W92C / W94C
Dostępne przekątne:
Wypełnij ankietę aby poznać wynik
Matryca: LCD IPS Odświeżanie: 144Hz Producent: PANASONIC Rozdzielczość: 3840x2160 System: Google TV Rok modelowy: 2026
Looking for the English version? Read it on choose.tv
Panasonic W92C to pierwszy Mini LED marki po ważnych zmianach w jej telewizyjnym biznesie, w którym dużą rolę przejął Skyworth. To dobry moment, żeby sprawdzić, co ta zmiana oznacza dla samych telewizorów. Czy Panasonic zachował charakter, za który ceniliśmy jego wcześniejsze modele? Sam W92C przyciąga uwagę również matowym ekranem i systemem Google TV. To połączenie może zainteresować osoby, które szukają telewizora do jasnego salonu i chcą mieć szeroki wybór aplikacji. Na papierze wygląda to obiecująco. Sprawdzamy, jak nowy Panasonic radzi sobie w praktyce!
7.0
Ogólna ocena
W92C to pierwszy Panasonic przygotowany we współpracy ze Skyworth, który trafił do naszych testów. I mniej więcej takiej zmiany się spodziewaliśmy: trochę mniej dawnego Panasonica, ale też kilka nowości, które wychodzą mu na dobre. Najbardziej cieszy przejście na Google TV. System działa szybko, daje dostęp do potrzebnych aplikacji i na co dzień przekonuje nas bardziej niż wcześniejszy Fire TV. W połączeniu z matowym ekranem, który dobrze radzi sobie z odbiciami, tworzy to wygodny telewizor do salonu, w którym nie zawsze mamy ochotę zasłaniać okna przed seansem.
Im dłużej korzystaliśmy z W92C, tym bardziej docenialiśmy jego uniwersalność. Słabsze materiały potrafi poprawić całkiem skutecznie, a po kalibracji obraz nabiera naturalności, której niestety brakuje mu na ustawieniach fabrycznych jak miało to miejsce w starszych modelach Panasonica. Dobrze sprawdza się również przy konsoli i komputerze. Szybko reaguje na sterowanie, wysokie odświeżanie zapewnia przyjemną płynność. Panasonic ma więc sens w domu, w którym jeden ekran służy do oglądania telewizji, filmów, grania, a czasem także do... pracy z tekstem. 🙂
Ograniczenia wyraźniej wychodzą podczas wieczornych seansów. Czerń potrafi wyglądać dobrze, ale wystarczy trudniejsza scena, żeby wokół jasnych obiektów pojawiły się poświaty, a pasy nad i pod obrazem zaczęły świecić. Niewielka liczba stref lokalnego wygaszania utrudnia jednoczesne zachowanie głębokiej czerni i jasnych detali. Dolby Vision pomaga wyciągnąć z tego ekranu więcej, jednak nie usuwa tych ograniczeń. Rozczarowuje również fabryczne zestrojenie obrazu, a samoczynne zmiany jasności, które napotkaliśmy podczas testu dodatkowo psują wrażenia z obsługi. To właśnie tutaj najbardziej brakuje dopracowania, którego oczekiwaliśmy po nazwie "Panasonic".
Dlatego ostatecznie o atrakcyjności W92C zdecyduje cena. To podstawowy Mini LED i powinien kosztować podobnie jak konkurencyjne modele z prostym lokalnym wygaszaniem. Na takim poziomie będzie sensowną propozycją, szczególnie dla osób przesiadających się ze zwykłego LCD. Dostaną lepszą czerń, wygodny system i uniwersalny ekran, który sprawdzi się zarówno przy telewizji, jak i graniu. Jeśli jednak za logo Panasonica trzeba będzie wyraźnie dopłacić, trudno będzie tę dopłatę uzasadnić. W92C ma wystarczająco dużo zalet, by bronić się jako niedrogi, wszechstronny telewizor, ale zbyt mało przewag, by przekonywać samą marką.
Matowy ekran dobrze tłumi odbicia
Szybki system Google TV z dużą ilością aplikacji i funkcji
Naturalne kolory po kalibracji
Obsługa Dolby Vision i HDR10+
Bardzo płynne przejścia tonalne
Skuteczna poprawa słabszych materiałów
Dobry wybór dla graczy: 144 Hz i niski input lag, 3x HDMI 2.1 48Gbps
Bardzo dobra czytelność tekstu z komputera
Mało precyzyjne lokalne wygaszanie (skromna liczba stref)
Słabe kolory fabryczne
Błędy oprogramowania
Problemy z płynnością ruchu: smużenie i brak zaawansowanej regulacji upłynniacza ruchu
Przeciętny dźwięk mimo subwoofera
Filmy i seriale w jakości UHD
6.2
Klasyczna telewizja, YouTube
6.3
Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)
6.4
Granie na konsoli
7.8
Telewizor jako monitor do komputera
9.0
Oglądanie przy mocnym świetle
6.8
Funkcje użytkowe
6.6
Aplikacje
9.6
Jakość dźwięku
6.7
Wypełnij ankietę aby poznać dopasowanie do Twoich preferencji
Wejścia HDMI: 0 x HDMI 2.0, 3 x HDMI 2.1 (48Gbps) Wyjścia: Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki) Podłączenie do sieci: Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania: Dobra
Rodzaj podstawy: Centralna
Kolor ramki: Grafitowa
Regulacja podstawy: Stała
Montaż na płasko: Nie
Akcesoria: Podstawa
Panasonic W92C wygląda dość klasycznie. Z przodu mamy wąskie, ciemne ramki i nieco szerszą dolną krawędź z logo producenta. Całość stoi na centralnej podstawie w formie prostokątnej ramy. Wygląda ona schludnie, a przy okazji nie wymaga tak szerokiego mebla jak nóżki rozstawione przy brzegach ekranu. Z boku widać już, że W92C nie należy do szczególnie smukłych telewizorów. Tył jest dość gruby i mocno plastikowy, choć jego powierzchnię urozmaica geometryczna faktura. W centralnej części umieszczono też głośnik niskotonowy. Ogólnie Panasonic prezentuje się dobrze, ale pod względem wyglądu nie wyróżnia się szczególnie na tle konkurencji.
Wybierz rozmiar:
5.2/10
Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 91 (7 x 13)
Wynik
24,900:1
Wynik
5,050:1
Wynik
9,150:1
Wynik
2,000:1
Wynik
900:1
Czerń w Panasonicu W92C na ogół wygląda całkiem nieźle. To zasługa matrycy VA i lokalnego wygaszania, które w testowanej wersji 65-calowej korzysta z 91 stref. W prostszych scenach telewizor potrafi skutecznie przyciemnić tło, a w naszym najłatwiejszym teście osiągnął kontrast niemal 25 000:1. Żeby jednak uzyskać taką czerń, trzeba ustawić wygaszanie na poziom wysoki. Niższe ustawienia pozostawiają podświetlenie zbyt mocno rozjaśnione.
Ma to swoją cenę w jasnych fragmentach obrazu. Rozdzielenie poszczególnych świateł pozostają widoczne, ale trzeba się już dobrze przyjrzeć, żeby je dostrzec. Niższy poziom wygaszania pozwala pokazać te szczegóły wyraźniej, jednak pogorszenie czerni jest zbyt duże, żeby uznać go za lepszy kompromis.
Nawet na wysokim ustawieniu widać ograniczenia niewielkiej liczby stref. Najbardziej przeszkadzały nam rozświetlone pasy nad i pod filmem, które w materiałach HDR momentami robiły się wręcz granatowe. Wokół drobnych, jasnych obiektów pojawiają się też świetliste obwódki tzw. efekt halo. Na plus wypada natomiast stabilność podświetlenia: w scenie z helikopterem nie zauważyliśmy nerwowego rozjaśniania i przygaszania kolejnych stref. Przydałoby się ich jednak więcej, a samo sterowanie wymaga dopracowania. Przesiadka z podstawowego LCD bez wygaszania nadal może dać wyraźną poprawę, ale jak na Mini LED-a wynik pozostawia spory niedosyt.
Efekt halo i widoczność detali w czerni:
4.8/10
Wspierane formaty: HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
Pomiar jasności w HDR:
Wynik
508 nit
Wynik
175 nit
Wynik
348 nit
Wynik
169 nit
Wynik
428 nit
Panasonic W92C osiąga szczytowo około 750 nitów przy wygaszaniu ustawionym na poziom wysoki. Taka jasność pozwala już pokazać wyraźny efekt HDR, jednak w filmach telewizor nie zawsze potrafi ją wykorzystać. W jaśniejszych scenach uzyskujemy około 500 nitów, natomiast niewielkie światła na ciemnym tle potrafią spaść do zaledwie 160–250 nitów. W praktyce oznacza to, że słońce w jasnym ujęciu wygląda dość przekonująco, ale latarka czy drobne rozbłyski w nocnej scenie tracą siłę. To kolejny koszt działania lokalnego wygaszania, które przy ograniczonej liczbie stref przyciemnia również jasne elementy, żeby utrzymać czerń wokół nich.
Podczas testów zauważyliśmy też dziwny błąd oprogramowania. Po przejściu do HDR telewizor samoczynnie zmieniał poziom podświetlenia, ustawiając go na przykład na 53 lub 81 zamiast wartości maksymalnej. Obraz był przez to ciemniejszy, niż pozwalają możliwości matrycy. Wszystkie prezentowane pomiary wykonaliśmy po ręcznym przywróceniu maksymalnego podświetlenia.
Za szeroką paletę barw w Panasonicu W92C odpowiada luminofor PFS, który daje efekt podobny do kropek kwantowych stosowanych w ekranach QLED. Zmierzyliśmy pokrycie DCI-P3 na poziomie około 94% oraz 74% szerszej palety BT.2020. Co istotne, wyniki w materiałach filmowych były praktycznie identyczne jak na planszach testowych. To dobry rezultat, dzięki któremu filmy HDR mogą pokazać bogatsze, bardziej nasycone kolory niż na podstawowym ekranie LCD.
Nieco gorzej wypada jasność samych barw. W naszych pomiarach czerwień osiągała około 58% wartości docelowej, a zieleń i niebieski około 66–67%. Telewizor potrafi więc wyświetlić szeroki zakres kolorów, ale najjaśniejsze, intensywnie nasycone fragmenty obrazu nie mają takiej siły jak w ekranach RGB.
Pokrycie palety barw BT.2020 i jasność barw podstawowych
| Zestaw danych | BT.2020 | P3 | R | G | B |
|---|---|---|---|---|---|
| Plansze syntetyczne | 74.0% | 94.3% | 59% | 67% | 67% |
| Pomiary filmowe | 74.0% | 94.2% | 58% | 66% | 67% |
BT.2020 i P3 — średnie pokrycie palety barw (procent docelowej palety).
R, G, B — średnia jasność barw podstawowych względem wartości docelowej (procent).
Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)
Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)
Panasonic W92C całkiem dobrze radzi sobie z dopasowaniem materiału HDR do możliwości swojego ekranu. W scenie z filmu „Billy Lynn”, której jasność sięga około 1100 nitów, zachowuje sporą część szczegółów w jasnych efektach. Nie odtwarza jednak idealnie proporcji jasności: ciemne i średnie tony są nieco rozjaśnione, przez co scena wygląda odrobinę jaśniej, niż powinna.
Bardziej wymagający fragment filmu „Pan”, sięgający około 2800 nitów, mocniej pokazuje ograniczenia telewizora. W92C nadal zachowuje część detali w bielach, ale najjaśniejsze fragmenty zaczynają się zlewać. Przy tak dużej różnicy między jasnością materiału a możliwościami ekranu trudno uniknąć kompromisów. Ogólnie mapowanie tonów wypada jednak przyzwoicie. Mimo niezbyt wysokiej jasności Panasonic potrafi pokazać szczegóły, których często nie widać na innych ekranach.
Wykres jasności HDR:
Już w zwykłym HDR10 W92C wygląda całkiem nieźle. Widać sporo szczegółów na śniegu i w tle, więc Panasonic zasługuje tu na pochwałę. Widzieliśmy już telewizory, które w tej scenie pokazywały głównie białą plamę. Tutaj nawet bez Dolby Vision jest po prostu dobrze. Nie da się jednak ukryć, że po włączeniu Dolby Vision obraz sporo zyskuje. Łatwiej dostrzec strukturę śniegu, wystającą z niego trawę czy drzewa w oddali. Całość jest mniej płaska i wygląda naturalniej. Dynamiczne metadane pomagają więc wyciągnąć z tego ekranu trochę więcej i dobrze, że Panasonic daje nam taką możliwość.
Statyczny HDR10
Dynamiczny: Dolby Vision
4.1/10
Barwy fabryczne zmierzyliśmy w trybie Film. W92C ma też tryb „Filmowca”, czyli Filmmaker Mode, ale blokował on praktycznie wszystkie ustawienia obrazu, dlatego do dalszych testów i kalibracji wybraliśmy zbliżony do niego tryb filmowy. Jest on lepszy od pozostałych dostępnych ustawień, choć niestety nie oznacza to, że jest dobrze zestrojony. To jeden ze słabszych trybów filmowych, jakie sprawdzaliśmy w tym roku. Szkoda, bo Panasonic przyzwyczaił nas do znacznie lepszych ustawień fabrycznych. W materiałach SDR od razu rzuca się w oczy chłodny odcień obrazu. W balansie bieli jest za dużo niebieskiego, a do tego nadmiar czerwieni względem zieleni dodaje bielom lekko różowego zabarwienia. Widać to również na twarzach, które nie wyglądają tak naturalnie, jak powinny. Jeszcze większy problem stanowi mocno zaniżona gamma. Zamiast docelowych 2,4 przez większość skali utrzymuje się w okolicach 1,9–2,0. W praktyce obraz jest za mocno rozjaśniony, cienie tracą głębię i niemal każda scena wygląda trochę płasko. W HDR niebieskiego jest jeszcze więcej, szczególnie w jasnych partiach obrazu. Tutaj również telewizor podbija jasność ciemniejszych i średnich tonów, co pokazuje krzywa EOTF wychodząca ponad wartość referencyjną. Można dzięki temu łatwiej dostrzec część szczegółów w cieniu, ale scena traci swój właściwy klimat. Mamy więc podobny problem jak w SDR: za chłodne kolory i zbyt mocno rozjaśniony obraz. Jak na markę Panasonic fabryczne ustawienia W92C po prostu... rozczarowują.
7.7/10
Po kalibracji W92C wygląda zdecydowanie lepiej, szczególnie w materiałach SDR. Udało nam się wyrównać balans bieli i pozbyć chłodnego zabarwienia, które wcześniej psuło wygląd praktycznie każdej sceny. Biel jest teraz neutralna, a twarze mają dużo bardziej naturalny kolor. Poprawiliśmy też gammę, która trzyma się znacznie bliżej docelowej wartości 2,4. Dzięki temu obraz odzyskał głębię i nie wygląda już na tak mocno rozjaśniony. Pomiary kolorów potwierdzają tę poprawę — błędy są niewielkie i w SDR trudno mieć większe zastrzeżenia.
W HDR również udało się ograniczyć nadmiar niebieskiego, choć w najjaśniejszych odcieniach nadal widać pewne niedoskonałości. Większy problem stanowi jednak sposób, w jaki telewizor zarządza jasnością. Cienie i średnie tony są podbite, a najjaśniejsze rozbłyski wypadają z kolei ciemniej, niż powinny. Obraz traci przez to część kontrastu między ciemnym tłem a mocnym światłem, który jest przecież ważną częścią efektu HDR. Niestety, nad takim zachowaniem nie mamy wystarczającej kontroli w ustawieniach. Kalibracja poprawia kolory, ale nie naprawi sposobu mapowania tonów i sterowania podświetleniem. To już cecha działania W92C, którą Panasonic musi dopracować.
9.7/10
Płynność przejść tonalnych w W92C wypada rewelacyjnie. To jeden z najlepszych wyników, jakie widzieliśmy w tym roku. Niezależnie od sceny kolory płynnie przechodzą jeden w drugi i praktycznie nie widać pasów oddzielających poszczególne odcienie. Panasonic dobrze radzi sobie zarówno z jasnym niebem, jak i z ciemnymi, bardziej wymagającymi fragmentami obrazu. Tutaj naprawdę trudno się do czegoś przyczepić.
7.8/10
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
Obraz bez overscanu na sygnale SD
Do poprawiania przejść tonalnych w słabszych materiałach służy funkcja „Wygładzanie konturów”. Na poziomie średnim działa bardzo skutecznie i dobrze usuwa widoczne pasy między odcieniami. Zdarza jej się przy okazji zgubić jakiś drobny szczegół, ale nie są to rzeczy, które mocno rzucają się w oczy. Niskie ustawienie jest ostrożniejsze i nie narusza pozostałych elementów obrazu, za to samo wygładzanie wypada już dużo słabiej. My zostalibyśmy przy poziomie średnim. Na plus również to, że funkcja zostawia w spokoju szum i ziarno filmowe.
Samo skalowanie też wypada całkiem dobrze. W naszym ujęciu z modelką szczegóły ubrania i drzewa pozostają czytelne, więc materiały o niższej rozdzielczości wyglądają na dużym ekranie przyzwoicie. Jest jednak jeden minus: przy sygnale SD telewizor przycina krawędzie obrazu, czyli stosuje tak zwany overscan. Tracimy przez to niewielki fragment kadru.
7/10
Maksymalne odświeżanie matrycy: 144Hz
Opcja poprawy płynności filmów: Tak
Opcja redukcji smużenia: Tak
Funkcja BFI 60Hz: Nie
Funkcja BFI 120Hz: Nie
Panasonic W92C ma matrycę 144 Hz, któa przyda się przede wszystkim przy graniu na komputerze. Przy konsoli i sporcie ważniejsze jest jednak to, jak ekran radzi sobie przy 120 Hz. Ruch jest płynny, choć poruszające się obiekty nie są idealnie ostre. W naszym teście ze spodkiem widać za nim wyraźną smugę, szczególnie na ciemnym tle. Mimo tego W92C nadal będzie lepszą opcją do dynamicznych treści niż typowy ekran 60 Hz. Wyższe odświeżanie daje odczuwalną poprawę płynności, po prostu sama matryca mogłaby szybciej reagować na zmianę koloru.
Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):
Smużenie (4K@144Hz):
Do filmów i telewizji mamy też upłynniacz MEMC, ale jego ustawienia są dość skromne. Możemy go wyłączyć albo wybrać jeden z trzech wariantów: „Standardowy”, „Sport” i „Wygładź”. Ustawienia wpływają zarówno na filmy 24 Hz, jak i materiały 60 Hz. Zabrakło jednak trybu użytkownika z dwoma osobnymi suwakami, więc nie dopasujemy niezależnie płynności filmów i szybszych materiałów. Sam upłynniacz działa, tylko trzeba zaakceptować jeden z gotowych wariantów. Szkoda też braku BFI, czyli wstawiania czarnych klatek, które może poprawiać ostrość obrazu w ruchu.
8.1/10
Panasonic W92C ma całkiem sporo do zaoferowania graczom. Posiada 3 porty HDMI 2.1 o pełnej przepustowści 48Gbps, obsługuje granie w 4K przy 120 Hz, a po podłączeniu komputera pozwala wykorzystać nawet 144 Hz. Jest też VRR w zakresie 48–144 Hz, który pomaga utrzymać płynny obraz przy zmiennej liczbie klatek, oraz ALLM automatycznie włączający tryb niskich opóźnień. Do tego dochodzi obsługa Dolby Vision w grach.
Na osobną pochwałę zasługuje nowy Game Bar. Wielkie okręgi znane z Panasoniców z Fire TV zastąpił znacznie bardziej uporządkowany panel. Na górze widzimy najważniejsze informacje o sygnale, a na dole skróty do ustawień dla graczy. Wygląda to nowocześniej i jest dużo bliższe temu, co oferują najwięksi konkurenci. Napewno zmiana na plus.
Nie wszystko jest jednak na miejscu. Zabrakło poprawnie działającego HGiG, które pomaga dopasować HDR w grach do możliwości ekranu. W92C nie obsługuje też 1440p przy 120 Hz. Szkoda, bo taki tryb przydaje się szczególnie przy komputerze, gdy chcemy uzyskać więcej klatek niż w 4K, ale zachować lepszą szczegółowość niż w Full HD.
9.9/10
Input lag w Panasonicu W92C jest bardzo niski. Przy 60 Hz zmierzyliśmy około 15–16 ms, a przy 120 Hz już tylko 7 ms. Reakcja na pada jest więc szybka i nawet w dynamicznych grach trudno mieć tu zastrzeżenia. Dobrze wypada również Dolby Vision: 17 ms przy 60 Hz i 9 ms przy 120 Hz. Można spokojnie korzystać z każdego formatu bez obaw, że sterowanie stanie się wyraźnie wolniejsze.
| SDR | HDR | Dolby Vision |
|---|---|---|
| 1080p60: 16 ms | 2160p60: 15 ms | 2160p60 DV: 17 ms |
| 1080p120: 7 ms | 2160p120: 7 ms | 2160p120 DV: 9 ms |
| 2160p60: 16 ms | ||
| 2160p120: 7 ms |
9/10
Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie): Tak
Czytelność czcionek: Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów: Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie): 7ms
Układ subpikseli matrycy: RGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania: 144Hz
G-Sync: Tak
Współpraca z komputerem to jedna z mocniejszych stron W92C. Czcionki wyglądają naprawdę świetnie. Są ostre, czytelne i nie gubią drobnych elementów. Dotyczy to także ciemnego tekstu na ciemnym tle, z którym część telewizorów ma problemy. To jeden z nielicznych paneli VA, które tak dobrze poradziły sobie z naszym testem czcionek. Pomagają tutaj układ subpikseli RGB i poprawna obsługa chroma 4:4:4, również przy maksymalnej rozdzielczości i odświeżaniu. Do tego dochodzi sporo możliwości dla graczy. Mamy 4K przy 144 Hz, działający G-Sync i input lag na poziomie 7 ms. Panasonic sprawdza się więc zarówno przy pracy z tekstem, jak i podczas grania. Trzeba tylko pamiętać o opisanym wcześniej smużeniu i braku obsługi 1440p przy 120 Hz. Sama czytelność obrazu z komputera wypada jednak znakomicie.
3.2/10
Spadek jasności pod kątem 45 stopni: 80%
Kąty widzenia w W92C są dość przeciętne, co jest typowe dla matryc VA. Wystarczy usiąść bardziej z boku, żeby kolory zaczęły tracić nasycenie, a obraz kontrast. Najlepiej oglądać więc Panasonica na wprost. Przy szeroko rozstawionych fotelach czy dużym narożniku osoby siedzące na skraju zobaczą już słabszy obraz.
6.8/10
Powłoka matrycy: Matowy
Tłumienie odbić: Bardzo dobre
Czerń w trakcie dnia: AbsorptiveBlack-Decent
Matowa matryca to duży plus W92C podczas oglądania w dzień. Bardzo dobrze rozprasza odbicia, więc zamiast wyraźnego obrazu okna czy lampy widzimy bardziej rozmytą poświatę. Do tego dochodzi średnia jasność na poziomie około 555 nitów, która spokojnie wystarcza do oglądania telewizji w typowym jasnym salonie. Nie oznacza to jednak, że światło padające na ekran przestaje przeszkadzać. Matowa powłoka rozprasza je na większej powierzchni, przez co czerń robi się szarawa, a obraz traci część kontrastu. Najłatwiej zauważyć to w ciemnych scenach. Mimo tego połączenie przyzwoitej jasności i skutecznego tłumienia odbić sprawia, że Panasonic całkiem dobrze nadaje się do codziennego oglądania bez zasłaniania okien.
Jasność matrycy
Panasonic W92C (Google TV): 555 cd/m2
6.6/10
System: Google TV
Szybkość działania: Dobra
Google TV to duża zmiana na plus względem starszych systemów Panasonica, ale też nowszego Fire TV, który nie do końca nas przekonywał. W W92C wszystko działa bardzo sprawnie. Po menu poruszamy się szybko, aplikacje uruchamiają się bez długiego czekania, a wśród dostępnych usług znaleźliśmy wszystkie, które nas interesowały. Jest też wyszukiwanie głosowe po polsku i Chromecast, który ułatwia przesyłanie treści z telefonu. Szkoda tylko braku działającego AirPlay — z naszym nowszym iPhonem nie udało się z niego skorzystać.
Natomiast nie obyło się bez drobnych wpadek. Część polskich tłumaczeń w menu brzmi dość koślawo, a opisane wcześniej samoczynne zmiany podświetlenia pokazują, że oprogramowanie wymaga jeszcze poprawek. Mimo tego codzienna obsługa wypada dobrze i sam wybór Google TV zdecydowanie zaliczamy do zalet tego modelu.
Z klasycznych funkcji mamy EPG, telegazetę i możliwość słuchania dźwięku jednocześnie przez słuchawki Bluetooth oraz głośniki telewizora. Brakuje natomiast nagrywania na USB i obrazu w obrazie. Pilot jest prosty, ma klawiaturę numeryczną i nie trzeba celować nim w ekran. Szkoda, że nie jest podświetlany, a samo wykonanie mogłoby być też trochę lepsze. Do podłączania urządzeń służą trzy porty HDMI 2.1 o przepustowości 48 Gb/s. Jest też wyjście optyczne i eARC, ale warto zwrócić uwagę na zwykłe wyjście słuchawkowe minijack. To coraz rzadszy dodatek, a przyda się do przewodowych słuchawek czy starszego zestawu audio z wejściem analogowym.
9.6/10
8.7/10
| Maksymalna rozdzielczość zdjęcia: | Obsługiwane formaty zdjęć: |
|---|---|
Odtwarzanie plików z USB działa w W92C sprawnie. Materiały wczytują się szybko, obsługa jest prosta, a wbudowany odtwarzacz radzi sobie z większością popularnych plików wideo, zdjęć i muzyki. Do okazjonalnego obejrzenia filmu czy przejrzenia zdjęć z pendrive’a spokojnie wystarczy. Warto tylko uważać na napisy. W naszych testach telewizor nie chciał odczytać plików .sub i .txt. Najlepiej wcześniej przekonwertować je do formatu .srt, który działał poprawnie, również z polskimi znakami.
6.7/10
94dB
Maksymalna głośność
Wspierane kodeki (głośniki telewizora)
Dolby Digital Plus 7.1
Dolby True HD 7.1
Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
Dolby Atmos w Dolby True HD
DTS:X w DTS-HD MA
DTS-HD Master Audio
Dźwięk w Panasonicu W92C wypada dość przeciętnie. Patrząc na dodatkowy głośnik niskotonowy z tyłu obudowy, liczyliśmy na trochę pełniejsze brzmienie. Tymczasem basu nadal brakuje, co słychać szczególnie w muzyce i mocniejszych scenach filmowych. Sam subwoofer nie daje więc tak dużo, jak można by oczekiwać. Na plus wypada za to głośność. W naszych pomiarach W92C osiągnął około 94 dB, więc zapasu jest sporo. Do zwykłego oglądania telewizji taki zestaw wystarczy, ale samo podkręcenie głośności nie zastąpi brakujących niskich tonów.
Test jakości dźwięku:
94dBC (Max)
75dBC
Wersja oprogramowania podczas testów: UKN6.260116.086
Jednorodność matrycy i termowizja:
Rodzaj widma podświetlenia: Mini-LED PFS LED
Założyciel i pomysłodawca portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Komentarze czytelników
Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.
Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy
Przeglądy zakupowe
Panasonic Z85C – Jedyny nowy tani OLED 2026 z systemem Googl... 3/1/2026
11/12/2025
11/14/2024
9/9/2025
2/15/2026
2/24/2026
1/8/2026