Sony X90L to model z wyższego segmentu od japońskiego producenta, który swoją premierę miał w 2023 roku, ale z powodzeniem będzie kontynuowany również w 2024 roku. Marka Sony oraz nazwa Bravia kojarzą się z doskonałym obrazem, i ten model potwierdza tę reputację – oferuje świetną jasność i bardzo dobrą czerń. Pomimo mniejszej niż u konkurencji ilości stref lokalnego wygaszania, nadrabia to dzięki zaawansowanemu algorytmowi. Dodatkowo po przeprowadzonej kalibracji telewizor prezentuje bardzo dobrze odwzorowane kolory, co przekłada się na naturalny i spójny obraz kojarzony z kinem IMAX. W codziennym użytkowaniu X90L sprawdza się znakomicie, głównie dzięki procesorowi obrazu, który skutecznie skaluje treści o niższej rozdzielczości, oraz funkcji nagrywania z wbudowanego tunera, co jest coraz rzadziej spotykane w dzisiejszych telewizorach. Sony jest również mocno związane ze światem PlayStation, i pod tym względem X90L Sony nie zawodzi. Wyposażono go w HDMI 2.1, VRR, ALLM oraz wygodny Game Bar, co czyni go dobrym wyborem dla graczy, którzy oczekują płynnej rozgrywki i szybkiej reakcji. Jednak nawet w tak udanym modelu znajdą się pewne wady. Gracze mogą być rozczarowani brakiem wsparcia dla HGiG, które mogłoby poprawić jakość obrazu w grach HDR. Ponadto Sony nie wprowadziło jeszcze aktualizacji, która obniżyłaby input lag w trybie Dolby Vision – co udało się osiągnąć w wyższym modelu, jakim jest A95L. Osoby preferujące smuklejsze urządzenia powinny wiedzieć, że choć Sony X90L wygląda elegancko dzięki aluminiowej ramce, nie należy do najcieńszych telewizorów na rynku. Mimo, że X90L ma już rok za sobą, wciąż jest solidnym sprzętem, który łączy dobre parametry obrazu z funkcjonalnością i wsparciem dla graczy. To udany wybór dla tych, którzy szukają wszechstronnego telewizora z wyższej półki.
Samsung S99H to prawdopodobnie najlepszy telewizor OLED, jaki do tej pory testowaliśmy, a na pewno najlepszy OLED Samsunga od wielu lat. Pod względem jakości obrazu naprawdę trudno znaleźć tutaj słaby punkt. Czerń jest idealna, jak na matrycę organiczną przystało, a efekt HDR zachwyca jasnością i nasyceniem barw. Zastosowanie panelu QD-OLED pozwala uzyskać obraz, który w wielu scenach wygląda niemal referencyjnie. Właściwie każdy parametr związany z jakością wyświetlania wypada tutaj znakomicie. Trudno też zaprzeczyć, że S99H jest po prostu sprzętem, z którego bardzo przyjemnie korzysta się na co dzień. Tizen działa szybko, ma dostęp do wszystkich najważniejszych aplikacji i został objęty 7-letnim wsparciem aktualizacji. Do tego dochodzą genialne funkcje dla graczy, które przełożyły się na jedną z najwyższych ocen w tej kategorii na naszym portalu. S99H sprawdzi się więc praktycznie w każdych warunkach – niezależnie od tego, czy oglądamy filmy wieczorem, śledzimy zwykłą telewizję w jasnym salonie, czy spędzamy kilka godzin przy konsoli.
Czy jest to więc telewizor idealny? Można powiedzieć, że tak… choć z pewnością nie dla każdego. Największe kontrowersje budzi oczywiście jego design. Unikalny wygląd z szeroką ramą sprawia, że S99H albo od razu się pokocha, albo całkowicie odrzuci. Jest to jednak kwestia czysto subiektywna. Możemy natomiast ocenić jego wyposażenie, a pod tym względem Samsung pozostawił pewien niedosyt. W modelu zaprojektowanym przede wszystkim z myślą o zawieszeniu na ścianie zabrakło zarówno dedykowanego uchwytu, jak i modułu One Connect. Co prawda producent pozwala dokupić odpowiedni uchwyt oraz bezprzewodowy moduł Wireless One Connect, jednak naszym zdaniem w telewizorze z tej półki cenowej oba te elementy powinny znaleźć się w zestawie.
Nie są to jednak braki, które powinny przekreślać S99H. Telewizor broni się przede wszystkim jakością obrazu, a ta jest po prostu fenomenalna. Jeżeli jego wygląd wam odpowiada i szukacie możliwie najlepszego telewizora, trudno dziś wskazać lepszy wybór. Na ten moment Samsung S99H jest najmocniejszym kandydatem do miana najlepszego telewizora 2026 roku.