Sony BRAVIA 5 (XR5) vs LG OLED C6 (WOLED)

Porównanie bezpośrednie

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

Sony BRAVIA 5 (XR5)
8 498 

Sprawdź najlepszą ofertę cenową:

LG OLED C6 (WOLED)
5 999 

Bravia 5 / XR5

C6 / C64 / C6E / C6H / C61

Info

Dostępne przekątne: 55”65”75”85”98”

Dostępne przekątne: 42”48”55”65”

Matryca: LCD VA

Rozdzielczość: 3840x2160

System: Google TV

Rok modelowy: 2025

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Matryca: WRGB OLED

Rozdzielczość: 3840x2160

System: WebOS

Rok modelowy: 2026

Wypełnij ankietę aby poznać wynik

Ogólna ocena

7.6

8.3

  • Filmy i seriale w jakości UHD

    7.0

    8.4

  • Klasyczna telewizja, YouTube

    7.4

    8.8

  • Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)

    7.3

    8.6

  • Granie na konsoli

    8.7

    9.4

  • Telewizor jako monitor do komputera

    8.0

    8.6

  • Oglądanie przy mocnym świetle

    6.9

    6.6

  • Funkcje użytkowe

    7.6

    8.4

  • Aplikacje

    9.6

    9.1

  • Jakość dźwięku

    7.0

    7.0

Zalety

  • Wzorowy upscaling i obróbka cyfrowa obrazu – autorski procesor Sony XR

  • Bardzo dobra jakość obrazu po kalibracji

  • Solidny kontrast jak na ekran Mini-LED

  • Świetne wsparcie dla treści HDR dzięki Dolby Vision i dynamicznemu mapowaniu tonów

  • Wysoka płynność ruchu 120Hz

  • Rewelacyjny input lag (7 ms w 120 Hz)

  • Bardzo dobra współpraca z PC – super czytelność czcionek, obsługa G-Sync i FreeSync Premium Pro.

  • Google TV w najlepszym wydaniu, szybki i bez irytujących błędów

  • 2 piloty w zestawie

  • Przyjemny, głośny dźwięk 40 W z systemu 2.2.

  • Perfekcyjna czerń i kontrast OLED

  • Bardzo wysoka jasność HDR – do ok. 1500 nitów

  • Świetna jakość obrazu w filmach HDR + Dolby Vision

  • Bardzo dobra obróbka obrazu i upscaling

  • Matryca 165 Hz i praktycznie zerowe smużenie

  • Świetny pakiet dla graczy – VRR, G-Sync, HGiG, Dolby Vision Gaming

  • Bardzo niski input lag – ok. 5 ms przy 120 Hz

  • Szerokie kąty widzenia

  • Intuicyjny i nowoczesny system WebOS

  • Wygodne sterowanie pilotem Magic z żyroskopem

Wady

No like
  • Algorytmy wymagają dopracowania – mimo większej liczby stref wygaszania kontrast i jasność w trudnych scenach wypadają czasami gorzej niż w X90L

  • Screen mirroring praktycznie nie działał z Windows i Androidem

  • Tylko dwa porty HDMI 2.1 – trochę mało, szczególnie jeśli ktoś planuje podpiąć konsolę, soundbar i dodatkowe urządzenia

  • Różne wersje pilota w zależności od wariantu C6 – przed zakupem trudno mieć pewność, który Magic Remote znajdzie się w zestawie

  • Widoczne ziarnienie (dithering) w okolicach czerni – widoczne z bliskiej odległości

  • Przeciętne tłumienie odbić – w bardzo jasnym salonie mocne refleksy mogą być widoczne

  • Brak obsługi DTS:X – przy takim formacie potrzebny będzie zewnętrzny amplituner lub odtwarzacz

Czy warto kupić? Werdykt

Sony Bravia 5 to kontynuacja kultowego modelu X90L i widać, że producent chciał zrobić krok naprzód. Zastosowano większą liczbę stref podświetlenia, dzięki czemu w wielu scenach kontrast wydaje się lepszy, a czernie głębsze niż w poprzedniku. Matryca 120 Hz i system MotionFlow pozwalają z kolei dopasować płynność obrazu do własnych upodobań – od lekkiej kinowej faktury po krystalicznie gładki ruch w sporcie i grach. To sprzęt, który nie boi się żadnych treści, bo niezależnie od tego, czy oglądamy mecz, film akcji czy koncert, obraz zachowuje klarowność i charakter. Prawdziwą siłą Bravii 5 pozostaje jednak procesor XR. To on sprawia, że starsze materiały wyglądają lepiej niż powinny – upscaling działa tu jak magia, wygładzając szumy, poprawiając gradację i nadając spójności nawet treściom o słabszej jakości. Dzięki temu w codziennym użytkowaniu Bravia 5 potrafi zaskoczyć, bo zamiast walczyć z niedoskonałościami sygnału, wyciąga z niego maksimum. Do tego dochodzi świetne odwzorowanie barw po kalibracji oraz dynamiczne mapowanie tonów wraz z trybem Dolby Vision, które pozwala cieszyć się detalami nawet w trudnych, kontrastowych scenach. Nie da się jednak ukryć, że w paru momentach Bravia 5 nas zawiodła i to bardzo. Mimo większej liczby stref, jasność i kontrast nie zawsze są lepsze niż w X90L – czasami wręcz wypadają gorzej. To budzi poczucie zmarnowanego potencjału, bo liczyliśmy na większy przeskok jakościowy. W końcu mówimy tutaj o prawdziwym telewizorze MINI-LED. Mimo to Bravia 5 pozostaje świetnym telewizorem dla tych, którzy chcą cieszyć się przede wszystkim jakością obrazu. Jeżeli szukacie modelu, który potrafi zachwycić płynnością ruchu, wydobywa detale z trudnych scen i działa cuda ze starszymi materiałami, Bravia 5 spokojnie spełni te oczekiwania. To telewizor, który czasami nie jest wstanie doskoczyć do konkurencji pod pewnymi względami, ale wciąż broni się tym, co Sony robi najlepiej – kinowym obrazem.

LG C6 to bardzo udana ewolucja jednego z najpopularniejszych OLED-ów na rynku. Nie jest to telewizor, który wywraca serię C do góry nogami – wygląda podobnie do poprzednika, webOS działa na dobrze znanych zasadach, a zestaw funkcji dla graczy właściwie już wcześniej był kompletny. Tylko trudno uznać to za wadę, skoro C5 pod wieloma względami naprawdę niewiele brakowało. Najważniejsza zmiana zaszła tam, gdzie faktycznie było jeszcze pole do poprawy, czyli w samej matrycy. C6 jest wyraźnie jaśniejszy i około 1500 nitów w HDR sprawia, że coraz trudniej patrzeć na serię C jak na „średniego OLED-a”. Filmy HDR potrafią wyglądać naprawdę efektownie, czerń oczywiście pozostaje perfekcyjna, a przy tym telewizor nadal zachowuje wszystkie cechy, za które OLED-y tak dobrze sprawdzają się podczas wieczornych seansów.

Bardzo dobrze wypada też obróbka obrazu. LG zastosowało tutaj ten sam procesor co we flagowym G6 i widać to szczególnie przy słabszych materiałach, skalowaniu czy wygładzaniu przejść tonalnych. C6 nie wymaga więc idealnego źródła, żeby obraz wyglądał dobrze, a to w codziennym użytkowaniu ma większe znaczenie niż kolejna funkcja dopisana do specyfikacji. Gracze również właściwie nie mają powodów do narzekania. 165 Hz z PC, VRR, G-Sync, bardzo niski input lag i komplet funkcji dla konsol sprawiają, że C6 równie dobrze może być telewizorem do filmów, jak i dużym ekranem do grania. W dzień radzi sobie lepiej niż poprzednie generacje, choć w bardzo jasnym, mocno przeszklonym salonie Mini-LED nadal może być lepszym wyborem.

