PHILIPS PUS9010 (IPS) vs LG OLED C6H (TANDEM WOLED)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

PHILIPS PUS9010 (IPS)
4 599 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

LG OLED C6H (TANDEM WOLED)
12 999 

The One 2025 / PUS9060 / PUS9010 / PUS9000

Info

C6 / C64 / C6E / C6H / C61

Info

Dostępne przekątne: 75”

Dostępne przekątne: 77”83”

Matryca: LCD IPS

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Titan OS

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: WebOS

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

6.5

8.4

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    5.9

    8.4

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    5.6

    8.6

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    6.7

    8.6

  • Granie na konsoli

    8.1

    9.5

  • Telewizor jako monitor do komputera

    8.9

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    5.4

    7.6

  • Funkcje użytkowe

    6.1

    8.4

  • Aplikacje

    6.7

    9.1

  • Jakość dźwięku

    6.6

    7.0

Zalety

  • Bardzo dobre kąty widzenia dzięki matrycy IPS

  • Świetna współpraca z PC, tryb 144 Hz, poprawna obsługa G-Sync i FreeSync

  • Szeroki zestaw funkcji dla graczy, zmienna częstotliwość odświeżania, automatyczny tryb gry, HGiG

  • Obsługa wielu foramtów HDR w tym HDR10+ oraz Dolby Vision

  • Obsługa Dolby Atmos

  • Niski input lag

  • Skuteczny procesor obrazu P5 przy materiałach gorszej jakości

  • System Ambilight

  • Podświetlany pilot

  • Rewelacyjna jasność – ponad 2000 nitów w HDR

  • Perfekcyjna czerń i kontrast OLED

  • Świetna jakość obrazu w filmach HDR + Dolby Vision

  • Bardzo dobra obróbka obrazu i upscaling

  • Matryca 165 Hz i praktycznie zerowe smużenie

  • Świetny pakiet dla graczy – VRR, G-Sync, HGiG, Dolby Vision Gaming

  • Bardzo niski input lag – ok. 5 ms przy 120 Hz

  • Szersza paleta kolorów niż w innych ekranach WOLED – 99% DCI-P3 i ok. 83% BT.2020

  • Intuicyjny i nowoczesny system WebOS

  • Wygodne sterowanie pilotem Magic z żyroskopem

Wady

No like
  • Słaba czerń i kontrast (typowe dla matrycy IPS)

  • Wyraźnie niższa jasność niż w wariancie z matrycą VA

  • Widoczne prześwity podświetlenia przy krawędziach ekranu w testowanym egzemplarzu

  • Ograniczona liczba aplikacji w systemie Titan OS

  • Pilot nadal oparty o podczerwień, wymagający celowania w ekran

  • Mocny dithering i migotanie obrazu w okolicach czerni

  • Różne wersje pilota w zależności od wariantu C6 – przed zakupem trudno mieć pewność, który Magic Remote znajdzie się w zestawie

  • Przeciętne tłumienie odbić – w bardzo jasnym salonie mocne refleksy mogą być widoczne

  • Brak obsługi DTS:X – przy takim formacie potrzebny będzie zewnętrzny amplituner lub odtwarzacz

Czy warto kupić? Werdykt

Philips PUS9010 (The One 2025) w wersji 75-calowej z matrycą IPS to telewizor, który bardzo wyraźnie pokazuje różnice wynikające z zastosowanego panelu. W porównaniu do wariantu z matrycą VA oferuje znacznie lepsze kąty widzenia, bardzo dobrą współpracę z konsolami oraz świetną czytelność tekstu, ale jednocześnie traci na czerni i maksymalnej jasności. To model, który najlepiej sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, podczas grania oraz w większych salonach, gdzie nie wszyscy siedzą idealnie na wprost ekranu. Telewizor wypada bardzo dobrze pod względem responsywności i funkcji dla graczy, oferując 144 Hz, niski input lag oraz pełne wsparcie zmiennej częstotliwości odświeżania. Dodatkowym atutem pozostaje Ambilight, który szczególnie wieczorem potrafi poprawić odbiór obrazu i częściowo zamaskować słabszą czerń matrycy IPS. Po kalibracji obraz prezentuje się spójnie i naturalnie, a różnice względem wersji VA w odwzorowaniu kolorów stają się trudne do wychwycenia. Z drugiej strony trzeba jasno powiedzieć, że osoby nastawione na kinowe seanse w całkowitej ciemności mogą być rozczarowane. Słaba czerń, podbita jasność wynikająca z jakości wykonania naszego egzemplarza sprawiły, że ten wariant PUS9060 wypada gorzej od tego samego modelu z matrycą VA. Philips PUS9010 IPS to na ogół rozsądny wybór dla użytkowników szukających dużego, nowoczesnego telewizora do grania, PC i codziennego oglądania z bardzo dobrymi kątami widzenia. Jeśli jednak priorytetem jest głęboka czerń i lepsza jakość obrazu, warto rozważyć inne warianty lub wyższą klasę sprzętu bo często za niewielką dopłatą można dostać telewizor wyposażony w technologię mini-LED.

LG C6H jest jeszcze ciekawszy od zwykłego C6, bo matryca Tandem OLED mocno zmienia pozycję tego telewizora. Seria C przez lata była po prostu bardzo dobrym OLED-em ze średniej półki, natomiast tutaj pod względem możliwości obrazu zaczyna już zahaczać o modele flagowe. Najlepiej widać to w HDR. W wielu scenach mierzyliśmy okolice 2000 nitów, a momentami nawet 2300 nitów, czyli wartości, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla najdroższych OLED-ów na rynku. Do tego C6H potrafi pokazać mocniejsze, bardziej nasycone kolory przy wysokiej jasności i oferuje szerszą paletę BT.2020. W praktyce różnica względem zwykłego C6 jest naprawdę wyraźna i nie sprowadza się tylko do kilku dodatkowych nitów w tabelce. Co ważne, reszta telewizora spokojnie nadąża za możliwościami matrycy. Obróbka obrazu jest bardzo dobra, do dyspozycji mamy 165 Hz, kompletny pakiet funkcji dla graczy i wygodny webOS z pilotem Magic. Patrząc wyłącznie na jakość obrazu, wyposażenie i możliwości gamingowe, bez większego problemu można byłoby zestawić C6H ze znacznie droższymi OLED-ami.

I właśnie dlatego tak bardzo szkoda tego, co dzieje się w najciemniejszych scenach [patrz akapit o czerń i płynność przejść tonalnych]. Na naszym egzemplarzu w okolicach czerni pojawiał się wyraźny dithering, a czasami również irytujące migotanie obrazu. Nie jest to coś, co zobaczymy przez cały czas, ale podczas wieczornego seansu i w odpowiednio ciemnym materiale potrafi naprawdę rzucić się w oczy. W OLED-zie boli to szczególnie, bo perfekcyjna czerń jest przecież jednym z głównych powodów, dla których wybieramy tę technologię. Wszystko wskazuje na to, że nie jest to ograniczenie samego panelu Tandem, lecz kwestia oprogramowania, ponieważ podobne zachowanie widzieliśmy również w LG G6. Dlatego C6H jest trochę telewizorem, którego aż chciałoby się polecić bez żadnych zastrzeżeń, ale na ten moment trudno nam to zrobić.

Jeżeli LG poprawi zachowanie C6 aktualizacją, C6H z miejsca stanie się jednym z najciekawszych OLED-ów 2026 roku. Potencjał jest ogromny, bo dostajemy tutaj możliwości matrycy z najwyższej półki w serii, która do tej pory była pozycjonowana znacznie niżej. Na dziś jednak osoby szczególnie wrażliwe na artefakty powinny mieć tę wadę z tyłu głowy. Zwykły C6 jest pod tym względem bezpieczniejszym wyborem, choć oczywiście nie oferuje tak spektakularnego HDR i dostępności w tak dużych rozmiarach jak wersja z matrycą Tandem OLED.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
Toslink (Optical audio)
IR (remote)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 1Gbit
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Dobra
Premium
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Srebrna
Regulacja podstawy
Stała
Stała
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

2.9/10

10/10

Strefowe wygaszanie: Nie

Kontrast:

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,300:1

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,400:1

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,450:1

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,500:1

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,350:1

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

W testowanej przez nas 75-calowej wersji Philips PUS9010 zastosowano matrycę IPS, co od razu widać w kategorii czerni i kontrastu. W porównaniu do 55-calowego wariantu z panelem VA, który wcześniej testowaliśmy, różnica jest zauważalna już na pierwszych planszach. Czerń jest płytsza, a w ciemnym pomieszczeniu ekran wyraźnie wpada w szarości. Telewizor nie został wyposażony w lokalne wygaszanie, dlatego przy zgaszonym świetle ciemne sceny tracą na głębi. W praktyce obraz wygląda wyraźnie gorzej niż w mniejszym, 55-calowym wariancie, szczególnie podczas seansów filmowych oglądanych wieczorem. Sytuację w pewnym stopniu ratuje Ambilight. Tylne podświetlenie potrafi delikatnie „oszukać” wzrok, poprawiając kontrast postrzegany i sprawiając, że czerń wydaje się nieco głębsza. To prosty trik, ale działa. Właśnie dlatego ten model zdecydowanie lepiej oglądać z Ambilightem włączonym. Nie musi to być tryb wielokolorowy śledzący obraz. Nawet jednolite, białe podświetlenie potrafi poprawić odbiór ciemnych scen.

Matryca Tandem OLED daje C6 wyraźnie większe możliwości w kilku obszarach obrazu, ale akurat w kwestii czerni niczego zmieniać już nie trzeba było. Tak jak w każdym OLED-zie, pojedyncze piksele mogą być tutaj całkowicie wygaszane, dzięki czemu telewizor uzyskuje idealną czerń i praktycznie nieskończony kontrast. Nie ma więc znaczenia, czy na ekranie pojawiają się jasne napisy na czarnym tle, drobne gwiazdy czy niewielkie źródła światła. Nie zobaczymy wokół nich charakterystycznej dla LCD poświaty, a przejścia pomiędzy jasnymi i ciemnymi fragmentami są bardzo precyzyjne. Pod względem samej czerni wersja Tandem OLED nie ma przewagi nad zwykłym C6, bo obie matryce potrafią wygasić obraz z dokładnością pojedynczego piksela. Różnice między nimi pojawiają się dopiero przy jasności i kolorach. Jeśli jednak patrzymy wyłącznie na kontrast i poziom czerni, oba warianty oferują ten sam, referencyjny poziom.

UWAGA: W scenie z helikopterem z filmu Sicario 2 zauważyliśmy ziarnienie i migotanie najciemniejszych fragmentów obrazu. Wygląda to na błąd w oprogramowaniu, który LG powinno poprawić aktualizacją. W wersji Tandem OLED zjawisko jest jeszcze bardziej widoczne, a podobne zachowanie obserwowaliśmy też we flagowym LG G6.

Jakość efektu HDR

5.2/10

8.8/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, Dolby Vision, HLG
HDR10, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 90.6%, Bt.2020: 66.9%
DCI P3: 99.4%, Bt.2020: 93.4%

Pomiar jasności w HDR:

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

374 nit

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

383 nit

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

397 nit

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

391 nit

Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

401 nit

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

2133 nit

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1900 nit

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

2300 nit

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1964 nit

Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1648 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

LG OLED C6H (TANDEM WOLED)

PHILIPS PUS9010 (IPS)

Jasność barw RGB

W wersji Philips PUS9010 z matrycą IPS jasność HDR wypada niestety słabiej niż w testowanym wcześniej wariancie 55 cali z panelem VA. Różnica sięga około 100 nitów, co przy relatywnie niskich wartościach jest już wyraźnie odczuwalne. Podczas gdy wersja VA potrafiła przekraczać 500 nitów, tutaj maksymalna jasność sięga około 400 nitów. Taki poziom nadal pozwala oglądać filmy i seriale w HDR, szczególnie na platformach streamingowych, ale efekty są wyraźnie stonowane. Jasne elementy nie mają takiej siły przebicia, a sceny wymagające wysokiej luminancji wypadają mniej efektownie. Na plus wypada natomiast pokrycie palety barw DCI-P3. Wersja IPS oferuje około 91%, czyli o mniej więcej 5% więcej niż wariant z matrycą VA. Przekłada się to na nieco lepsze nasycenie kolorów w treściach HDR, mimo niższej jasności. Barwy potrafią wyglądać bardziej żywo i spójnie, szczególnie w kolorowych scenach.

I właśnie przy HDR widać największą przewagę matrycy Tandem OLED. Jasność C6H jest po prostu bardzo wysoka i w naszych pomiarach w większości scen filmowych oscylowała w granicach 1900–2300 nitów. To już poziom, przy którym jasne refleksy, słońce czy niewielkie źródła światła potrafią wyglądać naprawdę spektakularnie. Największe wrażenie zrobiła na nas jednak piąta scena z filmu The Meg. Jest ona wyjątkowo wymagająca dla OLED-ów, ponieważ praktycznie cały ekran jest bardzo jasny. Mimo to C6H osiągnął w niej około 1650 nitów. Dla porównania, zwykły C6 z klasyczną matrycą WOLED uzyskiwał w tym samym miejscu około 600–700 nitów. Mówimy więc o ponad dwukrotnie wyższej jasności, a miejscami różnica zbliża się nawet do trzykrotności. I to jest chyba najlepszy przykład tego, co daje tutaj Tandem OLED. Nie chodzi tylko o wyższy wynik na niewielkiej planszy testowej. C6H potrafi utrzymać bardzo wysoką jasność również wtedy, gdy na ekranie pojawia się znacznie więcej światła. Dzięki temu HDR ma zdecydowanie większą dynamikę i pod tym względem C6H jest już znacznie bliżej flagowych OLED-ów niż typowych modeli ze średniej półki.

Kolory

Tandem OLED przynosi też poprawę w kolorach. Pokrycie DCI-P3 pozostaje praktycznie pełne i wynosi około 99%, natomiast w znacznie szerszej palecie BT.2020 zmierzyliśmy około 82–83%. To mniej więcej 7 punktów procentowych więcej niż w zwykłym C6. Na co dzień nie będzie to różnica widoczna w każdej scenie, bo większość filmów nie wykorzystuje aż tak szerokiej palety. Kiedy jednak pojawiają się bardzo mocno nasycone kolory, C6H ma już zauważalnie większe możliwości - zwłaszcza w czerwieniach. Najbardziej korzystają na tym czerwienie, które mogą być głębsze i bardziej nasycone. Nadal nie jest to poziom najlepszych matryc QD-OLED czy telewizorów SQD, ale jak na panel WOLED wynik jest naprawdę bardzo dobry.

Barwy fabrycznie

5.9/10

7.8/10

Odwzorowanie barw ocenialiśmy, jak zawsze, na ustawieniach fabrycznych, skupiając się na trybie filmowym, który w przypadku Philipsa zwykle oferuje najlepszy punkt wyjścia. To również dobry moment, aby pokazać, jak bardzo ten sam model telewizora może różnić się w zależności od zastosowanej matrycy. Patrząc na balans bieli, ogólna tendencja pozostaje podobna do wariantu z matrycą VA. Nadal widoczna jest nadmiarowa czerwień w bieli, jednak w testowanym egzemplarzu z panelem IPS dochodzą do tego również ubytki w kanale niebieskim. W efekcie obraz ma nieco inny charakter kolorystyczny, co zresztą dobrze widać na zestawionych materiałach porównawczych. To bardzo dobry przykład pokazujący, dlaczego gotowe ustawienia pobrane z internetu nie zawsze sprawdzą się nawet w obrębie tego samego modelu.

Wracając jednak do samej oceny, ten egzemplarz wypada całkiem nieźle, szczególnie w treściach SDR. Testy kolorów pokazują poprawne nasycenie i spójność barw, bez rażących błędów, które mogłyby przeszkadzać w codziennym oglądaniu. W materiałach HDR da się już zauważyć drobne ubytki w czerwieniach, jednak nie są to wady, które całkowicie psują odbiór obrazu. Największe ograniczenia nie wynikają tu bezpośrednio z kolorów, a raczej z bieli i czerni. Zastosowanie matrycy IPS oraz delikatnie obniżona gamma powodują, że obraz jest lekko podbity jasnościowo, a słaba czerń dodatkowo wpływa na postrzegany kontrast. To sprawia, że całość wygląda jaśniej, ale jednocześnie traci na głębi, szczególnie podczas wieczornego oglądania.

Już po wyjęciu z pudełka LG C6 jest całkiem dobrze ustawiony, szczególnie jeżeli wybierzemy tryb Filmmaker. W materiałach SDR balans bieli wypada nieźle, choć wraz ze wzrostem jasności zaczyna delikatnie brakować czerwieni. Obraz robi się przez to trochę chłodniejszy, ale nie jest to na tyle duża różnica, żeby mocno rzucała się w oczy podczas normalnego oglądania. Więcej dzieje się w samej charakterystyce jasności. Gamma jest trochę za niska i zamiast trzymać się wartości 2.4, przez sporą część zakresu znajduje się bliżej 2.1–2.2. W praktyce C6 lekko rozjaśnia średnie tony. Cienie są przez to bardziej czytelne, ale obraz traci trochę głębi względem tego, jak powinien wyglądać w zaciemnionym pomieszczeniu.

W HDR sytuacja jest trochę ciekawsza. Początek skali szarości wypada bardzo dobrze, ale od mniej więcej 20–30% jasności balans bieli zaczyna się coraz mocniej rozjeżdżać. Wraz ze wzrostem jasności przybywa czerwieni, a wyraźnie zaczyna brakować niebieskiego. W najjaśniejszych fragmentach różnica jest już spora i wpływa również na odwzorowanie części kolorów. Sama charakterystyka EOTF jest natomiast całkiem dobrze prowadzona przez większość zakresu. C6 ma jedynie tendencję do lekkiego rozjaśniania obrazu, co zresztą widzieliśmy już podczas naszych porównań filmowych. Największe odstępstwo pojawia się w okolicach najjaśniejszych partii, gdzie telewizor zaczyna dopasowywać sygnał do możliwości matrycy.

Fabryczny Filmmaker w HDR nie jest więc idealny, ale ogólnie wypada dobrze. Największe pole do poprawy zostawia balans bieli, szczególnie przy wysokiej jasności.

Barwy po kalibracji

8/10

9.1/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po kalibracji udało się doprowadzić obraz do naprawdę sensownego poziomu. Całość wygląda spójnie i naturalnie, a w kwestii odwzorowania kolorów trudno jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z matrycą VA czy IPS. To dobry znak, pokazujący, że telewizor ma solidne podstawy do dalszej regulacji. Na plus należy zapisać większe pokrycie palety barw w tym wariancie, które potrafi delikatnie poprawić odbiór kolorowych scen, szczególnie w treściach HDR. Ten atut jest jednak w dużej mierze równoważony przez podbitą czerń, wynikającą z zastosowania matrycy IPS. Ograniczona głębia czerni wpływa na kontrast postrzegany, szczególnie podczas oglądania w ciemnym pomieszczeniu. W efekcie, mimo widocznej poprawy po kalibracji, końcowa ocena pozostaje taka sama jak w wariancie z matrycą VA. Lepsze kolory nie są w stanie w pełni zrekompensować słabszej czerni.

Telewizory LG od lat bardzo dobrze poddają się kalibracji i C6 nie jest tutaj wyjątkiem. Po korekcie balans bieli udało się ustawić praktycznie wzorowo, a większość błędów kolorystycznych spadła do wartości poniżej 3, a często nawet w okolice 2. W praktyce oznacza to bardzo dokładne odwzorowanie barw, zarówno w SDR, jak i HDR. Ciekawostka pojawiła się dopiero przy samej charakterystyce jasności w HDR. Na klasycznym wykresie EOTF wszystko wygląda niemal idealnie i na pierwszy rzut oka trudno byłoby się do czegokolwiek przyczepić. Dopiero kiedy zmierzyliśmy zachowanie telewizora na filtrach opartych na rzeczywistych scenach filmowych, wyszło na jaw, że C6 ma lekką tendencję do sztucznego podbijania jasności obrazu.

Nie jest to ogromna różnica i dla wielu osób może być wręcz odbierana pozytywnie, bo HDR wygląda dzięki temu trochę bardziej efektownie. Z punktu widzenia zgodności z materiałem źródłowym nie jest to jednak idealne zachowanie – część scen jest po prostu odrobinę jaśniejsza, niż zakładał twórca filmu. Co ciekawe, jest to dość nietypowe jak na LG. W poprzednich generacjach telewizory tej marki po kalibracji zazwyczaj bardzo dokładnie trzymały się referencyjnej charakterystyki obrazu. W C6 nadal jesteśmy bardzo blisko wzorca, ale ten delikatny „boost” jasności rzeczywiście da się zauważyć w filmach czy serialach.

Płynność przejść tonalnych

8.5/10

5/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Jeśli chodzi o płynność przejść tonalnych, w wersji 75-calowej z matrycą IPS mamy mieszane odczucia. Patrząc wyłącznie na kolorowe gradienty, przejścia wypadają nawet lepiej niż w wariancie z matrycą VA. Kolory łączą się łagodniej, a typowe problemy z bandingiem są mniej widoczne. Sytuacja diametralnie zmienia się jednak w ciemnych scenach. Tragiczna czerń charakterystyczna dla IPS skutecznie psuje odbiór przejść tonalnych w niskich partiach jasności. Podbita czerń utrudnia dostrzeżenie subtelnych odcieni kolorów, a bardzo nienaturalne prześwity matrycy dodatkowo pogarszają sytuację. W testowanym egzemplarzu szczególnie widoczne były prześwity podświetlenia przy krawędziach, gdzie światło wręcz przebijało się na ekran. To nie tylko negatywnie wpływa na odbiór ciemnych scen, ale również znacząco utrudnia rzetelną ocenę samej gradacji.

Pod względem samych przejść tonalnych C6H wypada naprawdę bardzo dobrze. Gradienty są gładkie, kolory nie rozpadają się na wyraźne pasy i zarówno w jasnych, jak i ciemnych scenach trudno znaleźć większe problemy z posteryzacją. W większości materiałów obraz wygląda pod tym względem bardzo czysto.

Uwaga: Dużo gorzej wygląda jednak kwestia ditheringu w okolicach czerni. W bardzo ciemnych fragmentach obrazu da się zauważyć wyraźne migotanie oraz ziarnistość, które z bliskiej odległości potrafią być naprawdę mocne. Wersji z matrycą Tandem OLED zjawisko jest zauważalnie silniejsze niż w zwykłym C6. Szkoda, bo same przejścia tonalne stoją tutaj na bardzo wysokim poziomie. To właśnie zachowanie obrazu tuż nad czernią jest głównym powodem, dla którego nie możemy ocenić tej kategorii wyżej.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

6.7/10

8.5/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

W Philipsie PUS9010 znajdziemy kolejną odsłonę procesora obrazu P5 Perfect Picture, którego zadaniem jest poprawa jakości słabszych materiałów. Jednym z elementów tego układu jest funkcja redukcji zniekształceń, odpowiadająca za wygładzanie przejść tonalnych. Działa ona skutecznie i faktycznie ogranicza widoczną gradację kolorów. Niestety robi to dość agresywnie. W praktyce potrafi przygaszać detale, takie jak struktura materiałów czy ziarno filmowe. To wyraźny kompromis, dlatego do seansów filmowych raczej byśmy jej nie polecali. Przy luźniejszych treściach, jak YouTube czy zwykła telewizja, sprawdza się już znacznie lepiej. Procesor P5 radzi sobie również całkiem dobrze z materiałami o niższej rozdzielczości. Obraz jest miękki, momentami nawet zbyt miękki, ale łatwo skorygować to suwakiem ostrości, dopasowując efekt do własnych preferencji. Na plus trzeba też zaliczyć brak przycinania krawędzi w materiałach SD, co nadal nie jest standardem w tej klasie telewizorów.

Tutaj LG C6 zrobił naprawdę duży krok do przodu. Telewizor korzysta z tego samego procesora, który znajdziemy we flagowym G6, i pod względem obróbki obrazu oba modele są do siebie bardzo zbliżone. To spory plus, bo właśnie w tym elemencie tegoroczny procesor LG wypada świetnie. Bardzo dobrze działa przede wszystkim funkcja „Płynna gradacja”. Przy materiałach mocno skompresowanych potrafi skutecznie ukryć brzydkie przejścia tonalne i artefakty, które często pojawiają się chociażby w słabszej jakości streamingu. Najlepiej zostawić ją na ustawieniu „Niskim”. Wtedy poprawa jest wyraźna, a telewizor nie zaczyna jeszcze rozmywać drobnych detali. Wyższe poziomy wygładzają obraz mocniej, ale potrafią już zabierać część naturalnej faktury obiektów na ekranie. Sam upscaling również wypada bardzo dobrze. Materiały o niższej rozdzielczości są poprawnie wyostrzane, krawędzie wyglądają czysto, a procesor całkiem skutecznie odbudowuje drobne detale. Pod tym względem C6 jest już naprawdę blisko najlepszych telewizorów LG i różnice względem G6 są niewielkie.

Smużenie i płynność ruchu

7.7/10

8.5/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
144Hz
165Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Nie
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
Nie
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
-%
48%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie (4K@144Hz):

Smużenie (4K@165Hz):

Philips PUS9010 ma matrycę 4K z odświeżaniem 144 Hz, co docenią przede wszystkim fani sportu i gracze. Widać to zwłaszcza w dynamicznych scenach ruch jest ostry, a irytujące smużenie niemal nie występuje. Jeśli chodzi o filmy (standardowe 24 kl./s), Philips daje nam sprawdzony zestaw ustawień znany z wyższych serii. Do sterowania ruchem służą dwa suwaki. „Płynność” pozwala dopasować obraz do własnego gustu: na niskich nastawach zachowamy kinowy charakter, a przesunięcie suwaka w prawo da nam idealnie gładki, choć nieco „teatralny” efekt. Z kolei „Redukcja rozmycia” to funkcja stworzona pod sport – pilnuje, by szybkie obiekty nie traciły detali i pozostawały wyraźne.

C6H z matrycą Tandem OLED również może pracować z odświeżaniem do 165 Hz. Największy użytek zrobią z tego oczywiście gracze pecetowi, bo w przypadku konsol, filmów czy sportu nadal mówimy maksymalnie o 120 Hz. Sama matryca pod względem ruchu wypada świetnie. Piksele OLED reagują praktycznie natychmiastowo, dlatego nawet przy szybko poruszających się obiektach nie widać za nimi typowego smużenia. Obraz pozostaje czysty zarówno podczas oglądania sportu, jak i w dynamicznych grach.

Jeżeli zależy nam bardziej na płynności niż ostrości ruchu, do dyspozycji mamy TruMotion. LG pozwala tutaj osobno regulować dwa parametry. De-Judder działa głównie przy filmach i serialach nagranych w 24 klatkach i pozwala ograniczyć charakterystyczne dla nich szarpanie. De-Blur przeznaczony jest z kolei do materiałów 50/60 fps, więc przydaje się przede wszystkim podczas oglądania sportu czy telewizji.

Funkcje dla graczy

9.8/10

10/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 144Hz
    40 - 165Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

Philips PUS9010 to pod kątem gamingu naprawdę solidna maszyna. Mamy tu wszystko, co najważniejsze: VRR, automatyczny tryb gry (ALLM) oraz wsparcie dla HGiG. To ostatnie to świetna sprawa – pozwala ustawić HDR w grach dokładnie tak, jak wymarzyli to sobie twórcy. Telewizor bez problemu radzi sobie z odświeżaniem 120 Hz przy każdej popularnej rozdzielczości (1080p, 1440p i 4K). Nieważne, czy podepniesz pod niego PS5, Xboxa czy mocnego PC – wszystko działa stabilnie i po prostu tak, jak powinno. Gracze docenią też Game Bar. To szybkie, przejrzyste menu, w którym od razu widać, czy tryb niskiego opóźnienia jest aktywny. Przydaje się to zwłaszcza wtedy, gdy często przełączamy się między różnymi konsolami. Całość dopełnia Ambilight. Wieczorne sesje z tym podświetleniem to zupełnie inny poziom klimatu obraz wydaje się większy, a dynamiczne sceny robią jeszcze lepsze wrażenie. Nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „bajerów”, trudno odmówić mu to, że robi wrażenie.

C6H pod względem funkcji gamingowych oferuje właściwie pełny pakiet. Na konsolach bez problemu wykorzystamy 4K przy 120 Hz, natomiast użytkownicy PC mogą podnieść odświeżanie aż do 165 Hz. Telewizor obsługuje też VRR od 40 do 165 Hz, ALLM oraz poprawną implementację HGiG. Nie zabrakło również Dolby Vision w trybie gry, co nadal jest sporą zaletą dla posiadaczy Xboxa. Wszystkie najważniejsze informacje możemy podejrzeć w Game Barze, który daje szybki dostęp m.in. do ustawień VRR czy parametrów aktualnego sygnału. Tandem OLED nie zmienia więc samego zestawu funkcji dla graczy, ale przy tak wysokiej jasności matrycy gry HDR mogą zrobić jeszcze większe wrażenie. Od strony funkcjonalnej C6H jest po prostu bardzo kompletnym telewizorem do konsoli i PC.

Input lag

9.5/10

9.9/10

SDR

1080p60
18 ms
14 ms
1080p120
8 ms
5 ms
2160p60
18 ms
14 ms
2160p120
8 ms
5 ms

HDR

2160p60
18 ms
14 ms
2160p120
8 ms
5 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
34 ms
22 ms
2160p120 DV
14 ms

Pod względem responsywności Philips PUS9010 wypada bardzo dobrze. Input lag wynosi około 9 ms przy 120 Hz oraz 18 ms przy 60 Hz, więc reakcja na ruch padem jest szybka i przewidywalna. W praktyce nawet dynamiczne gry akcji czy tytuły e-sportowe nie sprawiają żadnych problemów. Słabiej wypada Dolby Vision w grach. Opóźnienie rośnie wtedy do około 35 ms, co dla mniej wymagających graczy nadal będzie akceptowalne, ale bardziej wrażliwe osoby mogą już poczuć lekką ospałość sterowania. Z tego powodu lepszym wyborem pozostaje HDR10 z włączonym HGiG. W tym modelu działa ono poprawnie, zapewnia niższe opóźnienia i bardziej przewidywalne zachowanie jasności, bez problemów, które potrafią pojawić się w Dolby Vision.

Z input lagiem C6 wypada tak, jak powinien dobry telewizor do grania. Przy 120 Hz zmierzyliśmy około 5 ms, więc reakcja na pada jest praktycznie natychmiastowa. Przy 60 Hz wynik rośnie do około 14 ms, ale nadal są to dobre wyniki. Trochę wyższe opóźnienie pojawia się w Dolby Vision. Przy 120 Hz mamy około 14 ms, a przy 60 Hz około 22 ms. W praktyce, jeżeli gramy normalnie na Xboxie, raczej nie będzie to coś, co realnie przeszkadza.

Współpraca z komputerem

8.9/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
9ms
5ms
Układ subpikseli matrycy
RGB
RWBG
Maksymalna częstotliwość odświeżania
144Hz
165Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Philips PUS9010 (2025) to bardzo dobry telewizor do korzystania z komputera PC. Producent przewidział tu dedykowany tryb 144 Hz dla graczy PC, a telewizor poprawnie obsługuje zmienną częstotliwość odświeżania zarówno dla kart NVIDIA, jak i AMD. Funkcje G-Sync oraz FreeSync działają bezproblemowo, dzięki czemu granie na PC jest płynne i pozbawione rwania obrazu. Skoro wiemy już, że do grania telewizor nadaje się bardzo dobrze, warto zwrócić uwagę na czytelność tekstu, szczególnie przy codziennej pracy z PC. Zastosowanie matrycy IPS wypada tu zdecydowanie na plus. Chroma została zaimplementowana poprawnie, dlatego można mówić o niemal idealnym odwzorowaniu czcionek. Tekst jest ostry, czytelny i nie sprawia problemów nawet przy dłuższym użytkowaniu. Z naszej skrupulatności musimy jednak zaznaczyć drobny szczegół. Przy bardzo ciemnym tekście pionowe i poziome linie potrafią mieć minimalnie różny poziom jasności. Jest to jednak wada czysto techniczna, w praktyce praktycznie niezauważalna, tym bardziej w przypadku 75-calowego wariantu, gdzie odległość od ekranu dodatkowo maskuje ten efekt.

C6H z matrycą Tandem OLED bardzo dobrze sprawdza się również jako ekran do komputera. Przy pracy z tekstem najważniejsze jest to, że telewizor poprawnie obsługuje chromę 4:4:4, więc drobne czcionki, ikony i elementy interfejsu są wyświetlane wyraźnie. Jedyną rzeczą, którą można zauważyć z bardzo bliska, są delikatne kolorowe obwódki wynikające z nietypowego układu subpikseli. Przy normalnej odległości od tak dużego ekranu praktycznie przestaje to jednak mieć znaczenie i na co dzień tekst jest bardzo dobrze czytelny. Jeszcze lepiej C6H wypada wtedy, gdy komputer ma służyć do grania. Telewizor może pracować z odświeżaniem do 165 Hz, obsługuje G-Sync i VRR, a input lag przy maksymalnym odświeżaniu wynosi około 5 ms. W połączeniu z bardzo szybkim czasem reakcji matrycy OLED daje to naprawdę świetne warunki do grania na PC. Nie mamy tutaj smużenia, obraz jest bardzo płynny, a sterowanie reaguje praktycznie od razu. Pod tym względem C6H spokojnie można traktować nie tylko jako telewizor, ale też jako bardzo duży monitor gamingowy. Trzeba jedynie pamiętać, że przy 77 czy 83 calach sensowne ustawienie biurka może stanowić nie lada wyzwanie. 😉

Kąty widzenia

5.8/10

7.3/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
58%
30%

Kąty widzenia w Philipsie PUS9010 wypadają bardzo dobrze i jest to jedna z największych zalet matrycy IPS. W porównaniu do wariantu z panelem VA różnica jest wyraźna. Obraz zachowuje znacznie lepszą spójność, a kolory trzymają się stabilnie nawet przy oglądaniu pod dużym kątem. Oczywiście wraz ze zmianą pozycji spada nieco poziom jasności, jednak degradacja obrazu jest znacznie mniejsza niż w wersji VA. Nie jest to poziom znany z ekranów OLED, ale wśród telewizorów LCD można mówić o jednych z lepszych kątów widzenia dostępnych na rynku.

C6H z matrycą Tandem OLED również oferuje bardzo szerokie kąty widzenia. Możemy oglądać telewizor mocno z boku, a obraz nadal zachowuje wysoki kontrast i nasycone kolory. Jak na OLED-a przystało, jest to jeden z tych ekranów, przy których nie trzeba walczyć o miejsce dokładnie na środku kanapy. Jeszcze lepiej pod tym względem wypadają właściwie tylko telewizory z matrycami QD-OLED od Samsung Display. Minimalnie niższa ocena C6H wynika z tego, że nasz egzemplarz miał trochę większą tendencję do wpadania w zielonkawy odcień przy patrzeniu pod naprawdę ekstremalnym kątem. Jest to jednak subtelna różnica, którą zauważyliśmy przede wszystkim podczas bezpośrednich porównań. Przy normalnym oglądaniu raczej nikt nie powinien zwrócić na nią uwagi.

Sprawność ekranu w dzień

5.4/10

7.6/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Błyszcząca
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Bardzo dobra

Jasność matrycy

LG OLED C6H (TANDEM WOLED): 690 cd/m2

PHILIPS PUS9010 (IPS): 398 cd/m2

Pod względem użytkowania w jasnym pomieszczeniu Philips PUS9010 wypada przyzwoicie. Zastosowana satynowa matryca dobrze tłumi odbicia i nie powoduje efektu lustra, dzięki czemu ekran nie rozprasza tak bardzo światłem z okien czy lamp. Niestety, na tle wariantu z matrycą VA telewizor wypada słabiej. Ekran jest wyraźnie ciemniejszy, co w mocno nasłonecznionym pomieszczeniu potrafi być odczuwalne. W normalnych warunkach dziennych nie stanowi to dużego problemu, jednak przy bardzo jasnym otoczeniu różnica względem wersji VA jest zauważalna.

Wersja z matrycą Tandem OLED wypada w dzień zauważalnie lepiej. Sama powłoka ekranu zachowuje się bardzo podobnie – jest błyszcząca, całkiem nieźle tłumi odbicia i dobrze utrzymuje czerń przy zapalonym świetle. Mocne okno czy lampa nadal będą widoczne na ekranie, ale obraz nie traci przez to mocno swojej głębi. Największą różnicę robi tutaj oczywiście jasność. W typowych materiałach SDR C6H osiąga około 690 nitów, czyli wyraźnie więcej niż zwykły C6. W jasnym salonie naprawdę da się to zauważyć – obraz ma więcej mocy i znacznie lepiej przebija się przez światło wpadające do pomieszczenia.

Tandem OLED lepiej radzi sobie również wtedy, gdy na ekranie pojawia się dużo jasnych elementów, choć przy praktycznie pełnej bieli jasność nadal spada. Nie udało się więc całkowicie pozbyć jednej z typowych cech OLED-ów, ale ograniczenie jest tutaj znacznie mniej dotkliwe. Jeżeli telewizor ma często pracować w jasnym salonie, jest to jedna z tych przewag C6H nad zwykłym C6, którą faktycznie można odczuć na co dzień.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
PFS LED
WRGB TANDEM OLED
Wersja oprogramowania podczas testów
TPN258E_V058.002.236.151
43.11.73
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

PHILIPS PUS9010 (IPS)

LG OLED C6H (TANDEM WOLED)

Funkcje telewizora

6.1/10

8.4/10

  • System
    Titan OS
    WebOS
  • Szybkość działania
    Przyzwoita
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    Toslink (Optical audio)
    IR (remote)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 1Gbit
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Tak
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Tak
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Nie
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Tak
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Nie
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Nie
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Funkcje telewizora
Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Funkcje telewizora
Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Funkcje telewizora
Test PHILIPS PUS9010 (IPS) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6H (TANDEM WOLED) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio), Mini-Jack (słuchawki)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Tak
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Nie
    Nie
  • Audiodeskrypcja
    Nie
    Tak

Klasyczne funkcje telewizora

Jeżeli chodzi o klasyczne funkcje, Philips PUS9010 wypada raczej przeciętnie. Na pokładzie znajdziemy podstawy, takie jak EPG, telegazetę czy możliwość podłączenia słuchawek przez Bluetooth. Na tym jednak lista mocniejszych punktów w zasadzie się kończy. Niestety zabrakło nagrywania na USB oraz trybu PiP (obraz w obrazie). To funkcje, które coraz rzadziej się pojawiają, ale w codziennym użytkowaniu nadal potrafią się przydać. Na plus można zaliczyć pilot z klawiaturą numeryczną. Jest nowoczesny, podświetlany i wizualnie robi bardzo dobre wrażenie. Szkoda tylko, że nadal jest to pilot na podczerwień, więc wymaga celowania w ekran. Przy tak nowoczesnym wyglądzie aż prosiło się o sterowanie radiowe przez Bluetooth.

Smart TV

Większość telewizorów Philipsa z 2025 roku, w tym PUS9010, działa na systemie Titan OS. To wciąż stosunkowo młoda platforma i niestety nadal widać jej ograniczenia. Sam system działa całkiem płynnie, wyraźnie lepiej niż w tańszych modelach producenta, i podczas testów nie sprawiał problemów przy korzystaniu z screen mirroringu czy AirPlay, co wciąż nie jest oczywistością. Największym mankamentem pozostaje jednak ograniczona liczba dostępnych aplikacji. Da się to częściowo obejść, podłączając do telewizora klawiaturę i mysz i korzystając z wbudowanej przeglądarki internetowej, ale jest to rozwiązanie raczej awaryjne niż wygodne na co dzień.

Smart TV – webOS

Niezależnie od tego, na którą wersję C6 trafimy, zestaw funkcji pozostaje taki sam. Sercem telewizora jest oczywiście webOS, czyli system, który LG rozwija już od wielu lat. Działa szybko, jest dobrze zoptymalizowany i przede wszystkim oferuje dostęp do praktycznie wszystkich popularnych aplikacji. Netflix, Disney+, Prime Video, YouTube, Max czy inne serwisy streamingowe – pod tym względem trudno znaleźć tutaj większe braki. Sam system daje też sporo dodatkowych możliwości. Mamy AirPlay, łatwe przesyłanie obrazu ze smartfona, sterowanie urządzeniami inteligentnego domu czy możliwość personalizacji ekranu głównego. LG od kilku generacji mocno rozbudowuje webOS i momentami liczba dostępnych zakładek czy rekomendacji może nawet trochę przytłaczać (zwłaszcza z reklamami w tle), ale po przyzwyczajeniu system jest wygodny i przede wszystkim działa sprawnie.

Klasyczne funkcje telewizora

C6 bardzo dobrze radzi sobie również wtedy, gdy chcemy korzystać z niego jak z normalnego telewizora, a nie tylko ekranu do Netflixa. Obsługa telewizji naziemnej, przewodnik po programach czy przełączanie kanałów działają sprawnie i trudno mieć tutaj większe zastrzeżenia. LG nadal oferuje też możliwość nagrywania programów na USB, więc pod względem klasycznych funkcji wyposażenie jest naprawdę bogate. W zasadzie brakuje nam tutaj tylko dwóch rzeczy. Pierwszą jest funkcja PiP, czyli możliwość jednoczesnego wyświetlania dwóch źródeł obrazu. Drugą – podświetlenie pilota, które przydałoby się szczególnie podczas wieczornego oglądania. Poza tym C6 ma właściwie wszystko, czego możemy oczekiwać od współczesnego telewizora.

Magic Remote – RÓŻNE WERSJE

Przy zakupie C6 warto natomiast zwrócić uwagę na pilota, bo tutaj LG zrobiło małe zamieszanie. Podczas naszych testów mieliśmy między innymi wariant C64, spotykany w dużych sieciach handlowych. W zestawie znajdował się nowy, znacznie mniejszy Magic Remote Slim. Ma mniej przycisków i wygląda zdecydowanie nowocześniej, ale nadal zachowuje dwie najbardziej charakterystyczne cechy pilotów LG – rolkę oraz sterowanie kursorem poprzez ruch pilota. Z kolei testowany przez nas C6E był wyposażony w starszą, większą wersję Magic Remote. Działa ona właściwie tak samo, ale ma klasyczną klawiaturę numeryczną i znacznie więcej fizycznych przycisków. Wygląda mniej nowocześnie, ale część osób – szczególnie przyzwyczajonych do klasycznych pilotów – może uznać ją za wygodniejszą. Nie ma więc jednej odpowiedzi, który pilot jest lepszy. Nowy jest mniejszy, prostszy i zdecydowanie bardziej współczesny, starszy daje za to szybszy dostęp do większej liczby funkcji bez przeklikiwania się przez menu. Warto po prostu wiedzieć, że zależnie od oznaczenia C6 w pudełku możemy znaleźć jeden albo drugi wariant.

Aplikacje

6.7/10

9.1/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
No
Apple_TV_Plus
No
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
No
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
No
Apple_music
No
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
No
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
No
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

7.9/10

9.2/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
Yes
PNG
Yes
Yes
GIF
Yes
No
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
No
Yes
12 Mpix
No
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
No
Yes
24 Mpix
No
Yes
28 Mpix
No
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

Odtwarzacz multimediów w nowym Philipsie to solidny standard. Radzi sobie z większością popularnych plików wideo i audio, działając stabilnie i przewidywalnie. Choć fani rzadszych formatów napisów czy specyficznych rozdzielczości zdjęć mogą poczuć pewien niedosyt, dla przeciętnego użytkownika wbudowany soft załatwia sprawę. To wygodne rozwiązanie, dzięki któremu nie musimy angażować zewnętrznego sprzętu, by odpalić materiały z dysku zewnętrznego.

Podczas naszych testów telewizor bez problemu poradził sobie praktycznie ze wszystkimi najpopularniejszymi formatami wideo, które wrzuciliśmy na pendrive’a. Nie było problemów z wysokim bitrate’em, napisami czy bardziej wymagającymi plikami, więc pod tym względem trudno się do czegokolwiek przyczepić. Jedynym wyjątkiem były materiały ze ścieżką dźwiękową DTS. Nie jest to jednak żadna niespodzianka, bo sam telewizor tego kodeka po prostu nie obsługuje. Poza tym odtwarzacz jest na tyle dobry, że większość użytkowników spokojnie obejdzie się bez instalowania zewnętrznych aplikacji czy podpinania dodatkowego playera.

Dźwięk

6.6/10

7/10

  • Maksymalna głośność
    85dB
    88dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Tak
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Dźwięk z Philipsa PUS9010 jest po prostu poprawny. Testowany egzemplarz oferuje zestaw 2.0 o łącznej mocy 40 W, który w zupełności wystarcza do codziennego oglądania telewizji, filmów czy seriali. Brzmienie jest przyjemne, ale trudno mówić tu o czymś ponadprzeciętnym, szczególnie jeśli zależy nam na mocnym basie lub większej dynamice. Na plus należy zapisać szeroką obsługę formatów audio. Po podłączeniu soundbara lub kina domowego telewizor bez problemu obsługuje Dolby Atmos oraz DTS, bez konieczności kombinowania z ustawieniami czy utraty jakości dźwięku. Dla osób planujących zewnętrzne nagłośnienie to zdecydowanie dobra informacja.

Test jakości dźwięku

Pomiary akustyczne

Brak danych akustycznych

88dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy