Samsung Q7F vs LG QNED80A6A (IPS)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Samsung Q7F
1 999 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

LG QNED80A6A (IPS)
1 599 

Dostępne przekątne: 43”50”55”65”75”85”

Dostępne przekątne: 43”65”86”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Tizen

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: LCD IPS

Rozdzielczość: 3840x2160

System: WebOS

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

5.8

5.9

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    5.7

    5.7

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    5.6

    5.6

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    4.8

    5.5

  • Granie na konsoli

    6.4

    6.8

  • Telewizor jako monitor do komputera

    6.0

    5.0

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    3.9

    4.7

  • Funkcje użytkowe

    7.3

    6.8

  • Aplikacje

    9.3

    9.1

  • Jakość dźwięku

    5.8

    6.0

Zalety

  • Solidny kontrast natywny (Matryca VA)

  • Żywe kolory dzięki filtrowi QLED

  • Niski input lag (około 10MS)

  • Rozbudowany i płynny system operacyjny Tizen

  • Mały zgrabny pliot z ładowaniem TypuC

  • Szerokie kąty widzenia – obraz wygląda tak samo dobrze z każdego miejsca na kanapie

  • Bogate i żywe kolory dzięki filtrowi PFS (QNED)

  • Płynny i nowoczesny system WebOS 25

  • Pilota Magic ( z kursorem)

  • Dobre odwzorowanie detali w HDR

  • Skuteczny upscaling i funkcja wygładzania przejść tonalnych

  • Niski input lag

  • Przyzwoite funkcje dla graczy (VRR, ALLM, HGiG), mimo matrycy 60Hz

  • Płynne przejścia tonalne – brak widocznych "schodków" na gradientach kolorów

Wady

No like
  • Bardzo niska jasność (tylko 250 nit w HDR)

  • Brak wielu funkcji dla graczy

  • Brak wielu klasycznych funkcji "telewizyjnych" np. nagrywania na USB czy też PIP

  • Brak Dolby Vision

  • Przeciętna jakość obróbki cyfrowej obrazu

  • Słaby kontrast i szarawa czerń – matryca IPS nie sprawdza się przy zgaszonym świetle

  • Problematyczne lokalne wygaszanie – pionowe pasy podświetlenia są mocno widoczne na ciemnym tle

  • Matryca 60Hz

  • Brak obsługi Dolby Vision

  • Dźwięk pozbawiony głębi – soundbar jest zalecany

Czy warto kupić? Werdykt

Samsung Q7F to najtańszy model producenta z linii QLED i trzeba przyznać, że kilka zalet da się tu bez problemu wskazać. Po kalibracji kolory wyglądają naprawdę dobrze, a dodatkowy filtr QLED sprawia, że barwy są bardziej nasycone niż w typowych budżetowych telewizorach LCD. Do tego dochodzi matryca VA, która oferuje całkiem niezły kontrast natywny. Nie jest to napewno poziom topowych konstrukcji, ale w codziennym oglądaniu daje radę. Największym plusem jest jednak system Tizen, czyli flagowa karta Samsunga. Działa płynnie, jest rozbudowany, daje dostęp do masy aplikacji i dodatków, a przy tym pozwala w prosty sposób podłączyć telewizor do ekosystemu SmartThings i sterować innymi urządzeniami w domu. I w zasadzie tutaj lista plusów się kończy, bo im dłużej korzysta się z Q7F, tym bardziej widać, że to produkt mocno niedopracowany. Nie chodzi nawet tylko o samą matrycę z jej niską jasnością i przeciętną jakością obrazu w filmach HDR, ale o brak funkcji, które zazwyczaj w Samsungach działały bez zarzutu. Producent deklaruje obecność VRR czy HGiG, a w praktyce nie ma z nich żadnego pożytku, co sprawia, że telewizor trudno polecić nawet niedzielnym graczom. Do zwykłej telewizji też nie wypada najlepiej bo cyfrowa obróbka obrazu jest co najwyżej przeciętna, a funkcja poprawy przejść tonalnych, która zwykle u Samsunga świetnie sobie radziła, tutaj praktycznie nie działa. Q7F to sprzęt, który można polecić tylko osobom szukającym telewizora z dwoma hasłami na pudełku: „QLED” i „dobry Smart TV”. Cała reszta dostaje produkt dość nijaki, któremu sporo brakuje do tego, żeby konkurować nawet z innymi bardziej budżetowymi propozycjami. A szkoda bo zazwyczaj słowo "QLED" w Samsungu oznaczało coś więcej niż zwykły telewizor.

[AKTUALIZACJA] Zaktualizowaliśmy nasze testy telewizorów Samsung z rocznika 2025 ze względu na udostępnienie oprogramowania w wersji 1131, które przywróciło kluczową dla graczy funkcję HGiG.

Wariant QNED80A oparty na matrycy IPS to propozycja celująca w zupełnie innego odbiorcę. Jeśli szukacie telewizora do miejsca, gdzie życie tętni przez cały dzień, a domownicy oglądają TV z różnych miejsc – to będzie dobry wybór. Szerokie kąty widzenia i nasycone kolory sprawiają, że obraz wygląda dobrze niezależnie od tego, czy siedzimy na wprost, czy przy stole w jadalni. Oczywiście, nie jest to sprzęt idealny, bo w tym segmencie cenowym takich poprostu nie ma. Matryca IPS nie zaoferuje Wam smolistej czerni, więc wieczorne seanse horrorów mogą być lekko szarawe, a krawędziowe wygaszanie w ciemnych scenach potrafi stworzyć widoczne pasy świetlne. Mimo tych wad, QNED80A nadrabia punktami za ogólną kulturę obrazu. Na ogromne uznanie zasługuje praca procesora – zarówno skalowanie zwykłej telewizji do 4K, jak i prezentacja detali w materiałach HDR wypadają tu znakomicie. Obraz jest czysty, ostry i bogaty w szczegóły, nawet jeśli sam ekran nie bije rekordów jasności. W połączeniu z rewelacyjnym systemem WebOS, który działa szybko i stabilnie, jest to bardzo bezpieczny, solidny wybór do codziennej, rodzinnej rozrywki w stosunkowo niskiej cenie.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
Inne wejścia
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Dobra
Dobra
Rodzaj podstawy
Nogi
Nogi
Kolor ramki
Grafitowa
Grafitowa
Regulacja podstawy
Regulacja wysokości, regulacja szerokości
Stała
Montaż na płasko
Nie
Tak
Akcesoria
Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

4.7/10

2.7/10

Strefowe wygaszanie: Nie

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 6 (1 x 6)

Kontrast:

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,850:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,750:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,300:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

3,050:1

Test Samsung Q7F Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,750:1

Test LG QNED80A6A (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,400:1

Test LG QNED80A6A (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,350:1

Test LG QNED80A6A (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

2,450:1

Test LG QNED80A6A (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,200:1

Test LG QNED80A6A (IPS) Kontrast i detale w czerni

Wynik

1,150:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Samsung Q7F w testowanym przez nas rozmiarze 55 cali dostał matrycę VA, co od razu przekłada się na przyzwoity kontrast natywny. Wartości w okolicach 3000:1 może nie są rekordowe, bo wiemy, że obecnie produkuje się panele VA z ponad dwukrotnie wyższym kontrastem, ale i tak wypada to dużo lepiej niż w przypadku matryc IPS czy ADS, gdzie czerń szybko ucieka w odcienie szarości albo granatu. Nie znajdziemy tu niestety typowego lokalnego wygaszania stref, ale producent dorzucił coś na kształt global dimmingu – czyli przyciemnianie całego ekranu w stosunku do treści. Efekt? W większości scen czerń prezentuje się całkiem solidnie, choć w trakcie nocnych seansów nadal zobaczymy, że bardziej przypomina ciemny granat czy szarość niż prawdziwą smołę. Ogólnie jest okej, ale bez fajerwerków – szału nie ma, ale też nie ma dramatu.

Jeśli traficie na egzemplarz wyposażony w matrycę IPS, sytuacja zmienia się diametralnie i nie będziemy tu owijać w bawełnę – kontrast jest po prostu słaby. To naturalna cecha tej technologii, która w starciu z matrycami VA wypada blado. Czerń, zwłaszcza podczas wieczornych seansów przy zgaszonym świetle, rzadko bywa smoliście czarna – częściej wpada w odcienie ciemnej szarości lub granatu. Prawdziwym problemem w tym wariancie jest jednak sposób, w jaki działa system lokalnego wygaszania. Ponieważ mamy tu do czynienia z podświetleniem krawędziowym na matrycy, która z natury "puszcza" więcej światła, system ten zamiast pomagać, często wręcz szkodzi. Gdy na ciemnym tle pojawia się jasny obiekt, telewizor próbuje go doświetlić, aktywując odpowiednią strefę. Efekt? Zamiast punktowego światła, widzimy rozświetlone, pionowe pasy ciągnące się przez cały ekran. Wygląda to niestety gorzej niż w wersji VA. Przez niższy kontrast natywny matrycy, te „świetlne pasy” (tzw. blooming) są znacznie bardziej widoczne i mocniej odcinają się od tła. W wielu przypadkach te skoki jasności są tak agresywne, że zamiast cieszyć się seansem, skupiamy się na pracy podświetlenia.

Jakość efektu HDR

3.7/10

4.8/10

Wspierane formaty
HDR10, HDR10+, HLG
HDR10, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 92.4%, Bt.2020: 69.2%
DCI P3: 91.3%, Bt.2020: 66.5%

Pomiar jasności w HDR:

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

215 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

225 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

267 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

113 nit

Test Samsung Q7F Jakość efektu HDR

Wynik

250 nit

Test LG QNED80A6A (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

369 nit

Test LG QNED80A6A (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

325 nit

Test LG QNED80A6A (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

434 nit

Test LG QNED80A6A (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

342 nit

Test LG QNED80A6A (IPS) Jakość efektu HDR

Wynik

318 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

LG QNED80A6A (IPS)

Samsung Q7F

Samsung Q7F niestety nie należy do jasnych telewizorów i ma to bezpośrednie przełożenie na jakość filmów HDR. Szczytowa jasność panelu to zaledwie około 250 nitów, a to zdecydowanie za mało, by mówić o prawdziwych wrażeniach kinowych. W praktyce obraz w treściach HDR nie różni się znacząco od klasycznego SDR, przez co trudno mówić o jakimkolwiek „efekcie wow”, który zazwyczaj towarzyszy nam podczas oglądania takich filmów. Podczas testów scen filmowych obraz wyglądał po prostu ciemno, a jasność niemal zawsze trzymała się w okolicach wspomnianych 250 nitów. Najgorzej wypadały ujęcia z małymi, intensywnie świecącymi elementami – zastosowana technika global dimmingu reagowała wtedy bardzo agresywnie, przyciemniając cały ekran, aby utrzymać efekt czerni. Na plus trzeba jednak odnotować obecność powłoki QLED poszerzającej paletę barw. Jak na budżetowy model QLED, Q7F wypada tutaj naprawdę przyzwoicie: pokrycie palety DCI-P3 wynosi około 93%, a BT.2020 sięga 70%. To sprawia, że kolory, mimo niskiej jasności, potrafią wyglądać całkiem żywo i atrakcyjnie.

Jeśli chodzi o dynamikę obrazu i jasność, QNED80A twardo stąpa po ziemi. Nie jest to „świetlna bestia” – podczas naszych pomiarów w szczytowych momentach luminancja oscylowała w granicach 350-400 nitów. Trzeba powiedzieć wprost: to wartości, które nie pozwolą w pełni rozwinąć skrzydeł formatom HDR. Nie spodziewajcie się więc, że błysk słońca czy reflektory samochodów w filmach Was oślepią. Telewizor ten ma jednak potężnego asa w rękawie, który ratuje ogólny odbioru obrazu – są nim kolory. Inżynierowie LG zastosowali tu zaawansowany system filtracji (technicznie oparty najpewniej o luminofor PFS, marketingowo znany jako QNED/NanoCell), który robi fantastyczną robotę. Dzięki niemu, mimo przeciętnej jasności, ekran jest w stanie wygenerować wyjątkowo nasycone i czyste barwy. Nasze przyrządy pokazały pokrycie szerokiej palety kinowej DCI-P3 na poziomie 93-94%. To wynik, który deklasuje większość standardowych telewizorów LCD. W praktyce oznacza to, że oglądając materiały 4K HDR, obraz – choć niezbyt jasny – jest bardzo plastyczny, żywy i cieszy oko głębią kolorów.

Barwy fabrycznie

5/10

4.4/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Odwzorowanie barw fabrycznych w Samsungu Q7F zdecydowanie nie należy do mocnych stron. W trybie Filmmaker, który teoretycznie powinien być najbardziej zbliżony do neutralnego, od razu rzuca się w oczy problem z balansem bieli. Na ekranie pojawia się zbyt dużo czerwieni, a jednocześnie brakuje niebieskiego. Skutki tego są bardzo łatwe do zauważenia – biel zamiast być neutralna, wpada w ciepłe, wręcz lekko pomarańczowe tony. Na dłuższą metę sprawia to, że cały obraz wygląda nieco nienaturalnie, a jasne partie scen mogą wydawać się nienaturalne Jeszcze wyraźniej problemy wychodzą w treściach HDR. Na wykresach widać, że telewizor ma spore błędy w palecie Color Checker, co przekłada się na widoczne przekłamania w realnym obrazie. W praktyce oznacza to, że barwy nie są prezentowane tak, jak powinny. Q7F bardzo mocno dodatkowo manipuluje jasnością, ciemniejsze elementy są zbyt mocno podbijane, przez co tracą swój filmowy klimat, a jasne fragmenty bywają przygaszone. Obraz wydaje się przez tospłaszczony, a kontrast, zamiast pomagać w wydobywaniu detali, tylko podkreśla własne ograniczenia. W materiałach HDR jest to szczególnie irytujące, bo tam każdy detal ma znaczenie. W scenach, gdzie powinno być czuć subtelną grę światła i cienii, Q7F albo przesadza z rozjaśnianiem, albo odwrotnie – tłumi elementy, które miały przyciągać wzrok. To powoduje, że obraz traci swoją głębię, a zamiast kinowego realizmu mamy raczej efekt uproszczenia.

Tutaj, niezależnie od tego, czy traficie na wersję VA czy IPS, sytuacja wygląda identycznie. Inżynierowie LG po raz kolejny zaserwowali nam swoją wizję "gamingowego looku", która niestety ma niewiele wspólnego z poprawnością. Po przełączeniu na konsolę, balans bieli automatycznie wędruje w bardzo zimne rejony. Obraz jest zdominowany przez kolor niebieski, przez co wydaje się sztucznie wyostrzony, a biel jest tak agresywna, że wręcz przepalona. Daje to efekt, który kojarzymy z jaskrawymi trybami sklepowymi – wszystko ma się błyszczeć i krzyczeć "jestem cyfrowy". Choć niektórym może się to podobać, musimy powiedzieć wprost: nie jest to obraz poprawny. Jeśli zależy Wam na naturalności, sugerujemy od razu zajrzeć do ustawień i zmienić temperaturę barw na cieplejszą.

Barwy po kalibracji

7.6/10

7.4/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po profesjonalnej kalibracji udało nam się doprowadzić Q7F do ładu – przynajmniej w zakresie treści SDR. Obraz w tym trybie prezentuje się naprawdę dobrze: balans bieli został ustawiony poprawnie, kolory wyglądają naturalnie, a błędy w palecie barw spadły do wartości praktycznie niewidocznych dla oka. Gamma zachowuje się wzorowo, a jedynym drobnym mankamentem pozostaje lekkie rozjaśnianie mniejszych elementów, co wynika z braku lokalnego wygaszania. Do codziennego oglądania telewizji czy filmów w standardowej jakości Q7F sprawdza się zaskakująco dobrze.

Znacznie trudniej było ujarzmić treści HDR. Pomimo korekty balansu bieli telewizor dalej mocno manipuluje jasnością, przez co sceny potrafią wyglądać nienaturalnie – to, co miało być subtelnie ciemniejsze, bywa zbyt mocno rozjaśnione, a jasne partie obrazu zdarza się, że są przygaszone. Efekt końcowy jest lepszy niż w ustawieniach fabrycznych, ale widać, że ograniczenia konstrukcyjne Q7F nie pozwalają w pełni wykorzystać potencjału materiałów HDR.

Po przeprowadzeniu profesjonalnej kalibracji, QNED80A w wersji IPS zmienił się nie do poznania, szczególnie w "zwykłych" treściach (SDR). Udało nam się wyeliminować zielonkawy zafarb i uspokoić zbyt jasną gammę. W klasycznej telewizji czy starszych grach błędy kolorów (DeltaE) spadły poniżej progu zauważalności (wartość < 2). Obraz jest teraz spójny, naturalny i naprawdę cieszy oko. Sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana w trybie HDR. Choć kolory są już na swoim miejscu, to telewizor ma problem z idealnym wysterowaniem jasności (krzywa EOTF). Ze względu na ograniczenia krawędziowego podświetlenia i dość ubogie opcje regulacji, jakie udostępnia LG w tym zakresie, oprogramowanie telewizora momentami "robi co chce", byle tylko zamaskować niedoskonałości czerni i kontrastu. Nie jest to jednak powód do niepokoju – mimo tych technicznych ograniczeń, obraz po kalibracji jest o klasę lepszy niż to, co widzieliście po wyjęciu z pudełka.

Płynność przejść tonalnych

9/10

9.2/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Płynność przejść tonalnych w Q7F wypada naprawdę nieźle. Gradienty są gładkie, bez mocnych schodków czy sztucznych podziałów, które w tańszych telewizorach potrafią wręcz rzucać się w oczy. Nawet w trudniejszych fragmentach, jak scena ze Zjawy czy czerwone ujęcie z aktorem płynącym w wodzie, obraz trzymał poziom i wyglądał po prostu dobrze. Jeśli ktoś będzie się bardzo dokładnie przyglądał, to w ekstremalnie wymagających momentach można dostrzec lekkie niedoskonałości, ale są one na tyle delikatne, że większość osób ich nawet nie zauważy. Jak na tę półkę cenową, Q7F pod względem gradacji radzi sobie zaskakująco solidnie i trudno się do czegoś poważnego przyczepić.

Kolejnym, bardzo mocnym punktem tego modelu jest sposób, w jaki radzi sobie z przejściami tonalnymi. Często w tańszych konstrukcjach LCD widzimy tzw. banding – czyli sytuację, w której telewizor nie potrafi płynnie wyświetlić gradientu, tworząc widoczne „schody” między odcieniami. W przypadku QNED80A inżynierowie odrobili pracę domową. Niezależnie od tego, czy oglądamy błękitne niebo, mgłę, czy mroczne sceny pełne szarości, przejścia między kolorami są niezwykle płynne i miękkie. Nie widać tu sztucznych odcięć ani poszarpanych krawędzi kolorów. Dzięki temu obraz jest bardzo spójny i naturalny, co wcale nie jest standardem w tym segmencie cenowym.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

5/10

7/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
No
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu w Q7F to trochę sinusoida. Z jednej strony mamy naprawdę fajny upscaling – słabsze źródła wyglądają lepiej niż można by się spodziewać. Obraz robi się wyraźniejszy, ostrzejszy, i nawet starsze filmy czy telewizja naziemna dają radę. Tu Samsung od lat jest mocny i Q7F to potwierdza. Z drugiej strony… zaczynają się schody. Telewizor ma problem z overscanem – część obrazu jest po prostu przycinana i wygląda to średnio elegancko. Do tego zawiodła nas bardzo funkcja o nazwie "redukcja szumu", która powinna poprawiać płynność przejść tonalnych w słabszych materiałach. W innych Samsungach działa ona stosunkowo dobrze a, tutaj praktycznie nie robi żadnej różnicy – jak były ząbki w gradientach, tak nadal są. Trochę szkoda, bo można było liczyć na więcej od modelu, który raczej skierowany jest do użytkowników szukająych wyświetlacza do treści SDR.

Często zdarza się, że tanie telewizory 4K bezlitośnie obnażają wady materiałów o niskiej rozdzielczości. Tutaj jest inaczej. QNED80A to świetny sprzęt do oglądania treści, które nie są idealne. Procesor wykonuje kawał dobrej roboty przy skalowaniu obrazu, sprawiając, że nawet starsze nagrania wyglądają na ekranie 4K bardzo przyzwoicie – są spójne i pozbawione cyfrowego szumu. Ciekawostką jest funkcja redukcji gradacji dostępna w ustawieniach. Jest ona nadwyraz skuteczna w walce z tzw. bandingiem (pasmowaniem kolorów) w materiałach o niskim bitrate. Oczywiście, trzeba podchodzić do niej z pewną rezerwą. Ze względu na mniejszą moc obliczeniową układu (względem serii premium), włączenie tej opcji może czasami skutkować pojawieniem się niechcianych artefaktów czy rozmyć. Mimo tego ryzyka, zachęcamy do eksperymentów, bo w wielu przypadkach funkcja ta potrafi uratować seans słabej jakości.

Smużenie i płynność ruchu

4/10

4.6/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
60Hz
60Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
No
No
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Nie
Funkcja BFI 120Hz
-
Nie
Spadek jasności przy użyciu BFI
49%
-%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie i płynność ruchu w Q7F to chyba najbardziej budżetowy element tego telewizora. Panel 60 Hz daje o sobie znać smużenie jest dość wyraźne, szczególnie w dynamicznych scenach, i raczej trudno traktować ten model jako sprzęt stworzony do oglądania sportu czy do grania w szybkie gry. W testach z ufoludkiem ciągnął się długi ogon, podobnie wyglądać będzie piłka w meczu piłkarskim zostawiała za sobą smugi.

Na plus trzeba jednak zaliczyć obecność upłynniacza ruchu. W filmach faktycznie robi on różnicę – szczególnie że większość materiałów nagrywanych jest w 24 klatkach. Tutaj możemy sami zdecydować, czy wolimy obraz bardziej „filmowy”, z lekkim szarpaniem charakterystycznym dla kina, czy płynniejszy, bardziej „telewizyjny”. To akurat działa całkiem dobrze i pozwala trochę poprawić komfort oglądania seriali czy też filmów.

W kwestii odwzorowania ruchu QNED80A ma niestety pod górkę. Telewizor oparto na matrycy o odświeżaniu 60Hz, co w 2025 roku w serii QNED jest sporym rozczarowaniem. Jeśli szukacie idealnej ostrości w dynamicznych meczach piłkarskich, możecie poczuć pewien niedosyt. Ratunkiem w tej sytuacji jest system TruMotion. Pozwala on na sztuczne dorabianie klatek, co wygładza obraz w filmach i serialach. W menu znajdziecie suwak De-Judder – polecamy ustawić go na wartość 2, 3 lub 4. To "złoty środek", który poprawia płynność, nie robiąc z filmu opery mydlanej.

Funkcje dla graczy

4.7/10

6/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    No
    Yes
  • Zakres VRR
    No
    48 - 60Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    No
    No
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    No
    No
  • 1440p@120Hz
    No
    No
  • 4K@120Hz
    No
    No
  • Game bar
    Yes
    Yes

Funkcje dla graczy w Samsungu Q7F to temat, który budzi sporo mieszanych emocji. Z jednej strony – nikt rozsądny nie oczekiwał tutaj cudów, bo to w końcu telewizor 60 Hz i od początku było jasne, że nie będzie to sprzęt do wyciskania maksimum z konsoli czy PC. Z drugiej jednak, skoro producent w materiałach promocyjnych obiecywał konkretne rozwiązania, to naturalne, że chcieliśmy je zobaczyć w praktyce. Na starcie jest całkiem nieźle. Działa automatyczny tryb gry (ALLM), więc nie trzeba ręcznie grzebać w ustawieniach konsola sama przełącza telewizor w tryb z niskim opóźnieniem. Do tego mamy Game Bar, który wygląda efektownie i pozwala podejrzeć kilka podstawowych parametrów bez wychodzenia z gry. I w tym miejscu dobre wiadomości się kończą.

[AKTUALIZACJA] Zaktualizowaliśmy nasze testy telewizorów Samsung z rocznika 2025 ze względu na udostępnienie oprogramowania w wersji 1131, które przywróciło kluczową dla graczy funkcję HGiG.

Największym problemem Q7F jest VRR, a właściwie jego brak. Owszem, w menu pojawia się stosowna ikonka, można ją nawet zobaczyć w Game Barze, ale przez cały test funkcja pozostawała martwa i nie udało się jej w żaden sposób uruchomić. Jeszcze bardziej boli sprawa HGiG ta opcja faktycznie była dostępna na początku, ale po aktualizacji oprogramowania zniknęła całkowicie, co jest po prostu niepoważne. Dlatego Q7F nada się wyłącznie w absolutnych podstawach. Jasne, można włączyć konsolę, pograć w spokojniejsze tytuły i cieszyć się niskim input lagiem, ale jeśli ktoś liczy na bardziej zaawansowane funkcje, które obiecywał producent, to spotka go zawód. To nie jest telewizor, który kupuje się z myślą o gamingu i lepiej być tego świadomym przed zakupem.

W sekcji gamingowej nie będziemy Wam mydlić oczu – QNED80A nie jest sprzętem do e-sportu. Brak obsługi sygnału 120Hz to fakt, z którym trzeba się pogodzić. Jednak inżynierowie LG zrobili wszystko, by wycisnąć z tej 60-hercowej matrycy maksimum możliwości, oddając w ręce graczy zestaw porządanych funkcji. Przede wszystkim, telewizor obsługuje VRR (w przedziale 48-60Hz) oraz ALLM. Oznacza to, że obraz jest płynny, nie rwie się, a telewizor sam przechodzi w tryb niskiego opóźnienia, gdy tylko chwycimy za pada. Dostęp do tych opcji jest banalnie prosty dzięki dedykowanej nakładce systemowej – Game Dashboard.nWarto też docenić obsługę formatu HGiG. To ukłon w stronę posiadaczy nowoczesnych konsol. Mimo że ekran nie obsługuje gamingowego Dolby Vision, HGiG sprawia, że telewizor „rozumie”, jak wyświetlać gry w HDR. Dzięki temu unikamy efektu przepalonych chmur, co na tańszych telewizorach LCD jest niestety plagą.

Input lag

10/10

9.8/10

SDR

1080p60
13 ms
15 ms
1080p120
2160p60
13 ms
15 ms
2160p120

HDR

2160p60
12 ms
15 ms
2160p120
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
2160p120 DV

Input lag w Samsungu Q7F wypada naprawdę dobrze, jak na telewizor z matrycą 60 Hz. Pomiar pokazał wartości poniżej 12 ms, a to oznacza, że do zwykłego grania na konsoli ten model w zupełności wystarczy. Oczywiście nie jest to poziom topowych ekranów 120 Hz, które potrafią zejść poniżej 6–7 ms, ale w codziennej praktyce trudno tu mówić o odczuwalnym opóźnieniu. Pod tym względem Q7F nie odstaje od konkurencji w swoim segmencie i bez problemu można go traktować jako bezpieczny wybór do gier casualowych czy sportowych. Przynajmniej pod tym względem.

A jak wygląda kwestia responsywności? Nasze pomiary wykazały opóźnienie (input lag) na poziomie ok. 15 ms. W świecie gamingu, gdzie topowe monitory schodzą do 1 ms, może się to wydawać wynikiem przeciętnym, ale w kategorii telewizorów do salonu jest to bardzo dobry rezultat. W praktyce oznacza to, że grając na konsoli, nie odczujecie żadnego dyskomfortu. Nie ma tu mowy o sytuacji, w której postać reaguje z zauważalnym poślizgiem po wciśnięciu przycisku na padzie. Telewizor "słucha się" pada bez zwłoki, co pozwala cieszyć się rozgrywką bez zbędnej irytacji. Do rekreacyjnego grania po pracy – wynik jak najbardziej akceptowalny.

Współpraca z komputerem

6/10

5/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Dobra
Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Dobra
Średnia
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
13ms
15ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania
60Hz
60Hz
G-Sync
Nie
Nie

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

Współpraca z PC w Q7F wypada przyzwoicie, choć nie jest to telewizor, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników. Czcionki wyświetlane są czytelnie i ostro, więc spokojnie można na nim popracować – szczególnie przy codziennych zadaniach biurowych czy przeglądaniu internetu. Przy cienkich literach da się zauważyć delikatne cieniowanie, ale nie jest to coś, co przeszkadza w normalnym użytkowaniu. W mniejszym rozmiarze Q7F faktycznie może sprawdzić się jako ekran komputerowy, choć trzeba pamiętać o jego ograniczeniach. Brak zmiennej częstotliwości odświeżania oznacza, że nie skorzystamy z G-Sync ani FreeSync, a 60 Hz w praktyce zamyka drogę do bardziej wymagającej rozgrywki na PC. Do pracy i lekkiego użytkowania będzie okej, ale do poważnego grania zdecydowanie lepiej szukać czegoś wyżej w ofercie Samsunga.

W kwestii współpracy z pecetem czeka nas kolejna niespodzianka. Teoretycznie to właśnie matryce IPS, ze względu na swoją strukturę pikseli, powinny królować w wyświetlaniu statycznych treści biurowych. Tymczasem QNED80A ponownie wyłamuje się ze schematów. Podczas testów zauważyliśmy dziwne zachowanie przy wyświetlaniu tekstu. O ile klasyczne, grube czcionki są czytelne i wyglądają poprawnie, o tyle schody zaczynają się przy drobnych, cienkich literach. Mają one tendencję do "rozdwajania się" na konturach i rzucania dziwnego cienia. Powoduje to, że drobny tekst staje się mniej wyraźny i przy dłuższej pracy może być to męczące dla oczu. Jeśli więc szukacie telewizora, który ma służyć głównie do wyświetlania tabelek w Excelu czy dokumentów Worda, ten konkretny wariant może Was nieco rozczarować.

Kąty widzenia

3.5/10

6/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
78%
69%

Kąty widzenia w Q7F są po prostu słabe – typowe dla matrycy VA. Wystarczy usiąść lekko z boku i od razu widać, że obraz traci na jakości. Kolory bledną, kontrast wyraźnie spada, a czernie zaczynają przypominać bardziej szarość niż cokolwiek głębokiego. To telewizor, który zdecydowanie najlepiej ogląda się na wprost, a każdy większy kąt odbioru wiąże się z kompromisami.

Pamiętacie, jak narzekaliśmy na słabszy kontrast? To teraz czas na rewanż. To właśnie w kwestii kątów widzenia matryca IPS pokazuje swoją wyższość i sens istnienia. Jeśli macie szeroki salon, a domownicy oglądają telewizję z różnych miejsc – np. z fotela w rogu czy znad stołu w jadalni – ten wariant będzie strzałem w dziesiątkę. W przeciwieństwie do matryc VA, tutaj obraz zachowuje swoje właściwości nawet pod dużym kątem. Kolory pozostają żywe, nie zmieniają odcieni, gdy patrzymy na niego z boku. To sprawia, że QNED80A w tej wersji jest świetnym wyborem do wspólnego oglądania meczów z kumplami czy bajek z dziećmi, gdzie nie każdy ma luksus siedzenia idealnie na wprost ekranu.

Sprawność ekranu w dzień

3.9/10

4.7/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Satynowa
Tłumienie odbić
Przyzwoite
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Dobra

Jasność matrycy

LG QNED80A6A (IPS): 310 cd/m2

Samsung Q7F: 237 cd/m2

Sprawność Q7F w dzień niestety nie zachwyca. Ze względu na niską jasność ekran dość szybko kapituluje w bardzo nasłonecznionych pomieszczeniach. Trudno go więc polecić osobom, które planują oglądać telewizję w jasnym salonie z dużymi oknami. W umiarkowanie oświetlonych pokojach daje sobie jeszcze radę, ale w ostrym świetle obraz traci na czytelności. Do tego dochodzi fakt, że matryca nie zawsze skutecznie radzi sobie z tłumieniem odbić, więc w ciągu dnia mogą przeszkadzać refleksy. To raczej ekran do wieczornego oglądania niż do codziennych seansów w pełnym słońcu.

QNED80A nie jest "świetlnym potworem", więc w pełnym, bezpośrednim słońcu obraz może wydawać się nieco wyblakły. Nie jest to sprzęt dedykowany do walki z ostrym światłem słonecznym padającym prosto na ekran. Ma jednak asa w rękawie, który znacznie poprawia komfort użytkowania: powłokę matrycy. Zamiast taniego, błyszczącego wykończenia, LG zastosowało tu strukturę satynową. Działa ona bardzo skutecznie, "zmiękczając" odbicia otoczenia. Nie widzimy więc w ekranie swojego idealnego odbicia jak w lustrze, co bywa szalenie irytujące w ciemniejszych scenach. Więc do ekstremalnie jasnych pomieszczeń może to być za mało, ale w standardowych, umiarkowanych warunkach domowych, QNED80A sprawdzi się idealnie.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
QLED
Mini-LED PFS LED
Wersja oprogramowania podczas testów
T-RSLFDEUC-0090-1110.7, E2500007, BT-S
33.21.62
Procesor obrazu

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Samsung Q7F Szczegóły dotyczące matrycy
Test LG QNED80A6A (IPS) Szczegóły dotyczące matrycy

Samsung Q7F

LG QNED80A6A (IPS)

Funkcje telewizora

7.3/10

6.8/10

  • Wejścia HDMI
    3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
    3 x HDMI 2.0, 0 x HDMI 2.1
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Nie
    Nie
  • Programowanie nagrań
    Nie
    Nie
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test Samsung Q7F Funkcje telewizora
Test LG QNED80A6A (IPS) Funkcje telewizora
Test LG QNED80A6A (IPS) Funkcje telewizora
Test LG QNED80A6A (IPS) Funkcje telewizora
Test LG QNED80A6A (IPS) Funkcje telewizora

Smart TV – system Tizen

Tutaj Q7F pokazuje swoją najmocniejszą stronę. Samsung od lat rozwija system Tizen i widać, że mamy do czynienia z dojrzałą, dopracowaną platformą. Całość działa płynnie, menu nie przycina się nawet przy przełączaniu między cięższymi aplikacjami, a instalacja kolejnych programów z biblioteki jest szybka i bezproblemowa. Do tego dochodzi pełne wsparcie dla AirPlay, integracja z asystentami głosowymi, a także szeroki wachlarz dodatków – od współpracy z urządzeniami w ekosystemie SmartThings, aż po możliwość sterowania inteligentnym oświetleniem Philips Hue czy innymi smart gadżetami. Samsung mocno stawia na rozbudowane funkcje sieciowe i to widać – pod względem Smart TV Q7F absolutnie nie ma się czego wstydzić, a wręcz przeciwnie, potrafi zawstydzić droższe konstrukcje konkurencji.

Funkcje klasyczne

Po stronie klasycznych, „telewizyjnych” rozwiązań widać natomiast, że producent postawił wszystko na kartę smarta. Nie znajdziemy tutaj ani nagrywania na USB, ani trybu PiP, czyli funkcji, które kiedyś bywały standardem. Widać wyraźnie, że Q7F ma być przede wszystkim centrum multimedialnym, a nie urządzeniem dla osób przyzwyczajonych do bardziej tradycyjnych rozwiązań. Na szczęście nie zabrakło kilku praktycznych dodatków – mamy Bluetooth do sparowania słuchawek czy głośników oraz opcję zmiany wielkości czcionki w menu, co docenią użytkownicy ze słabszym wzrokiem,

Platforma WebOS i obsługa

Jedną z największych zalet modelu QNED80A jest jego "mózg", czyli system operacyjny. LG zaimplementowało tu pełnoprawny WebOS w wersji na rok 2025, który pod względem płynności i kultury pracy nie ustępuje droższym modelom. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, a nawigacja po menu to czysta przyjemność. Wszystko to za sprawą unikalnego pilota z funkcją wskaźnika (kursora), który w tym roku przeszedł wizualny lifting. Producent postawił na minimalizm – nowy "Magic" jest znacznie mniejszy i bardziej ergonomiczny. W dłoni leży doskonale, ale ta zmiana ma też drugą stronę medalu. Z obudowy zniknęła fizyczna sekcja numeryczna. Dla młodszych, przyzwyczajonych do streamingu, to żaden problem, ale starsi domownicy przywiązani do wpisywania numerów kanałów z pamięci, będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia.

Codzienne użytkowanie i dodatki

W kwestii funkcji, które nazwalibyśmy "klasycznymi", QNED80A stawia na sprawdzony standard. Nie jest to kombajn multimedialny, który zaskoczy Was jakimiś egzotycznymi dodatkami, ale w codziennym, telewizyjnym rzemiośle sprawdza się bezbłędnie. Obsługa klasycznej telewizji, w tym Telegazety, jest poprawna i bezproblemowa. Na pochwałę zasługuje też bezprzewodowa komunikacja – moduł Bluetooth działa pewnie, pozwalając na szybkie podłączenie pada od konsoli czy bezprzewodowych głośników. To telewizor, który po prostu "działa" – stabilnie, przewidywalnie i bez zbędnych komplikacji.

Aplikacje

9.3/10

9.1/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
No
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
OK
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce Now!
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
No
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
No
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce Now!
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

9/10

8.2/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
No
No
PNG
No
Yes
GIF
No
No
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
Yes
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
No
24 Mpix
Yes
No
28 Mpix
Yes
No
32 Mpix
Yes
Yes

W Q7F mamy wbudowany odtwarzacz plików i, jak to zwykle bywa w telewizorach Samsunga, działa on całkiem nieźle – większość popularnych filmów czy muzyki zadziała bez marudzenia. Do podstawowego użytku wystarczy i raczej nie trzeba sięgać po zewnętrzne rozwiązania jak np. podłączanie laptopa. Gorzej, jeśli ktoś będzie chciał wrzucić zdjęcia – tutaj potrafi się przyciąć, szczególnie przy applowskim HEIC czy PNG, które widoczne są w menu odtawrzacza ale niekoniecznie chcą zadziałać.

Wielu z nas wciąż lubi oglądać filmy czy zdjęcia z własnych nośników USB. Tutaj QNED80A spisuje się bardzo przyzwoicie, obsługując szeroki wachlarz kodeków wideo i audio. Większość filmowych bibliotek ruszy "od strzała". Należy jednak pamiętać o specyfice systemu WebOS. Ponieważ jest to środowisko zamknięte, jesteśmy skazani na to, co przygotował dla nas producent – nie ma tu możliwości doinstalowania alternatywnych odtwarzaczy (np. popularnego VLC), gdy natrafimy na błąd odczytu. A na jakie błędy możemy natrafić? Przede wszystkim na brak wsparcia dla plików HEIC. Jeśli więc robicie zdjęcia iPhone'em i chcecie je wyświetlić na dużym ekranie prosto z pendrive'a – telewizor ich nie zobaczy. Warto odrazu w telefonie zmienić zapis zdjęć na JPG. Zauważyliśmy też, że odtwarzacz ma trudności z przetworzeniem bardzo dużych plików graficznych. Zdjęcia o rozdzielczości rzędu 20-28 Mpix mogą się nie wczytać lub powodować błędy. Poza tymi wyjątkami – obsługa jest bezproblemowa.

Dźwięk

5.8/10

6/10

  • Maksymalna głośność
    80dB
    81dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Nie
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Nie
    Nie

Samsung Q7F dostał zestaw głośników o mocy 20 W i… no cóż, nie ma co się czarować, nie jest to żadna rewelacja. Sam telewizor gra całkiem poprawnie, czyli seriale, wiadomości czy codzienne programy usłyszymy wyraźnie, dialogi nie giną, ale do głębi czy też przestrzeni dźwięku sporo tu brakuje. Basu praktycznie nie ma, niby coś tam dudni, ale bardziej przypomina to stukanie w pudełko niż prawdziwe niskie tony. Muzyka wypada płasko, filmy też nie robią żadnego większego wrażenia – nie poczujemy się jak w kinie. To taki dźwięk z kategorii „akceptowalny”, żeby było coś wbudowanego, ale jeżeli ktoś liczy na mocniejsze wrażenia, to i tak prędzej czy później sięgnie po soundbara. I szczerze mówiąc – nawet najprostszy model zrobi tu sporą różnicę a tych Samsung w ofercie ma całkiem sporo.

Jeśli chodzi o brzmienie, QNED80A wpisuje się w rynkowy standard średniej półki. Mamy tu do czynienia z klasycznym zestawem 2.0 o mocy 20 watów. Nie będziemy ukrywać – fizyki nie da się oszukać. Dźwięk jest pozbawiony niskich tonów (basu) i tej specyficznej głębi, która buduje atmosferę w filmach akcji czy podczas słuchania muzyki. Telewizor ma jednak jeden istotny plus, który docenią użytkownicy klasycznej telewizji np. seriali i programów informacyjnych. Jest nim reprodukcja mowy. Dialogi są zaskakująco wyraźne i naturalne. Dźwięk nie jest „zbasowany” ani sztucznie podbity, dzięki czemu nie męczy ucha i pozwala zrozumieć każde słowo lektora bez konieczności podgłaśniania.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

80dBC (Max)

75dBC

Brak danych akustycznych