Haier K85F vs LG OLED B6

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Haier K85F
1 499 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

LG OLED B6
15 999 

K85F / K85FUX

B65 / B6E / B6G

Dostępne przekątne: 55”65”75”

Dostępne przekątne: 48”55”65”77”83”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: WebOS

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

5.4

7.8

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    5.2

    8.0

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    5.2

    8.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    4.6

    8.6

  • Granie na konsoli

    6.4

    9.2

  • Telewizor jako monitor do komputera

    6.0

    7.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    4.1

    4.8

  • Funkcje użytkowe

    5.5

    8.0

  • Aplikacje

    9.6

    9.1

  • Jakość dźwięku

    4.8

    6.7

Zalety

  • Niski input lag, świetny do gier

  • Zaskakująco dobry odtwarzacz plików z USB

  • Wysoki kontrast i przyzwoita czerń (matryca VA)

  • Dobra czytelność tekstu w trybie monitora PC

  • Obecność funkcji dla graczy: ALLM i VRR

  • Dostęp do wielu aplikacji dzięki GoogleTV

  • Perfekcyjna czerń i kontrast – matryca OLED

  • Bardzo dobra jakość HDR z Dolby Vision

  • Naturalne i dokładne kolory po kalibracji

  • Świetna ostrość ruchu bez smużenia (120 Hz)

  • 4 porty HDMI 2.1 o pełnej przepustowości 48 Gb/s

  • Bardzo niski input lag

  • VRR, G-Sync, FreeSync i poprawne HGiG – bogaty pakiet funkcji dla graczy

  • Bogaty system webOS z pilotem Magic Remote

  • Szerokie kąty widzenia

Wady

No like
  • Katastrofalna jakość obrazu w trybie HDR

  • Niska jakość wykonania i spasowania materiałów

  • Wolny, zacinający się i źle przetłumaczony system Google TV

  • Bardzo słaba jakość dźwięku z wbudowanych głośników

  • Problematyczny pilot (i brak baterii w zestawie)

  • Słabe kąty widzenia

  • Niska jasność i słaba powłoka antyrefleksyjna

  • Niskie pokrycie palety barw

  • Gorsze tłumienie odbić niż w poprzedniku – cecha matrycy OLED SE

  • Przeciętna jasność – najlepiej sprawdzi się w pomieszczeniu z kontrolowanym oświetleniem

  • Brak obsługi DTS:X – minus głównie dla posiadaczy płyt Blu-ray

  • System webOS nie działa tutaj najszybciej

Czy warto kupić? Werdykt

Debiut marki Haier na europejskim rynku telewizorów z modelem K85F sprawia wrażenie mocno pospiesznego, a po wnikliwych testach – wręcz niedokończonego. Analizując ten produkt, dochodzimy do fundamentalnego wniosku: jego największym problemem nie jest wcale sama jakość zastosowanego panelu. Ta, biorąc pod uwagę segment cenowy, jest po prostu przeciętna, z typowymi dla technologii VA zaletami w postaci wysokiego kontrastu i równie typowymi wadami, jak słabe kąty widzenia. Tym, co w rzeczywistości dyskwalifikuje ten model w roli domowego centrum rozrywki, jest rażący brak dopracowania od strony inżynieryjnej i, przede wszystkim, programowej. Lista niedociągnięć jest długa i zaczyna się od pierwszego kontaktu z urządzeniem. Niedbały montaż, którego można było uniknąć na etapie kontroli jakości, fatalnie zoptymalizowany i źle przetłumaczony system Google TV czy irytujące problemy z tak podstawowymi funkcjami, jak parowanie pilota – to wszystko składa się na obraz produktu, który wydaje się być wypuszczony na rynek bez należytej staranności. Katastrofalna jakość obrazu w trybie HDR, będąca wynikiem nie tylko niskiej jasności, ale i kompletnego braku inteligentnej adaptacji do sygnału, jedynie dopełnia tego rozczarowującego obrazu. Okazuje się jednak, że ten model ma swoje drugie, zaskakujące oblicze. Wystarczy spojrzeć na niego nie przez pryzmat domowego telewizora, a raczej dużego i taniego wyświetlacza do zadań specjalnych. Wtedy jego mankamenty schodzą na dalszy plan, a na czoło wysuwają się nieoczekiwane atuty: fantastycznie działający odtwarzacz multimediów z USB, rewelacyjna czytelność czcionek z PC oraz dostęp do ogromnej bazy aplikacji. W takiej roli – jako ekran w sali konferencyjnej, hotelowym lobby czy prosty odtwarzacz reklamowy – Haier K85F sprawdza się zaskakująco dobrze. Dla typowego użytkownika, szukającego w 2025 roku niezawodnego i po prostu dobrze działającego telewizora do salonu, Haier K85F jest jednak propozycją, którą niezwykle trudno z czystym sumieniem polecić. To produkt pełen sprzeczności, który w swojej podstawowej, zamierzonej przez producenta funkcji zawodzi na zbyt wielu polach.

LG OLED B6 to bardzo udana kontynuacja serii B i jednocześnie telewizor, który ma sporo sensu jako pierwszy krok w stronę OLED-a. Nie próbuje rywalizować z najdroższymi modelami pod każdym względem, ale w najważniejszych kwestiach nadal potrafi pokazać dokładnie to, za co wiele osób wybiera tę technologię: perfekcyjną czerń, bardzo wysoki kontrast i obraz, który w filmach potrafi wyglądać po prostu efektownie. Duża w tym zasługa nowej budżetowej matrycy WOLED czyli OLED SE. Dzięki niej najtańszy OLED LG jest dziś wyraźnie jaśniejszy niż jeszcze kilka lat temu, a około 800 nitów w HDR to wynik, który realnie daje się zauważyć podczas oglądania. Jasne elementy mają więcej energii, obraz lepiej radzi sobie w bardziej wymagających scenach, a w połączeniu z oledową czernią całość potrafi wyglądać naprawdę imponująco. Szczególnie dobrze wypadają filmy i seriale z platform streamingowych, zwłaszcza te dostępne w Dolby Vision. To właśnie wtedy B6 najlepiej wykorzystuje swoje możliwości i potrafi pokazać obraz, który dla osoby przesiadającej się z typowego telewizora LCD będzie dużym krokiem naprzód.

Nie jest to jednak model pozbawiony kompromisów. Największe zastrzeżenia mamy do sposobu, w jaki ekran radzi sobie z odbiciami. Brak klasycznego polaryzatora sprawia, że telewizor znacznie gorzej znosi ustawienie naprzeciwko dużego okna albo mocnego źródła światła. Refleksy są bardziej widoczne niż w innych panelach WOLED, a sama czerń w jasnym pomieszczeniu traci część swojego charakteru. W kontrolowanych warunkach nie będzie to problem, ale do bardzo jasnego salonu warto podejść do tego zakupu trochę ostrożniej. Pewien niedosyt zostawia też działanie systemu webOS. Sam w sobie nadal jest bardzo dobry, ma bogatą bibliotekę aplikacji, wygodnego pilota Magic Remote i właściwie wszystko, czego można oczekiwać od nowoczesnego Smart TV. Problem w tym, że na B6 nie zawsze działa tak płynnie, jak powinien. Momentami czuć, że nowa wersja systemu jest bardziej wymagająca i nieco "cięższa" niż wcześniej.

Mimo tych uwag LG B6 nadal wypada bardzo dobrze. To telewizor, który daje wszystkie najważniejsze zalety OLED-a, a przy tym nie kosztuje tyle co wyższe serie. Najwięcej sensu będzie miał wtedy, gdy pojawi się w dobrej promocji, bo właśnie wtedy może okazać się jednym z najciekawszych wyborów dla osób, które chcą wejść w świat OLED-ów bez przepłacania.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
4 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
RCA (Chinch)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
BuildQuality-Budget
Premium
Rodzaj podstawy
Nogi
Nogi
Kolor ramki
Czarna
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

5.6/10

10/10

Strefowe wygaszanie: Nie

Kontrast:

Test Haier K85F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,550:1

Test Haier K85F Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,200:1

Test Haier K85F Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,350:1

Test Haier K85F Kontrast i detale w czerni

Wynik

5,400:1

Test Haier K85F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,500:1

Test LG OLED B6 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED B6 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED B6 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED B6 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED B6 Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

No dobrze, ale przejdźmy do mięsa, czyli tego, jak Haier K85F radzi sobie z czernią i kontrastem. Kluczowa informacja jest taka, że telewizor korzysta z matrycy typu VA, co ma ogromne znaczenie dla jakości obrazu w ciemnych scenach. To właśnie dzięki niej kontrast jest naprawdę solidny – nasze pomiary wykazały wartości w okolicach 5000:1, czyli o wiele lepiej, niż w przypadku popularnych paneli IPS.

Trzeba jednak pamiętać, że rozmawiamy o sprzęcie z niższej półki cenowej. Nie ma tu więc co liczyć na jakiekolwiek zaawansowane technologie, takie jak strefowe wygaszanie. Podświetlenie działa na całej powierzchni ekranu przez cały czas. Jak to wyglądało podczas oglądania? Wzięliśmy na warsztat film „Oblivion” z jego kosmicznymi pejzażami, sprawdziliśmy też klasyczne czarne pasy w innych produkcjach. Efekt był całkiem przyzwoity. Czerń miała niezłą głębię, ale nie była idealnie smolista – dało się w niej dostrzec delikatną, granatową poświatę, która zdradzała, że podświetlenie matrycy wciąż jest aktywne.

Czerń w LG OLED B6 jest idealna. To żadna niespodzianka, bo mamy do czynienia z OLED-em (WOLED), ale właśnie tutaj najlepiej widać, dlaczego ta technologia nadal ma tak wielu zwolenników. Każdy piksel może wygasić się osobno, więc w ciemnych scenach nie pojawia się żadna szara poświata ani rozlane światło wokół jasnych elementów. Dzięki temu obraz ma świetną głębię i potrafi wyglądać naprawdę przestrzennie. Dobrze wypadają też detale w cieniach. Nic nie zlewa się w jedną ciemną plamę, a drobne elementy pozostają widoczne nawet w trudniejszych scenach. Pod tym względem B6 pokazuje po prostu wszystko to, za co lubimy telewizory OLED.

Jakość efektu HDR

3.4/10

6.2/10

Wspierane formaty
HDR10
HDR10, Dolby Vision, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 81.8%, Bt.2020: 61.4%
DCI P3: 97.0%, Bt.2020: 72.0%

Pomiar jasności w HDR:

Test Haier K85F Jakość efektu HDR

Wynik

217 nit

Test Haier K85F Jakość efektu HDR

Wynik

212 nit

Test Haier K85F Jakość efektu HDR

Wynik

278 nit

Test Haier K85F Jakość efektu HDR

Wynik

250 nit

Test Haier K85F Jakość efektu HDR

Wynik

273 nit

Test LG OLED B6 Jakość efektu HDR

Wynik

734 nit

Test LG OLED B6 Jakość efektu HDR

Wynik

734 nit

Test LG OLED B6 Jakość efektu HDR

Wynik

804 nit

Test LG OLED B6 Jakość efektu HDR

Wynik

757 nit

Test LG OLED B6 Jakość efektu HDR

Wynik

355 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

LG OLED B6

Haier K85F

Jasność barw RGB

Przejdźmy teraz do jednego z najgorętszych tematów w świecie telewizorów, czyli jakości efektu HDR. W przypadku modelu Haier K85F musimy niestety postawić sprawę jasno: jeśli szukasz sprzętu do oglądania treści w szerokim zakresie dynamiki, powinieneś omijać ten model szerokim łukiem. Głównym problemem jest jego bardzo niska jasność szczytowa, która podczas naszych testów ledwo sięgała 250 nitów. Żeby dać wam lepsze wyobrażenie, co to oznacza – taka wartość jest w porządku do oglądania standardowych materiałów SDR, ale jest absolutnie niewystarczająca, by pokazać jakiekolwiek realne korzyści z HDR. Obraz po prostu nie ma "siły", by wygenerować jasne, efektowne rozbłyski. Wszystkie nasze pomiary i testy na specjalistycznych planszach tylko to potwierdziły. Jakby tego było mało, telewizor słabo radzi sobie również z odwzorowaniem kolorów. W tej budżetowej konstrukcji nie znajdziemy żadnych technologii poszerzających paletę barw, jak chociażby warstwy kropek kwantowych (znanej marketingowo jako "QLED"). W efekcie pokrycie palety DCI-P3, która jest kluczowa dla materiałów HDR, wynosi zaledwie około 80%. W praktyce oznacza to, że obraz będzie nie tylko ciemny, ale też pozbawiony żywych, nasyconych kolorów, które chciał nam pokazać reżyser.

LG B6 jest umiarkowanie jasnym OLED-em. Po kalibracji osiąga około 800 nitów, czyli mniej więcej o 200 nitów więcej niż ubiegłoroczny B5. To zasługa nowej, budżetowej matrycy OLED SE od LG Display. W praktyce daje to po prostu trochę więcej zapasu mocy i sprawia, że HDR w wielu scenach wygląda pełniej niż na ubiegłorocznych OLEDach z niższej półki. Nie oznacza to jednak, że B6 nie ma swoich ograniczeń. W bardzo jasnych ujęciach, kiedy duża część ekranu jest mocno rozświetlona, jasność potrafi spaść poniżej 400 nitów. To zachowanie typowe dla telewizorów OLED (zwłaszcza z z tego segmentu) i właśnie wtedy widać największą różnicę względem droższych modeli. Mimo wszystko wyniki B6 oceniamy jako naprawdę solidne. To nadal nie jest telewizor do bicia rekordów jasności, ale efekt HDR jest już na tyle mocny, że w filmach faktycznie czuć przeskok względem zwykłego obrazu SDR.

Paleta barw

Zastosowanie matrycy OLED SE odbiło się trochę na pokryciu szerokiej palety barw. W porównaniu z ubiegłorocznym modelem wyniki spadły o kilka punktów procentowych. DCI-P3 sięga około 96%, a BT.2020 około 71%. Nie oznacza to jednak, że kolory w LG B6 są słabe. W większości filmów i seriali wyglądają żywo, są dobrze nasycone i po prostu cieszą oko. Różnicę można zauważyć dopiero w bardzo jasnych, mocno kolorowych scenach. Wtedy barwy tracą trochę intensywności względem matryc QD-OLED. Wynika to z budowy matrycy WOLED. Oprócz czerwonego, zielonego i niebieskiego subpiksela wykorzystuje ona również biały subpiksel, który pomaga podbić jasność. Ma to jednak swoją cenę – przy bardzo wysokiej luminancji część koloru jest niejako „rozcieńczana” białym światłem, przez co nasycenie niektórych barw może być nieco niższe. Na co dzień nie jest to duży problem, ale w najbardziej wymagających scenach da się to zauważyć.

Barwy fabrycznie

3.8/10

7.2/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

No dobrze, a jak telewizor radzi sobie z kolorami prosto z fabryki, bez żadnej ingerencji z naszej strony? Haier K85F oferuje cały wachlarz trybów obrazu, takich jak Dynamiczny czy Eko, ale dla każdego, kto chce oglądać filmy zgodnie z intencjami twórców, liczy się w zasadzie tylko jeden: tryb Film. To właśnie na nim skupiliśmy nasze testy i niestety, jego nazwa ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Obraz na ustawieniach fabrycznych jest bardzo daleki od tego, co moglibyśmy nazwać kinową wiernością i wymaga wielu poprawek. Zacznijmy od balansu bieli, który ma wyraźny niedostatek koloru czerwonego. W praktyce oznacza to, że cały obraz ma chłodny, niebieskawy zafarb. Jeszcze gorzej wygląda kwestia zarządzania jasnością, czyli krzywe gamma (dla SDR) i EOTF (dla HDR). Ich wykres przypomina prawdziwy rollercoaster, co fatalnie przekłada się na wrażenia z seansu. Skutkuje to nienaturalnym przyciemnieniem treści SDR, przez co gubią się detale w cieniach, a z kolei w przypadku HDR – super rozjaśnieniem, które dodatkowo potęguje problem przepaleń. Taka kombinacja, czyli zbyt chłodna biel połączona z chaotyczną jasnością i zbyt dużym nasyceniem koloru niebieskiego, powoduje ogromne błędy w odwzorowaniu barw. Nasze pomiary na specjalistycznej planszy ColorChecker wykazały błędy (Delta E) regularnie sięgające i przekraczające wartości 8-9. Mówiąc prościej: błędy powyżej progu 3 są już z łatwością zauważalne gołym okiem, więc taki wynik oznacza, że kolory na ekranie są po prostu mocno przekłamane.

LG B6 sprawdziliśmy w trybie Filmmaker Mode, czyli najlepszym ustawieniu obrazu dostępnym od razu po wyjęciu telewizora z pudełka. Bardzo podobne rezultaty dają też tryby ISF, ale w naszych testach zawsze trzymamy się Filmmakera dla lepszego porównania z innymi telewizorami. Każdy z nich jest zresztą znacznie lepszym punktem wyjścia niż tryb Żywy czy Ekologiczny, gdzie obraz jest mocno podbity i wyraźnie mniej naturalny. W materiałach SDR ustawienia fabryczne wypadają naprawdę dobrze. Błędy kolorów są niewielkie, gamma zachowuje się poprawnie, a obraz podczas zwykłego oglądania wygląda naturalnie i nie sprawia wrażenia przesadnie "podkręconego".

Trochę gorzej jest w HDR. Po uruchomieniu takich treści szybko widać, że balans bieli nie został ustawiony idealnie. Zbyt duża ilość niebieskiego i czerwonego sprawia, że obraz wpada w lekko różowy odcień. Potwierdzają to również pomiary palety barw i ColorChecker, gdzie próbki wyraźnie uciekają właśnie w tę stronę. Nie jest to wada, która całkowicie psuje obraz, ale przy filmach HDR da się ją zauważyć. Dlatego osoby, którym zależy na możliwie wiernym obrazie, powinny rozważyć kalibrację, o której piszemy w dalszej części testu.

Barwy po kalibracji

6.2/10

9.2/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

No dobrze, a czy da się coś z tym obrazem zrobić? Czy profesjonalna kalibracja jest w stanie uratować sytuację? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Trzeba jasno powiedzieć, że pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Ograniczenia samej konstrukcji, czyli po prostu słaba matryca i jej wąskie pokrycie kolorów, sprawiają, że o sensownym efekcie HDR możecie zapomnieć – tym nie będziemy wam mydlić oczu. Największym beneficjentem naszych poprawek jest bez wątpienia tryb SDR i to właśnie do oglądania takich treści, po kalibracji, ten telewizor zaczyna mieć sens. Udało nam się na swój sposób okiełznać balans bieli. Co prawda telewizor oferuje tylko podstawową, 2-punktową regulację (a nie precyzyjną, 20-punktową), więc nie jest idealnie, ale z powodzeniem pozbyliśmy się tego nieprzyjemnego, chłodnego "wyziębienia" obrazu. Przede wszystkim jednak ogromną poprawę zanotowaliśmy w kwestii zarządzania jasnością. Krzywa gamma, która wcześniej przypominała rollercoaster, po kalibracji wygląda jak niemal idealnie prosta linia. To znak, że telewizor wreszcie jest w stanie wyświetlić obraz bez jego sztucznego przyciemniania czy rozjaśniania. Wniosek jest prosty: nawet w przypadku tak taniego telewizora, profesjonalna korekta ustawień potrafi zdziałać bardzo dużo i wyciągnąć z niego maksimum możliwości.

Podczas kalibracji skupiliśmy się głównie na materiałach HDR, bo to właśnie tam fabryczne ustawienia wymagały największych poprawek. Nie pominęliśmy jednak trybu SDR, który po korekcie udało się doprowadzić niemal do perfekcji. Kolory są bardzo dokładne, a jasność prowadzona tak, jak powinna. Największą zmianę w HDR przyniosło poprawienie balansu bieli. Po usunięciu nadmiaru czerwieni i niebieskiego zniknął różowawy zafarb, a obraz stał się znacznie bardziej naturalny. Poprawiły się odcienie skóry, biele oraz wszystkie kolory, które wcześniej uciekały w stronę różu. Po kalibracji większość błędów spadła poniżej poziomu Delta E 2–3, czyli granicy, przy której przeciętny widz przestaje zauważać różnice gołym okiem. LG B6 potrafi więc wyświetlić bardzo dokładny obraz, szczególnie jak na najniższy model OLED w ofercie producenta.

Płynność przejść tonalnych

7.6/10

7.3/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Czas zająć się kwestią, która dla wielu jest niezauważalna, ale dla wprawnego (i nie tylko) oka potrafi być bardzo irytująca. Mowa o płynności przejść tonalnych, czyli tym, jak gładko ekran wyświetla przejścia między bardzo zbliżonymi odcieniami jednego koloru – na przykład na bezchmurnym niebie. Musimy przyznać, że w tej kategorii Haier K85F, biorąc pod uwagę swoją cenę, wypada całkiem przyzwoicie. W jasnych scenach, takich jak wspomniane niebo czy rozległe krajobrazy w filmie "Marsjanin", nie widać mocnych, odcinających się od siebie pasów. Owszem, jeśli mocno się przypatrzymy, dostrzeżemy minimalne niedoskonałości, ale generalnie efekt jest więcej niż zadowalający. Sytuacja zmienia się jednak, gdy na ekranie goszczą ciemniejsze sceny, na przykład mroczne korytarze w grach czy nocne pejzaże. Tutaj banding, czyli efekt posteryzacji, staje się znacznie bardziej widoczny. Przejścia w cieniach i szarościach nie są już tak płynne i potrafią już irytować bardziej wrażliwe oko. Nie jest to poziom, który całkowicie dyskwalifikowałby telewizor, ale widać, że jest to element, na którym zaoszczędzono.

Przejścia tonalne w LG B6 wypadają całkiem dobrze, choć nadal widać pewne ograniczenia typowe dla matryc WOLED. W większości scen kolory przechodzą między odcieniami płynnie, bez wyraźnego schodkowania czy niepożądanych cyfrowych nalotów. Nie zawsze jest jednak idealnie. Najwięcej problemów pojawia się w ciemnych partiach obrazu, czyli tam, gdzie panele WOLED od lat radzą sobie nieco słabiej. Wynika to między innymi z trudniejszego sterowania matrycą przy bardzo niskiej jasności oraz ze specyfiki konstrukcji wykorzystującej biały subpiksel. W porównaniu z ubiegłorocznym modelem widać niewielką poprawę, ale nadal nie jest to poziom najlepszych telewizorów z panelami QD-OLED ani bardziej zaawansowanych modeli LCD.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

4/10

8/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
No
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Przejdźmy do obróbki cyfrowej i skalowania obrazu, czyli tego, jak Haier K85F radzi sobie z sygnałem o niższej rozdzielczości, np. ze zwykłej telewizji. I tu już na starcie natrafiamy na niezwykle irytującą i zupełnie niezrozumiałą przypadłość – domyślnie włączony overscan. Oznacza to, że telewizor sztucznie powiększa obraz, obcinając jego krawędzie, i to na każdym źródle, nawet 1080p. Aby zobaczyć pełen kadr, trzeba za każdym razem grzebać w ustawieniach ekranu i ręcznie przełączać format na "rozszerzenie do 16:9". To detal, ale diabelnie denerwujący. Samo skalowanie treści do rozdzielczości 4K można określić jednym słowem: poprawne. I w zasadzie tyle. Procesor obrazu nie odbiera obrazowi detali, nie generuje też poszarpanych krawędzi czy innych artefaktów. Po prostu robi swoje, bez żadnych fajerwerków. Jest w porządku, ale nic ponadto. Największym i najbardziej odczuwalnym brakiem w sekcji obróbki cyfrowej jest jednak nieobecność funkcji wygładzania przejść tonalnych. To algorytm, który mógłby w znacznym stopniu zredukować ten denerwujący efekt pasów (banding), o którym pisaliśmy wcześniej. Niestety, producent nie przewidział takiego rozwiązania, skazując nas na oglądanie niedoskonałości matrycy oraz materiałów niskiej jakości w pełnej krasie.

LG B6 bardzo dobrze radzi sobie z materiałami gorszej jakości. Duża w tym zasługa skutecznej obróbki cyfrowej obrazu, która potrafi zamaskować część niedoskonałości źródła bez nadmiernego wygładzania całej sceny. Szczególnie przydatna okazuje się funkcja "Płynna gradacja". Pozwala ona wyraźnie ograniczyć posteryzację, o której wspominaliśmy wcześniej, zwłaszcza w ciemnych fragmentach obrazu. Najbezpieczniejszym wyborem pozostaje ustawienie Niskie lub Średnie. Funkcja nadal skutecznie wygładza brzydkie przejścia tonalne, ale nie ingeruje jeszcze zbyt mocno w drobne detale. Najwięksi puryści mogą oczywiście pozostawić ją wyłączoną. Bardzo dobrze wypada również skalowanie obrazu do rozdzielczości 4K. Materiały Full HD i 720p zachowują sporą liczbę szczegółów, a obraz nie jest ani przesadnie wyostrzony, ani mocno rozmyty. Pewne ograniczenia można zauważyć dopiero przy bardzo słabych źródłach poniżej 720p, gdzie najmniejsze napisy i drobne elementy nie zawsze są idealnie ostre ale prawie zawsze dotyczy to każdego innego telewizora na rynku.

Smużenie i płynność ruchu

4.5/10

8.5/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
60Hz
120Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
No
OK
Funkcja BFI 60Hz
-
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
-
Tak, 120Hz
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
50%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Matryca w modelu K85F pracuje z natywną częstotliwością odświeżania 60 Hz, co już na starcie ustawia pewne oczekiwania co do płynności obrazu. Musimy jednak przyznać, że byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, gdy w menu ustawień znaleźliśmy aż dwa oddzielne suwaki do kontroli ruchu: jeden opisany jako "Redukcja rozmycia", a drugi "De-Judder". Taka hojność w tym segmencie cenowym jest absolutną rzadkością, bo zazwyczaj producenci oferują co najwyżej jedną, wspólną opcję. Niestety, nasz entuzjazm opadł tak szybko, jak się pojawił. Szybko bowiem wyszło na jaw, dlaczego Haier był tak "szczodry" – suwak odpowiedzialny za redukcję rozmycia jest po prostu atrapą. Jego przesuwanie nie przynosi absolutnie żadnego widocznego efektu na ekranie, działa więc tylko jedna z dwóch opcji.

Jedną z największych zalet matryc OLED jest bardzo szybki czas reakcji pikseli. Dzięki temu obraz pozostaje ostry i nie ciągnie za sobą widocznych smug, które często pojawiają się w telewizorach LCD. Ma to jednak również drugą stronę. Przy wolnych panoramach kamery ruch może wydawać się bardziej skokowy niż na ekranach LCD, gdzie część tego efektu naturalnie maskuje wolniejsza matryca. Na szczęście w LG B6 można łatwo złagodzić to za pomocą systemu TruMotion. Po odpowiednim ustawieniu upłynniacza, da się uzyskać płynniejszy ruch bez nadawania obrazowi przesadnego efektu opery mydlanej.

Funkcje dla graczy

4/10

10/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 60Hz
    40 - 120Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    No
    Yes
  • 1080p@120Hz
    No
    Yes
  • 1440p@120Hz
    No
    Yes
  • 4K@120Hz
    No
    Yes
  • Game bar
    No
    Yes

Przejdźmy do funkcji dla graczy, choć już na wstępie musimy zaznaczyć – jest to propozycja raczej dla tych "niedzielnych". Producent co prawda chwali się w specyfikacji obecnością złączy HDMI 2.1, co na papierze wygląda imponująco, ale w rzeczywistości jest to w dużej mierze chwyt marketingowy. Co nam bowiem po nowoczesnym złączu, skoro sercem telewizora jest matryca o odświeżaniu 60 Hz? Nie ma ona fizycznej możliwości wyświetlenia sygnału w 120 klatkach na sekundę, nawet w niższych rozdzielczościach, co odbiera portowi HDMI 2.1 jego najważniejszy atut. A szkoda. (Dlatego w naszych testach zaznaczamy to jako złącza HDMI 2.0). Kolejną dziwną przypadłością jest reakcja telewizora na próbę kalibracji HDR z poziomu konsoli. Zmiany ustawień jasności powodują bardzo nienaturalne zachowanie obrazu, co mogłoby sugerować niepoprawną implementację standardu HGiG. Szczerze mówiąc, nie trzeba się tym jednak zbytnio przejmować, bo jak już wielokrotnie pisaliśmy, korzystania z jakichkolwiek treści HDR na tym ekranie po prostu nie polecamy. Żeby jednak nie było tak gorzko, Haier K85F ma też dwa duże i niespodziewane plusy. Pierwszym jest obecność ALLM, czyli automatycznego trybu gry, który przełącza telewizor w tryb niskiego opóźnienia, gdy tylko wykryje podłączoną konsolę. Drugim, jeszcze większym zaskoczeniem, jest wsparcie dla VRR, czyli zmiennej częstotliwości odświeżania. Działa ono co prawda w bardzo skromnym zakresie 48-60 Hz, ale sama jego obecność jest godna pochwały. Dzięki temu obraz w grach potrafi mniej "rwać", co realnie poprawia komfort rozgrywki.

LG OLED B6 ma potężny zapas argumentów dla graczy to po prostu kompletna baza pod PS5, Xboxa Series X/S czy porządny PC. Dostał cztery pełnowymiarowe porty HDMI 2.1 z pasmem 48 Gb/s, więc odpada irytujące przepinanie kabli, gdy chcemy podłączyć kilka nowszych sprzętów naraz. Mamy tu pełny pakiet technologii synchronizacji – od klasycznego VRR po G-Sync i FreeSync. Ekran bez zająknięcia zgrywa częstotliwość odświeżania z płynnością klatek generowaną przez konsolę lub kartę graficzną. Oczywiście nie zabrakło ALLM: B6 sam rozpoznaje odpaloną grę i od razu ścina opóźnienia do minimum. Świetnie wypada też sama obsługa HDR. Telewizor wspiera Dolby Vision, a poprawnie zaimplementowany standard HGiG sprawia, że po wstępnej kalibracji w ustawieniach konsoli obraz nie straszy prześwietloną bielą ani zagubionymi detalami w jasnych partiach obrazu. Wisienką na torcie jest Game Bar. Zamiast przekopywać się przez pełne menu w trakcie rozgrywki, wystarczy jedno kliknięcie, by skorygować widoczność w cieniach, podkręcić wybrane parametry czy po prostu sprawdzić aktualny tryb pracy wyświetlacza. Wszystko to sprawia, że LG B6 jest świetnym wyborem dla gracza.

Input lag

10/10

9.8/10

SDR

1080p60
13 ms
15 ms
1080p120
5 ms
2160p60
13 ms
14 ms
2160p120
5 ms

HDR

2160p60
13 ms
14 ms
2160p120
5 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
13 ms
25 ms
2160p120 DV
13 ms

Musimy jednak oddać Haierowi co cesarskie – jest jeden parametr, w którym ten telewizor absolutnie błyszczy i zawstydza niejedną, droższą konstrukcję. Mowa o input lagu, czyli opóźnieniu sygnału. Nasze pomiary wykazały rewelacyjnie niski wynik na poziomie zaledwie 13 ms. To ogromny plus, który sprawia, że sterowanie w grach jest błyskawiczne i niezwykle responsywne. Pod tym względem K85F spisuje się znakomicie.

Input lag w LG B6 jest bardzo niski. Przy 120 Hz wynosi około 5 ms, a przy 60 Hz rośnie do mniej więcej 15 ms. Oba wyniki są na tyle dobre, że większość graczy nie odczuje żadnego opóźnienia między swoimi ruchami a tym co dzieje się na ekranie. Trochę gorzej wypada Dolby Vision, gdzie input lag może wzrosnąć do około 25 ms. Nadal nie jest to zły rezultat, ale najbardziej wymagający gracze korzystający z Xboxa mogą już poczuć różnicę względem zwykłego HDR.

Współpraca z komputerem

6/10

7.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Bardzo dobra
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
5ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RGWB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
60Hz
120Hz
G-Sync
Nie
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

A co, jeśli spróbować użyć tego Haiera jako monitora do komputera? Tutaj, co było dla nas sporym zaskoczeniem, telewizor sprawdza się wręcz rewelacyjnie. Do pracy biurowej – jest idealny. Wszystko dzięki temu, że poprawnie obsługuje tzw. próbkowanie chrominancji 4:4:4. Mówiąc po ludzku: każda, nawet najmniejsza literka na ekranie jest ostra, bez denerwujących kolorowych obwódek czy rozmycia. Jasne, powiedzmy to sobie wprost – to nie jest sprzęt dla graczy pecetowych. 60 Hz to dla nich za mało. Ale jeśli potrzebujesz po prostu wielkiego ekranu do pracy z tekstem, przeglądania internetu, kodowania czy wyświetlania prezentacji, to K85F sprawdzi się w tej roli znakomicie. To jedno z jego najmocniejszych i, co tu kryć, najbardziej nieoczekiwanych zastosowań.

LG B6 bardzo dobrze sprawdzi się również jako ekran do komputera. Niski input lag, obsługa VRR, G-Sync i FreeSync oraz wysoka częstotliwość odświeżania sprawiają, że pod względem grania trudno mu coś poważnego zarzucić. Na tle droższych modeli brakuje jedynie dodatkowych trybów z jeszcze wyższym odświeżaniem. W najlepszych OLED-ach i niektórych telewizorach LCD można dziś spotkać nawet 240 czy 330 Hz przy niższej rozdzielczości. W B6 tego nie ma, ale dla większości osób nie będzie to duża strata.

Większe znaczenie może mieć struktura subpikseli matrycy WOLED. Przez zastosowanie czterech subpikseli drobne czcionki w Windowsie nie są idealnie ostre i czasem widać przy nich delikatne kolorowe obwódki. Przy okazjonalnym korzystaniu z przeglądarki czy pracy na komputerze raczej nie będzie to problem. Gdy ktoś planuje jednak kupić mniejszy wariant, na przykład 48 cali, i używać go jako głównego monitora na biurku, powinien mieć to na uwadze.

Kąty widzenia

2.8/10

7.5/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
67%
29%

Na niemal sam koniec oceny samego panelu zostawiliśmy kąty widzenia, które niestety są jedną z jego największych słabości. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie jest to żadne zaskoczenie – to po prostu naturalna i powszechnie znana cecha matryc typu VA. W testowanym przez nas egzemplarzu, co ciekawe, jasność obrazu nie spadała jakoś drastycznie, gdy odsuwaliśmy się od centrum ekranu. Prawdziwym problemem są jednak kolory, które momentalnie zaczynają blaknąć. Wystarczy niewielka zmiana pozycji na kanapie, by barwy straciły swoje nasycenie i stały się wyprane. Pod tym względem Haier K85F prezentuje więc bardzo przeciętny, typowy dla tej technologii poziom.

Kąty widzenia w LG B6 są bardzo dobre, co jest typowe dla niemal wszystkich telewizorów OLED. Nawet przy oglądaniu z dużego boku obraz zachowuje wysokie nasycenie kolorów i nie traci wyraźnie na jasności. Pod tym względem lepiej wypadają już właściwie tylko modele z matrycą QD-OLED. Jest jednak jedna rzecz, o której warto tutaj wspomnieć. Niektóre egzemplarze matryc WOLED mogą pod dużym kątem delikatnie wpadać w zielonkawy odcień. Nie jest to reguła – jedne sztuki wykazują ten efekt bardziej, inne praktycznie wcale. To już kwestia konkretnego egzemplarza.

Sprawność ekranu w dzień

4.1/10

4.8/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Satynowa
Tłumienie odbić
Średnie
Średnie
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

LG OLED B6: 313 cd/m2

Haier K85F: 276 cd/m2

A jak telewizor radzi sobie w konfrontacji ze światłem dziennym, na przykład w mocno nasłonecznionym salonie? Tu niestety nie mamy dobrych wiadomości. Jak już ustaliliśmy, jest to telewizor o stosunkowo niskiej jasności, co w starciu z promieniami słońca staje się jego poważnym mankamentem. Sytuację pogarsza dodatkowo zastosowana powłoka ekranu. Zamiast skutecznie tłumić odbicia, jej satynowa struktura ma tendencję do ich niekorzystnego rozpraszania. W praktyce oznacza to, że odbicie okna czy lampy zamienia się w dużą, rozmytą, mleczną łunę, która degraduje kontrast i skutecznie utrudnia oglądanie. Wniosek jest więc jednoznaczny: jeśli telewizor ma stać w jasnym pomieszczeniu, model K85F nie będzie dobrym wyborem.

W przypadku LG B6 jedną z większych zmian przynosi nowa matryca OLED SE. Telewizor jest nieco jaśniejszy niż poprzednik, ale jednocześnie gorzej radzi sobie z bezpośrednimi odbiciami światła. Powodem jest mniej skuteczny polaryzator, przez co refleksy z okien czy lamp są słabiej wygaszane, a czerń w jasnym pomieszczeniu może wyglądać na lekko podniesioną. LG próbowało częściowo zamaskować ten efekt za pomocą satynowej powłoki ekranu. Faktycznie pomaga ona delikatnie rozproszyć odbicia, ale nie eliminuje ich tak skutecznie jak rozwiązania stosowane wcześniej. I właśnie pod tym względem seria B traci najwięcej względem poprzedniej generacji. W dzień ekran nie wygląda już tak czysto, a mocne źródła światła potrafią wyraźnie odbijać się na matrycy.

Nie oznacza to oczywiście, że B6 nie nadaje się do jasnego salonu. Wyższa jasność ekranu pomaga przebić się przez światło otoczenia i podczas zwykłego oglądania obraz pozostaje czytelny. Problem zaczyna się wtedy, gdy naprzeciwko telewizora znajduje się duże okno albo mocna lampa. W takich warunkach B6 nie radzi sobie najlepiej. Dlatego najlepiej sprawdzi się w pomieszczeniu, w którym da się choć częściowo kontrolować światło padające bezpośrednio na ekran.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
White LED
WRGB OLED
Wersja oprogramowania podczas testów
UKN2.241219.053
43.11.79
Procesor obrazu
mt5896

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Haier K85F Szczegóły dotyczące matrycy
Test LG OLED B6 Szczegóły dotyczące matrycy

Haier K85F

LG OLED B6

Funkcje telewizora

5.5/10

8/10

  • System
    Google TV
    WebOS
  • Szybkość działania
    Słaba
    Przyzwoita
  • Wejścia HDMI
    4 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    RCA (Chinch)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Tak
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Tak
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Nie
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Nie
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Nie
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Haier K85F Funkcje telewizora
Test Haier K85F Funkcje telewizora
Test Haier K85F Funkcje telewizora
Test LG OLED B6 Funkcje telewizora
Test LG OLED B6 Funkcje telewizora
Test LG OLED B6 Funkcje telewizora
Test LG OLED B6 Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Nie
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

GoogleTV na Haier K85F

Sercem telewizora jest system Google TV, co w teorii powinno być jego ogromną zaletą. Dostęp do tysięcy aplikacji i bogactwo funkcji to obietnice, które znamy. Niestety, w wykonaniu Haiera jest to jedna z najgorszych implementacji tego oprogramowania, z jaką mieliśmy do czynienia. System działa boleśnie wolno, a interfejs notorycznie się zacina. Prawdziwą zmorą są jednak niepoprawne i często wręcz komiczne tłumaczenia niektórych opcji w menu, przez co momentami trudno się domyślić, o co w ogóle chodzi. Na domiar złego, podczas naszych testów nie udało nam się uruchomić funkcji AirPlay, która po prostu nie działała.

Funkcje klasyczne w Haier K85F

Przejdźmy do klasycznych funkcji i złącz, bo tu historia jest jeszcze ciekawsza. Plusem jest na pewno bogaty zestaw portów, w tym cztery złącza HDMI i rzadko już spotykane wyjście słuchawkowe mini-jack. Niestety, telewizor nie oferuje ani nagrywania na USB, ani trybu PiP. Prawdziwa droga przez mękę zaczyna się jednak z pilotem. Nasze pierwsze próby sparowania go przez Bluetooth, aby uruchomić sterowanie radiowe (RF) i funkcje głosowe, zakończyły się totalnym niepowodzeniem. Po kilkudziesięciu próbach byliśmy pewni, że to po prostu wada fabryczna. I tu niespodzianka: po długiej walce odkryliśmy, że pilot da się sparować, ale trzeba to zrobić z poziomu natywnych ustawień Google TV, całkowicie omijając niedziałającą nakładkę systemową Haiera. To idealny przykład tego, jak fatalne oprogramowanie może zepsuć podstawową funkcjonalność. A, i jeszcze jedno. W pudełku... nie było nawet baterii do pilota.

SmartTV: webOS

LG B6 korzysta z systemu webOS, czyli autorskiej platformy LG. Jego największą zaletą nadal pozostaje sposób sterowania. Dołączony pilot Magic działa podobnie jak myszka – wystarczy poruszyć nadgarstkiem, aby przesuwać kursor po ekranie i wskazywać interesujące nas elementy. Na początku może wydawać się to nietypowe, ale szybko okazuje się bardzo wygodne, szczególnie podczas wpisywania tekstu, wybierania aplikacji czy poruszania się po rozbudowanym menu. Sam pilot jest dość minimalistyczny i nie oferuje zbyt wielu klasycznych przycisków, jednak sterowanie kursorem w dużej mierze to rekompensuje. Z drugiej strony, jeżeli ktoś nie chce machać ręką aby wpisywać litery, zawsze może powiedzieć porządane hasło do pilota, a asystent głosowy z AI wskaże nam odpowiednie rekomendacje.

Pod względem dostępnych aplikacji trudno mieć do webOS większe zastrzeżenia. Znajdziemy tutaj praktycznie wszystkie najważniejsze serwisy streamingowe, a także funkcje dodatkowe, takie jak AirPlay, screen mirroring czy Chromecast. Telewizor dobrze współpracuje więc zarówno z telefonami Apple, jak i urządzeniami z Androidem. Szkoda jedynie, że sam system nie działa na B6 tak sprawnie, jak w wyżej pozycjonowanych modelach. Momentami potrafi reagować z lekkim opóźnieniem, a ekran główny jest mocno przeładowany rekomendacjami, kafelkami i reklamami. Nie sprawia to, że webOS jest niewygodny, ale z pewnością mógłby być bardziej uporządkowany.

Funkcje klasyczne

Bardzo dobrze wypadają za to klasyczne funkcje telewizyjne, o których wielu producentów zaczyna powoli zapominać. LG B6 pozwala między innymi nagrywać programy na podłączony dysk lub pamięć USB. Funkcja PVR działa również z programatorem, więc nagranie można zaplanować wcześniej z poziomu przewodnika telewizyjnego. Przydaje się to chociażby wtedy, gdy chcemy zachować odcinek programu, mecz albo inne wydarzenie transmitowane podczas naszej nieobecności. Do tego dochodzi czytelny przewodnik po kanałach oraz sprawnie działająca obsługa telewizji naziemnej, kablowej i satelitarnej. Dla osób, które nadal regularnie korzystają z tradycyjnej telewizji, B6 jest więc stosukowo kompletnym urządzeniem o ile nie przeszkadza nam brak telegazety.

Aplikacje

9.6/10

9.1/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
No
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9.4/10

9.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
Yes
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
No
WebP
Yes
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
Yes
24 Mpix
Yes
Yes
28 Mpix
Yes
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

Po wszystkich naszych narzekaniach na niedopracowane oprogramowanie, nadszedł moment, w którym doznaliśmy absolutnego szoku. Okazuje się bowiem, że w tym pełnym błędów i wolno działającym systemie ukryto funkcję, która działa niemal perfekcyjnie i zawstydza branżowych weteranów. Mowa o wbudowanym odtwarzaczu plików z nośników USB. Jest to prawdziwy multimedialny kombajn, który bez najmniejszego zająknięcia odtwarzał praktycznie każdy format wideo, jaki mu podsunęliśmy – od tych najbardziej popularnych, po zupełnie niszowe. Haierowi, debiutantowi na rynku TV, udała się sztuka, z którą od lat nie radzi sobie wielu producentów z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Kto wie, być może w założeniu miał to być niezawodny odtwarzacz do sal konferencyjnych? Niezależnie od genezy, efekt jest znakomity!

Wbudowany odtwarzacz LG B6 bez większych problemów radzi sobie z większością popularnych plików wideo odtwarzanych z USB. Telewizor poprawnie obsługuje również napisy i najczęściej spotykane formaty dźwięku, choć zabrakło wsparcia dla DTS. Nieco gorzej wygląda kwestia zdjęć. Lista obsługiwanych formatów jest dość skromna i nie znajdziemy na niej między innymi HEIC, czyli formatu, w którym domyślnie zapisywane są fotografie wykonane iPhone’em. Takie pliki trzeba więc wcześniej przekonwertować do JPG lub po prostu użyć funckji Airplay.

Dźwięk

4.8/10

6.7/10

  • Maksymalna głośność
    83dB
    87dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

W kwestii dźwięku recenzja będzie niestety bardzo krótka. Największą zaletą wbudowanych głośników K85F jest tak naprawdę to, że po prostu są i wydają z siebie dźwięk. Poza tym, brzmienie jest kompletnie płaskie, pozbawione jakichkolwiek niskich tonów i po prostu anemiczne. Owszem, na kartonie telewizora znajdziemy logo Dolby Atmos, ale w zderzeniu z fizycznymi możliwościami tych przetworników, jest to funkcja, która istnieje tylko i wyłącznie na papierze. Werdykt może być więc tylko jeden: planując zakup tego telewizora, od razu należy doliczyć do budżetu soundbar.

Pod względem dźwięku LG B6 wypada bardzo podobnie do ubiegłorocznego modelu. Nadal mamy tutaj układ 2.0 o mocy 20 W, który do codziennego oglądania w zupełności wystarcza. Dialogi są czytelne, dźwięk nie brzmi źle, ale też nie ma tu przestrzeni, dynamiki ani basu znanych z wyżej pozycjonowanych modeli. Telewizor wspiera format dzwięku przestrzennego Dolby Atmos, jednak zabrakło formatu DTS:X. Największy problem leży jednak nie w samych głośnikach, a w ustawieniach. W porównaniu z poprzednikiem zniknęła spora część opcji pozwalających dopasować brzmienie do własnych preferencji. Zostało kilka gotowych trybów, między innymi AI i Standardowy, ale możliwości dopasowania dźwięku są znacznie mniejsze niż rok temu.

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

83dBC (Max)

75dBC

87dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy