Google traci monopol na Smart TV? Sharp znalazł alternatywę od... Philipsa?

Wojna o systemy operacyjne w naszych telewizorach wchodzi w nową fazę. Decyzja Sharpa o wdrożeniu systemu Titan OS to nie tylko pojedyncza zmiana w portfolio jednego producenta. To wyraźny sygnał, że rynek Smart TV zaczyna gwałtownie skręcać w stronę decentralizacji, a giganci technologiczni muszą zacząć oglądać się za siebie.

Koniec ery jednego systemu

Przez lata scenariusz na rynku telewizorów był przewidywalny. Samsung miał Tizena, LG rozwijało webOS, a cała reszta producentów z mniejszymi lub większymi sukcesami – uciekała pod bezpieczne skrzydła Google TV (dawniej Android TV). Ten układ sił zaczyna jednak pękać. Najlepszym dowodem na to jest ogłoszona właśnie decyzja Sharpa. Japoński producent zdecydował, że część jego nowych telewizorów na rynku europejskim porzuci oprogramowanie od Google na rzecz Titan OS. Choć Google TV całkowicie nie znika z oferty Sharpa i oba systemy będą na razie koegzystować w różnych liniach modelowych, ruch ten ma ogromne znaczenie symboliczne.

Dlaczego? Ponieważ Titan OS przestaje być niszową ciekawostką zarezerwowaną głównie dla wybranych modeli Philipsa. Staje się realną, europejską alternatywą, która coraz śmielej rozpycha się łokciami obok Google.

Gra toczy się o miliardy z reklam

Aby zrozumieć, dlaczego producenci sprzętu tak chętnie eksperymentują z nowymi systemami, trzeba przestać patrzeć na telewizor jak na zwykły ekran, a zacząć postrzegać go jako przestrzeń reklamową. Współczesny rynek Smart TV nie zarabia już wyłącznie na sprzedaży plastikowych obudów i matryc. Prawdziwe, długofalowe zyski kryją się w:

  • Kanałach FAST (darmowej telewizji streamingowej wspieranej reklamami),

  • Sponsorowanych rekomendacjach na ekranie głównym,

  • Danych o zachowaniach użytkowników, które można zmonetyzować.

Oddając system operacyjny w ręce Google, producenci tacy jak Sharp czy przez ostatnie lata, Philips musieli dzielić się tym tortem (a nawet całkowicie oddawać nad nim kontrolę). Titan OS, rozwijany w Europie, oferuje markom znacznie większą autonomię rynkową, własną platformę reklamową i – co najważniejsze – większy kawałek finansowego rynkowego tortu do podziału.

Co zyskuje, a co traci klient?

Dla nas, użytkowników, ten trend to miecz obosieczny. Z jednej strony większa konkurencja zawsze stymuluje innowacje. Titan OS rozwija się w błyskawicznym tempie, sukcesywnie nadrabiając braki w dostępności kluczowych aplikacji VOD i dbając o płynność działania, z którą systemy Google miewały czasem problemy na tańszych podzespołach.

Z drugiej strony, rozdrobnienie rynku rodzi ryzyko chaosu. Google TV wciąż pozostaje bezkonkurencyjne pod względem ekosystemu, asystenta głosowego i przedewszystkim bazy aplikacji. Kupując nowy telewizor, klient nie będzie już wybierał tylko jakości obrazu, ale stanie przed dylematem: który system zagwarantuje mu dostęp do jego ulubionych platform streamingowych?

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"