Są takie telewizory, które trafiają do testów i na pierwszy rzut oka wydają się kolejnym „średniakiem”. TCL C7K właśnie tak wygląda – bez wielkich haseł o rewolucji, bez ambicji zdetronizowania OLED-ów. A jednak po kilku dniach spędzonych z tym modelem trudno nie dojść do wniosku, że to naprawdę udany sprzęt. Największe atuty? Bardzo dobry obraz w rozsądnej cenie. MiniLED w połączeniu z filtrem QLED daje żywe kolory, wysoką jasność i kontrast, który w tej klasie naprawdę robi wrażenie. Ruch w sporcie czy grach wygląda płynnie, a obecność HDMI 2.1 i odświeżania 144 Hz sprawia, że granie na tym modelu to czysta przyjemność. Do tego dochodzi system Google TV – oferuje ogrom możliwości: od sterowania głosowego, przez obsługę AirPlay, po dostęp do wszystkich najważniejszych aplikacji.
Czy są mankamenty? Owszem. MiniLED wciąż ma swoje ograniczenia i w najtrudniejszych scenach filmowych można zauważyć kompromisy w wygaszaniu. Google TV też nie zawsze działa idealnie płynnie. Ale są to raczej drobiazgi, które nie przesłaniają ogólnego obrazu – a ten jest naprawdę pozytywny. Warto też podkreślić różnicę między wariantami. Testowana przez nas wersja 50-calowa potrafi zaskoczyć, ale to modele 55–85 cali wypadają wyraźnie lepiej – mają więcej stref podświetlenia, jeszcze wyższą jakość kontrastu i lepsze nagłośnienie. Dlatego jeśli zastanawiacie się nad zakupem C7K, zdecydowanie warto sięgnąć po większy rozmiar.
Hisense UR8S to przede wszystkim bardzo uniwersalny telewizor z wyższej półki, który w większości zastosowań po prostu wypada dobrze albo bardzo dobrze. Nie jest to model nastawiony wyłącznie na kino, granie czy oglądanie w jasnym salonie. Jego największą zaletą jest właśnie to, że potrafi połączyć te wszystkie rzeczy w jednej konstrukcji i przy tym nie ma jednej, wyraźnie słabej strony. Pod względem obrazu UR8S ma sporo do zaoferowania. Kontrast jest wysoki, HDR potrafi wyglądać bardzo efektownie, a sama jasność stoi na poziomie, który spokojnie wystarcza także do oglądania w dzień. Do tego dochodzi bardzo dobra obróbka obrazu i wysoka płynność ruchu. RGB Mini-LED daje mu też bardzo szeroką paletę barw i widać, że ta technologia ma duży potencjał. Trzeba jednak pamiętać, że nie zmienia ona całkowicie charakteru telewizora LCD. W trudniejszych scenach nadal widać ograniczenia lokalnego wygaszania, a bardzo wysokie nasycenie kolorów nie zawsze udaje się utrzymać w takim samym stopniu jak na prostych planszach testowych.
Bardzo mocną stroną UR8S jest przedewszystkim jego codzienna użyteczność. Telewizor dobrze sprawdza się w sporcie, bardzo dobrze nadaje się do grania, a wysoka jasność i matowa powłoka robią dużą różnicę w jasnym pomieszczeniu. Do tego system VIDAA działa szybko, a Hisense nie zrezygnował z wielu funkcji, które nadal są przydatne przy normalnym korzystaniu z telewizora. I właśnie dlatego UR8S najbardziej widzimy jako telewizor dla osób, które szukają jednego, porządnego ekranu do wszystkiego. RGB Mini-LED jest tutaj ciekawym dodatkiem i daje kilka realnych korzyści, ale to nie sama technologia decyduje o tym, że ten model wypada dobrze. Najbardziej broni się tym, że jest kompletny, dobrze wyposażony i bardzo uniwersalny.