Bravia 8 XR80 to jedyny model OLED Sony z produkcji 2024, który z pewnością przyciągnie uwagę miłośników dobrego obrazu. Telewizor oferuje doskonałą jakość obrazu z charakterystyczną dla OLED głęboką czernią, żywymi kolorami oraz nieskończonym kontrastem. To wszystko sprawia, że każda scena jest niezwykle realistyczna. Dzięki technologii OLED, ciemne sceny wyglądają perfekcyjne, a odwzorowanie czerni oraz jasne elementy wybijają się z dużą szczegółowością. Daje to niesamowity efekt - istnie kinowy. Podczas oglądania sportu czy dynamicznych filmów szczególnie doceniliśmy płynność obrazu. Matryca 120 Hz radzi sobie znakomicie – żadnych problemów ze smużeniem, nawet w najbardziej dynamicznych momentach. To telewizor, który naprawdę sprawdza się w sytuacjach, gdzie liczy się szybka akcja i wyraziste szczegóły. System Google TV to kolejna mocna strona Bravii 8. Interfejs jest prosty, przejrzysty i łatwy w obsłudze. Bez problemu znaleźliśmy wszystkie popularne aplikacje, takie jak Netflix, YouTube czy Prime Video. Pilot ładowany przez USB-C to przyjemny dodatek – dobrze leży w dłoni, a podświetlenie okazało się niezastąpione podczas wieczornego korzystania z telewizora. Oczywiście, nie wszystko wypadło idealnie. Jasność SDR wynosząca 330 nitów to wynik, który nie zachwyca, szczególnie w dobrze oświetlonych pomieszczeniach. Ten model zdecydowanie lepiej radzi sobie wieczorami, w bardziej przyciemnionych warunkach. Zauważyliśmy też, że gradacja kolorów wypada nieco gorzej niż w poprzednich modelach Sony - to bardzo dziwne posuniecię bo, przecież z tego zawsze były znane prosecory japończyków - czyli świenej obrobki cyfrowej. Kolejnym ograniczeniem są tylko dwa porty HDMI 2.1 (w tym eARC) – przy większej liczbie urządzeń, takich jak dwie konsole i soundbar, robi się już problem. Mimo tych drobnych minusów, Bravia 8 XR80 to świetny telewizor, który sprawdzi się zarówno w codziennym użytkowaniu, jak i podczas wieczornych seansów. Świetna jakość obrazu, płynność ruchu i intuicyjny system Google TV to połączenie, które robi różnicę. Jeśli szukamy przyzwoitego OLED-a w 2024 roku, ten model zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.
Sony Bravia 7 II pokazuje przede wszystkim, że RGB Mini-LED nie musi być technologią zarezerwowaną tylko dla najdroższych telewizorów. Oczywiście w bezpośrednim porównaniu z Bravią 9 II da się znaleźć miejsca, w których Sony poszło tutaj na kompromisy, ale podczas normalnego oglądania wcale nie czuć, że mamy do czynienia z jego mocno okrojoną wersją flagowca.
Największą siłą tego telewizora jest po prostu obraz. Bravia 7 II potrafi połączyć bardzo dobrą czerń z wysoką jasnością, a przy tym Sony świetnie kontroluje całe podświetlenie. W HDR robi to szczególnie dobre wrażenie, bo telewizor potrafi pokazać mocne światła bez zamieniania jasnych fragmentów obrazu w jedną białą plamę. Filmy wyglądają efektownie, ale nie ma tutaj wrażenia, że producent za wszelką cenę próbuje zrobić z każdej sceny pokaz możliwości matrycy. True RGB wnosi coś od siebie. Paleta barw jest szeroka, a kąty widzenia jak na matrycę VA wypadają naprawdę dobrze. Nie jest jednak tak, że samo zastosowanie RGB rozwiązało wszystkie typowe ograniczenia Mini-LED-a. Przy małych jasnych elementach nadal czasami zobaczymy poświatę, a potencjał kolorystyczny podświetlenia nie zawsze jest wykorzystywany tak mocno, jak sugerowałaby sama technologia. Tyle że Sony bardzo dobrze potrafi te ograniczenia ukryć i właśnie tutaj widać doświadczenie producenta. Podobnie jest z obróbką obrazu. Bravia nadal należy do telewizorów, którym bez większych obaw można podać słabszy sygnał z telewizji czy starszy materiał z internetu. Upscaling jest bardzo dobry, wygładzanie przejść tonalnych działa skutecznie, a mapowanie HDR należy do najlepszych elementów tego modelu. Szkoda tylko, że Sony nadal trzyma się kilku swoich gamingowych ograniczeń. Dwa porty HDMI 2.1, z czego jeden zajmuje eARC, w tej klasie cenowej wyglądają już po prostu słabo. Podobnie 120 Hz, szczególnie kiedy konkurenci coraz częściej oferują do 180 Hz dla PC.
Mimo tego Bravia 7 II zostawia po sobie bardzo dobre wrażenie. Nie jest telewizorem, który próbuje wygrać samą tabelką parametrów. Sony nadrabia jednak czymś, czego trudniej dopisać do specyfikacji – sposobem, w jaki ten telewizor po prostu pokazuje obraz i właśnie to sprawia, że Bravia 7 II jest jednym z ciekawszych Mini-LED-ów 2026 roku. Szczególnie jeżeli szukamy jasnego, uniwersalnego telewizora przede wszystkim do filmów i codziennego oglądania, ale z różnych powodów nie chcemy wybierać OLED-a.