Platforma WebOS i obsługa
Jedną z największych zalet modelu QNED80A jest jego "mózg", czyli system operacyjny. LG zaimplementowało tu pełnoprawny WebOS w wersji na rok 2025, który pod względem płynności i kultury pracy nie ustępuje droższym modelom. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, a nawigacja po menu to czysta przyjemność. Wszystko to za sprawą unikalnego pilota z funkcją wskaźnika (kursora), który w tym roku przeszedł wizualny lifting. Producent postawił na minimalizm – nowy "Magic" jest znacznie mniejszy i bardziej ergonomiczny. W dłoni leży doskonale, ale ta zmiana ma też drugą stronę medalu. Z obudowy zniknęła fizyczna sekcja numeryczna. Dla młodszych, przyzwyczajonych do streamingu, to żaden problem, ale starsi domownicy przywiązani do wpisywania numerów kanałów z pamięci, będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia.
Codzienne użytkowanie i dodatki
W kwestii funkcji, które nazwalibyśmy "klasycznymi", QNED80A stawia na sprawdzony standard. Nie jest to kombajn multimedialny, który zaskoczy Was jakimiś egzotycznymi dodatkami, ale w codziennym, telewizyjnym rzemiośle sprawdza się bezbłędnie. Obsługa klasycznej telewizji, w tym Telegazety, jest poprawna i bezproblemowa. Na pochwałę zasługuje też bezprzewodowa komunikacja – moduł Bluetooth działa pewnie, pozwalając na szybkie podłączenie pada od konsoli czy bezprzewodowych głośników. To telewizor, który po prostu "działa" – stabilnie, przewidywalnie i bez zbędnych komplikacji.
Google TV
Dreame Q100 korzysta z systemu Google TV, więc pod względem dostępu do aplikacji trudno mu czegoś większego zarzucić. Mamy tutaj wszystkie najpopularniejsze serwisy streamingowe, możliwość instalowania kolejnych programów ze sklepu Google Play oraz obsługę konta Google. Sam system daje więc podobne możliwości jak w wielu znacznie droższych telewizorach. Podczas naszych testów nie udało nam się natomiast połączyć z telewizorem za pomocą iPhone'a, dlatego AirPlay uznajemy w tym modelu za niedostępne.
Funkcje klasyczne
Do zwykłego oglądania telewizji Q100 sprawdzi się bez większych problemów, ale pod względem dodatkowych funkcji jest już dość podstawowy. Nie znajdziemy tutaj możliwości nagrywania programów na USB ani planowania takich nagrań. Brakuje również bardziej rozbudowanych funkcji znanych z droższych modeli, takich jak obraz z dwóch tunerów jednocześnie czy tryb PiP. Do obsługi dostajemy dość przeciętnie wykonany pilot, ale na szczęście producent pozostawił na nim pełną klawiaturę numeryczną, co przy klasycznej telewizji nadal jest bardzo wygodne. Na plus warto natomiast zaliczyć obecność złączy analogowych. Q100 ma chociażby klasyczne wyjście słuchawkowe mini-jack, które w nowych telewizorach spotykamy dziś coraz rzadziej.