BRAVIA 6 / A65
Dostępne przekątne:
Wypełnij ankietę aby poznać wynik
Matryca: WRGB OLED Odświeżanie: 120Hz Producent: SONY Rozdzielczość: 3840x2160 System: Google TV Rok modelowy: 2026
Looking for the English version? Read it on choose.tv
Sony BRAVIA 6 to najtańszy OLED w ofercie marki na 2026 rok, który zadebiutował znacznie później niż telewizory z serii True RGB. Korzysta z nowej matrycy OLED SE od LG Display, przeznaczonej do bardziej przystępnych cenowo modeli. Sama premiera przypada przy tym na ciekawy moment, bo Sony ogłosiło w tym roku duże zmiany w swoim biznesie telewizyjnym i współpracę z TCL. Na tym jednak nie kończą się niespodzianki. Otrzymany przez nas 55-calowy egzemplarz został wyprodukowany w Polsce przez TP Vision, czyli firmę stojącą za telewizorami Philips. Japońska marka, koreańska matryca i produkcja w polskiej fabryce związanej z Philipsem brzmią jak niezła mieszanka. Pytanie, co z tego połączenia dostajemy jako kupujący i czy BRAVIA 6 ma w sobie to, za co warto wybrać właśnie Sony. Sprawdziliśmy!
7.4
Ogólna ocena
BRAVIA 6 potrafi dać sporo przyjemności z oglądania, szczególnie wieczorem, kiedy najlepiej widać zalety matrycy OLED. Głęboka czerń, dobry kontrast i naturalne kolory po kalibracji sprawiają, że przy odpowiednim materiale łatwo docenić jej obraz. Dobrze wypada również przy konsoli: zapewnia płynność i szybko reaguje na ruchy pada. Cieszą też cztery pełne wejścia HDMI 2.1, na które Sony wreszcie się zdecydowało. Dzięki nim podłączenie kilku urządzeń jest mniej problematyczne niż nawet w droższych modelach tej marki. Całość uzupełniają solidne wykonanie i udany wygląd.
To jednak za mało, by wyróżnić się wśród konkurencyjnych OLED-ów. Do telewizorów Sony dopłacaliśmy zwykle między innymi za lepszą obróbkę obrazu, a w BRAVII 6 trudno dostrzec przewagę w tej dziedzinie. Słabsze nagrania wyglądają przeciętnie, w wymagających scenach HDR giną detale w jasnych partiach obrazu. Dolby Vision trochę pomaga, ale nie zmienia ogólnego wrażenia: dostajemy obraz, który potrafi się podobać, lecz nie daje wyraźnego powodu, by wybrać właśnie Sony zamiast innego podstawowego OLED-a.
O ile brak takiej przewagi można jeszcze zaakceptować przy odpowiednio niskiej cenie, o tyle znacznie trudniej przymknąć oko na problemy z codzienną obsługą. Google TV oferuje duży wybór aplikacji, ale podczas naszych testów korzystanie z telewizora zbyt często kończyło się koniecznością... odłączenia go od prądu. Kłopotem potrafiło być nawet odtworzenie filmu z pendrive’a. To właśnie w takich momentach mieliśmy poczucie, że w tej BRAVII jest mało… Sony w Sony. Zabrakło dopracowania, które wcześniej było jednym z powodów, by za telewizor japończyków zapłacić więcej.
Ostatecznie BRAVIA 6 pozostawia po sobie spory niedosyt. Sama matryca OLED daje jej dobrą podstawę, ale przyjemność z oglądania zbyt często ustępuje frustracji związanej z obsługą. Dlatego w obecnym stanie trudno nam ją polecić, nawet gdy należy do najtańszych OLED-ów na rynku. Atrakcyjna cena może zrekompensować pewne ograniczenia obrazu, lecz trudno uznać ją za wystarczający argument, gdy zawodzą podstawowe funkcje. Zanim więc zaczniemy rozważać, czy warto kupić BRAVIĘ 6, Sony musi zadbać o dopracowanie, którego możemy oczekiwać.
Idealna czerń i nieskończony kontrast matrycy OLED
Naturalne kolory po kalibracji, szczególnie w SDR
Matryca 120 Hz z niemal natychmiastową reakcją pikseli
Cztery pełne wejścia HDMI 2.1 o przepustowości 48 Gb/s
Bardzo niski input lag, również w Dolby Vision przy 120 Hz
Obsługa formatów premium: Dolby Vision | Atmos oraz DTS
Google TV z szerokim wyborem aplikacji
Szerokie kąty widzenia
Solidne wykonanie z możliwością regulacji wysokości podstawy
Sporo błędów systemowych
Niska jasność i przeciętne tłumienie odbić, utrudniające oglądanie w dzień (OLED SE)
Przeciętna gradacja i mało skuteczne wygładzanie przejść tonalnych
Ograniczone możliwości kalibracji
Brak kilku funkcji dla graczy: HGIG, Game Bar czy obsługa 120Hz w 1440p
Filmy i seriale w jakości UHD
7.5
Klasyczna telewizja, YouTube
8.1
Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)
8.1
Granie na konsoli
8.5
Telewizor jako monitor do komputera
7.6
Oglądanie przy mocnym świetle
4.6
Funkcje użytkowe
6.6
Aplikacje
9.6
Jakość dźwięku
7.0
Wypełnij ankietę aby poznać dopasowanie do Twoich preferencji
Wejścia HDMI: 0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps) Wyjścia: Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI) Podłączenie do sieci: Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania: Dobra
Rodzaj podstawy: Nogi
Kolor ramki: Grafitowa
Regulacja podstawy: Regulacja wysokości
Montaż na płasko: Nie
Akcesoria: Podstawa
Choć BRAVIA 6 należy do bardziej przystępnych cenowo OLED-ów, po samym wyglądzie trudno to odgadnąć. Jest solidnie wykonana, a jej minimalistyczna obudowa sprawia dobre wrażenie, podobnie jak w wielu droższych telewizorach Sony. Wokół ekranu biegną wąskie, czarne ramki, a całość opiera się na dwóch metalowych stopkach. Można regulować ich wysokość, co przydaje się, jeśli pod ekranem chcemy ustawić soundbar.
Z boku konstrukcja wygląda już znajomo: sam panel ma zaledwie około 2 mm grubości, ale za nim znajduje się znacznie grubsza obudowa mieszcząca elektronikę i złącza. W BRAVII 6 zajmuje ona sporą część tylnej powierzchni, przez co telewizor nie wygląda aż tak smukło. Nie uda się też zawiesić go całkowicie płasko przy ścianie. Nie zmienia to jednak faktu, że od frontu prezentuje się bardzo dobrze, a jakość materiałów i spasowania nie zdradzają tutaj większych oszczędności.
Wybierz rozmiar:
10/10
Wynik
∞:1
Wynik
∞:1
Wynik
∞:1
Wynik
∞:1
Wynik
∞:1
Sony BRAVIA 6, znana również jako A65, korzysta z matrycy OLED, dlatego w kwestii czerni i kontrastu zasługuje na najwyższą ocenę. We wszystkich scenach testowych czerń pozostawała całkowicie czarna, a zmierzony kontrast był nieskończony. To zasługa niezależnego sterowania każdym pikselem, który można zupełnie wygasić, nawet jeśli tuż obok znajduje się bardzo jasny element. Pod tym względem BRAVIA 6 przewyższa nawet najlepsze Mini LED-y. Kilka tysięcy stref podświetlenia nadal nie daje takiej precyzji jak kontrola nad każdym z poand 8 milionów pikseli.
Na zamieszczonym poniżej filmie można jednak zauważyć, że niektóre ciemne fragmenty obrazu są nieco rozjaśnione. Warto wyjaśnić, że chodzi o najciemniejsze odcienie szarości, a nie o samą czerń. BRAVIA 6 ma tendencję do pokazywania ich jaśniej, niż powinna, przez co szczegóły w głębokim cieniu bywają zbyt mocno uwydatnione. Nie zmienia to zdolności panelu do całkowitego wygaszania czarnych elementów, dlatego nie obniżamy za to oceny w tej kategorii. Do tego zachowania wrócimy przy ocenie odwzorowania obrazu i efektów kalibracji.
Efekt halo i widoczność detali w czerni:
5.7/10
Wspierane formaty: HDR10, Dolby Vision, HLG
Pomiar jasności w HDR:
Wynik
483 nit
Wynik
616 nit
Wynik
697 nit
Wynik
680 nit
Wynik
276 nit
Sony BRAVIA 6 jest umiarkowanie jasnym telewizorem, a na tle dzisiejszych OLED-ów można ją wręcz zaliczyć do ciemniejszych modeli. Szczytowo osiąga około 700 nitów, ale takie wartości zobaczymy przede wszystkim na niewielkich światłach otoczonych ciemnym tłem. W jaśniejszych, mieszanych scenach wynik jest bliższy 500 nitów, czego przykładem jest ujęcie z zachodem słońca z filmu "Life of Pi", w którym zmierzyliśmy 483 nity. W połączeniu z idealną czernią daje to przyjemny efekt HDR, szczególnie wieczorem, choć trudno mówić o widowiskowej jasności. Ograniczenia stają się jeszcze wyraźniejsze, gdy jasne elementy zajmują większość ekranu. Wtedy do działania dochodzi ABL, czyli mechanizm ograniczający jasność przy dużym obciążeniu panelu OLED. BRAVIA 6 dość zachowawczo korzysta z możliwości matrycy i w takich ujęciach jasność spada do około 250–280 nitów. W scenie z platformą wiertniczą uzyskaliśmy ok 250 nitów, więc rozświetlone niebo nie ma już takiej siły jak pojedyncza latarka w ciemności. To właśnie w rozległych, słonecznych krajobrazach czy dużych rozbłyskach najbardziej brakuje jej zapasu jasności.
Pod względem kolorów BRAVIA 6 wypada całkiem nieźle. Pokrywa około 95-96% palety DCI-P3, dzięki czemu potrafi pokazać większość barw wykorzystywanych w filmach i serialach HDR z odpowiednim nasyceniem. Nadal trochę ustępuje lepszym panelom WOLED, które zbliżają się do pełnego pokrycia tej palety, ale podczas codziennego oglądania nie będzie to duża różnica. Większy dystans dzieli ją od ekranów QD-OLED przy wyświetlaniu najbardziej intensywnych kolorów z szerszej palety BT.2020. Sony pokrywa ją w około 71–72%, więc wyjątkowo nasycone czerwienie czy zielenie nie będą wyglądały tak okazale jak na matrycach organicznych z kropkami kwantowymi czy też ekranach SQD Mini-LED. Do tego samo pokrycie palety nie oznacza jeszcze, że telewizor potrafi wyświetlić te kolory z dużą jasnością. W BRAVII 6 bardzo jasne, kolorowe efekty mają mniej siły, co dodatkowo łagodzi odbiór HDR. W typowych filmach barwy prezentują się jednak dobrze, a większym ograniczeniem pozostaje jasność ekranu.
Pokrycie palety barw BT.2020 i jasność barw podstawowych
| Zestaw danych | BT.2020 | P3 | R | G | B |
|---|---|---|---|---|---|
| Plansze syntetyczne | 71.8% | 96.6% | 57% | 60% | 58% |
| Pomiary filmowe | 70.8% | 95.9% | 44% | 39% | 34% |
BT.2020 i P3 — średnie pokrycie palety barw (procent docelowej palety).
R, G, B — średnia jasność barw podstawowych względem wartości docelowej (procent).
Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)
Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)
Sony przyzwyczaiło nas do dobrego mapowania tonów, czyli dopasowywania jasności filmu do możliwości ekranu. W BRAVII 6 widać jednak, że pod tym względem nie dostajemy tego samego co w lepszych modelach japończyków. Największe problemy pojawiają się w wymagających materiałach HDR, przygotowanych z myślą o jasności sięgającej nawet 4000 nitów. Najjaśniejsze odcienie zlewają się ze sobą, przez co w światłach giną szczegóły, a obraz wygląda dość płasko. Ogólna jasność sceny pozostaje bliska założeniom materiału, ale brakuje zarówno mocnego błysku, jak i subtelnych różnic w najjaśniejszych fragmentach. Nie wygląda to tragicznie, jednak patrząc na inne modele Sony, można było oczekiwać więcej po Bravii 6.
Znacznie lepiej wypadają częściej spotykane materiały o jasności do około 1000 nitów. Tutaj telewizor ma mniej do „ściśnięcia” w możliwościach swojej matrycy, dlatego obraz zachowuje więcej głębi i wygląda bardziej przekonująco. Nadal zdarza się, że najjaśniejsze detale zlewają się w jednolitą plamę, ale nie wpływa to już tak mocno na odbiór całej sceny. To jeden z pierwszych obszarów, w których wyraźnie widać kompromis związany z wyborem tańszego OLED-a Sony. Sama niższa jasność to jedno, ale lepsza "tonalność" pozwoliłoby wyciągnąć z obrazu znacznie więcej.
Wykres jasności HDR:
Właśnie dlatego obsługa Dolby Vision ma w BRAVII 6 duże znaczenie. W tym formacie opisane wcześniej problemy z jasnymi detalami są znacznie mniej dokuczliwe, co dobrze pokazuje scena z końmi. W HDR10 śnieg i tło zlewają się w niemal jednolitą biel, natomiast w Dolby Vision widać fakturę podłoża, roślinność i drzewa w oddali. Telewizor otrzymuje dodatkowe informacje pomagające dopasować obraz do możliwości matrycy i w tym przypadku wyraźnie z nich korzysta.
Dolby Vision nie zwiększa oczywiście jasności samego panelu, ale pozwala lepiej wykorzystać to, co BRAVIA 6 ma do zaoferowania. Nie w każdym filmie różnica będzie równie duża, bo pokazane ujęcie jest wyjątkowo wymagające. Jeśli jednak mamy do wyboru ten sam materiał w obu formatach, warto sięgnąć po Dolby Vision, o które swoją drogą na platfomrach streamingowych bardzo łatwo.
Statyczny HDR10
Dynamiczny: Dolby Vision
6.9/10
W trybie Kinowym Sony BRAVIA 6 prezentuje całkiem przyjemny obraz, choć fabryczne ustawienia nadają mu trochę zbyt ciepły charakter. W SDR, czyli między innymi podczas oglądania zwykłej telewizji i starszych filmów, widać przewagę czerwieni oraz niedobór niebieskiego. Obraz może przez to nabierać kremowego, lekko różowawego odcienia, a twarze wyglądają na bardziej zarumienione, niż powinny. Nie jest to zafarb, który całkowicie zmienia wygląd filmu, ale przy neutralnych kolorach daje się zauważyć. Do tego dochodzi nieco zbyt mocne przyciemnienie obrazu w SDR. Wykres gammy przebiega powyżej wartości docelowej, co podczas oglądania oznacza ciemniejsze elementy otoczenia. Scena może wydawać się bardziej kontrastowa, ale subtelne szczegóły w cieniach stają się trudniejsze do rozróżnienia.
W HDR kolory zachowują się trochę inaczej. Przewaga czerwieni jest mniejsza, ale razem z niewielkim nadmiarem niebieskiego i niedoborem zieleni daje delikatnie różowe zabarwienie jasnych, neutralnych powierzchni. Charakterystyka jasności przez sporą część zakresu pozostaje bliska wzorca, choć widać wspomniane wcześniej rozjaśnienie odcieni tuż ponad czernią. Przez to w nocnych ujęciach niektóre fragmenty tła są bardziej widoczne, niż zakładali twórcy. Część średnich tonów również jest lekko rozjaśniona. Ogólnie tryb filmowy stanowi rozsądny punkt wyjścia do oglądania i jest zdecydowanie najlepszym trybem wśród wszystkich do wyboru, ale balans bieli i sposób oddawania jasności trzeba jeszcze dopracować.
8/10
BRAVIA 6 dobrze reaguje na kalibrację obrazu, choć spora cześć opcji dla użytkownika jest niedostępna z poziomu menu telewizora. Właściwie poza podstawowymi korektami balansu bieli i gammy w SDR trudno zapanować nad pozostałymi elementami obrazu. Na szczęście już te regulacje pozwalają sporo poprawić. W SDR udało się niemal idealnie wyrównać balans bieli, dzięki czemu zniknęło nadmierne ocieplenie obrazu, a twarze przestały wyglądać na zbyt zarumienione. Po poprawieniu gammy również ciemniejsze fragmenty są lepiej widoczne. Przy zwykłej telewizji czy materiałach z YouTube’a efekt jest więc wyraźnie lepszy niż na ustawieniach fabrycznych.
W HDR także udało się ograniczyć zafarb, ale tutaj większym problemem pozostaje sposób, w jaki telewizor steruje jasnością. BRAVIA 6 dość nietypowo zmienia ją zależnie od wyświetlanej sceny: część odcieni przyciemnia, inne rozjaśnia, a dostępne ustawienia nie pozwalają tego w pełni skorygować. Widać to w pomiarach wykonanych w filmach, gdzie przebieg jasności i widać jak krzywa EOTF różni się między ujęciami. Pozostaje przez to wspomniane wcześniej uwydatnianie najciemniejszych szarości, przez które niektóre nocne sceny są zbyt rozjaśnione. Kalibracja ma więc sens i szczególnie w SDR pozwala uzyskać naturalny, dobrze ustawiony obraz. W HDR poprawa kolorów również jest widoczna, jednak nie rozwiązuje problemów z jasnością i zachowaniem najjaśniejszych detali. Szkoda, bo przy większej kontroli nad tym, co robi telewizor, można byłoby lepiej wykorzystać możliwości samej matrycy.
6.7/10
Płynność przejść tonalnych wypada w BRAVII 6 dość przeciętnie. W każdej ze sprawdzanych przez nas scen można dostrzec drobne nierówności tam, gdzie jeden odcień powinien łagodnie przechodzić w drugi. W jasnych ujęciach są one delikatne i łatwiej je przeoczyć, natomiast więcej problemów sprawiają ciemne odcienie. Na zacienionym tle wyraźniej widać granice między nimi, przez co zamiast płynnego przejścia pojawiają się osobne pasy. Podobne niedoskonałości obserwowaliśmy również w innych testowanych telewizorach z matrycą OLED SE. Co ciekawe, po uruchomieniu tych samych scen w Dolby Vision gradacja jeszcze nieco się pogarsza. Nie są to problemy, które przeszkadzają przez cały seans, jednak na jednolitych tłach i w ciemniejszych ujęciach potrafią zwrócić na siebie uwagę jeszcze bardziej.
6/10
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
Obraz bez overscanu na sygnale SD
O „magii” przetwarzania obrazu w telewizorach Sony mówi się od lat i sami wielokrotnie potwierdzaliśmy jej skuteczność w wyższych modelach. BRAVIA 6 pokazuje jednak, że samo logo japońskiego producenta nie gwarantuje równie dobrych rezultatów. Mimo zastosowania procesora MediaTek Pentonic 800 telewizor dość przeciętnie radzi sobie z wygładzaniem pasów między odcieniami w mocno skompresowanych materiałach. Dostępna funkcja „De Contour” na ustawieniu średnim trochę pomaga, ale część nierównych przejść nadal pozostaje widoczna. Na plus można zaliczyć to, że nie zauważyliśmy przy tym wyraźnego zacierania szczegółów ani dodatkowych zakłóceń. Warto więc z niej korzystać przy słabszych nagraniach, choć skuteczność jest daleka od tego, do czego przyzwyczaiły nas telewizory producenta. Lepiej wypada samo skalowanie materiałów o niższej rozdzielczości. Obraz jest nieco miękki, ale większość drobnych szczegółów pozostaje dobrze widoczna. W scenie z modelką można rozróżnić zarówno fakturę drzewa, jak i cienkie gałęzie w tle, więc ta łagodniejsza ostrość nie oznacza od razu utraty detali. Nie ma również problemu z overscanem: telewizor pokazuje cały kadr, bez przycinania jego krawędzi nawet przy sygnale SD.
8.5/10
Maksymalne odświeżanie matrycy: 120Hz
Opcja poprawy płynności filmów: Tak
Opcja redukcji smużenia: Tak
Funkcja BFI 60Hz: Nie
Funkcja BFI 120Hz: Nie
W dynamicznych scenach BRAVIA 6 radzi sobie bardzo dobrze. Matryca OLED reaguje niemal natychmiast, dlatego za poruszającymi się obiektami praktycznie nie widać smug, również na ciemnym tle. W połączeniu z odświeżaniem 120 Hz daje to wyraźny obraz podczas oglądania sportu i grania. Pod tym względem telewizor oferuje dokładnie to, czego oczekujemy od OLED-a.
Znacznie mniej typowo dla Sony wygląda menu ustawień płynności. Zamiast znanego systemu Motionflow znajdziemy tutaj funkcję o nazwie „MJC”, która zarówno wyglądem, jak i nazewnictwem bardziej przypomina rozwiązania z budżetowych telewizorów innych marek. Do dyspozycji są dwa suwaki: „Usuwanie rozmycia”, będące tutaj odpowiednikiem ustawienia „Gładkość — film”, oraz „De-Judder”, odpowiadający regulacji „Gładkość — kamera” z innych modeli Sony. Sam upłynniacz działa poprawnie i pozwala dopasować ruch do własnych upodobań, choć osoby przesiadające się z innej BRAVII będą zaskoczone nowym menu w telewizorze.
Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):
Smużenie (4K@60Hz):
Zabrakło natomiast trzeciego suwaka, czyli „Czystości”, który w innych telewizorach Sony pozwala stopniowo regulować działanie BFI. Funkcja ta poprawia ostrość ruchu przez wstawianie czarnych klatek, kosztem jasności obrazu. BRAVIA 6 jej nie oferuje, więc możliwości regulacji są skromniejsze.
7.5/10
Na Sony BRAVII 6 gra się bardzo dobrze. Dobra jakość obrazu, szybka reakcja matrycy OLED i obsługa 4K przy 120 Hz sprawiają, że telewizor dobrze odnajduje się także w dynamicznych tytułach. Gracze, którzy oczekują jednak czegoś więcej niż płynnej rozgrywki, szybko zauważą kilka nietypowych braków i niedociągnięć.
Zacznijmy od największej zmiany względem innych modeli SONY: BRAVIA 6 ma cztery pełnoprawne wejścia HDMI 2.1 o przepustowości 48 Gb/s, co zawdzięczamy nowej platformie MediaTek Pentonic 800. Można więc podłączyć kilka urządzeń do grania i soundbar bez rezygnowania z wysokiego odświeżania na którymś ze źródeł. Na każdym porcie działa ALLM, automatycznie uruchamiające tryb niskich opóźnień, oraz VRR w zakresie 48–120 Hz, które synchronizuje odświeżanie ekranu z liczbą klatek w grze. Działa również Dolby Vision przy 120 Hz i z niskim input lagiem.
Gorzej wygląda kwestia ustawienia HDR. Nie ma poprawnie działającego HGiG, a testowa szachownica podczas kalibracji na konsoli znika dopiero przy około 1000 nitów, mimo że matryca nie osiąga takiej jasności. Sugerowanie się wyłącznie tym wzorcem może więc prowadzić do utraty szczegółów w najjaśniejszych fragmentach gry. W ustawieniach pozwalających podać jasność w nitach warto przyjąć około 700 nitów, czyli wartość bliższą możliwościom ekranu. Nie znaleźliśmy też Game Bara, choć materiały sklepowe sugerują obecność jego podstawowej wersji. W testowanym egzemplarzu dostępne było jedynie skromne menu ustawień gry. Do tego dochodzi znany z innych Sony brak obsługi 1440p przy 120 Hz. Przy graniu na konsoli w 4K nie będzie to problemem. Ograniczenie mogą natomiast odczuć gracze komputerowi, którzy chcieliby ustawić 1440p, żeby uzyskać więcej klatek niż w 4K, a jednocześnie zachować wyższą szczegółowość niż w Full HD.
10/10
Opóźnień na BRAVII 6 są bardzo niskie. Przy 60 Hz zmierzyliśmy 13–14 ms, a po przejściu na 120 Hz wynik spada do zaledwie 5 ms. Dzięki temu telewizor szybko reaguje na ruchy pada i nie przeszkadza w graniu.
| SDR | HDR | Dolby Vision |
|---|---|---|
| 1080p60: 14 ms | 2160p60: 14 ms | 2160p60 DV: 13 ms |
| 1080p120: 5 ms | 2160p120: 5 ms | 2160p120 DV: 5 ms |
| 2160p60: 14 ms | ||
| 2160p120: 5 ms |
7.6/10
Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie): Tak
Czytelność czcionek: Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów: Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie): 5ms
Układ subpikseli matrycy: RGWB
Maksymalna częstotliwość odświeżania: 120Hz
G-Sync: Tak
BRAVIA 6 dobrze sprawdza się jako duży ekran do grania na komputerze. Obsługuje 4K przy 120 Hz, współpracuje z G-Sync, a opóźnienie wynosi zaledwie 5 ms. W połączeniu z szybką reakcją matrycy daje to bardzo przyjemną rozgrywkę, bez uciążliwego smużenia. Brakuje jedynie wyższego odświeżania dla osób, które chciałyby wykorzystać mocny komputer do grania przy ponad 120 klatkach na sekundę. Jak wspominaliśmy wcześniej, nie skorzystamy też z 1440p przy 120 Hz.
Przy pracy z tekstem jest dobrze, choć nie idealnie. Telewizor poprawnie obsługuje chromę 4:4:4 również w 4K przy maksymalnym odświeżaniu, dlatego drobne litery pozostają czytelne, a ciemny tekst nie traci fragmentów konturów. Z bliska można jednak dostrzec delikatne kolorowe obwódki wynikające z układu subpikseli RGWB. Przy przeglądaniu internetu czy okazjonalnej pracy nie powinny mocno przeszkadzać, ale jeśli planujemy godzinami czytać dokumenty z niewielkiej odległości, czcionki nie będą wyglądały tak czysto jak na typowym monitorze z układem RGB.
7.5/10
Spadek jasności pod kątem 45 stopni: 31%
BRAVIĘ 6 można wygodnie oglądać również z boku. Czerń pozostaje głęboka, a kolory nie tracą nasycenia tak szybko jak w telewizorach LCD z matrycą VA. Przy kącie 45 stopni zmierzyliśmy spadek jasności o 31%, więc obraz jest nieco ciemniejszy niż na wprost, ale nadal wygląda dobrze. Przy szerokiej kanapie czy oglądaniu w większym gronie nie trzeba więc walczyć o miejsce na przeciwko ekranu. 😉 Pod tym względem jedynie lepszą technologią są ekrany QD-OLED.
4.6/10
Powłoka matrycy: Satynowa
Tłumienie odbić: Średnie
Czerń w trakcie dnia: Bardzo dobra
Oglądanie w jasnym pomieszczeniu to jedna z największych słabości BRAVII 6. Średnia jasność w SDR wynosi zaledwie 266 nitów, a przy dużej ilości bieli na ekranie spada jeszcze niżej. W słonecznym salonie obrazowi zwyczajnie brakuje siły, żeby przebić się przez światło z otoczenia. Przy ciemniejszych filmach może się więc okazać, że bez zasłonięcia okien trudno będzie komfortowo oglądać.
Nie pomaga również zastosowana matryca OLED SE, pozbawiona klasycznego polaryzatora. Jej satynowa powłoka przeciętnie tłumi bezpośrednie odbicia, dlatego okno czy lampa naprzeciwko telewizora pozostają wyraźnie widoczne, również podczas wyświetlania obrazu. Sama czerń w oświetlonym pokoju zachowuje się bardzo dobrze, ale połączenie niezdolności do redukcji odbić z niewielką jasnością mocno ogranicza możliwości oglądania w jasnym pomieszczeniu. BRAVIA 6 najlepiej sprawdzi się więc w pokoju, w którym można kontrolować ilość światła, albo po prostu podczas wieczornych seansów.
Jasność matrycy
Sony BRAVIA 6 (A65): 266 cd/m2
6.6/10
System: Google TV
Szybkość działania: Średnia
BRAVIA 6 jest obecnie najtańszym OLED-em z Google TV. To spory plus, bo aplikacji jest dużo, a system pozwala instalować dodatkowe programy i wyszukiwać treści głosowo po polsku. Zabrakło jedynie AirPlay, co może przeszkadzać użytkownikom iPhone’ów.
Niestety podczas testów system sprawiał sporo problemów. Samo poruszanie się po menu było szybkie, ale trafialiśmy na błędy w tłumaczeniach i częste zawieszanie się telewizora. Niektóre ustawienia nie zapisywały się za pierwszym razem. Trzeba było zmieniać je kilkukrotnie, a czasem dopiero odłączenie zasilania pomagało. Żeby odtworzyć filmy i zdjęcia z pendrive’a, musieliśmy aż cztery razy wyłączyć telewizor z prądu. Testowane oprogramowanie wyglądało po prostu na niedokończone. W tej klasie sprzętu trudno to zaakceptować...
W zestawie jest jeden całkowicie nowy pilot z dużą liczbą przycisków i pełną klawiaturą numeryczną. To wygodne rozwiązanie dla osób oglądających zwykłą telewizję, zwłaszcza seniorów. Przycisk z gwiazdką można zaprogramować. Pilot nie wymaga celowania w ekran, ale nie ma podświetlenia. Jego wykonanie też jest dość przeciętne, a gumowe przyciski nie sprawiają szczególnie solidnego wrażenia.
Funkcje telewizyjne są podstawowe. Jest czytelny przewodnik po programach EPG i telegazeta, ale nie ma nagrywania na USB ani obrazu w obrazie. Można za to jednocześnie korzystać ze słuchawek Bluetooth i głośników telewizora. Sam zestaw funkcji jest więc w porządku, ale problemy z systemem mocno psują codzienne korzystanie.
9.6/10
9.5/10
| Maksymalna rozdzielczość zdjęcia: | Obsługiwane formaty zdjęć: |
|---|---|
BRAVIA 6 obsługuje wiele popularnych formatów wideo, muzyki i zdjęć. Poradziła sobie również z fotografiami o rozdzielczości do 32 Mpix, więc pod względem zgodności z plikami wypada bardzo dobrze. Niestety jest tu spore „ale”, o którym wspominaliśmy przy opisie systemu. Zanim odtwarzacz zaczął poprawnie rozpoznawać filmy i zdjęcia z pendrive’a, musieliśmy kilka razy odłączyć telewizor z prądu. Ostatecznie udało się otworzyć większość materiałów, ale trudno nazwać to wygodną obsługą. Wysoka ocena w tej kategorii wynika wyłącznie z liczby obsługiwanych formatów.
7/10
94dB
Maksymalna głośność
Wspierane kodeki (głośniki telewizora)
Dolby Digital Plus 7.1
Dolby True HD 7.1
Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
Dolby Atmos w Dolby True HD
DTS:X w DTS-HD MA
DTS-HD Master Audio
Mimo skromnego zestawu głośników 2.0 o łącznej mocy 20 W BRAVIA 6 brzmi całkiem przyjemnie. Dźwięk jest dość wyrównany, dialogi dobrze słychać, a podczas zwykłego oglądania nie ma potrzeby od razu sięgać po dodatkowe nagłośnienie. Telewizor potrafi też zagrać głośno, co potwierdza wynik 94 dB. Pozostaje jednak znajomy problem innych telewizorów: brak głębszego basu. Przy spokojniejszych scenach nie przeszkadza to szczególnie, ale w filmach akcji i muzyce słychać, że brzmieniu brakuje trochę "masy". Eksplozje nie mają mocnego uderzenia, a niższe dźwięki są raczej zaznaczone niż odczuwalne. Do seriali i codziennych programów taki zestaw wystarczy, natomiast soundbar z subwooferem pozwoli nadać filmowym seansom więcej siły i dźwięku przestrzennego. Zwłaszcza, że telewizor wspiera Dolby Atmos oraz DTS:X.
Test jakości dźwięku:
94dBC (Max)
75dBC
Wersja oprogramowania podczas testów: 15955656
Procesor obrazu: Pentonic 800
Struktura subpikseli matrycy:
Jednorodność matrycy i termowizja:
Rodzaj widma podświetlenia: WRGB OLED
Założyciel i pomysłodawca portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Komentarze czytelników
Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.
Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy
8/28/2026
5/26/2025
5/21/2025
11/20/2025
5/28/2025
11/17/2025