Xiaomi kojarzy się głównie z tanimi smartfonami i gadżetami, które oferują dużo za niewielkie pieniądze. Jednak w świecie samochodów elektrycznych firma obiera zupełnie inną strategię. CEO Lei Jun jasno zapowiedział, że marka nie zamierza produkować bardzo tanich EV.
Xiaomi nie chce schodzić poniżej pewnej ceny
Podczas transmisji związanej z testami modelu Xiaomi SU7 padła konkretna deklaracja Xiaomi nie planuje aut poniżej 100 000 juanów (około 15 tys. dolarów). To dość zaskakujące, biorąc pod uwagę konkurencję w Chinach, gdzie rynek tanich elektryków jest ogromny i bardzo agresywny cenowo. Powód jest prosty: nowoczesne auta elektryczne to już nie tylko silnik i bateria. To także zaawansowane oprogramowanie, systemy wspomagania kierowcy i inteligentne funkcje, które znacząco podnoszą koszty produkcji.
Strategia premium zamiast walki cenowej
Zamiast konkurować najniższą ceną, Xiaomi chce skupić się na jakości i technologii. Firma woli utrzymać wyższy poziom wyposażenia i doświadczenia użytkownika, nawet jeśli oznacza to wyższą cenę końcową. Co ciekawe, mimo rosnących kosztów produkcji (nawet o około 20 000 juanów), Xiaomi podniosło cenę swojego auta tylko nieznacznie. To pokazuje, że firma próbuje znaleźć balans między dostępnością a jakością.
Rynek pokazuje że to może działać
Nowe modele Xiaomi sprzedają się bardzo dobrze tysiące zamówień w krótkim czasie sugerują, że klienci są gotowi zapłacić więcej za lepszy produkt. To może oznaczać, że strategia unikania najtańszego segmentu ma sens.
Xiaomi udowadnia, że nie zawsze trzeba być najtańszym, żeby odnieść sukces, szczególnie na rynku tak zaawansowanym jak auta elektryczne.
źródło: digitaltrends
Redakcja Choose TV












