LG B5 to naprawdę dobry telewizor OLED, który pokazuje, że za bardzo dobrą jakość nie trzeba wcale wydawać fortuny. Oferuje głęboką czerń typową dla paneli organicznych, bardzo dobre odwzorowanie barw – szczególnie po kalibracji – oraz przyjemne wrażenia z oglądania filmów HDR. Wszystko to sprawia, że wieczorne seanse potrafią dostarczyć kinowych emocji nawet bez sięgania bo znacznie droższe ekrany. Na uznanie zasługuje także płynność obrazu oraz zestaw funkcji dla graczy. Matryca 120 Hz, niski input lag, pełne wsparcie dla HDMI 2.1, zmiennej częstotliwości odświeżania oraz trybu Dolby Vision Gaming czynią z B5 bardzo uniwersalny ekran – zarówno do grania, jak i oglądania sportu. Całość dopełnia przyjazny system webOS z pilotem typu Magic, który daje wygodny dostęp do treści i ułatwia obsługę. Nie wszystko jednak jest idealne. W porównaniu do modelu B4 da się zauważyć lekki spadek jasności, szczególnie w bardzo jasnych pomieszczeniach. Dla części użytkowników problemem może być również brak obsługi dźwięku DTS, co może wymusić kombinacje przy podłączaniu odtwarzaczy Blu-ray. Mimo to LG B5 pozostaje jednym z najrozsądniejszych wyborów dla tych, którzy chcą wejść w świat prawdziwego kina – bez przepłacania, ale też bez większych kompromisów. To ekran, który nie musi niczego udowadniać – po prostu cieszy oko świetnym obrazem i działa tak, jak powinien.
Hisense E7Q PRO to telewizor, który bardzo wyraźnie pokazuje, gdzie producent postawił priorytety. Nie jest to model nastawiony na efektowny HDR ani kinowe fajerwerki w ciemnym salonie. To sprzęt skrojony pod uniwersalne użytkowanie, z mocnym naciskiem na granie i codzienne oglądanie treści ze streamingu w bardzo korzystnej cenie. Największym rozczarowaniem pozostaje rezygnacja z lokalnego wygaszania względem modelu z 2024 roku. To decyzja, która realnie wpływa na odbiór czerni i kontrastu. Z drugiej strony matryca VA z wysokim kontrastem natywnym robi wszystko, aby tę stratę zamaskować i w większości codziennych zastosowań wychodzi jej to całkiem nieźle. E7Q PRO błyszczy tam, gdzie oczekuje się dzisiaj tego najbardziej: czyli w grach. Matryca 120 Hz, tryb 144 Hz dla PC, HDMI 2.1, zmienna częstotliwość odświeżania, niski input lag i bardzo dobry Game Bar sprawiają, że to jeden z ciekawszych wyborów gamingowych w swoim segmencie cenowym. Do tego dochodzi stabilnie działający system VIDAA, szybkie menu i sensowny zestaw funkcji smart. Nie jest to telewizor idealny. Jasność HDR jest wyraźnie ograniczona, smużenie przeciętne, a kąty widzenia typowo słabe dla VA. Jeśli jednak ktoś szuka telewizora dostępnego w różnych rozmiarch, czy to do grania, seriali i codziennego oglądania, a przy tym jest świadomy jego ograniczeń, E7Q PRO potrafi dać dużo satysfakcji. To nie jest krok do przodu względem poprzednika w żadnej kategorii. To raczej inny, bardziej budżetowy kierunek. Mniej kinowy, za to tani i bardzo mocno nastawiony na graczy. Jeśli właśnie tego szukacie, Hisense E7Q PRO ma sporo sensu.