I chyba właśnie na tym polega największa siła C6. Nie próbuje być absolutnie najlepszy w jednej konkretnej kategorii. Zamiast tego jest po prostu bardzo dobry praktycznie we wszystkim. Kino, sport, granie, zwykła telewizja czy streaming – trudno znaleźć zastosowanie, w którym wyraźnie sobie nie radzi. Jeżeli ceny po premierze zaczną spadać podobnie jak w poprzednich generacjach, LG C6 może być jednym z najbardziej opłacalnych OLED-ów 2026 roku. Nie dlatego, że oferuje najbardziej spektakularne parametry na rynku, ale dlatego, że bardzo trudno znaleźć w nim coś, co mogłoby realnie przeszkadzać na co dzień.

Wygląd telewizora

Wejścia HDMI
2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps)
0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 (48Gbps)
Inne wejścia
IR (remote)
Wyjścia
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
Podłączenie do sieci
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania
Premium
Premium
Rodzaj podstawy
Nogi
Centralna
Kolor ramki
Grafitowa
Srebrna
Regulacja podstawy
Regulacja wysokości
Stała
Akcesoria
Dwa piloty, Podstawa
Podstawa

Kontrast i czerń

7.5/10

10/10

Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 190 (10 x 19)

Kontrast:

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Kontrast i detale w czerni

Wynik

104,650:1

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Kontrast i detale w czerni

Wynik

23,850:1

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Kontrast i detale w czerni

Wynik

21,300:1

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Kontrast i detale w czerni

Wynik

9,350:1

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Kontrast i detale w czerni

Wynik

6,450:1

Test LG OLED C6 (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6 (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6 (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6 (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Test LG OLED C6 (WOLED) Kontrast i detale w czerni

Wynik

:1

Efekt halo i widoczność detali w czerni:

Zwróć uwagę na widoczność jaskrawych świateł na ciemnym tle. Mini-LEDy często mają z tym problem. Zdjęcie nie porównuje czerni - od tego jest film poniżej.

Film wiernie pokazuje różnice w kontraście i czerni między telewizorami, oraz potencjalne problemy: efekt halo wokół jasnych obiektów lub pracę stref Mini-LED widoczną jako skoki jasności.

Bravia 5 to podstawowy telewizor z serii Mini-LED w portfolio Sony na rok 2025, więc naturalnie zaczynamy od najważniejszego – jak radzi sobie z czernią i kontrastem. W końcu słowo „Mini-LED” brzmi dziś niemal jak magiczne zaklęcie. W teorii oznacza to tysiące drobnych diod ułożonych w strefy, które mają pracować w harmonii, przyciemniając i rozjaśniając obraz tak, by oko widza widziało więcej głębi niż w klasycznym LCD. W praktyce w 65-calowej Bravii 5 naliczyliśmy około 200 stref podświetlenia. Czy to dużo? Na pewno więcej niż w poprzedniku, legendarnym już modelu X90L, ale jeśli spojrzeć na chińskich producentów, którzy potrafią upchnąć kilkaset, a czasem i kilka tysięcy stref – wypada to raczej skromnie.

Można by więc oczekiwać, że połączenie większej liczby stref z dopracowanymi algorytmami wygaszania, do których Sony zdążyło nas przez lata przyzwyczaić, przełoży się na skok jakościowy względem X90L. Tymczasem – i tu przychodzi moment lekkiego rozczarowania – testy pokazały, że rezultaty są zaskakująco podobne do ubiegłorocznego modelu. Nie odbierajcie tego źle: kontrast jak na telewizor LCD z lokalnym wygaszaniem jest naprawdę solidny. W większości scen jasne elementy są oddzielane od ciemnych z chirurgiczną wręcz precyzją, a efekt potrafi zachwycić. Ale gdy na ekranie pojawiają się bardziej wymagające ujęcia – takie, które bezlitośnie weryfikują możliwości podświetlenia – widać, że sprzęt ma swoje ograniczenia.

Dlatego można powiedzieć, że w kwestii czerni i kontrastu Bravia 5 nie tyle zawodzi, co raczej nie spełnia nadziei, jakie rozbudziły pierwsze zapowiedzi. Liczyliśmy na choćby odrobinę lepszy wynik niż w poprzedniku, a dostaliśmy „tylko” dobry kontrast. I właśnie to „tylko” jest tutaj słowem kluczem – bo dobry kontrast w wydaniu Sony nadal oznacza poziom, z którego większość konkurentów mogłaby być dumna.

Jeżeli chodzi o czerń, tutaj właściwie nie ma się nad czym długo rozwodzić. LG C6 korzysta z matrycy OLED, więc każdy piksel może zostać całkowicie wygaszony. Efekt jest taki, jakiego oczekujemy – idealna czerń, bardzo wysoki kontrast i brak jakiejkolwiek poświaty wokół jasnych elementów. Dobrze widać to chociażby w scenach nocnych, gdzie obok bardzo ciemnego tła pojawiają się pojedyncze lampy, napisy czy inne jasne punkty. C6 radzi sobie z nimi bez problemu i nie ma tutaj ograniczeń typowych dla telewizorów Mini LED z lokalnym wygaszaniem. Co ciekawe, pod tym względem nie ma też znaczenia, czy mówimy o tej wersji C6, czy o droższym wariancie z matrycą Tandem OLED. W kwestii samej czerni oba telewizory wypadają praktycznie identycznie. Różnic pomiędzy nimi trzeba szukać przede wszystkim w jasności i kolorach.

UWAGA: W scenie z helikopterem z filmu Sicario 2 zauważyliśmy ziarnienie i migotanie najciemniejszych fragmentów obrazu. Wygląda to na błąd w oprogramowaniu, który LG powinno poprawić aktualizacją. W wersji Tandem OLED zjawisko jest jeszcze bardziej widoczne, a podobne zachowanie obserwowaliśmy też we flagowym LG G6.

Jakość efektu HDR

5.4/10

7.8/10

Wspierane formaty
HDR10, Dolby Vision, HLG
HDR10, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
Pokrycie palety barw
DCI P3: 96.6%, Bt.2020: 74.7%
DCI P3: 99.5%, Bt.2020: 75.7%

Pomiar jasności w HDR:

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Jakość efektu HDR

Wynik

637 nit

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Jakość efektu HDR

Wynik

320 nit

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Jakość efektu HDR

Wynik

550 nit

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Jakość efektu HDR

Wynik

251 nit

Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Jakość efektu HDR

Wynik

731 nit

Test LG OLED C6 (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1489 nit

Test LG OLED C6 (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1288 nit

Test LG OLED C6 (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1527 nit

Test LG OLED C6 (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

1345 nit

Test LG OLED C6 (WOLED) Jakość efektu HDR

Wynik

649 nit

Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)

Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)

Zdjęcia pokazują dwa filmy HDR10. „Pan” to jedna z najjaśniejszych produkcji, a „Billy Lynn” (żołnierz) ma jasność typową dla streamingu (Netflix, Prime, HBO MAX). Zwróć uwagę na intensywność efektów i szczegóły w bielach.

Statyczny HDR10

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Dynamiczny: Dolby Vision

Dynamiczny: Dolby Vision

Zdjęcia prezentują widoczność detali w bielach w różnych formatach HDR. Nie oddają one różnic jasności między telewizorami (to można porównać w poprzedniej galerii).

Wykres jasności HDR:

LG OLED C6 (WOLED)

Sony BRAVIA 5 (XR5)

Jasność barw RGB

Patrząc na podobne wyniki w zakresie czerni i kontrastu, spodziewaliśmy się równie stabilnej formy jak w zeszłorocznym modelu jeżeli chodzi o treści HDR. Niestety – i to trzeba powiedzieć wprost – tutaj pojawił się regres, którego trudno nie zauważyć. Paradoks polega na tym, że sama jasność szczytowa Bravii 5 potrafi robić wrażenie: w naszych testach syntetycznych telewizor wyciągnął około 1000 nitów w HDR. Brzmi świetnie, prawda? Problem w tym, że ta moc nie zawsze ma realne przełożenie na wszystkie sceny filmowe. Gdy na ekranie pojawiają się drobne, punktowe elementy, coś, co w przypadku Sony zazwyczaj było dopracowane z chirurgiczną precyzją, tym razem wyraźnie kuleje. Algorytmy starają się zachować głęboką czerń wokół małych obiektów, ale efekt uboczny jest taki, że detale bywają przygaszone do tego stopnia, że stają się ledwo widoczne. Wystarczy przywołać przykład filmu Sicario 2 – tam w niektórych scenach niewielkie źródła światła praktycznie ginęły, jakby ktoś zakrył je ciemną folią.

Oczywiście nie wszystko wygląda tak dramatycznie. W prostszych, jaśniejszych scenach, w których obraz wypełniony jest większą ilością światła, Bravia 5 pokazuje, że potrafi błyszczeć: dosłownie i w przenośni. Wtedy telewizor osiąga wartości w zakresie 600–800 nitów, co widzieliśmy zarówno w testach syntetycznych, jak i podczas seansów filmowych. Wrażenie jest naprawdę pozytywne, jasność dodaje dynamiki, a kolory prezentują się żywo i świeżo. Pozostaje jednak pewien dysonans. Czujemy lekkie zmieszanie, bo ewidentnie coś poszło nie w tę stronę, w którą powinno. Postęp technologiczny – większa ilość stref, większa moc podświetlenia – nie został wsparty tak dopracowanym zarządzaniem obrazem, jakie zwykle kojarzymy z Sony. Na szczęście są elementy, które nie zostały pogorszone, a wręcz stoją na bardzo wysokim poziomie. Mowa o odwzorowaniu barw. Dzięki zastosowaniu filtra PFS, pokrycie palety kolorów jest znakomite – około 97% DCI-P3 i 75% BT.2020. To wartości, które pozwalają na naprawdę szerokie odwzorowanie barw, nadające filmom naturalność i filmowy charakter.

Efekt HDR w LG C6 wypada naprawdę bardzo dobrze. Nowa matryca WOLED od LG Display przyniosła przede wszystkim spory wzrost jasności. W naszym egzemplarzu zmierzyliśmy około 1500 nitów i, co ważne, podobne wartości telewizor potrafi pokazać również w wielu normalnych scenach filmowych. Dzięki temu HDR ma tutaj odpowiednią moc. Jasne refleksy, lampy czy światło słoneczne potrafią być naprawdę mocne, a większość filmów HDR wygląda po prostu bardzo efektownie. Oczywiście nadal jest to OLED, więc przy scenach z dużą ilością bieli jasność spada. Dobrze pokazuje to piąta scena z filmu The Meg, gdzie C6 osiągał około 600–700 nitów. To nadal bardzo dobry rezultat, ale pokazuje też, że nowy panel nie pozbył się wszystkich ograniczeń typowych dla OLED-ów.

Kolory

Jeżeli chodzi o kolory, tutaj również trudno mieć większe zastrzeżenia. C6 pokrywa około 99% palety DCI-P3 i mniej więcej 75% BT.2020. W praktyce barwy są bardzo nasycone i, co ważne: stabilne niezależnie od sceny. To akurat warto podkreślić, bo nie każdy telewizor zachowuje się pod tym względem tak samo. W części modeli RGB Mini LED nasycenie kolorów potrafi mocniej zależeć od jasności obrazu. Szerszą paletę barw oferują dziś głównie telewizory QD-OLED oraz nowe modele SQD z nową generacją kropek kwantowych. C6 nadal jednak wypada tutaj bardzo mocno i większości scen filmowych jest wstanie wygenerować odpowiendnio nasycone kolory.

Barwy fabrycznie

5.5/10

7.8/10

Galeria prezentuje jak zmieniają się kolory po usłudze profesjonalnej kalibracji telewizora. Jeśli zauważasz różnicę to zalecamy zamówić taką usługę na stronie SkalibrujTV.pl

Tryb Fabryczny

Po Kalibracji

Sony Bravia 5 testowaliśmy oczywiście w najlepszym możliwym trybie, czyli Filmowym. Już z pudełka daje on najbardziej naturalne kolory, zdecydowanie lepsze niż cokolwiek, co oferują tryby „eko” czy „dynamiczny”, które bardziej nadają się na wystawę sklepową niż do salonu. Jednak sam tryb Filmowy nie oznacza jeszcze, że zawsze możemy liczyć na kinową jakość obrazu. W treściach SDR właściwie nie mieliśmy większych zastrzeżeń – lekko ocieplony balans bieli sprawiał, że sceny nabierały nieco złocistego tonu, ale nie było to nic, co kłułoby w oczy. Problem pojawił się jednak przy materiałach HDR. Tutaj odwzorowanie kolorów wyglądało po prostu źle. Balans bieli był mocno rozjechany – z nadmiarem niebieskiego i wyraźnym brakiem czerwieni. Momentami przypominało to wręcz tryb sklepowego „super jaskrawego obrazu”, gdzie wszystko jest prześwietlone i sztucznie podbite.

Taki stan rzeczy sprawiał, że zarządzanie jasnością również wydawało się zbyt agresywne. Wykres EOTF jasno pokazał, że telewizor ma problem z prześwietlaniem wielu scen prosto po wyjęciu z pudełka. I choć wiemy, do czego zwykle zdolne są telewizory Sony, tutaj trudno było pozostać obojętnym – dlatego szybko zdecydowaliśmy się sięgnąć po kalibrację.

Już po wyjęciu z pudełka LG C6 jest całkiem dobrze ustawiony, szczególnie jeżeli wybierzemy tryb Filmmaker. W materiałach SDR balans bieli wypada nieźle, choć wraz ze wzrostem jasności zaczyna delikatnie brakować czerwieni. Obraz robi się przez to trochę chłodniejszy, ale nie jest to na tyle duża różnica, żeby mocno rzucała się w oczy podczas normalnego oglądania. Więcej dzieje się w samej charakterystyce jasności. Gamma jest trochę za niska i zamiast trzymać się wartości 2.4, przez sporą część zakresu znajduje się bliżej 2.1–2.2. W praktyce C6 lekko rozjaśnia średnie tony. Cienie są przez to bardziej czytelne, ale obraz traci trochę głębi względem tego, jak powinien wyglądać w zaciemnionym pomieszczeniu.

W HDR sytuacja jest trochę ciekawsza. Początek skali szarości wypada bardzo dobrze, ale od mniej więcej 20–30% jasności balans bieli zaczyna się coraz mocniej rozjeżdżać. Wraz ze wzrostem jasności przybywa czerwieni, a wyraźnie zaczyna brakować niebieskiego. W najjaśniejszych fragmentach różnica jest już spora i wpływa również na odwzorowanie części kolorów. Sama charakterystyka EOTF jest natomiast całkiem dobrze prowadzona przez większość zakresu. C6 ma jedynie tendencję do lekkiego rozjaśniania obrazu, co zresztą widzieliśmy już podczas naszych porównań filmowych. Największe odstępstwo pojawia się w okolicach najjaśniejszych partii, gdzie telewizor zaczyna dopasowywać sygnał do możliwości matrycy.

Fabryczny Filmmaker w HDR nie jest więc idealny, ale ogólnie wypada dobrze. Największe pole do poprawy zostawia balans bieli, szczególnie przy wysokiej jasności.

Barwy po kalibracji

8.9/10

9.1/10

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Zdjęcia prezentują wygląd filmów na telewizorze. Zwróć uwagę na widoczność detali w czerni, kolory, zabarwienie w cieniach.

Po kalibracji sytuacja zmieniła się diametralnie. Udało nam się zestroić balans bieli tak, że całe sceny zaczęły wyglądać bardziej naturalnie, a obraz nabrał spójności i elegancji. W HDR pozbyliśmy się wreszcie tego niechcianego efektu przepaleń, który wcześniej psuł niektóre ujęcia. Nagle okazało się, że Bravia 5 potrafi wyciągnąć z filmów znacznie więcej niż sugerował pierwszy kontakt „prosto z pudełka”. Owszem, jeśli przyjrzymy się wykresom i porównamy je z wzorcami, można dostrzec, że początek krzywej EOTF delikatnie ucieka poza linię odniesienia. To jednak nie tyle błąd kalibracji, co raczej naturalne ograniczenie technologii Mini-LED, której nie da się przeskoczyć. Sony, zamiast kurczowo trzymać się idealnej czerni, woli priorytetyzować widoczność detali – i w praktyce trudno się z tym nie zgodzić. Wolimy zobaczyć strukturę materiału na ekranie niż smolistą plamę, w której giną wszystkie niuanse.

Sama kalibracja dała naprawdę dużo. Po około godzinie spędzonej na ustawieniach mieliśmy wrażenie, że obraz przypomina ten z najlepszych sal kinowych – oczywiście na skalę domową, ale z tym samym poczuciem jakości i dopracowania. I w takich chwilach przypominamy sobie, za co lubimy telewizory Sony: za to, że gdy już je dopieścimy, potrafią odwdzięczyć się obrazem, który wciąga na długie godziny.

Telewizory LG od lat bardzo dobrze poddają się kalibracji i C6 nie jest tutaj wyjątkiem. Po korekcie balans bieli udało się ustawić praktycznie wzorowo, a większość błędów kolorystycznych spadła do wartości poniżej 3, a często nawet w okolice 2. W praktyce oznacza to bardzo dokładne odwzorowanie barw, zarówno w SDR, jak i HDR. Ciekawostka pojawiła się dopiero przy samej charakterystyce jasności w HDR. Na klasycznym wykresie EOTF wszystko wygląda niemal idealnie i na pierwszy rzut oka trudno byłoby się do czegokolwiek przyczepić. Dopiero kiedy zmierzyliśmy zachowanie telewizora na filtrach opartych na rzeczywistych scenach filmowych, wyszło na jaw, że C6 ma lekką tendencję do sztucznego podbijania jasności obrazu.

Nie jest to ogromna różnica i dla wielu osób może być wręcz odbierana pozytywnie, bo HDR wygląda dzięki temu trochę bardziej efektownie. Z punktu widzenia zgodności z materiałem źródłowym nie jest to jednak idealne zachowanie – część scen jest po prostu odrobinę jaśniejsza, niż zakładał twórca filmu. Co ciekawe, jest to dość nietypowe jak na LG. W poprzednich generacjach telewizory tej marki po kalibracji zazwyczaj bardzo dokładnie trzymały się referencyjnej charakterystyki obrazu. W C6 nadal jesteśmy bardzo blisko wzorca, ale ten delikatny „boost” jasności rzeczywiście da się zauważyć w filmach czy serialach.

Płynność przejść tonalnych

8.8/10

7/10

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

To zdjęcia wyselekcjonowanych scen, które prezentują płynne przejścia tonalne z jednego koloru w drugi. Jeśli widzisz odcinające się od siebie warstwy - to wina matrycy telewizora.

Przejścia tonalne to nic innego jak sposób, w jaki telewizor radzi sobie z łączeniem kolorów i odcieni – od jasnych po ciemne, od nasyconych po pastelowe. Jeśli urządzenie ma z tym problem, widać charakterystyczne „schodki” zamiast płynnych przejść, a obraz traci naturalność. To właśnie te momenty, gdy zamiast wciągnąć się w film, zaczynamy zerkać na ekran z myślą: „hej, coś tu nie gra”. Na szczęście w Sony Bravia 5 takich sytuacji praktycznie nie ma. To ogromna zaleta, bo nic nie odciąga naszej uwagi od fabuły czy sportowych emocji. Telewizor najlepiej wypada w jasnych scenach, gdzie przejścia barw są gładkie, a łączenia kolorów niemal niewidoczne. Efekt jest na tyle dobry, że czasami można odnieść wrażenie, jakby obraz został namalowany jednym pociągnięciem pędzla. Oczywiście nie obyło się bez drobnych potknięć. W ciemniejszych scenach da się zauważyć pewne niedoskonałości – lekkie schodkowanie czy minimalne problemy z gradacją. Za to Bravia 5 dostała od nas kilka ujemnych punktów. Niemniej jednak w zdecydowanej większości sytuacji telewizor radzi sobie znakomicie i wychodzi z tej próby obronną ręką.

LG C6 radzi sobie z przejściami tonalnymi bardzo dobrze. W większości scen filmowych trudno było zauważyć wyraźne problemy z posteryzacją. Zarówno w ciemnych fragmentach obrazu, jak i w jasnych przejściach kolory pozostają stosunkowo gładkie i nie rozpadają się na widoczne pasy. To akurat bardzo dobra informacja, bo matryce WOLED nie zawsze wypadały pod tym względem idealnie. W C6 jest jednak wyraźnie lepiej i podczas normalnego oglądania ten element obrazu nie powinien zwracać na siebie uwagi.

Uwaga: Pewnym minusem jest za to dithering widoczny w okolicach czerni. Z bliskiej odległości można zauważyć delikatne migotanie i ziarnistość najciemniejszych fragmentów obrazu. Nie jest to tak mocne zjawisko jak w wersji z matrycą Tandem OLED, ale nadal występuje, dlatego w tej kategorii zdecydowaliśmy się odjąć C6 trochę punktów.

Upscaling i obróbka cyfrowa obrazu

8.5/10

8.5/10

Obraz bez overscanu na sygnale SD
OK
OK
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
OK
OK

Funkcja wygładzania przejść tonalnych

Zdjęcie z zapałką pokazuje, jak telewizor wygładza słabe przejścia tonalne w filmie niskiej jakości.

Skalowanie obrazu SD (576i)

Ujęcie z modelką pokazuje jak telewizor radzi sobie z upscalingiem materiału SD.

Bravia 5 nosi w sobie geny Sony, które pozostały nienaruszone – i chwała za to, bo mówimy o absolutnie rewelacyjnej obróbce cyfrowej obrazu. Nie bez powodu od lat uważa się, że to właśnie telewizory tej marki wyznaczają standard, jak ekran powinien radzić sobie z materiałami gorszej jakości. Jeśli ktoś wciąż ogląda klasyczną telewizję, stare filmy czy YouTube w niższej rozdzielczości, tutaj dostaje sprzęt, który potrafi zamienić takie treści w doświadczenie zaskakująco przyjemne. Na pokładzie znajdziemy kilka narzędzi, które warto włączyć. Pierwsze z nich to „cyfrowa redukcja zakłóceń”. Ustawiona na poziomie średnim działa wręcz wzorowo – wygładza przejścia tonalne, które zwykle najbardziej doskwierają w materiałach o niskiej jakości, a przy tym nie wprowadza żadnych sztucznych artefaktów. Co ważne, nie usuwa też filmowego charakteru, czyli naturalnego ziarna, które w wielu produkcjach jest elementem zamierzonym. Kolejnym atutem Bravii 5 są możliwości upscalingu procesora XR. Obraz prezentowany po skalowaniu jest miękki, ale jednocześnie ostry i przejrzysty. Kontury postaci są dobrze widoczne, a tła zachowują swoją strukturę bez przesadnego sztucznego wyostrzania. Trudno o lepszy telewizor do oglądania materiałów o słabszej jakości – Bravia 5 tylko potwierdza, dlaczego Sony w tej dziedzinie uchodzi za wzorzec.

Tutaj LG C6 zrobił naprawdę duży krok do przodu. Telewizor korzysta z tego samego procesora, który znajdziemy we flagowym G6, i pod względem obróbki obrazu oba modele są do siebie bardzo zbliżone. To spory plus, bo właśnie w tym elemencie tegoroczny procesor LG wypada świetnie. Bardzo dobrze działa przede wszystkim funkcja „Płynna gradacja”. Przy materiałach mocno skompresowanych potrafi skutecznie ukryć brzydkie przejścia tonalne i artefakty, które często pojawiają się chociażby w słabszej jakości streamingu. Najlepiej zostawić ją na ustawieniu „Niskim”. Wtedy poprawa jest wyraźna, a telewizor nie zaczyna jeszcze rozmywać drobnych detali. Wyższe poziomy wygładzają obraz mocniej, ale potrafią już zabierać część naturalnej faktury obiektów na ekranie. Sam upscaling również wypada bardzo dobrze. Materiały o niższej rozdzielczości są poprawnie wyostrzane, krawędzie wyglądają czysto, a procesor całkiem skutecznie odbudowuje drobne detale. Pod tym względem C6 jest już naprawdę blisko najlepszych telewizorów LG i różnice względem G6 są niewielkie.

Smużenie i płynność ruchu

7.9/10

8.5/10

Maksymalne odświeżanie matrycy
120Hz
165Hz
Opcja poprawy płynności filmów
OK
OK
Opcja redukcji smużenia
OK
OK
Funkcja BFI 60Hz
Tak, 120Hz (rozdwojone kontury)
Tak, 60Hz (obraz migocze)
Funkcja BFI 120Hz
Tak, 240Hz (rozdwojone kontury)
-
Spadek jasności przy użyciu BFI
49%
49%

Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):

Smużenie (funkcja BFI włączona):

Obraz migocze w tym trybie

Smużenie (MotionFlow ON):

Smużenie (4K@165Hz):

Bravia 5 dostała matrycę 120 Hz, a to już samo w sobie brzmi jak zaproszenie do oglądania sportu, szybkich meczów czy widowiskowych filmów akcji. Jednak prawdziwa magia zaczyna się dopiero wtedy, gdy do gry wchodzi MotionFlow – autorski upłynniacz Sony. Dzięki niemu możemy dostosować charakter obrazu do własnych preferencji. Suwak „gładkość” pozwala przechodzić od kinowego klimatu z lekkim „szarpnięciem” klatki filmowej do wręcz teatralnej płynności, gdzie każda piłka w meczu sunie po ekranie jak po sznurku. Im wyższa wartość, tym bardziej gładko i płynnie, im niższa – tym bardziej filmowo i naturalnie. W opcjach znajdziemy też dodatkowe ustawienie, które Sony nazwało „czystość”. To nic innego jak funkcja BFI (czyli wstawianie czarnych klatek), która ma poprawiać ostrość ruchu. Brzmi świetnie w teorii, ale w praktyce trzeba korzystać z niej z dużą ostrożnością. Dlaczego? Bo wszystkie wyższe ustawienia powodują spadki jasności nawet o połowę, a w niektórych przypadkach pojawia się też podwajanie konturów. Dlatego jeśli już chcemy z niej korzystać, zalecamy maksymalnie najniższy poziom – „1” z dostępnych dziesięciu. Wtedy zyskujemy odrobinę lepszej ostrości ruchu, a nie ryzykujemy utraty połowy jasności obrazu.

LG C6 otrzymał matrycę o maksymalnym odświeżaniu 165 Hz, co jest świetną wiadomością przede wszystkim dla graczy korzystających z mocnego PC. W filmach, sporcie czy na konsolach będziemy oczywiście korzystać maksymalnie ze 120 Hz, ale nawet wtedy trudno mieć większe zastrzeżenia do ostrości ruchu. Jak przystało na OLED-a, czas reakcji matrycy jest niemal natychmiastowy. Za poruszającymi się obiektami nie ciągną się więc charakterystyczne smugi, które nadal możemy spotkać w telewizorach LCD. Szczególnie dobrze widać to w sporcie czy szybkich grach, gdzie obraz nawet podczas dynamicznego ruchu pozostaje bardzo czysty.

Do filmów i telewizji LG przygotowało również system upłynniania ruchu TruMotion. W ustawieniach użytkownika znajdziemy dwa osobne suwaki. De-Judder odpowiada przede wszystkim za materiały o niskiej liczbie klatek, czyli głównie filmy i seriale 24 fps. Możemy nim delikatnie zmniejszyć charakterystyczne szarpanie ruchu albo ustawić wyższą wartość, jeżeli zależy nam na mocno płynnym obrazie. De-Blur przydaje się natomiast przy materiałach o wyższej liczbie klatek, przede wszystkim transmisjach sportowych i telewizji 50/60 fps.

Funkcje dla graczy

9.8/10

10/10

  • ALLM
    Yes
    Yes
  • VRR
    Yes
    Yes
  • Zakres VRR
    48 - 120Hz
    40 - 165Hz
  • Tryb Dolby Vision Gra
    Yes
    Yes
  • Poprawna implementacja HGiG
    Yes
    Yes
  • 1080p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 1440p@120Hz
    Yes
    Yes
  • 4K@120Hz
    Yes
    Yes
  • Game bar
    Yes
    Yes

W Bravii 5 widać ogromny postęp względem modelu X90L sprzed dwóch lat. Telewizor oferuje dosłownie wszystko, co miał jego poprzednik, ale tym razem naprawiono błędy, które potrafiły irytować graczy. Zniknęły problemy z ustawieniem zmiennej częstotliwości odświeżania (VRR), nie ma już też kłopotów z konfiguracją treści HDR w trybie HGiG. Krótko mówiąc: dostajemy sprzęt, który bez kombinacji po prostu działa tak, jak powinien. Bravia 5 ma więc wszystko, czego można oczekiwać od nowoczesnego telewizora dla graczy – i bez przesady można go reklamować hasłem „gotowy na PS5”. To zdanie, którego o modelu X90L nie mogliśmy powiedzieć. Szapo ba, Sony!

Szkoda tylko, że w tak stosunkowo wysoko wycenionym modelu zabrakło kompletu czterech portów HDMI 2.1. W codziennym użytkowaniu dla większości osób nie będzie to problem, ale jeśli ktoś ma konsolę, soundbar i dodatkowy sprzęt podpięty pod HDMI, w pewnym momencie pojawi się konieczność wyboru albo żonglowania kablami.

LG od lat bardzo mocno stawia na graczy i w C6 właściwie niczego ważnego nie brakuje. Telewizor obsługuje 4K przy 120 Hz z konsol, a po podłączeniu komputera może pracować nawet w 165 Hz. Do tego dochodzi VRR w zakresie 40–165 Hz, ALLM oraz poprawnie działający HGiG. Dużym plusem jest też obsługa Dolby Vision w grach, więc Xbox Series X może korzystać z tego formatu bez rezygnowania z trybu gry. Całość uzupełnia Game Bar, z którego szybko sprawdzimy najważniejsze parametry sygnału i zmienimy ustawienia bez wychodzenia z gry. Pod względem samego wyposażenia C6 jest więc jednym z tych telewizorów, do których naprawdę trudno mieć większe zastrzeżenia. Niezależnie od tego, czy gramy na PlayStation, Xboxie czy PC, praktycznie wszystko, czego możemy oczekiwać od nowoczesnego telewizora gamingowego, jest tutaj dostępne.

Input lag

9.9/10

9.9/10

SDR

1080p60
16 ms
14 ms
1080p120
7 ms
5 ms
2160p60
16 ms
14 ms
2160p120
7 ms
5 ms

HDR

2160p60
15 ms
14 ms
2160p120
7 ms
5 ms
4320p60

Dolby Vision

2160p60 DV
15 ms
22 ms
2160p120 DV
7 ms
14 ms

Jeśli chodzi o input lag, Bravia 5 zasługuje na gromkie brawa. Wyniki na poziomie około 7 ms w treściach 120 Hz to rezultat wręcz rewelacyjny – trudno wyobrazić sobie, żeby gracz mógł narzekać na taką responsywność. Nawet przy 60 Hz, gdzie opóźnienie wzrasta do około 15 ms, wciąż mówimy o wartościach, które absolutnie nie psują zabawy i nie dają się odczuć w praktyce. Co więcej, Sony wreszcie okiełznało tryb Dolby Vision. W X90L był on praktycznie niegrywalny – opóźnienia rosły do poziomu nawet 150ms. Tymczasem w Bravii 5 input lag pozostaje na tak samo niskim poziomie jak w przypadku innych treści. To ogromna zmiana na plus i kolejny dowód na to, że ten telewizor naprawdę można nazwać „przyjaznym graczom”.

Z input lagiem C6 wypada tak, jak powinien dobry telewizor do grania. Przy 120 Hz zmierzyliśmy około 5 ms, więc reakcja na pada jest praktycznie natychmiastowa. Przy 60 Hz wynik rośnie do około 14 ms, ale nadal są to dobre wyniki. Trochę wyższe opóźnienie pojawia się w Dolby Vision. Przy 120 Hz mamy około 14 ms, a przy 60 Hz około 22 ms. W praktyce, jeżeli gramy normalnie na Xboxie, raczej nie będzie to coś, co realnie przeszkadza.

Współpraca z komputerem

8/10

8.6/10

Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie)
Tak
Tak
Czytelność czcionek
Bardzo dobra
Dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów
Bardzo dobra
Bardzo dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie)
7ms
5ms
Układ subpikseli matrycy
BGR
RWBG
Maksymalna częstotliwość odświeżania
120Hz
165Hz
G-Sync
Tak
Tak

Zdjęcie pokazuje czytelność drobnych czcionek. W idealnym przypadku linie powinny być tej samej grubości zarówno na jasnej jak i ciemnej czcionce, a przerwy między pikselami niewielkie.

W tej kategorii Bravia 5 zasługuje na ocenę wręcz wzorową. Idealna czytelność czcionek dzięki obsłudze chroma 4:4:4 sprawia, że praca z komputerem na tym telewizorze to czysta przyjemność. Niezależnie, czy otwieramy Excela, przeglądamy dokumenty, czy po prostu surfujemy po sieci – tekst jest ostry, wyraźny i pozbawiony tej charakterystycznej „mgiełki”, która w wielu telewizorach potrafi skutecznie odebrać radość z użytkowania. Litery wyglądają tak, jak powinny: wyraźne, ostre, czytelne nawet z bliska.

Dla graczy pecetowych też mamy dobre wieści. Bravia 5 nie ma najmniejszych problemów z obsługą 120 Hz, działa zarówno z kartami Nvidii, jak i AMD, wspierając technologie G-Sync oraz FreeSync Premium Pro. Efekt jest taki, że obraz jest nie tylko płynny, ale też pozbawiony rozdarć czy mikroprzycięć, które potrafią zepsuć wrażenie nawet w najlepiej zoptymalizowanej grze. Można więc spokojnie podpiąć mocny komputer i cieszyć się gamingiem na dużym ekranie – bez kompromisów, bez frustracji i z pełnym komfortem. Jedynie do czego możemy się przyczepić to braku dodatkowych trybów dla graczy z wyższym odświeżaniem.

C6 również bardzo dobrze sprawdza się po podłączeniu do komputera. Telewizor poprawnie obsługuje chromę 4:4:4, więc tekst, ikony czy inne drobne elementy systemu są wyświetlane wyraźnie. Można więc bez większego problemu korzystać z niego nie tylko do grania, ale też do normalnej pracy z Windowsem. Pewnym ograniczeniem pozostaje czterosubpikselowy układ matrycy. Jeżeli siedzimy naprawdę blisko ekranu, na krawędziach niektórych czcionek można dostrzec delikatne kolorowe obwódki. Nie jest to jednak szczególnie uciążliwe i z normalnej odległości od telewizora praktycznie przestaje być widoczne.

C6 ma też sporo do zaoferowania graczom pecetowym. Właśnie z PC możemy wykorzystać pełne 165 Hz, do tego dochodzi G-Sync, VRR oraz bardzo niski input lag, który przy maksymalnym odświeżaniu wynosi około 5 ms. W połączeniu z błyskawicznym czasem reakcji OLED-a daje to bardzo płynny i czysty obraz bez widocznego smużenia. Jeżeli więc ktoś planuje podłączyć do C6 mocny komputer, telewizor spokojnie może pełnić rolę dużego monitora do grania, a przy okazji całkiem dobrze sprawdzi się również przy zwykłej pracy.

Kąty widzenia

3.3/10

7.4/10

Spadek jasności pod kątem 45 stopni
62%
33%

Bravia 5 korzysta z klasycznej matrycy VA, a to oznacza jedno – kąty widzenia nie należą do jej najmocniejszych stron. Dla posiadaczy mniejszych przekątnych nie będzie to problemem, bo siedząc na wprost, obraz prezentuje się znakomicie. Jednak przy większych rozmiarach, szczególnie 85 calach, sytuacja robi się mniej komfortowa. Wystarczy usiąść nieco poza środkiem kanapy, by dostrzec drobne niedoskonałości: obraz zaczyna tracić na nasyceniu, kontrast słabnie, a czerń nabiera niechcianych szarości. Szkoda, że Sony nie zdecydowało się na zastosowanie dodatkowych powłok, które w przypadku matryc VA potrafią zbliżyć ich możliwości do poziomu IPS-ów. Takie rozwiązania istnieją i niektórzy konkurenci z nich korzystają. Tutaj ich zabrakło, więc trzeba się liczyć z tym, że Bravia 5 najlepiej pokazuje swoje atuty wtedy, gdy patrzymy na nią wprost.

Kąty widzenia w LG C6 są bardzo dobre i właściwie należą do najlepszych, jakie możemy obecnie spotkać w telewizorach. To oczywiście w dużej mierze zasługa samej matrycy OLED. Nawet kiedy usiądziemy wyraźnie z boku, obraz nadal zachowuje dobry kontrast, a kolory nie tracą mocno swojego nasycenia. Dzięki temu C6 bardzo dobrze nadaje się do większego salonu, gdzie nie każdy siedzi idealnie na wprost ekranu. Dopiero pod naprawdę dużym kątem można zauważyć niewielkie zmiany w kolorach, ale podczas normalnego oglądania trudno uznać to za jakikolwiek problem. Pod tym względem jeszcze lepiej wypadają właściwie tylko matryce QD-OLED od Samsung Display.

Sprawność ekranu w dzień

6.9/10

6.6/10

Powłoka matrycy
Satynowa
Błyszcząca
Tłumienie odbić
Dobre
Przyzwoite
Czerń w trakcie dnia
Dobra
Bardzo dobra

Jasność matrycy

LG OLED C6 (WOLED): 469 cd/m2

Sony BRAVIA 5 (XR5) : 641 cd/m2

Bravia 5 to sprzęt, który naprawdę dobrze radzi sobie w trudnych warunkach oświetleniowych. Wysoka jasność sprawia, że nawet w środku dnia, przy szeroko otwartych roletach i słońcu wpadającym przez okna, obraz pozostaje czytelny i wyrazisty. Nie ma tu wrażenia, że oglądamy „wyprany” ekran. Dużą rolę odgrywa także satynowa powłoka matrycy, która skutecznie tłumi odbicia światła. Owszem, pojawiają się pewne refleksy, ale nie są one na tyle mocne, by przeszkadzały w oglądaniu. To raczej subtelne łuny, które da się zauważyć, gdy świadomie je wypatrujemy, niż realny problem na co dzień. Dzięki temu Bravia 5 sprawdzi się nie tylko wieczorem w przyciemnionym pokoju, ale też w jasnych salonach, gdzie inne telewizory potrafią skapitulować. Można więc powiedzieć, że to model „uniwersalny świetlnie” – nada się zarówno do seansów po zmroku, jak i do oglądania wiadomości czy sportu w pełnym słońcu.

LG C6 ma błyszczącą matrycę, która całkiem nieźle radzi sobie z bezpośrednimi odbiciami, ale nie eliminuje ich całkowicie. Jeżeli naprzeciwko telewizora mamy duże okno albo mocną lampę, ich odbicie nadal będzie widoczne. Z drugiej strony ekran dobrze zachowuje czerń w oświetlonym pomieszczeniu i nawet w ciągu dnia obraz nie robi się szary czy wyprany. Do tego C6 jest całkiem jasnym telewizorem również w SDR. Przy typowych materiałach zmierzyliśmy około 470 nitów, więc w większości salonów powinien bez większego problemu poradzić sobie w ciągu dnia. Jasność zaczyna mocniej spadać dopiero wtedy, gdy dużą część ekranu zajmuje biel. To nadal jedna z typowych cech OLED-ów i przy bardzo jasnych materiałach, chociażby sportach zimowych, można ją już zauważyć. Ogólnie C6 dobrze sprawdzi się w normalnie oświetlonym salonie. Jeżeli jednak telewizor ma stać naprzeciwko ogromnych okien i przez większość dnia walczyć z mocnym słońcem, jasny Mini LED nadal będzie lepszym wyborem.

Szczegóły dotyczące matrycy

Rodzaj widma podświetlenia
PFS LED
WRGB OLED
Wersja oprogramowania podczas testów
BRAVIA_AE2_eu-user 12 STT2.231117.001 632050 release-keys
43.11.77
Procesor obrazu
MT5897 6GB RAM

Struktura subpikseli matrycy:

Jednorodność matrycy i termowizja:

Test Sony BRAVIA 5 (XR5) Szczegóły dotyczące matrycy
Test LG OLED C6 (WOLED) Szczegóły dotyczące matrycy

Sony BRAVIA 5 (XR5)

LG OLED C6 (WOLED)

Funkcje telewizora

7.6/10

8.4/10

  • System
    Google TV
    WebOS
  • Szybkość działania
    Dobra
    Bardzo dobra
  • Wejścia HDMI
    2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 48Gbps
    0 x HDMI 2.0, 4 x HDMI 2.1 48Gbps
  • Inne wejścia
    IR (remote)
  • Wyjścia
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Podłączenie do sieci
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
    Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
  • Odbiór telewizji
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C
    DVB-T, DVB-T2, DVB-S, DVB-S2, DVB-C

Funkcje klasyczne:

  • Nagrywanie na USB (TV naziemna)
    Tak
    Tak
  • Programowanie nagrań
    Tak
    Tak
  • Obraz w obrazie (PiP)
    Nie
    Nie
  • Pilot RF (bez konieczności celowania)
    Tak
    Tak
  • Podświetlany pilot
    Nie
    Nie
  • Telegazeta
    Tak
    Tak
  • Tryb tylko dźwięk
    Tak
    Tak
  • Podłączenie słuchawek bluetooth do telewizora
    Tak
    Tak
  • Słuchawki bluetooth i głośniki telewizora jednocześnie
    Tak
    Tak

Funkcje Smart:

  • AirPlay
    Tak
    Tak
  • Screen mirroring (Windows Miracast)
    Nie
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe
    Tak
    Tak
  • Wyszukiwanie głosowe po polsku
    Tak
    Tak
  • Możliwość podłączenia klawiatury i myszki
    Tak
    Tak
Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Funkcje telewizora
Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Funkcje telewizora
Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Funkcje telewizora
Test Sony BRAVIA 5 (XR5)  Funkcje telewizora
Test LG OLED C6 (WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6 (WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6 (WOLED) Funkcje telewizora
Test LG OLED C6 (WOLED) Funkcje telewizora

Opcje podłączenia soundbara / głośników

  • Przewodowe HDMI
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
    eARC (HDMI), ARC (HDMI)
  • Przewodowe Inne
    Toslink (Optical audio)
    Toslink (Optical audio)
  • Bezprzewodowe inne
    Bluetooth
    Bluetooth

Obsługiwane formaty audio (zewnętrzne audio HDMI eARC):

  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
    Nie
    Tak
  • Dolby Atmos w Dolby True HD
    Nie
    Tak
  • DTS:X w DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Ułatwienia dla seniorów

  • Klawiatura numeryczna na TV
    Tak
    Nie
  • Powiększanie czcionki
    Nie
    Nie
  • Audiodeskrypcja
    Tak
    Tak

GoogleTV i funkcje SmartTV

Sony Bravia 5 pracuje na Google TV i trzeba przyznać, że to jeden z najlepiej zoptymalizowanych systemów właśnie w wydaniu tej marki. Interfejs działa płynnie, nie ma tu irytujących błędów czy dziwacznych tłumaczeń, a poruszanie się po menu nie przypomina spaceru po polu minowym. Owszem, zdarzają się momenty, w których całość łapie lekką zadyszkę – jakby system miał swoje „słabsze chwile” – ale są one na tyle rzadkie, że nie psują ogólnego wrażenia. Do dyspozycji mamy pełne wsparcie AirPlay, wyszukiwanie głosowe z pomocą asystenta Google AI oraz możliwość pobrania praktycznie każdej aplikacji, jaka tylko przyjdzie nam do głowy. Jedynym zgrzytem w testach okazała się funkcja screen mirroring, która teoretycznie powinna działać z laptopami i telefonami, a w praktyce okazała się niemal bezużyteczna – na Windowsie i Androidzie nie udało się uzyskać stabilnego obrazu.

Funkcje użytkowe

Od strony klasycznych funkcji Bravia 5 wypada solidnie i praktycznie. Dużym plusem jest obecność dwóch pilotów – jeden to smukły, nowoczesny pilot smart, a drugi, choć działający na podczerwień, ma klasyczną klawiaturę numeryczną. Dzięki temu zawsze możemy wybrać, który bardziej pasuje do sytuacji. EPG, czyli elektroniczny przewodnik po programach, jest przejrzysty i pozwala zaprogramować nagranie na dysk USB – rozwiązanie niby proste, ale niezwykle przydatne. Do tego telewizor obsługuje podłączenie różnorodnych urządzeń: od amplitunera czy soundbara przez HDMI eARC, po słuchawki i inne akcesoria bezprzewodowe przez Bluetooth. To zestaw, który sprawia, że telewizor nie jest tylko ekranem, ale dobrze przemyślanym centrum domowej rozrywki.

Smart TV – webOS

Niezależnie od tego, na którą wersję C6 trafimy, zestaw funkcji pozostaje taki sam. Sercem telewizora jest oczywiście webOS, czyli system, który LG rozwija już od wielu lat. Działa szybko, jest dobrze zoptymalizowany i przede wszystkim oferuje dostęp do praktycznie wszystkich popularnych aplikacji. Netflix, Disney+, Prime Video, YouTube, Max czy inne serwisy streamingowe – pod tym względem trudno znaleźć tutaj większe braki. Sam system daje też sporo dodatkowych możliwości. Mamy AirPlay, łatwe przesyłanie obrazu ze smartfona, sterowanie urządzeniami inteligentnego domu czy możliwość personalizacji ekranu głównego. LG od kilku generacji mocno rozbudowuje webOS i momentami liczba dostępnych zakładek czy rekomendacji może nawet trochę przytłaczać (zwłaszcza z reklamami w tle), ale po przyzwyczajeniu system jest wygodny i przede wszystkim działa sprawnie.

Klasyczne funkcje telewizora

C6 bardzo dobrze radzi sobie również wtedy, gdy chcemy korzystać z niego jak z normalnego telewizora, a nie tylko ekranu do Netflixa. Obsługa telewizji naziemnej, przewodnik po programach czy przełączanie kanałów działają sprawnie i trudno mieć tutaj większe zastrzeżenia. LG nadal oferuje też możliwość nagrywania programów na USB, więc pod względem klasycznych funkcji wyposażenie jest naprawdę bogate. W zasadzie brakuje nam tutaj tylko dwóch rzeczy. Pierwszą jest funkcja PiP, czyli możliwość jednoczesnego wyświetlania dwóch źródeł obrazu. Drugą – podświetlenie pilota, które przydałoby się szczególnie podczas wieczornego oglądania. Poza tym C6 ma właściwie wszystko, czego możemy oczekiwać od współczesnego telewizora.

Magic Remote – RÓŻNE WERSJE

Przy zakupie C6 warto natomiast zwrócić uwagę na pilota, bo tutaj LG zrobiło małe zamieszanie. Podczas naszych testów mieliśmy między innymi wariant C64, spotykany w dużych sieciach handlowych. W zestawie znajdował się nowy, znacznie mniejszy Magic Remote Slim. Ma mniej przycisków i wygląda zdecydowanie nowocześniej, ale nadal zachowuje dwie najbardziej charakterystyczne cechy pilotów LG – rolkę oraz sterowanie kursorem poprzez ruch pilota. Z kolei testowany przez nas C6E był wyposażony w starszą, większą wersję Magic Remote. Działa ona właściwie tak samo, ale ma klasyczną klawiaturę numeryczną i znacznie więcej fizycznych przycisków. Wygląda mniej nowocześnie, ale część osób – szczególnie przyzwyczajonych do klasycznych pilotów – może uznać ją za wygodniejszą. Nie ma więc jednej odpowiedzi, który pilot jest lepszy. Nowy jest mniejszy, prostszy i zdecydowanie bardziej współczesny, starszy daje za to szybszy dostęp do większej liczby funkcji bez przeklikiwania się przez menu. Warto po prostu wiedzieć, że zależnie od oznaczenia C6 w pudełku możemy znaleźć jeden albo drugi wariant.

Aplikacje

9.6/10

9.1/10

OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
OK
Kodi
No
Apple_music
OK
Eleven_sports
No
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
No
Amazon Luna
OK
Boosteroid
OK
Steam Link
OK
Disney_Plus
OK
Amazon_Prime_Video
OK
Player_TVN
OK
Polsat_Box_Go
OK
Canal_Plus_Online
OK
TVP_VOD
OK
Apple_TV_Plus
OK
SkyShowtime
OK
Rakuten
OK
CDA_Premium_Browser
OK
Spotify
OK
Tidal
OK
Netflix
OK
YouTube
OK
HBO_MAX
No
Kodi
OK
Apple_music
No
Eleven_sports
OK
Xbox Game Pass
OK
GeForce NOW
OK
Amazon Luna
OK
Boosteroid
No
Steam Link

Odtwarzanie plików z USB

8.9/10

9.1/10

Obsługiwane formaty zdjęć:

JPEG
Yes
Yes
HEIC
Yes
Yes
PNG
No
Yes
GIF
No
No
WebP
No
No
TIFF
No
No
BMP
No
Yes
SVG
No
No

Maksymalna rozdzielczość zdjęcia:

4 Mpix
Yes
Yes
6 Mpix
Yes
Yes
8 Mpix
Yes
Yes
10 Mpix
Yes
Yes
12 Mpix
Yes
Yes
16 Mpix
Yes
Yes
20 Mpix
Yes
Yes
24 Mpix
Yes
Yes
28 Mpix
Yes
Yes
32 Mpix
Yes
Yes

Bravia 5 radzi sobie z odtwarzaniem multimediów z USB całkiem sprawnie. W praktyce działa prawie wszystko – filmy, muzyka, zdjęcia – choć oczywiście trafiliśmy na drobne problemy. Niektóre napisy potrafią sprawiać kłopoty, podobnie jak egzotyczne formaty zdjęciowe, które nie zawsze były poprawnie rozpoznawane. To jednak standard w świecie telewizorów i trudno się na to poważnie obrażać. Dużym atutem jest natomiast fakt, że dzięki Androidowi nie jesteśmy zdani wyłącznie na systemowy odtwarzacz. Wystarczy zainstalować zewnętrzną aplikację, choćby VLC, i wszystkie ograniczenia znikają. To właśnie przewaga tego systemu – producent nie zamyka nas w swoim ekosystemie, tylko daje swobodę wyboru.

Podczas naszych testów telewizor bez problemu poradził sobie praktycznie ze wszystkimi najpopularniejszymi formatami wideo, które wrzuciliśmy na pendrive’a. Nie było problemów z wysokim bitrate’em, napisami czy bardziej wymagającymi plikami, więc pod tym względem trudno się do czegokolwiek przyczepić. Jedynym wyjątkiem były materiały ze ścieżką dźwiękową DTS. Nie jest to jednak żadna niespodzianka, bo sam telewizor tego kodeka po prostu nie obsługuje. Poza tym odtwarzacz jest na tyle dobry, że większość użytkowników spokojnie obejdzie się bez instalowania zewnętrznych aplikacji czy podpinania dodatkowego playera.

Dźwięk

7/10

7/10

  • Maksymalna głośność
    84dB
    88dB
  • Dolby Digital Plus 7.1
    Tak
    Tak
  • Dolby True HD 7.1
    Nie
    Nie
  • Dolby Atmos in Dolby Digital Plus (JOC)
    Tak
    Tak
  • Dolby Atmos in Dolby True HD
    Nie
    Nie
  • DTS:X in DTS-HD MA
    Tak
    Nie
  • DTS-HD Master Audio
    Tak
    Nie

Dźwięk w Bravii 5 jest przyjemny i zaskakująco pełny, z delikatnie zaznaczonym basem. Producent postawił na cztery głośniki o łącznej mocy 40 W w układzie 2.2, umieszczone po bokach obudowy. Dzięki temu całość gra głośno, czysto i daje poczucie przestrzeni, którego zwykle brakuje w telewizorach. Rozmieszczenie głośników sprawia, że dźwięk rozlewa się po pomieszczeniu, a wrażenie „sceny” jest wyraźnie lepsze niż w standardowych konstrukcjach. Trzeba jednak pamiętać, że to wciąż nie jest poziom nawet podstawowego soundbara. W codziennym użytkowaniu Bravia 5 sprawdzi się znakomicie, ale dla osób oczekujących mocniejszego brzmienia i kinowego efektu dodatkowe nagłośnienie będzie naturalnym wyborem. Zwłaszcza te z serii BRAVIA Theatre.

Pod względem dźwięku C6 praktycznie nie zmienił się względem zeszłorocznego C5. Nadal mamy tutaj system 2.2 o łącznej mocy 40 W, czyli już trochę solidniejszą bazę niż w wielu telewizorach korzystających z prostych zestawów 2.0 o mocy 20 W. W praktyce dźwięk wypada całkiem dobrze. Dialogi są czytelne, brzmienie nie jest przesadnie płaskie, a dodatkowe głośniki dają trochę więcej basu niż w wielu podstawowych telewizorach. Oczywiście nadal nie zastąpi to dobrego soundbara a tym bardziej kina domowego, ale do codziennego oglądania telewizji w zupełności wystarczy.

Mały krok wstecz widać natomiast w samych ustawieniach. LG usunęło w tym roku część gotowych trybów dźwięku, przez co trochę trudniej dopasować brzmienie do własnych preferencji niż w poprzedniej generacji. Z tego powodu ocena jest u nas minimalnie niższa, choć same możliwości głośników pozostały praktycznie bez zmian. Na plus warto zaliczyć obsługę Dolby Atmos, czyli najpopularniejszego obecnie formatu dźwięku przestrzennego w filmach i streamingu. Nadal brakuje natomiast wsparcia dla DTS, co może mieć znaczenie przede wszystkim dla osób korzystających z własnej biblioteki filmów na płytach lub plikach.

Test jakości dźwięku

Brak wideo testu dźwięku

Pomiary akustyczne

84dBC (Max)

75dBC

88dBC (Max)

75dBC

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy