Hisense U7Q vs Samsung S90H (WOLED)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Hisense U7Q
3 299 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung S90H (WOLED)
Sprawdź cenę

U7Q / U78Q

Info

S90H / S92H / HAE / HAT

Info

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”100”

Dostępne przekątne: 42”48”55”65”83”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: VIDAA

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

7.1

8.4

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    6.7

    8.6

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    6.8

    8.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    6.3

    8.5

  • Granie na konsoli

    8.0

    9.7

  • Telewizor jako monitor do komputera

    8.6

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    6.2

    6.5

  • Funkcje użytkowe

    8.9

    7.3

  • Aplikacje

    7.7

    9.3

  • Jakość dźwięku

    7.2

    8.4

Zalety

  • Świetny kontrast i głęboka czerń

  • Bardzo dobra płynność przejść tonalnych (blisko poziomu referencyjnego)

  • Wysoka jasność

  • Obsługa 4K 144 Hz i nawet 240 Hz w Full HD

  • VRR, ALLM, G-SYNC – pełen pakiet dla graczy

  • Niski input lag

  • Przyjemny dźwięk z lekkim basem

  • Wiele klasycznych funkcji telewizyjnych wbudowanych w system VIDAA

  • Perfekcyjna czerń i nieskończony kontrast (OLED)

  • Bardzo wysoka jasność HDR (sięgająca 1400 nitów)

  • Skuteczna powłoka antyrefleksyjna (Matowa, Glare Free)

  • Wzorcowe odwzorowanie barw po kalibracji

  • Świetna płynność ruchu (brak smużenia)

  • Rewelacyjny dla graczy (4x HDMI 2.1, VRR, ALLM, niski input lag)

  • Funkcja Game Motion Plus

  • Odświeżanie do 165 Hz

  • Szerokie kąty widzenia

  • Szybki i kompletny Tizen

  • Dobry dźwięk

Wady

No like
  • Brak wsparcia dla HGiG (utrudnia ustawienie HDR na konsolach)

  • Problemy z zarządzaniem jasnością

  • Słabe kąty widzenia – typowe dla matrycy VA

  • Zamknięty system VIDAA – brak niektórych aplikacji

  • W mocnym świetle kolory tracą "soczystość" (cecha powłok matowych)

  • Brak funkcji telewizyjnych jak np. nagrywanie na USB czy PIP

  • Brak wsparcia dla DTS:X (problem dla fanów płyt Blu-ray)

Czy warto kupić? Werdykt

Hisense U7Q to jeden z najciekawszych telewizorów Mini-LED w swoim segmencie cenowym, który wyraźnie pokazuje, że Hisense naprawdę zaczyna liczyć się na rynku nie tylko przez stosunek ceny do możliwości, ale i przez coraz lepiej dopracowaną jakość obrazu. Zacznijmy od tego, co naprawdę robi wrażenie: kontrast i czerń są na poziomie, który jeszcze niedawno był nieosiągalny w tej półce cenowej. W połączeniu z płynnością przejść tonalnych, solidną jasnością oraz szybkim panelem 144 Hz, U7Q staje się telewizorem, który świetnie odnajduje się zarówno w filmach, jak i w grach. Gracze znajdą tu niemal wszystko, czego mogą oczekiwać – obsługę zmiennej częstotliwości odświeżania (VRR), automatyczny tryb gry (ALLM), bardzo niski input lag i nawet 240 Hz w Full HD. Wszystko to sprawia, że U7Q sprawdzi się zarówno z konsolami nowej generacji, jak i z pecetem. Nie obyło się jednak bez słabszych stron. Przez treści w formacie HDR ma się ochotę powiedzieć: „niewykorzystany potencjał” – zapytacie dlaczego? Telewizor przez swoje algorytmy wygasza drobne jasne elementy lub je przesadnie podbija, co potrafi zepsuć odbiór obrazu. Brakuje też wsparcia dla HGiG, czyli funkcji, która pozwoliłaby lepiej zgrać konsolę z telewizorem pod kątem HDR. Podsumowując, krótko – Hisense U7Q to bardzo uniwersalny i kompletny telewizor, który ma swoje niedoskonałości, ale nadrabia je w wielu kluczowych aspektach. Dla gracza, dla okazjonalnego oglądacza filmów, dla kogoś kto szuka dobrego sprzętu na co dzień – to jedna z najbardziej opłacalnych propozycji w 2025 roku. Trzeba tylko wiedzieć, na jakie kompromisy się piszemy – i wtedy trudno będzie się zawieść.

Samsung S90H to telewizor, który po prostu robi kapitalne wrażenie. Połączenie absolutnej czerni OLED-a, wysokiej jasności i świetnej ostrości w ruchu daje obraz, od którego trudno oderwać wzrok. I właśnie tego oczekujemy od dobrego telewizora OLED. Bardzo dobrze sprawdza się też matowa powłoka antyrefleksyjna. Dzięki niej odbicia światła w słoneczny dzień przestają być większym problemem, a ekran zachowuje dobrą czytelność nawet w jasnym salonie. Co ważne, zastosowana tu matryca WOLED lepiej radzi sobie również z utrzymaniem głębokiej czerni w mocnym oświetleniu. S90H przekonuje jednak nie tylko jakością obrazu. Dostajemy również błyskawicznie działający system Tizen, bardzo rozbudowany zestaw funkcji dla graczy z Game Motion Plus na czele oraz zaskakująco dobre, mięsiste brzmienie wbudowanych głośników. Dzięki temu jest to model, który dobrze sprawdza się nie tylko podczas wieczornego seansu, ale również w codziennym użytkowaniu.

Czy są jakieś słabsze strony? Oczywiście. Przejścia tonalne nie są aż tak dobre jak w wariancie QD-OLED, a kąty widzenia pozostają odrobinę węższe. W praktyce są to jednak raczej drobiazgi, którymi większość użytkowników nie powinna zaprzątać sobie głowy. Tym bardziej że WOLED ma też własne przewagi, szczególnie podczas oglądania w jasnym pomieszczeniu. W ogólnym rozrachunku wariant QD-OLED nadal pozostaje nieco lepszy, ale tym razem różnica nie jest już tak wyraźna jak rok temu. Dla większości osób nie będzie to czynnik, który powinien decydować o wyborze telewizora. Dlatego nasza rada brzmi następująco: zamiast przesadnie skupiać się na rodzaju matrycy zastosowanej w S90H, wybierzcie rozmiar najlepiej dopasowany do pomieszczenia. Niezależnie od tego, czy kupicie wariant z matrycą WOLED, czy QD-OLED, dostaniecie dojrzały, uniwersalny i bardzo dobrze wyważony telewizor. Jak co roku, seria S90 ma murowane miejsce w czołówce najbardziej opłacalnych OLED-ów 2026 roku.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
RCA (Chinch)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Dobra
Premium
Rodzaj podstawy
Centralna
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Grafitowa
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

7.5/10

10/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 220 (10 x 22)

Kontrast:

Test Hisense U7Q Kontrast i detale w czerni

Wynik

278,000:1

Test Hisense U7Q Kontrast i detale w czerni

Wynik

28,800:1

Test Hisense U7Q Kontrast i detale w czerni

Wynik

11,100:1

Test Hisense U7Q Kontrast i detale w czerni

Wynik

10,800:1

Test Hisense U7Q Kontrast i detale w czerni

Wynik

6,250:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test Samsung S90H (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

U7Q to telewizor z podświetleniem Mini-LED – tak samo jak wersja PRO. Różnica? Wersja bez dopisku ma po prostu mniej stref wygaszania. W naszym egzemplarzu 65 cali z matrycą VA naliczyliśmy ich 220. I choć to nie robi aż takiego wrażenia jak w U7Q PRO, to nadal – jak na tę półkę cenową – wygląda to bardzo dobrze na papierze. No dobra, ale jak to wypada w praktyce? Zaskakująco dobrze. Kontrast w U7Q potrafi sięgnąć nawet 300 000:1, co daje naprawdę solidny efekt czerni. W wielu scenach trudno się do czegoś przyczepić – obraz ma głębię, a światła są dobrze odseparowane. Oczywiście Mini-LED to nie OLED – więc pewne ograniczenia są. W bardzo trudnych scenach, gdzie jest dużo ciemnych detali, telewizor czasem albo je „zjada”, zostawiając ładną czerń, albo lekko rozjaśnia tło, przez co może pojawić się efekt łuny (halo). To normalne w tej technologii i trzeba się z tym liczyć. Mimo tych drobnych minusów – kontrast w U7Q wypada naprawdę dobrze.

Jako że Samsung S90H wykorzystuje wyświetlacz organiczny, w kategorii kontrastu i czerni zasługuje na najwyższą możliwą ocenę. Dotyczy to oczywiście obu dostępnych na rynku wariantów – zarówno testowanej przez nas wersji WOLED, jak i odmiany QD-OLED. Dzięki temu, że każdy piksel jest tutaj niezależnym źródłem światła i potrafi całkowicie się wygasić, telewizor serwuje nam bezwzględnie perfekcyjną czerń oraz nieskończony kontrast. W praktyce przekłada się to na genialną głębię obrazu i idealnie ostre odcięcie jasnych detali od ciemnego tła. O jakimkolwiek efekt poświaty (blooming), z którym do dziś zmagają się nawet topowe telewizory LCD z podświetleniem Mini LED, nie ma tu mowy. Prawdziwą magię panelu WOLED docenimy przede wszystkim podczas wieczornych seansów w zaciemnionym pokoju – ciemne partie kadrów zyskują wtedy niebywałą plastyczność, niesamowity trójwymiar oraz bogactwo ukrytych w cieniach szczegółów.

Jakość efektu HDR

4.6/10

7.7/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
HDR10, HDR10+, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 93.5%, Bt.2020: 70.5%
DCI P3: 99.4%, Bt.2020: 75.9%

Pomiar jasności w HDR:

Test Hisense U7Q Jakość efektu HDR

Wynik

521 nit

Test Hisense U7Q Jakość efektu HDR

Wynik

160 nit

Test Hisense U7Q Jakość efektu HDR

Wynik

351 nit

Test Hisense U7Q Jakość efektu HDR

Wynik

98 nit

Test Hisense U7Q Jakość efektu HDR

Wynik

674 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1374 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1419 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1570 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1395 nit

Test Samsung S90H (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

713 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: HDR10+

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

Samsung S90H (WOLED)

Hisense U7Q

Jasność barw RGB

Skoro algorytmy odpowiedzialne za czernie radzą sobie naprawdę nieźle, spodziewaliśmy się podobnie dobrego efektu, jeśli chodzi o jasność i ogólną jakość HDR. Niestety – tu musimy Was trochę rozczarować.

U7Q to telewizor całkiem jasny – w najlepszych warunkach potrafi osiągnąć około 800 nitów, co faktycznie robi wrażenie na niektórych planszach, zwłaszcza w scenach jak te z filmu The Meg. Jasne fragmenty potrafią błysnąć, a efekt HDR jest zauważalny. Problem zaczyna się tam, gdzie pojawią się bardzo małe, jasne elementy na ciemnym tle – przykładowo w Sicario 2 albo w drugiej scenie z filmu Life of Pi. W takich momentach algorytmy wygaszania działają zbyt agresywnie. Owszem, czerń wygląda wtedy świetnie, ale najjaśniejsze punkty potrafią zgasnąć niemal całkowicie, przez co efekt HDR ginie, a detale są ledwo widoczne. Po prostu taki urok tej technologii w tym segmencie cenowym.

Na pocieszenie warto dodać, że U7Q to telewizor reklamowany jako QLED (w praktyce użyto warstwy PFS, która działa bardzo podobnie), i rzeczywiście jest w stanie wyświetlić szeroką paletę barw – pokrycie DCI-P3 na poziomie około 94% to bardzo dobry wynik jak na tę klasę.

Samsung S90H w wariancie WOLED to wciąż niezwykle jasny telewizor jak na model z tej półki cenowej, choć względem wersji QD-OLED wypada minimalnie ciemniej. Różnica nie jest jednak tak znacząca, jak w ubiegłorocznej serii F, gdzie rozpietość potrafiła sięgać nawet 500 nitów. Tutaj parametry obu matryc są bardzo zbliżone, a różnice w szczytowej jasności mieszczą się w granicach zaledwie 100–150 nitów. W pomiarach małych fragmentów obrazu S90H na panelu WOLED bez problemu osiąga poziom blisko 1500 nitów. Taki zapas mocy pozwala fenomenalnie oddać dynamikę efektów HDR – wszelkie rozbłyski, refleksy światła czy wybuchy mają odpowiednią siłę przebicia, dokładnie tak, jak zaplanowali to twórcy w studiu montażowym. Jak w przypadku większości wyświetlaczy OLED, kiedy cały ekran zalewa bardzo jasna scena, uruchamiają się systemy chroniące matrycę i jasność naturalnie spada do okolic 700 nitów. Warto jednak podkreślić, że to nadal znakomity rezultat na rynku. Częstokroć zauważalnie lepszy niż w przypadku wielu ekranów wykorzystujących technologię Mini LED z tego samego segmentu.

Pokrycie palety barw

Największa różnica między oboma wariantami S90H kryje się właśnie w sposobie reprodukcji i nasyceniu barw. Wynika to bezpośrednio z odmiennej budowy samej matrycy WOLED, która wykorzystuje dodatkowy, biały subpiksel. W efekcie kolory o bardzo wysokiej jasności nie osiągają aż tak intensywnego nasycenia, a wolumen szerokiej palety jest nieco bardziej ograniczony niż w technologii QD-OLED. Nie zmienia to jednak faktu, że w codziennym użytkowaniu różnice te będą dla większości widzów trudne do wyłapania. Zmierzona przez nas przestrzeń DCI-P3 sięga w panelu WOLED blisko 99%, co sprawia, że w zdecydowanej większości realnych scen filmowych oba warianty zaprezentują niemal identyczny obraz. Prawdziwy dystans ujawnia się dopiero w rzadszych, wyjątkowo wymagających produkcjach, które sięgają po ultra szeroką paletę BT.2020. Ze względu na specyfikę budowy panelu WOLED, pokrycie tego standardu jest tu o jakieś 15% niższe w porównaniu do S90HAT z matrycą QD-OLED, przez co najbardziej jaskrawe, mocno doświetlone barwy w HDR mogą sprawiać wrażenie ciut mniej soczystych.

Barwy fabrycznie

6.3/10

7.6/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

U7Q testowaliśmy w najlepszym możliwym trybie obrazu, czyli Filmmaker Mode. To właśnie ten tryb ma zapewniać najbardziej „filmowe” i zgodne z zamierzeniem twórców wrażenia – od razu po wyjęciu telewizora z pudełka. Niestety… nawet ta profesjonalnie brzmiąca nazwa nie gwarantuje idealnego obrazu.

W naszym egzemplarzu problem leżał w źle ustawionym balansie bieli. Zarówno w treściach HD, jak i 4K, obraz miał zbyt dużą ilość niebieskiego i czerwieni, przez co ekran zyskiwał delikatnie zaróżowiony odcień. To nie wyglądało tragicznie, ale było zauważalne – zwłaszcza na jasnych scenach i białych tłach. Samo to dałoby się jeszcze wybaczyć, ale największym problemem jest zarządzanie jasnością w treściach HDR. Krzywa EOTF z pomiarów potwierdza to, co widzieliśmy wcześniej podczas testów scen: telewizor potrafi za bardzo przyciemnić najmniejsze jasne elementy, przez co prawie znikają, albo odwrotnie – przesadnie rozjaśnia te najjaśniejsze, co odbija się na naturalności obrazu.

W trybie Filmmaker, który gorąco polecamy uruchomić od razu po wyjęciu telewizora z pudełka, S90H oferuje bardzo dobre fabryczne strojenie kolorów. Barwy są naturalne i wierne intencjom twórców, bez uciążliwego przesycania znanego z bardziej agresywnych profili. Jak to jednak zazwyczaj bywa bez pełnej kalibracji, egzemplarz egzemplarzowi nierówny. W naszym teście w balansie bieli brakowało nieco składowej niebieskiej, przez co obraz delikatnie wpadał w cieplejsze, żółtawe odcienie. Zjawisko to było najbardziej zauważalne w jasnych kadrach, takich jak chociażby śnieżne sekwencje ze Star Wars. Dodatkowo przebieg gammy był nieznacznie zaniżony do wartości 2.2, co powodowało lekkie podbicie detali w cieniach. W trybie HDR strojenie wypadało nieco poprawniej, wykazując jedynie delikatne niedosycenie w rejonie czerwieni.

Barwy po kalibracji

7.4/10

9.2/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Dzięki specjalistycznym narzędziom udało nam się skorygować jakość kolorów w treściach SDR niemal do perfekcji. W materiałach o niższej dynamice błędy delta E spadły poniżej 0,5, co można uznać za niemal referencyjny wynik. Obraz w telewizji, YouTube czy klasycznym Full HD wygląda po kalibracji naprawdę bardzo dobrze. No dobrze – ale gdzie nie udało się już tak łatwo poprawić obrazu? Przede wszystkim chodzi o treści w jakości HDR. Choć udało nam się w pewnym stopniu „okiełznać” balans bieli i pozbyć się różowych zafarbów w większości scen, to niestety nie mieliśmy już pełnej kontroli nad zarządzaniem jasnością. Ustawienia lokalnego wygaszania ustawiliśmy według najlepszych obserwacji – SDR: Średnie, HDR: Wysokie – ale U7Q nadal robił wszystko trochę po swojemu. Wciąż zdarzały się przypadki zbyt mocnego przyciemniania lub rozjaśniania detali, które kalibracja po prostu nie była w stanie wyeliminować. I choć generalny odbiór treści po jest znacznie lepszy, trzeba liczyć się z tym, że U7Q zawsze będzie miał do powiedzenia na końcu "ale".

Po pełnej kalibracji można śmiało powiedzieć, że S90H w wersji WOLED wygląda niemal perfekcyjnie. W trybie SDR błędy przekłamania barw spadają do ultra niskich poziomów, a wartości Delta E niezwykle rzadko przekraczają granicę 2. To fenomenalny wynik, dlatego jeśli komuś zależy na idealnie wiernym odwzorowaniu kolorów, zdecydowanie warto pomyśleć o kalibracji. Bardzo dobrze wypada również skalibrowany tryb HDR, w którym udało się ustabilizować balans bieli i wyeliminować wcześniejsze odchylenia. Po profesjonalnym dostrojeniu naprawdę trudno się do czegokolwiek przyczepić, bo telewizor serwuje obraz z niemal wzorcową naturalnością i plastyką. Minimalnie niższa ocena w tej kategorii względem wariantu QD-OLED wynika wyłącznie z opisanego wcześniej ograniczenia nasycenia w skrajnie jasnych scenach – same możliwości strojenia i wierność barwna stoją tu na najwyższym poziomie.

Płynność przejść tonalnych

9.9/10

8/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

U7Q wypada rewelacyjnie, jeśli chodzi o przejścia tonalne – możemy śmiało powiedzieć, że to poziom niemal referencyjny, dlatego w tej kategorii telewizor otrzymuje od nas jedną z najwyższych możliwych ocen. Łączenia kolorów są gładkie, czyste, bez widocznych pasów. W większości scen wszystko wygląda po prostu perfekcyjnie, a ewentualne drobne niedoskonałości mogą pojawić się tylko w bardzo specyficznych ujęciach – choć my podczas testów praktycznie ich nie zauważyliśmy.

Płynność przejść tonalnych stoi tu na bardzo solidnym poziomie, a wariant z matrycą WOLED został zauważalnie poprawiony względem ubiegłorocznego modelu z serii F. Uciążliwe błędy gradientów i widoczne łączenia pasów pojawiają się znacznie rzadziej. Mimo tej wyraźnej poprawy nie jest to jeszcze poziom, jaki reprezentuje technologia QD-OLED. Niemal w każdym bezpośrednim porównaniu panel QD-OLED radzi sobie z płynnym przechodzeniem między odcieniami nieco precyzyjniej. Podsumowując: w kwestii gradientów na matrycy WOLED jest wyraźnie lepiej niż w poprzednich generacjach tych paneli, jednak wariacja QD-OLED wciąż utrzymuje w tej kategorii zauważalną przewagę.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

6/10

7.5/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
No
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Są sytuacje, w których chcielibyśmy trochę wygładzić przejścia tonalne, szczególnie w starszych materiałach – takich, które mają ograniczoną jakość źródła. U7Q został wyposażony w funkcję o nazwie „Obraz gładki i gradientowy”, ale niestety… działa bardzo słabo. W opcji „Niska” efekty są praktycznie niezauważalne, a inne ustawienia wygładzają detale, ale nie poprawiają przejść tonalnych. Jedyne, co można uznać za plus, to to, że funkcja nie ingeruje w ziarno filmowe, więc nie psuje naturalnej struktury obrazu.

Na szczęście skalowanie treści wypada całkiem dobrze. Obraz nie jest przesadnie ostrzony, nie ma sztucznej wyrazistości – i choć wiadomo, że nie jest to poziom telewizorów z najwyższej półki, to U7Q bez problemu radzi sobie z wyświetlaniem naprawdę starych treści w sposób zupełnie akceptowalny.

W kwestii samej redukcji posteryzacji Samsung zachował rozwiązania znane z ubiegłorocznych modeli. Dedykowana funkcja wygładzania gradientów radzi sobie całkiem sprawnie i potrafi skutecznie zamaskować niepożądane przejścia tonalne – co przy nieco bardziej podatnej na pasmowanie matrycy WOLED bywa przydatne. Trzeba jednak pamiętać o jej agresywnym działaniu. Mechanizm ten obok samych artefaktów potrafi wyczyścić drobne ziarno filmowe i delikatnie zmiękczyć detal. Ostatecznie jest to więc kwestia kompromisu, ale jeśli zależy nam na idealnie wiernym przekazie, bezpieczniej pozostawić tę opcję wyłączoną.

Również w obszarze skalowania trudniej mówić o przełomie. S90H korzysta z tego samego procesora NQ4 Gen3 co poprzednik, więc jakość upscalingu wypadła niemal identycznie. Układ bardzo dobrze wyostrza materiały niższej rozdzielczości, wyciągając z nich zadowalającą szczegółowość. Samsung nadal nie poradził sobie jednak ze starym problemem overscanu. W przypadku niektórych starszych nagrań czy materiałów archiwalnych brzegi obrazu bywają delikatnie przycięte. To niewielki mankament, ale szkoda, że producent wciąż go nie wyeliminował.

Smużenie i płynność ruchu

7.1/10

8.5/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
144Hz
165Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 120Hz (rozdwojone kontury)
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
Tak, 240Hz (rozdwojone kontury)
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
77%
50%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie (1080p 240Hz):

Smużenie (4K@165Hz ):

U7Q to naprawdę szybki telewizor, podobnie jak jego mocniejsza wersja „PRO”. W rozdzielczości 4K obsługuje aż 144 Hz odświeżania, a jeśli ktoś chce jeszcze więcej – w Full HD można uzyskać nawet 240 Hz! Z tego skorzystają głównie gracze PC, ale warto to docenić – to rzadko spotykana funkcja w tym segmencie cenowym. Już na starcie widać, że U7Q został stworzony z myślą o dynamicznych treściach, takich jak gry czy sport. W filmach też nie zostajemy na "lodzie" – U7Q oferuje funkcję „Ultra płynność ruchu”, gdzie za pomocą dwóch suwaków można wyregulować, czy chcemy bardziej płynny, teatralny obraz, czy może coś bliższego kinowemu stylowi z widoczną klatką filmową. Dobrze, że jak u większości producentów i tu mamy wybór i możemy to dostosować pod własne preferencje.

Pod względem płynności ruchu S90H wypada po prostu świetnie. Tegoroczny panel oferuje odświeżanie podbite do 165 Hz, choć w praktyce korzyść z tego wyciągną głównie gracze podłączający mocny komputer. Przy filmach, serialach czy transmisjach sportowych tak wysokie odświeżanie nie ma żadnego znaczenia i obraz wygląda dokładnie tak samo jak przy standardowych 120 Hz. Niezależnie jednak od źródła, błyskawiczny czas reakcji matrycy OLED robi swoje – ruch jest czysty, a powidoki czy smużenie znane z ekranów LCD po prostu tutaj nie występują.

Funkcje dla graczy

8.5/10

9.6/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 240Hz
    48 - 165Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    No
  • Poprawna implementacja HGiG
    No
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Hisense U7Q to telewizor stworzony z myślą o graczach – i to widać od razu po jego możliwościach gamingowych. Mamy tu praktycznie wszystko, czego można sobie życzyć: zmienna częstotliwość odświeżania (VRR) – jest, automatyczny tryb gry (ALLM) – też jest, a do tego wysokie odświeżanie nawet do 240 Hz w Full HD oraz obsługa różnych rozdzielczości, nie tylko 4K. To naprawdę świetny zestaw funkcji, który sprawia, że U7Q dobrze odnajduje się zarówno przy szybkich strzelankach na konsolach, jak i bardziej wymagających tytułach na PC. Oczywiście – jak w większości modeli Hisense – brakuje tutaj poprawnej implementacji funkcji HGiG. A szkoda, bo HGiG pozwala dopasować jasność konsoli do konkretnego telewizora, co w praktyce ułatwia wyświetlanie gier HDR zgodnie z intencją twórców. Bez tego trzeba się po prostu liczyć z pewnymi ograniczeniami w finalnym obrazie HDR w grach.

Gracze powinni poczuć się przy S90H jak w domu, bo pod tym względem Samsung nie zostawił zbyt wielu powodów do narzekania. Telewizor ma cztery porty HDMI 2.1, a każdy z nich obsługuje VRR, ALLM oraz wysokie częstotliwości odświeżania. Do tego dochodzi Game Bar, czyli podręczne menu pozwalające szybko sprawdzić najważniejsze parametry i zmienić ustawienia bez wychodzenia z gry. Co ważne, Samsung poprawił również działanie trybu HGiG. W ubiegłorocznych modelach potrafił on sprawiać problemy przy współpracy z konsolą, natomiast w S90H działa już tak, jak powinien. Na tle konkurencji wyróżnia się przede wszystkim funkcja Game Motion Plus. Jest to specjalny tryb upłynniania przeznaczony do gier, który najlepiej sprawdza się w tytułach działających w 30 lub 60 klatkach na sekundę. Ruch staje się wyraźnie płynniejszy, a opóźnienie nadal pozostaje na rozsądnym poziomie. W naszych pomiarach wynosiło ono mniej niż 50 ms, więc nadal można komfortowo grać. To ważne, bo w wielu telewizorach włączenie podobnego upłynniacza powoduje tak duży wzrost input lagu, że sterowanie zaczyna być wyraźnie ociężałe. Samsungowi udało się znaleźć tutaj dobry kompromis. Nadal nie ma Dolby Vision Gaming, ale w praktyce Game Motion Plus może okazać się znacznie bardziej przydatną funkcją.

Input lag

9.7/10

10/10

SDR

1080p60
17 ms
10 ms
1080p120
9 ms
6 ms
2160p60
17 ms
10 ms
2160p120
9 ms
6 ms

HDR

2160p60
17 ms
10 ms
2160p120
9 ms
5 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
28 ms
2160p120 DV
19 ms

Input lag w U7Q wypada naprawdę świetnie. Przy treściach 120 Hz uzyskaliśmy około 9 ms, a przy 60 Hz – około 17 ms. To rewelacyjne wyniki, które sprawiają, że telewizor świetnie sprawdzi się nawet w dynamicznych grach wymagających szybkiej reakcji. Trudno się tu do czegokolwiek przyczepić. Oczywiście, jak to często bywa, tryb Dolby Vision w grach wydaje się nieco wolniejszy względem klasycznego SDR czy HDR. Zauważalne będzie to głównie dla użytkowników konsol Xbox Series X/S, które jako jedyne wspierają Dolby Vision Gaming. Na szczęście input lag nadal utrzymuje się poniżej 30 ms, więc w praktyce jest to wciąż poziom akceptowalny nawet dla bardziej wymagających graczy.

Input lag to kolejny element, do którego naprawdę trudno się przyczepić. Przy sygnale 120 Hz zmierzyliśmy zaledwie około 5/6 ms, co jest wręcz rewelacyjnym wynikiem. Po przełączeniu na jeszcze wyższe częstotliwości odświeżania opóźnienie spadało do wręcz astronomicznie niskich wartości, praktycznie niewyczuwalnych podczas rozgrywki. Samsung S90H prezentuje wyniki absolutnie czołowe.

Współpraca z komputerem

8.6/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
9ms
6ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RWGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
144Hz
165Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

U7Q świetnie dogaduje się z komputerem. Dla graczy to świetna wiadomość – mamy wysokie odświeżanie, niski input lag i wsparcie G-SYNC, więc granie z peceta jest czystą przyjemnością. Ale U7Q dobrze wypada też w codziennej pracy. Jeżeli ktoś korzysta z komputera do tekstu, przeglądania internetu czy pracy biurowej – nie ma się do czego przyczepić. Telewizor poprawnie obsługuje chroma 4:4:4, więc czcionki wyglądają ostro i wyraźnie, bez rozmyć i dziwnych konturów. Zarówno małe, jak i większe litery są po prostu czytelne – tak jak powinno być.

S90H świetnie odnajduje się w roli wielkoformatowego monitora do PC i to nie tylko ze względu na komplet gamingowych funkcji. Certyfikat NVIDIA G-Sync, niski input lag oraz obsługa odświeżania do 165 Hz sprawiają, że współpraca z komputerami typowo gamingowymi przebiega bez problemu. Pod kątem dynamiki i ostrości obrazu w grach pecetowych trudno stawiać mu jakiekolwiek zarzuty. Nieco inaczej wygląda sprawa podczas codziennej pracy biurowej, przeglądania internetu czy edycji tekstu. Choć czcionki pozostają dobrze czytelne, specyficzna budowa subpikseli matrycy WOLED (z dodatkowym białym subpikselem) potrafi o sobie dać znać. Przy siedzeniu bardzo blisko ekranu krawędzie liter i drobne elementy interfejsu mogą mieć delikatne kolorowe obwódki lub sprawiać wrażenie lekko zmiękczonych. Jest to cecha charakterystyczna paneli WOLED. W praktyce nie stanowi to jednak większego problemu. Testowaliśmy wariant 65-calowy, z którego naturalnie korzysta się z odległości około metra lub większej. Z takiego dystansu wspomniany efekt praktycznie zanika i nie przeszkadza w codziennej pracy. Może mieć natomiast większe znaczenie w najmniejszych wersjach, takich jak 42/48 cale, które często trafiają na biurko i są używane z odległości kilkudziesięciu centymetrów.

Kąty widzenia

3/10

7.6/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
74%
31%

Kąty widzenia w U7Q są raczej słabe – to po prostu typowe dla matryc VA walory. Na wprost wszystko wygląda bardzo dobrze: czernie są głębokie, kolory nasycone, a kontrast wysoki. Ale wystarczy przesunąć się nieco na bok, żeby obraz zaczął tracić na jakości – kolory robią się bledsze, a czernie zaczynają przypominać ciemnoszary. W porównaniu do telewizorów z matrycą IPS, U7Q wypada gorzej, choć z drugiej strony nadrabia lepszym kontrastem i głębszą czernią.

Kąty widzenia w Samsungu S90H są bardzo dobre i należą do jednych z najlepszych na rynku. To zasługa matrycy OLED, która podczas oglądania z boku nie traci tak szybko jasności ani nasycenia kolorów, jak ma to miejsce w wielu telewizorach LCD. Obraz długo zachowuje więc swój właściwy wygląd, co ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy oglądamy telewizję w większym gronie i nie wszyscy siedzą idealnie na wprost ekranu. Dopiero przy naprawdę dużym odchyleniu można zauważyć przewagę paneli QD-OLED. W ich przypadku kąty widzenia są praktycznie perfekcyjne, natomiast w wersji WOLED kolory i jasność zaczynają się wtedy delikatnie zmieniać.

Sprawność ekranu w dzień

6.2/10

6.5/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Matowy
Tłumienie odbić
Dobre
Bardzo dobre
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

Samsung S90H (WOLED): 473 cd/m2

Hisense U7Q: 519 cd/m2

U7Q całkiem nieźle radzi sobie w nasłonecznionym pomieszczeniu. Jasność w trybie SDR osiąga średnio około 520 nitów, co w praktyce oznacza, że nawet w słoneczny dzień bez problemu da się komfortowo oglądać telewizję – bez wrażenia, że wszystko tonie w naszych odbiciach. Dodatkowo, dzięki satynowej powłoce na matrycy, telewizor dobrze radzi sobie z tłumieniem odbić.

Jest jednak jedna rzecz, w której S90H z matrycą WOLED wypada lepiej od wersji QD-OLED. Chodzi o oglądanie w mocno nasłonecznionym pokoju. Dzięki obecności klasycznego polaryzatora czerń nie wpada tutaj tak mocno w szarość czy ciemną wiśnię, jak ma to miejsce w panelach QD-OLED. W połączeniu z nową, matową powłoką daje to bardzo dobre rezultaty. Obraz nawet przy mocnym świetle zachowuje więcej głębi, a kolory nie tracą tak szybko swojej soczystości. Nie oznacza to jednak, że ekran pozostaje całkowicie czarny w każdych warunkach. Przy bardzo mocnym oświetleniu można zauważyć delikatny fioletowy odcień, typowy dla matryc WOLED. W S90H jest on jednak częściowo tłumiony przez matową powłokę i nie rzuca się tak mocno w oczy.

Ostatecznie oba warianty wypadają w tej kategorii podobnie. WOLED lepiej radzi sobie z utrzymaniem czerni w jasnym pomieszczeniu, ale z drugiej strony osiąga nieco niższą jasność w SDR. W niektórych momentach różnica względem wersji QD-OLED może sięgać nawet około 150 nitów.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
Mini-LED PFS LED
WRGB OLED
Wersja oprogramowania podczas testów
V0000.09.01T.P0523
T-RSMHDEUC-0100-120 4.3, E4601200, BT - G. albo 1204
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Hisense U7Q Szczegóły dotyczące matrycy
Test Samsung S90H (WOLED) Szczegóły dotyczące matrycy

Hisense U7Q

Samsung S90H (WOLED)

Funkcje telewizora

8.9/10

7.3/10

  • System
    VIDAA
    Tizen
  • Szybkość działania
    Dobra
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    RCA (Chinch)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Tak
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Tak
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Hisense U7Q Funkcje telewizora
Test Hisense U7Q Funkcje telewizora
Test Hisense U7Q Funkcje telewizora
Test Hisense U7Q Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora
Test Samsung S90H (WOLED) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Tak
    Tak
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

Klasyczne funkcje U7Q

Hisense U7Q ma naprawdę sporo do zaoferowania, jeśli chodzi o klasyczne funkcje telewizyjne. Można nagrywać programy na USB, bez problemu podłączymy zewnętrzne urządzenia przez Bluetooth, a interfejs – jak choćby EPG – jest przejrzysty i czytelny. Może brzmi to jak coś, co docenią głównie seniorzy, ale prawda jest taka, że U7Q ma praktycznie wszystko, czego potrzeba do oglądania klasycznej telewizji. Jedyne, czego tu brakuje, to funkcji PiP (obraz w obrazie).

Smart TV U7Q: Vidaa

Jeśli chodzi o funkcje Smart, U7Q działa na autorskim systemie VIDAA. I trzeba przyznać – działa naprawdę płynnie. Wyszukiwanie głosowe po polsku? Bez zarzutu. AirPlay i screen mirroring? Też działają bez problemu. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że VIDAA to system zamknięty, więc – jak to często bywa – brakuje na nim kilku popularnych aplikacji, zwłaszcza tych związanych z muzyką. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić, czy wszystkie aplikacje, z których korzystacie na co dzień, są dostępne.

Klasyczna telewizja

W przypadku zwykłej kablówki czy telewizji naziemnej Samsung nie serwuje żadnych rewolucji względem zeszłorocznego modelu. Odliczając marketingowe funkcje AI, dostajemy po prostu solidny, tradycyjny pakiet: komplet tunerów, slot CI na kartę dekodującą, telegazetę oraz wygodnego pilota RF, którym nie trzeba celować prosto w ekran. Problem w tym, że dokładnie to samo oferuje dziś rynkowa konkurencja, a S90H nie dodaje w tym temacie nic od siebie. Co więcej, z serii S90 wyleciała funkcja PIP, czyli obraz w obrazie. Jeśli ktoś lubił podglądać wiadomości w rogu ekranu podczas oglądania innego programu, tu niestety tego nie zrobi.

Smart TV: Tizen

O ile przy tradycyjnej telewizji trudno mówić o nowościach, o tyle Tizen w wersji na 2026 rok wypada naprawdę świetnie. Najważniejsza wiadomość jest taka, że system działa niesamowicie płynnie i reaguje na komendy bez zbędnego namysłu. Zniknęły jakiekolwiek przycięcia animacji czy lagowanie przy nawigacji po menu. Mimo że to autorska platforma Samsunga, a nie lubiany przez wielu Google TV, baza aplikacji jest kompletna – znajdziemy tu absolutnie wszystkie liczące się usługi VOD. Fani grania w chmurze też będą zadowoleni, bo sekcja gamingowa została mocno dopracowana. Pod kątem codziennej obsługi Smart TV to wyjątkowo szybkie i dojrzałe środowisko.

Aplikacje

7.7/10

9.3/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

8.2/10

9.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
No
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
No
WebP
Yes
No
TIFF
Yes
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
No
Yes
12 Mpix
No
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
No
Yes
24 Mpix
No
Yes
28 Mpix
No
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

Wbudowany odtwarzacz w U7Q w zupełności zaspokoi potrzeby większości przyszłych użytkowników. Telewizor bezproblemowo obsługuje polskie znaki oraz większość popularnych formatów wideo, audio i zdjęć. Jeśli mielibyśmy się do czegoś przyczepić, to tylko do ograniczonej obsługi niektórych rozdzielczości zdjęć – zdarza się, że pliki z aparatu nie są prawidłowo wyświetlane. Warto więc mieć to na uwadze, jeśli planujecie prezentować zdjęcia prosto z lustrzanki czy telefonu.

Wbudowany odtwarzacz multimedialny bez problemu radzi sobie z większością popularnych formatów wideo, audio czy zdjęć. Baza obsługiwanych plików jest na tyle szeroka, że brak możliwości zainstalowania zewnętrznych aplikacji typu VLC w ogóle nie doskwiera. Natknęliśmy się jednak na jeden poważny błąd podczas próby otwarcia zdjęć w formacie HEIC z iPhone'a. Telewizor nie tylko nie wyświetlił plików, ale doprowadził do całkowitego zawieszenia Tizena. System przestał reagować na pilota i konieczne było wyciągnięcie wtyczki z gniazdka. To wyraźny błąd w oprogramowaniu, który Samsung powinien jak najszybciej załatać w kolejnej aktualizacji firmware'u.

Dźwięk

7.2/10

8.4/10

  • Maksymalna głośność
    82dB
    -
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Dźwięk to jedna z większych zalet U7Q. Telewizor gra naprawdę przyjemnie – jest lekko wyczuwalny bas, dobre zrównoważenie tonów i zdecydowanie to coś więcej niż tylko do "codziennego oglądania wiadomości". Bez problemu można sobie na nim puścić muzykę i po prostu posiedzieć przy dźwięku – oczywiście w formie rozrywkowej, a nie audiofilskiej 😉. Na duży plus zasługuje też pełne wsparcie dla najważniejszych kodeków dźwięku, które działały bezproblemowo. Mały wyjątek to Dolby Atmos w wersji TrueHD, które nie chciało zagrać w pełni po podłączeniu do kina domowego, więc jeśli ktoś korzysta z tego formatu – warto to mieć z tyłu głowy - być może jest to błąd w oprogramowaniu.

Teoretycznie specyfikacja audio w serii S90 od kilku lat stoi w miejscu. Nadal otrzymujemy układ 2.1 o łącznej mocy 40 W, więc przed testami zakładaliśmy, że wyraźnie lepszy dźwięk może dotyczyć głównie największych wariantów. Tymczasem również testowany przez nas model 65-calowy zagrał zauważalnie lepiej od poprzedników. Brzmienie jest pełniejsze, bardziej dynamiczne i ma więcej "masy", niż sugerowałyby suche dane techniczne. Nie wiemy, czy Samsung zmienił coś w samych głośnikach, czy poprawa wynika głównie z lepszego strojenia i optymalizacji oprogramowania, ale efekt słychać od pierwszych chwil. Jak na tak smukły telewizor S90H radzi sobie naprawdę dobrze i dla wielu osób może okazać się wystarczający nawet bez soundbara. Ponarzekać możemy właściwie tylko na brak obsługi DTS:X, który niestety coraz częściej znika z telewizorów. Jest za to Dolby Atmos, więc użytkownicy serwisów streamingowych raczej nie odczują większego problemu. Niedosyt mogą mieć głównie osoby korzystające z płyt Blu-ray, gdzie ścieżki DTS nadal pojawiają się dość często.

* W teście korzystaliśmy z wariantu S90H. W sprzedaży dostępny jest również model S92H, wyposażony w dwa dodatkowe przetworniki o mocy 20 W. Daje to układ 2.1.2 o łącznej mocy 60 W, więc można w nim spodziewać się mocniejszego i bardziej przestrzennego dźwięku. Nie możemy jednak tego potwierdzić, ponieważ nie mieliśmy okazji testować tej wersji.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

82dBC (Max)

75dBC

Brak danych akustycznych

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy