządzenia. W materiałach SDR nasz egzemplarz był ustawiony wręcz zaskakująco dobrze. Balans bieli był bardzo równy, kolory wyglądały naturalnie, a błędy były na tyle małe, że trudno było dostrzec je bez aparatury pomiarowej. Jedynym słabszym punktem była gamma. Przy jaśniejszych fragmentach obrazu telewizor nieco za mocno je rozświetlał, przez co obraz momentami tracił trochę głębi. Mimo tego chcielibyśmy, żeby większość telewizorów wyglądała tak dobrze od razu po wyjęciu z pudełka.

Trochę gorzej było w HDR. Sam balans bieli nadal był ustawiony poprawnie, więc problem nie leżał w kolorach, tylko w sposobie, w jaki QN80H zarządzał jasnością obrazu. Widać to było od razu na wykresie EOTF. Telewizor zbyt mocno rozjaśniał dużą część scen, przez co najjaśniejsze elementy potrafiły się przepalać. Co ciekawe, jednocześnie bardzo małe punkty były często zbyt mocno przygaszane. W efekcie część drobnych detali po prostu znikała. Fabryczny tryb Filmmaker w HDR nie jest więc zły, ale zdecydowanie nie jest też tak dobrze ustawiony jak w SDR.

Barwy po kalibracji

6.7/10

8.2/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Poddaliśmy JP7 naszej standardowej procedurze kalibracyjnej i naprwadę...telewizor zyskał dzięki niej drugie życie, szczególnie w treściach SDR (YouTube, klasyczna telewizja, seriale czy starsze filmy). Dzięki temu, że udało nam się precyzyjnie ustawić balans bieli i ustabilizować gammę, błędy kolorystyczne spadły do wartości poniżej 3. To poziom, przy którym ludzkie oko ma problem z dostrzeżeniem przekłamań. W tym scenariuszu Sharp JP7 oddaje obraz z naprawdę świetną precyzją kolorystyczną, co w tej klasie cenowej jest dużym atutem. Dużo bardziej problematyczne okazały się jednak treści HDR. Tutaj, mimo naszych starań i ingerencji w ustawienia, telewizor po prostu nie chciał współpracować. W menu JP7 nie znajdziemy żadnej opcji, która pozwoliłaby w realny sposób skontrolować sposób zarządzania jasnością (EOTF). Choć znacząca część błędów kolorystycznych została zredukowana, obraz nadal pozostał nienaturalnie przejaskrawiony. Trochę szkoda, bo potencjał matrycy z podświelteniem mini-LED jest duży, ale oprogramowanie stawia tu wyraźną barierę.

Konkluzja jest prosta: ogladając na JP7 mniej wymagające treści (SDR), możecie liczyć na obraz więcej niż zadowalający, ale w HDR musicie pogodzić się z pewną dawką „sztuczności”, której nie da się przeskoczyć nawet profesjonalnym sprzętem.

Największą różnicę po kalibracji zobaczyliśmy w trybie HDR Filmmaker. W SDR już fabrycznie było bardzo dobrze, więc tutaj nie mieliśmy zbyt wiele pracy. W HDR udało się natomiast opanować sposób, w jaki QN80H zarządzał jasnością i zbyt mocno rozświetlał większość scen. Po kalibracji obraz jest spokojniejszy, bardziej naturalny i znacznie bliższy temu, jak powinien wyglądać wierny obraz.

Płynność przejść tonalnych

7.5/10

9.5/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Jeśli chodzi o czystość obrazu, posteryzacja na Sharpie JP7 na szczęście nie odciąga zbyt mocno uwagi od oglądanych treści. Większości scen trudno dopatrzyć się tu irytujących pasów czy tzw. „schodków” kolorystycznych, które często psują seans przy scenach z gładkimi kolorami. Oczywiście, cudów też nie można się tutaj spodziewać bo w niektórych, ekstremalnie wymagających scenach, wprawne oko może zauważyć błędy w przejściach tonalnych. Nie jest to jednak poziom, który mógłby realnie rozpraszać podczas filmu. No, chyba że macie dobry wzrok i szukacie artefaktów na ekranie – wtedy pewnie coś znajdziecie.

Przejścia tonalne w Samsungu QN80H wypadają bardzo dobrze. Kolory o podobnych odcieniach łączą się ze sobą płynnie, bez wyraźnych pasów, plam czy nagłych przeskoków pomiędzy kolejnymi stopniami gradacji. Szczególnie dobrze wyglądają ciemne gradienty, na przykład odcienie szarości i przejścia tuż nad czernią. To właśnie w takich fragmentach wiele telewizorów zaczyna pokazywać swoje słabości, tymczasem QN80H radzi sobie z nimi zaskakująco dobrze. Drobne niedoskonałości można zauważyć dopiero w bardzo jasnych ujęciach, gdzie czasami pojawia się lekkie schodkowanie. Jest to jednak na tyle subtelne, że podczas normalnego oglądania raczej nie powinno nikomu przeszkadzać.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

3.5/10

7/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
No
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
No
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

W kwestii materiałów o gorszej jakości i tym jak radzi sobie z nią Sharp JP7 sprawa jest dwuznaczna. Zacznijmy od samego upscalingu – tutaj nie mamy większych zastrzeżeń. Proces skalowania obrazu do wyższej rozdzielczości jest poprawny; obraz pozostaje czytelny i wyraźny, bez efektu overscanu czyli przyciętych krawędzi. Oczywiście nie jest to poziom topowych modeli i momentami można dostrzec lekkie poszarpania na konturach, ale w tej klasie cenowej efekt jest w pełni akceptowalny.

Znacznie gorzej wypada jednak sama cyfrowa obróbka obrazu, która poza samym skalowaniem właściwie nie istnieje. W menu JP7 nie znajdziemy żadnej opcji, która pozwoliłaby skutecznie wygładzić niechciane przejścia tonalne czy odszumić obraz. Przez to sygnał trafia na matrycę w formie bardzo surowej, co przy mocno skompresowanych materiałach (np. z YouTube) skutkuje widoczną posteryzacją. Albo jest to błąd w opragromowaniu albo bardzo dziwna decyzja projektowa, bo we wcześniejszych modelach Sharpa funkcja ta była dostępna i, co ważniejsze, działała z zauważalnym skutkiem. Tutaj jesteśmy skazani na to, co dostarczy nam źródło, bez żadnego cyfrowego wsparcia ze strony procesora obrazu.

Za cyfrową obróbkę obrazu w Samsungu QN80H odpowiada procesor NQ4 AI drugiej generacji. To układ, który znamy już z wcześniejszych modeli producenta i który nadal radzi sobie naprawdę dobrze, zwłaszcza z materiałami o niższej rozdzielczości. Obraz jest skutecznie skalowany do 4K, ale bez przesadnego wyostrzania i bez wrażenia, że telewizor na siłę próbuje poprawić materiał źródłowy.

Przydatna okazuje się również funkcja „Redukcja szumów”. Potrafi wyraźnie ograniczyć posteryzację i widoczne pasy w słabszej jakości materiałach, szczególnie w streamingu z niskim bitrate’em. Trzeba jednak pamiętać, że nie działa ona bez żadnych skutków ubocznych. Potrafi usunąć część filmowego ziarna i lekko wygładzić obraz. Dlatego przy dobrej jakości źródle zostawilibyśmy tę funkcję wyłączoną. Jeżeli jednak komuś bardziej przeszkadzają pasy i nierówne przejścia tonalne niż utrata części ziarna, „Redukcja szumów” może okazać się naprawdę użytecznym dodatkiem.

Smużenie i płynność ruchu

2/10

7.8/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
60Hz
144Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
No
OK
Funkcja BFI 60Hz
-
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
-
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
70%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie ():

Smużenie (4K@144Hz):

Płynność ruchu na Sharpie JP7 wypada bardzo przeciętnie, a powód jest prosty: telewizor korzysta z matrycy 60Hz. To od razu sprawia, że trudno polecić go do oglądania sportu czy poważnego grania, gdzie wyższe odświeżanie jest już standardem. Jedynym realnym plusem jest obecność upłynniacza, którym możemy sterować w filmach za pomocą suwaka o nazwie De-judder. Niższe ustawienia dają bardziej surowy, „kinowy” (klatkowy) obraz, a wyższe dodają mu sztucznej płynności. Sugerujemy ustawienie go gdzieś w połowie skali, czyli w przedziale 3-5 – to najlepszy kompromis, by uniknąć efektu opery mydlanej, a jednocześnie pozbyć się męczącego skakania obrazu. Co ciekawe, w menu znajdziemy też suwak „usuwanie rozmycia”, który zazwyczaj sugeruje obecność matrycy 120Hz. W przypadku JP7 nic on jednak do obrazu nie wnosi i służy raczej jako atrapa – ma dobrze wyglądać w ustawieniach, ale technicznie nie ma prawa działać na tym panelu.

Smużenie i płynność ruchu wypadają w QN80H naprawdę dobrze, głównie dzięki szybkiej matrycy. W 4K ekran odświeża obraz z częstotliwością do 144 Hz, a po przełączeniu na Full HD i podłączeniu komputera może osiągnąć nawet 240 Hz. To nowość w telewizorach Samsunga i ciekawy dodatek dla osób, które chcą wykorzystać telewizor również do grania na PC. Nas bardziej interesowało jednak to, jak QN80H radzi sobie przy 120 Hz, bo z takiej częstotliwości korzystają konsole. Tutaj jest naprawdę dobrze. Matryca nie ma dużego problemu ze smużeniem typowym dla paneli VA, a lekkie ślady za poruszającymi się obiektami widać głównie na ciemnym tle. Nie jest to jednak nic, co przeszkadzałoby podczas normalnego oglądania sportu czy grania. W telewizorze znajdziemy też system upłynniania ruchu, który Samsung nazywa „Wyrazistością obrazu”. Można osobno ustawić redukcję drgań i rozmycia, więc łatwo dopasować jego działanie do filmów, sportu albo własnych preferencji.

Funkcje dla graczy

4/10

9.6/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    No
    Yes
  • Zakres VRR
    No
    48 - 240Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    No
  • Poprawna implementacja HGiG
    No
    Yes
  • 1080p@120Hz
    No
    Yes
  • 1440p@120Hz
    No
    Yes
  • 4K@120Hz
    No
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Jak wspominaliśmy wcześniej, matryca 60Hz nie jest cechą, która przyciągnie do Sharpa JP7 graczy. Być może dla niedzielnego gracza, którego konsola i tak generuje większość tytułów w 60 klatkach na sekundę, znajdzie się coś ciekawego? Jeśli chodzi o konkretne dodatki, znajdziemy tutaj:

  • Tryb ALLM: Automatycznie przełącza telewizor w tryb gry z niskim opóźnieniem (input lag).

  • Menu gracza: Który trudno nazwać to pełnoprawnym „Game Barem”, bo funkcjonalność jest tu znikoma. Poza włączaniem ALLM znajdziemy tam jedynie upłynniacz dedykowany grom, który odradzamy bo wprowadza on bardzo widoczne artefakty i psuje responsywność.

  • Dolby Vision Gaming: Dla konsol Microsoft'u.

Niestety, lista braków jest znacznie dłuższa i bardziej bolesna niż plusów. Największym rozczarowaniem jest brak wsparcia dla 120Hz, nawet przy obniżeniu rozdzielczości do Full HD. Obecność 120Hz pozwoliłaby uruchomić tryby wydajnościowe w wielu grach na PS5 czy Xbox Series X. Kolejny brak to VRR, przez co w momentach spadku klatek narażeni jesteśmy na rwanie obrazu. Bardzo problematyczny jest również brak poprawnej implementacji standardu HGiG. Skutkuje to tym, że podczas kalibracji HDR w menu konsoli bardzo łatwo jest „przestrzelić” ustawienia jasności. W efekcie zamiast czytelnych detali w światłach, fundujemy sobie nienaturalnie przejaskrawiony obraz z wyciętymi szczegółami. Sharp JP7 to propozycja wyłącznie dla osób grających bardzo okazjonalnie.

Samsung QN80H to telewizor, który pod względem funkcji dla graczy wypada naprawdę mocno. Największą nowością na 2026 rok jest tryb DLG, pozwalający uzyskać odświeżanie do 240 Hz po przełączeniu obrazu na rozdzielczość Full HD. To opcja skierowana głównie do użytkowników komputerów, ale pokazuje też, że Samsung nadal mocno rozwija gamingową część swoich telewizorów. Na tym jednak lista zalet się nie kończy. QN80H ma cztery pełnoprawne porty HDMI 2.1, co w tej klasie cenowej nadal nie jest standardem. Możemy więc jednocześnie podłączyć kilka konsol, komputer czy soundbar i nie zastanawiać się, które złącze obsługuje pełne możliwości obrazu. Telewizor wspiera również VRR, ALLM oraz HGiG, więc pod względem podstawowego wyposażenia trudno mu czegoś zarzucić.

Pewnym minusem pozostaje brak Dolby Vision, co może mieć znaczenie przede wszystkim dla posiadaczy Xboxa Series X. Nie jest to jednak wada, która przekreśla QN80H jako telewizor do grania. Samsung ma bowiem funkcję, której nadal brakuje u większości producentów, czyli autorski upłynniacz ruchu Game Motion Plus. To upłynniacz działający również w trybie gry, który pozwala poprawić płynność tytułów pracujących w 30/60 klatkach na sekundę, bez drastycznego wzrostu input laga. W praktyce Game Motion Plus potrafi zrobić dużą większą różnicę niż kodek Dolby, zwłaszcza w bardziej wymagających grach, które nie oferują trybu 60 FPS. Obraz staje się wyraźnie płynniejszy, a sterowanie nadal pozostaje wystarczająco szybkie. Dlatego mimo braku Dolby Vision QN80H nadal jest jednym z najlepiej wyposażonych telewizorów dla graczy w swojej klasie.

Input lag

9.3/10

10/10

SDR

1080p60
13 ms
11 ms
1080p120
29 ms
9 ms
2160p60
13 ms
11 ms
2160p120
9 ms

HDR

2160p60
13 ms
11 ms
2160p120
9 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
13 ms
2160p120 DV

Sprawa z opóźnieniem (input lag) w Sharpie JP7 jest dość intrygująca. We wszystkich trybach 60Hz telewizor legitymuje się wynikiem na poziomie zaledwie 13 ms. To naprawdę świetny rezultat, który sprawia, że opóźnienie jest praktycznie nieodczuwalne podczas rozgrywki. Pod tym względem Sharp stanął na wysokości zadania i nawet w dynamicznych tytułach sterowanie pozostaje responsywne.

Podczas testów natknęliśmy się jednak na pewną techniczną zagadkę. Korzystając z naszego profesjonalnego generatora Murideo, byliśmy w stanie wymusić i zmierzyć input lag przy odświeżaniu 120Hz w rozdzielczości Full HD. Brzmi to obiecująco, ale w rzeczywistości jest to jedynie „papierowa” ciekawostka, ponieważ standardowe urządzenia zewnętrzne, takie jak konsole czy komputery, nie były w stanie zmusić Sharpa do pracy w takim trybie. Mimo że profesjonalne narzędzia diagnostyczne widzą tu pewien ukryty potencjał, dla końcowego użytkownika JP7 pozostaje tylko 60-hercowym ekranem.

Input lag w QN80H stoi na bardzo dobrym poziomie. W trybie dla graczy opóźnienie wynosi około 10 ms, czyli dokładnie tyle, ile oczekujemy dziś od najlepszych telewizorów gamingowych. Pod tym względem trudno mieć do Samsunga jakiekolwiek zastrzeżenia. Sterowanie jest szybkie, reakcja na ruch kontrolera natychmiastowa i nawet bardziej wymagający gracze nie powinni odczuć żadnego dyskomfortu. Po włączeniu wspomnianego wcześniej Game Motion Plus input lag wzrasta do około 45 ms. Oczywiście jest to już wartość wyższa, ale nadal na tyle niewielka, że w spokojniejszych grach fabularnych czy przygodowych funkcja pozostaje w pełni użyteczna. Szczególnie że w zamian otrzymujemy znacznie płynniejszy obraz.

Współpraca z komputerem

5/10

8.9/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Dobra
Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Średnia
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
9ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
60Hz
144Hz
G-Sync
Nie
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Sharp JP7 w roli monitora sprawdza się przeciętnie. Choć czytelność standardowych czcionek na białym lub czarnym tle jest poprawna, tak przy ciemniejszym i cieńszym tekście ostrość wyraźnie spada, co utrudnia dłuższą pracę z tekstem. Do okazjonalnego przeglądania newsów w przeglądarce panel ten wystarczy, jednak zdecydowanie odradzamy go jako stały ekran do grania na PC. Poza sztywnym ograniczeniem do 60Hz, telewizor nie wspiera żadnej formy synchronizacji klatek (brak G-Sync oraz FreeSync), co w połączeniu z ogromnym smużeniem matrycy sprawia, że komfort użytkowania w dynamicznych scenariuszach jest po prostu kiepski.

Samsung QN80H bez problemu odnajdzie się także w roli wielkiego monitora. Poza wspomnianym już odświeżaniem 144 Hz w 4K (oraz aż 240 Hz w Full HD!) telewizor oferuje pełen pakiet funkcji dla graczy, co po podłączeniu komputera daje ogromne pole do popisu. Przy pracy z z tekstem, QN80H również sobie świetnie radzi. Zastosowana tutaj matryca ma klasyczny, standardowy układ pikseli RGB. Czcionki są ostre, czyste i bardzo czytelne. Nie ma tu mowy o poszarpanych krawędziach liter czy dziwnych, kolorowych obwódkach wokół tekstu. Oczywiście, pewnie mało kto kupi tak duży telewizor wyłącznie do pracy biurowej. Warto jednak wiedzieć, że w takich zadaniach QN80H poradzi sobie bez najmniejszego zająknięcia.

Kąty widzenia

3.1/10

3.2/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
77%
83%

Sharp JP7 korzysta z matrycy VA, co z automatu oznacza wąskie kąty widzenia. To klasyczny kompromis: dostajemy całkiem niezłą czerń i kontrast, ale kosztem degradacji obrazu przy patrzeniu z boku. Pod kątem kolory wyraźnie blakną i płowieją, tracąc swoje nasycenie, więc JP7 to zdecydowanie sprzęt do oglądania „na wprost”, a nie z narożnika kanapy.

Kąty widzenia są niestety piętą achillesową zastosowanej tutaj matrycy VA. Z jednej strony taki panel daje QN80H wyższy kontrast i lepszą czerń, ale z drugiej oznacza wyraźnie gorszy obraz oglądany pod kątem niż w telewizorach z matrycami IPS lub ADS. Wystarczy usiąść trochę bardziej z boku, żeby kolory zaczęły tracić nasycenie, a czerń robiła się jaśniejsza. Obraz nadal pozostaje czytelny, ale nie wygląda już tak dobrze jak na wprost. Dlatego QN80H najlepiej sprawdzi się wtedy, gdy większość widzów siedzi możliwie blisko środka ekranu.

Sprawność ekranu w dzień

7.3/10

5.8/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Satynowa
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Samsung QN80H: 459 cd/m2

Sharp JP7765E: 708 cd/m2

Zastosowana w Sharpie JP7 satynowa powłoka matrycy całkiem nieźle tłumi odbicia, choć do pełnego matu jej daleko. Prawdziwym "gamechangerem" w jasnych pomieszczeniach jest jednak jasność samego urządzenia w treściach SDR. Średni wynik na poziomie 700 nitów oraz piki w okoliach 1000 nitów to w segmencie do 2000 zł rezultat wręcz wybitny. Dzięki tak wysokiej luminancji telewizor bez trudu poradzi sobie nawet w mocno doświetlonych salonach. Trzeba jedynie uważać na bezpośrednie refleksy, np. z okna naprzeciwko, bo zastosowana tutaj satyna nie wyeliminuje ich całkowicie, ale przy tej jasności obraz pozostanie czytelny.

Pod kątem jasności w codziennych treściach (SDR) Samsung QN80H to dość umiarkowany telewizor. W zwykłych materiałach osiąga około 460 nitów. Nie jest to może wynik rekordowy, ale do oglądania w normalnie oświetlonym salonie spokojnie wystarczy. Gorzej wypada jednak powłoka ekranu. Jest satynowa, więc radzi sobie z odbiciami lepiej niż typowy, błyszczący panel, ale nadal potrafi je wyraźnie pokazać. Co więcej, pod tym względem QN80H wypada trochę słabiej niż zeszłoroczny model QN80F. O ile w umiarkowanie jasnym pokoju nie powinno być żadnych problemów, o tyle duże okno (lub lampa) umieszczone bezpośrednio naprzeciwko telewizora może już mocno przeszkadzać podczas seansu.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED PFS LED
Mini-LED QLED
Wersja oprogramowania podczas testów
UKN4.250714.091
1122
Procesor obrazu
MT5896 2GB RAM

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Sharp JP7765E Szczegóły dotyczące matrycy
Test Samsung QN80H Szczegóły dotyczące matrycy

Sharp JP7765E

Samsung QN80H

Funkcje telewizora

6.4/10

7.3/10

  • System
    Google TV
    Tizen
  • Szybkość działania
    Przyzwoita
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    4 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    RCA (Chinch)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Nie
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Sharp JP7765E Funkcje telewizora
Test Sharp JP7765E Funkcje telewizora
Test Sharp JP7765E Funkcje telewizora
Test Sharp JP7765E Funkcje telewizora
Test Samsung QN80H Funkcje telewizora
Test Samsung QN80H Funkcje telewizora
Test Samsung QN80H Funkcje telewizora
Test Samsung QN80H Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Nie
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

Funkcje Smart TV - Google TV

Głównym atutem Sharpa JP7 jest system Google TV, który na ten moment oferuje najszerszy dostęp do aplikacji na rynku. Biblioteka jest niemal nieograniczona – od wszystkich popularnych serwisów streamingowych, po niszowe rozwiązania VOD czy odtwarzacze multimedialne. System zapewnia dużą swobodę personalizacji i dostęp do najnowszych wersji popularnych platform. W zestawie otrzymujemy pilota Bluetooth, który pozwala na korzystanie z wbudowanego asystenta głosowego bez konieczności celowania w telewizor. Jedynym istotnym brakiem w sferze multimedialnej, na który trafiliśmy, jest brak wsparcia dla AirPlay. Użytkownicy urządzeń od Apple, takich jak iPhone czy iPad, nie będą mogli bezpośrednio i bezprzewodowo przesyłać obrazu na ekran tego Sharpa.

Funkcje klasyczne i złącza

W kwestii tradycyjnych funkcji telewizyjnych Sharp JP7 nie oferuje niczego, co wykraczałoby poza rynkowy standard. Brakuje tu opcji nagrywania programów na zewnętrzną pamięć (PVR) oraz podwójnego tunera, co wyklucza korzystanie z funkcji obrazu w obrazie (PiP). Telewizor zapewnia jedynie podstawowe rozwiązania, takie jak telegazeta czy możliwość bezprzewodowego podłączenia akcesoriów przez Bluetooth.

Co do złączy, to Sharp JP7 oferuje 4 porty HDMI, które producent dumnie opisuje jako standard 2.1. Trzeba jednak postawić sprawę jasno: to zabieg czysto marketingowy bo w praktyce porty te oferują jedynie pełną funkcjonalność standardu 2.0 przez ograniczenia telewizora. Na plus należy jednak zaliczyć obecność klasycznego wyjścia słuchawkowego mini-jack, które pozwala podłączyć starsze zestawy audio czy głośniki bez konieczności korzystania z adapterów lub standardu HDMI eARC. To ostatnio dość rzadki i zarazem bardzo praktyczny dodatek.

Smart TV: Tizen

Samsung QN80H tradycyjnie działa na autorskim systemie Tizen. Oprogramowanie to bardzo mocno nastawione na rozwiązania oprate na sztucznej inteligencji i całej masie innych nowoczesnych funkcjach. Dlatego bez problemu znadjzemuy tutaj takie rzeczy jak AirPlay czy klonowanie ekranu z telefonu (Screen Mirroring) działają tu bez najmniejszego problemu. Sam system jest szybki, animacje menu są płynne i jest to zdecydowany plus tego oprogramowania. W Tizenie znajdziemy też masę własnych rozwiązań Samsunga, na czele z aplikacją SmartThings, która pozwala na wygodne zarządzanie urządzeniami smart w całym domu. Wszystkim sterujemy za pomocą małego, intuicyjnego pilota. Na ogromny plus warto również zapisać fakt, że Tizen jest obecnie jednym z najdłużej wspieranych systemów Smart TV na rynku. Samsung deklaruje tu wsparcie dla urządzenia na okres aż 7 lat od daty jego premiery.

Funkcje klasyczne

Gorzej wygląda sytuacja z bardziej tradycyjnymi funkcjami typowo telewizyjnymi. Czego zabrakło? QN80H nie pozwala chociażby na nagrywanie programów telewizyjnych na pamięć USB, czyli nie ma funkcji PVR. Nie znajdziemy też klasycznego pilota z klawiaturą numeryczną, co może przeszkadzać osobom, które nadal lubią przełączać kanały bezpośrednio za pomocą cyfr (bez użycia dekodera). W tegorocznej serii "80" zabrakło również funkcji PIP, która była we wcześniejszych modelach. Nie ma więc możliwości wyświetlania dwóch obrazów jednocześnie. Widać, że Samsung skupia się dziś na funkcjach internetowych, niż na rozwiązaniach skierowanych do użytkowników klasycznej telewizji.

Aplikacje

9.6/10

9.3/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.4/10

9.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
Yes
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
No
WebP
Yes
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
Yes
24 Mpix
Yes
Yes
28 Mpix
Yes
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

W kwestii obsługi multimediów z zewnętrznych nośników Sharp JP7 wypada po prostu rewelacyjnie. Wbudowany odtwarzacz to prawdziwe zaskoczenie, bo poradził sobie praktycznie z każdym formatem pliku, jaki mu dostarczyliśmy. Bez problemu nawet obsłużył format HEIC (wykorzystywanego głównie w urządzeniach Apple), z którym większość telewizorów miewa ogromne problemy. Tutaj Sharp wyświetlił zdjęcia bez najmniejszego zająknięcia. Oczywiście ogromną zaletą jest obecność systemu Google TV, który w razie jakichkolwiek problemów pozwala na zainstalowanie zewnętrznych aplikacji, takich jak VLC czy Kodi. Naszym zdaniem będzie to jednak zbędny zabieg bo fabryczny odtwarzacz jest na tyle dopracowany i wszechstronny, że usatysfakcjonuje nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Wbudowany odtwarzacz plików działa w QN80H bardzo dobrze. Podłączając pendrive’a albo dysk USB, nie powinniśmy mieć większych problemów z odtworzeniem własnych materiałów. Telewizor obsługuje większość popularnych formatów wideo, audio i zdjęć. Do ideału brakuje właściwie tylko szerszej obsługi mniej typowych formatów fotograficznych. Dobrym przykładem jest HEIC, z którego często korzystają urządzenia Apple. Takich plików QN80H może już nie otworzyć.

Dźwięk

6/10

7.1/10

  • Maksymalna głośność
    89dB
    86dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

Dźwięk wydobywający się z modelu JP7765E można określić jako nietypowy, a nawet – patrząc na nasze pomiary – dość osobliwy. To, co rzuca się w oczy jako pierwsze, to ogromna skala głośności. Telewizor potrafi dobić do poziomu niemal 90 decybeli (89 dBC na wykresie), co jest wynikiem wręcz rekordowym w tej klasie. Taka mocna „krzykliwość” z pewnością może spodobać się seniorom lub osobom, które potrzebują urządzenia o bardzo dużej donośności.

Jednak rzut oka na wykres częstotliwości wyjaśnia, dlaczego dźwięk brzmi tak „dziwnie”. Charakterystyka jest skrajnie nierówna: mamy solidne podbicie w dolnych rejestrach (ok. 200 Hz) oraz w wysokich tonach, ale środek pasma – tam, gdzie znajduje się większość informacji o ludzkim głosie (między 500 Hz a 1,5 kHz) – zalicza ogromny spadek. To sprawia, że brzmienie jest nienaturalne i może wydawać się „wycofane” w kluczowych momentach dialogów.

Na plus należy zaliczyć wsparcie dla formatu Dolby Atmos. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że aby faktycznie poczuć potencjał tego systemu, niezbędne będzie podłączenie przynajmniej przyzwoitego soundbara. Same głośniki JP7, mimo że bardzo głośne, nie są w stanie oddać kinowej głębi i precyzji, jakiej wymaga ten standard.

Pod względem audio Samsung QN80H gra stosunkowo poprawnie. Zastosowany tutaj układ głośników 2.0 o łącznej mocy 30 W nie jest może czymś rewelacyjnym na tle flagowych modeli, ale jest w zupełności wystarczający do codziennego oglądania telewizji, wiadomości czy podstawowych seriali. Jeśli jednak zależy komuś na kinowych wrażeniach, na pokładzie znajdziemy pełne wsparcie dla formatu Dolby Atmos. Podłączając wtedy odpowiedni soundbar lub głośniki, możemy liczyć na bardziej przestrzenne brzmienie. Dodatkowo Samsung wspiera technologię Q-Symphony, która pozwala na jednoczesne odtwarzanie dźwięku z głośników telewizora oraz kompatybilnego soundbara.

Ciekawą nowością jest funkcja oparta na sztucznej inteligencji. Mowa o specjalnym trybie do oglądania sportu o nazwie „Piłka nożna AI”. Został on stworzony po to, aby za pomocą suwaków sztucznie wybić głos komentatora ponad hałas trybun lub... zupełnie odwrotnie. Wyciszyć go i zostawić sam doping ze stadionu. Choć momentami algorytm działa odrobinę "niezgrabnie", to taka funkcja może okazać się zbawienna. Zwłaszcza jeśli akurat trafimy na mecz z komentatorem, za którym wyjątkowo nie przepadamy... 😉

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

89dBC (Max)

75dBC

86dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy