BRAVIA 7 II / XR75M2
Dostępne przekątne:
Wypełnij ankietę aby poznać wynik
Matryca: LCD VA Odświeżanie: 120Hz Producent: SONY Rozdzielczość: 3840x2160 System: Google TV Rok modelowy: 2026
Looking for the English version? Read it on choose.tv
Sony Bravia 7 II to model, którym producent chce wprowadzić swoją największą telewizyjną nowość 2026 roku trochę bardziej „pod strzechy”. Mowa oczywiście o technologii True RGB, czyli podświetleniu wykorzystującym niezależnie sterowane czerwone, zielone i niebieskie diody. Do tej pory takie rozwiązanie kojarzyliśmy przede wszystkim z najdroższymi konstrukcjami jak ich flagowy model Bravia 9 II, a Bravia 7 II ma być jego bardziej przystępnym wydaniem. Pytanie tylko, ile z możliwości flagowej serii udało się tutaj zachować i czy True RGB faktycznie robi na tyle dużą różnicę, żeby mówić o kolejnym kroku w rozwoju telewizorów LCD. To właśnie postanowiliśmy sprawdzić.
8.4
Ogólna ocena
Sony Bravia 7 II to telewizor, który pokazuje, że RGB Mini-LED nie musi być zarezerwowany wyłącznie dla najbardziej zamożnych klientów. I choć w kilku miejscach widać, że stoi niżej od Bravii 9 II, to w codziennym użytkowaniu wcale nie sprawia wrażenia mocno okrojonego modelu. Największą robotę robi tutaj połączenie bardzo dobrej czerni, wysokiej jasności i świetnych algorytmów Sony. Dzięki temu obraz jest efektowny, ale jednocześnie bardzo dobrze trzyma się tego, jak powinien wyglądać film. Szczególnie dobrze wypada HDR, gdzie Bravia potrafi pokazać dużo światła, nie gubiąc przy tym szczegółów. Samo podświetlenie True RGB też ma swoje zalety. Daje telewizorowi szeroką paletę barw i poprawia kąty widzenia, które jak na matrycę VA są naprawdę dobre. Nie oznacza to jednak, że RGB Mini-LED nagle rozwiązuje wszystkie ograniczenia telewizorów LCD. Nadal możemy zobaczyć poświatę wokół małych jasnych elementów, a możliwości kolorystyczne podświetlenia nie w każdej scenie są wykorzystywane w pełni. Mimo to Sony bardzo dobrze nad tym wszystkim panuje i właśnie sposób sterowania obrazem jest jednym z największych atutów Bravii 7 II.
Dużą przewagą nad wieloma konkurentami pozostaje też obróbka obrazu. Upscaling, wygładzanie słabszych przejść tonalnych czy mapowanie HDR należą do mocniejszych stron tego modelu. Do tego dochodzi Google TV, dobre wyposażenie, bardzo niski input lag i praktycznie pełny zestaw funkcji dla graczy. Są jednak rzeczy, które w telewizorze tej klasy trudno zrozumieć. Najbardziej boli obecność tylko dwóch portów HDMI 2.1, z których jeden jest jednocześnie eARC. Sony pozostaje też przy 120 Hz, podczas gdy konkurencja coraz częściej oferuje 144, 165 czy 180 Hz. Finalnie Bravia 7 II broni się przede wszystkim jako bardzo kompletny telewizor. Nie próbuje wygrywać tabelką parametrów i w kilku miejscach konkurencja zaoferuje więcej. Sony nadrabia jednak tam, gdzie specyfikacja nie mówi wszystkiego – obróbką obrazu, bardzo dobrym strojeniem HDR, kontrolą podświetlenia i ogólną jakością obrazu w filmach. To właśnie sprawia, że Bravia 7 II jest jednym z ciekawszych Mini-LED-ów 2026 roku, szczególnie dla osób szukających jasnego i uniwersalnego telewizora do filmów, telewizji, sportu i grania, ale niekoniecznie chcących iść w OLED-a.
Bardzo wysoki kontrast i świetna czerń jak na Mini-LED
Wysoka jasność i bardzo dobry efekt HDR
Bardzo dobre odwzorowanie wizji reżysera
Szeroka paleta barw dzięki True RGB
Świetny upscaling i obróbka cyfrowa obrazu
Dobre kąty widzenia jak na matrycę VA
120 Hz, VRR, ALLM, HGiG: sporo funkcji dla graczy
Bardzo niski input lag
Świetnie działający Google TV i bogate funkcje użytkowe
Dwa piloty w zestawie
Wsparcie Dolby Vision, Dolby Atmos i DTS
Tylko 2 porty HDMI 2.1, z czego jeden współdzielony z eARC
Brak wysokich trybów odświeżania dla graczy PC (wyższych niż 120Hz)
Brak możliwości dokładnej kalibracji kolorów (CMS)
Gorsza płynność ruchu niż w zeszłorocznej Bravii 7 (XR70)
Filmy i seriale w jakości UHD
8.0
Klasyczna telewizja, YouTube
8.0
Transmisje sportowe (telewizja i aplikacje)
7.7
Granie na konsoli
8.9
Telewizor jako monitor do komputera
7.8
Oglądanie przy mocnym świetle
9.0
Funkcje użytkowe
9.4
Aplikacje
9.6
Jakość dźwięku
7.8
Wypełnij ankietę aby poznać dopasowanie do Twoich preferencji
Wejścia HDMI: 2 x HDMI 2.0, 2 x HDMI 2.1 (48Gbps) Wyjścia: Toslink (Optical audio), eARC (HDMI), ARC (HDMI), Mini-Jack (Sony S-Center) Podłączenie do sieci: Wi-Fi 2.4GHz, Wi-Fi 5GHz, Ethernet (LAN) 100Mbps
Jakość wykonania: Premium
Rodzaj podstawy: Centralna
Kolor ramki: Czarna
Regulacja podstawy: Stała
Montaż na płasko: Tak
Akcesoria: Podstawa
Jeżeli spojrzymy na Bravię 7 II wyłącznie od strony wykonania i designu, trudno mieć do niej większe zastrzeżenia. Telewizor prezentuje się bardzo dobrze i stylistycznie właściwie nie odbiega mocno od wyżej pozycjonowanej Bravii 9 II. Z trzech stron ekran otacza bardzo smukła, czarna ramka, natomiast dolna krawędź jest już klasycznie nieco grubsza. Sam telewizor nie należy do najsmuklejszych konstrukcji na rynku, ale tył obudowy jest na tyle płaski, że po zastosowaniu odpowiedniego uchwytu można zawiesić go bardzo blisko ściany. Nie daje może efektu „obrazu przyklejonego do ściany”, ale całość nadal wygląda estetycznie i schludnie.
Jeżeli nie zdecydujemy się na montaż ścienny, Sony dołącza centralną podstawę z charakterystycznym efektem dla serii True RGB „złamanego lustra”. Poza wyglądem ma ona też praktyczne zastosowanie, bo pomaga ukryć i uporządkować przewody prowadzone za telewizorem. Podobne rozwiązanie widzieliśmy już w Bravii 9 II. Wyjątkiem jest największy, 98-calowy wariant, w którym producent zastosował dwie szeroko rozstawione nóżki, ale również tutaj zachowano podobne, lustrzane wykończenie, dzięki czemu cała seria nadal wygląda spójnie.
Wybierz rozmiar:
8/10
Strefowe wygaszanie: Tak, ilość stref: 432 (18 x 24)
Wynik
173,850:1
Wynik
27,750:1
Wynik
155,550:1
Wynik
6,800:1
Wynik
5,300:1
Sony Bravia 7 II w testowanym przez nas, 65-calowym wariancie korzysta z matrycy VA oraz podświetlenia RGB Mini-LED podzielonego na 432 strefy lokalnego wygaszania. To już daje solidne podstawy do uzyskania bardzo dobrej czerni, chociaż warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Stref jest tutaj mniej niż w ubiegłorocznej Bravii 7, która w tym samym rozmiarze miała ich 512. Czy odbiło się to na kontraście? Co ciekawe – nie. Bravia 7 II radzi sobie z czernią nawet lepiej od poprzednika i dobrze pokazuje, jak dużo zależy tutaj od samych algorytmów. Sony bardzo dobrze steruje podświetleniem i w wielu scenach potrafi uzyskać naprawdę głęboką czerń, a jednocześnie nie gubi przy tym detali w ciemnych fragmentach obrazu. Nie ma więc sytuacji, w której telewizor za wszelką cenę próbuje uzyskać idealną czerń, wycinając przy okazji część szczegółów.
Mniejsza liczba stref daje o sobie znać właściwie dopiero w najtrudniejszych scenach. Gwiaździste niebo, napisy na czarnym tle czy dużo małych, jasnych elementów wyświetlanych jednocześnie potrafią już wywołać efekt halo. Ciekawe jest jednak to, jak to halo wygląda. Dzięki podświetleniu RGB poświata potrafi przyjąć kolor wyświetlanego obiektu. Jeżeli więc na czarnym tle mamy mały czerwony obiekt, poświata wokół niego również będzie miała czerwony odcień. Nie znika całkowicie, ale przez to mniej odcina się od samego obiektu i obraz wygląda bardziej spójnie niż w klasycznych Mini-LED-ach wykorzystujących białe podświetlenie.
Efekt halo i widoczność detali w czerni:
7.7/10
Wspierane formaty: HDR10, Dolby Vision, Dolby Vision IQ, HLG
Pomiar jasności w HDR:
Wynik
1715 nit
Wynik
1182 nit
Wynik
1401 nit
Wynik
571 nit
Wynik
1260 nit
Sony Bravia 7 II bardzo dobrze radzi sobie z HDR-em i przede wszystkim jest po prostu jasnym telewizorem. W prawidłowym do oglądania trybie Profesjonalnym zmierzyliśmy około 2000 nitów jasności szczytowej, więc możliwości panelu są naprawdę duże. Oczywiście w Mini-LED-ach sam wynik z planszy testowej to tylko część historii, bo bardzo dużo zależy jeszcze od tego, jak telewizor steruje podświetleniem w prawdziwych scenach. A tutaj algorytmy Sony wypadają naprawdę dobrze. W zależności od sceny zmierzona przez nas jasność w filmach wynosiła od około 1100 do nawet 1700 nitów. To już poziom, przy którym HDR ma odpowiednią siłę i jasne efekty potrafią robić naprawdę duże wrażenie. Nie jest jednak idealnie w każdej sytuacji. Przy małych, jasnych elementach na bardzo ciemnym tle Bravia 7 II wyraźnie stawia na utrzymanie dobrej czerni, przez co ich jasność potrafi spaść w okolice 500 nitów. Nadal wygląda to dobrze, ale widać, że telewizor nie zawsze działa tutaj bez kompromisów.
Drugą rzeczą, która ma ogromny wpływ na efekt HDR, są oczywiście kolory. I właśnie tutaj technologia True RGB miała wnieść jedną z największych zmian. Patrząc na same możliwości panelu, Bravia 7 II wypada bardzo dobrze. Zmierzyliśmy około 98% pokrycia DCI-P3 oraz 88% BT.2020, więc potencjał do pokazania mocno nasyconych barw jest naprawdę duży. W telewizorach RGB sprawa jest jednak trochę bardziej złożona. Kiedy wykonaliśmy te same pomiary z nałożonym tłem filmowym, pokrycie palety spadło do około 92% DCI-P3 i 78% BT.2020. To nadal dobre wartości, szczególnie jak na telewizor RGB Mini-LED, ale dobrze pokazują, że końcowy efekt w dużej mierze zależy od tego, jak algorytmy sterują trzema kolorami podświetlenia. W większości scen Bravia 7 II radzi sobie z tym dobrze i kolory zachowują wysokie nasycenie. Największe różnice widać przy odcieniach niebieskiego, gdzie próbki zaczynają wyraźniej odchodzić od wartości referencyjnych i pokrycie jest słabsze niż w przypadku pozostałych barw podstawowych. True RGB daje więc tutaj realnie większe możliwości, ale podobnie jak przy jasności, dużo zależy od tego, co akurat dzieje się na ekranie.
Pokrycie palety barw BT.2020 i jasność barw podstawowych
| Zestaw danych | BT.2020 | P3 | R | G | B |
|---|---|---|---|---|---|
| Plansze syntetyczne | 87.3% | 97.9% | 79% | 75% | 87% |
| Pomiary filmowe | 78.2% | 92.8% | 82% | 72% | 89% |
BT.2020 i P3 — średnie pokrycie palety barw (procent docelowej palety).
R, G, B — średnia jasność barw podstawowych względem wartości docelowej (procent).
Scena z filmu “Pan” (około 2800 nitów)
Scena z filmu “Billy Lynn” (około 1100 nitów)
Kiedy jednak odłożymy pomiary na bok i przestaniemy skupiać się na pojedynczych niedoskonałościach, w prawdziwych scenach filmowych Bravia 7 II pokazuje swoją mocną stronę. W bezpośrednim porównaniu z monitorem referencyjnym widać, że Sony naprawdę dobrze zestroiło ten telewizor. Niezależnie od tego, czy oglądamy jasną scenę pełną wybuchów i świateł, czy znacznie ciemniejsze ujęcie, obraz zachowuje bardzo dobrą zgodność z tym, jak powinien wyglądać. Jasne elementy mają odpowiednią moc, a jednocześnie nie giną w nich szczegóły. Duża w tym zasługa dynamicznego mapowania tonów Sony i ustawienia „Preferowana gradacja”. Szczególnie dobrze sprawdza się ono przy zwykłym HDR10, gdzie telewizor na bieżąco dopasowuje obraz do swoich możliwości. Jeżeli mielibyśmy się do czegoś przyczepić, to jedynie do tego, że najdrobniejsze i jednocześnie najciemniejsze elementy bywają pokazywane trochę zbyt jasno. Nie psuje to jednak ogólnego odbioru i przez większość czasu Bravia 7 II potrafi wygenerować naprawdę efektowny, ale jednocześnie naturalnie wyglądający efekt HDR.
Wykres jasności HDR:
Mimo że Bravia 7 II sama z siebie całkiem dobrze radzi sobie z mapowaniem tonów, w najjaśniejszych scenach HDR10 potrafi już zgubić część szczegółów. Dobrze widać to na scenie ze śniegiem – najjaśniejsze fragmenty zaczynają się zlewać i obraz robi się trochę zbyt „biały”. Po włączeniu tego samego materiału w Dolby Vision, telewizor lepiej trzyma te jasne partie i wyciąga z nich więcej detali. Śnieg nie jest już jedną jasną plamą, tylko widać w nim więcej struktury i różnic między poszczególnymi fragmentami. I właśnie w takich scenach dynamiczne metadane dają zauważalną poprawę.
Statyczny HDR10
Dynamiczny: Dolby Vision
7/10
Do oceny fabrycznych kolorów wybraliśmy tryb Profesjonalny, bo to właśnie on spośród dostępnych ustawień wypada najlepiej. Nie jest jednak idealnie. W SDR balans bieli delikatnie ucieka w róż, przez co część scen wygląda trochę cieplej i mniej neutralnie, niż powinna. Większym problemem jest jednak gamma, która trzyma się bliżej 2,5 niż 2,4. Przez to obraz jest miejscami trochę za ciemny, szczególnie w średnich partiach. W HDR sytuacja wygląda lepiej. Wraz ze wzrostem jasności pojawia się trochę za dużo czerwieni, ale nie jest to błąd, który mocno rzuca się w oczy podczas oglądania. Całościowo tryb Profesjonalny jest więc dobrym punktem wyjścia, choć po kalibracji można z niego wyciągnąć jeszcze trochę więcej.
8.8/10
Po kalibracji Bravia 7 II potrafi wyglądać zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim udało nam się bardzo dobrze ustawić balans bieli, zarówno w SDR, jak i HDR. Poprawić można również gammę, która po korekcie przebiega już bardzo blisko wartości referencyjnej. I tak naprawdę dla większości użytkowników właśnie te zmiany będą miały największy wpływ na wygląd obrazu. Pewne ograniczenie pojawia się jednak przy samych kolorach. W Bravii 7 II Sony nie daje dostępu do klasycznego systemu CMS, którym moglibyśmy osobno skorygować poszczególne barwy. Sporo zostaje więc w rękach algorytmów sterujących podświetleniem True RGB. Jeżeli telewizor przekłamuje konkretny kolor, nie zawsze jesteśmy w stanie coś z tym zrobić. W naszych pomiarach najlepiej widać to przy części czerwieni i błękitów, gdzie błędy nadal potrafią być całkiem spore. Nie zmienia to jednak sensu samej kalibracji. Poprawne ustawienie punktu bieli i gammy mocno wpływa na cały obraz, więc nawet bez możliwości dokładnej korekty każdego koloru różnica względem ustawień fabrycznych jest zauważalna.
8.5/10
Gradacja kolorów w Bravii 7 II wypada bardzo dobrze i trudno mieć tutaj większe uwagi. Przejścia między poszczególnymi odcieniami są płynne, zarówno w jasnych, jak i ciemniejszych scenach. Da się zauważyć drobne niedoskonałości, ale są one na tyle delikatne, że podczas normalnego oglądania raczej nie zwracają na siebie uwagi. Trochę gorzej wygląda to w tych samych materiałach ale odtwarzanych przy użyciu Dolby Vision. W tym trybie telewizor ma większe problemy z utrzymaniem równie gładkich przejść, szczególnie w ciemniejszych odcieniach. Pasy i nierówności są wtedy nieco łatwiejsze do zauważenia, dlatego Dolby Vision wypada pod tym względem słabiej niż zwykły HDR10.
8.5/10
Funkcja wygładzania przejść tonalnych
Obraz bez overscanu na sygnale SD
Skalowanie i obróbka cyfrowa to jedna z najmocniejszych stron Bravii 7 II i jednocześnie jeden z większych argumentów za Sony względem konkurencji. Producent od lat dobrze radzi sobie z cyfrową obróbką obrazu i tutaj też to widać. Przede wszystkim bardzo dobrze działa funkcja „Łagodna gradacja”, która potrafi wygładzić słabsze przejścia tonalne w materiałach gorszej jakości. Najbezpieczniej ustawić ją na poziom niski, ale my spokojnie polecalibyśmy też średni. Efekt jest wtedy mocniejszy, a telewizor nadal bardzo delikatnie obchodzi się ze szczegółami. Pewne drobne detale mogą zostać lekko wygładzone, ale Sony robi to znacznie subtelniej niż wiele innych marek. Sam upscaling również wypada bardzo dobrze. Materiały w niższej rozdzielczości są dobrze podciągane do 4K, obraz wygląda czysto i zachowuje sporo szczegółów. Oczywiście telewizor nie zrobi magicznie z materiału HD natywnego 4K, ale to, co da się z takiego źródła wyciągnąć, Bravia 7 II robi naprawdę dobrze.
7.8/10
Maksymalne odświeżanie matrycy: 120Hz
Opcja poprawy płynności filmów: Tak
Opcja redukcji smużenia: Tak
Funkcja BFI 60Hz: Tak, 120Hz (rozdwojone kontury)
Funkcja BFI 120Hz: Tak, 240Hz (rozdwojone kontury)
Spadek jasności przy użyciu BFI: 50%
Bravia 7 II korzysta z matrycy 120 Hz, więc pod względem płynności ruchu mamy tutaj wszystko, czego można oczekiwać od telewizora tej klasy. Przy sporcie czy grach w 120 kl./s obraz jest odpowiednio płynny, a do filmów Sony daje rozbudowany upłynniacz ruchu. Możemy więc osobno dobrać stopień interpolacji i zdecydować, czy chcemy zachować bardziej kinowy charakter ruchu, czy uzyskać wyraźnie większą płynność. Trochę gorzej wygląda kwestia samego smużenia. Zastosowany panel VA nie należy do najszybszych i za poruszającymi się obiektami można zauważyć delikatny ślad, szczególnie na ciemniejszym tle. Nie jest to poziom, który mocno przeszkadza podczas normalnego oglądania, ale zeszłoroczna Bravia 7 wypadała pod tym względem lepiej i miała wyraźnie szybszą matrycę.
Smużenie przy odświeżaniu do 120Hz (tak jak konsola i sport):
Smużenie (funkcja BFI włączona):
Smużenie (4K60Hz):
Sony pozostawiło również funkcję BFI o nazwie "Czytość", która poprzez migotanie podświetlenia poprawia ostrość ruchu. Efekt faktycznie jest widoczny bo kontury poruszających się obiektów robią się znacznie wyraźniejsze. Niestety wiąże się to ze sporym spadkiem jasności, w naszym przypadku wynoszącym około 50%. Tutaj również poprzednik wypadał korzystniej, bo pozwalał uzyskać podobną poprawę ostrości ruchu przy mniejszej utracie jasności. Całościowo Bravia 7 II nadal dobrze radzi sobie z ruchem, ale akurat w tej kategorii zmiana względem zeszłorocznego modelu nie poszła w dobrą stronę.
9.4/10
Bravia 7 II ma właściwie wszystko, czego można dziś oczekiwać od dobrego telewizora do konsoli. Obsługuje 4K przy 120 Hz, VRR w zakresie 48–120 Hz oraz ALLM, więc po uruchomieniu gry telewizor automatycznie przechodzi w tryb z niskim opóźnieniem. Jest też poprawnie działające HGiG, dzięki któremu po odpowiedniej konfiguracji HDR na konsoli telewizor nie próbuje dodatkowo rozjaśniać obrazu po swojemu. Należy tylko pamiętać o wyłączeniu mapowania tonów w menu telewizora. Na plus trzeba zaliczyć również Dolby Vision w trybie gry, co przyda się przede wszystkim posiadaczom Xboxa. Sony dorzuca do tego własne Game Menu. Możemy z niego szybko podejrzeć najważniejsze informacje o sygnale, sprawdzić działanie VRR czy zmienić ustawienia związane z graniem bez przekopywania się przez całe menu telewizora. Jedyną rzeczą, której nam zabrakło po stronie listy funkcji jest obsługa rozdzielczości 1440p w 120Hz.
Największe zastrzeżenie mamy właściwie nie do samych funkcji, a do złączy. Bravia 7 II ma cztery porty HDMI, ale tylko dwa z nich obsługują pełne HDMI 2.1 o przepustowści 48Gbps. Jeden z nich jest dodatkowo portem eARC. Jeżeli więc podłączymy do telewizora soundbar lub amplituner przez HDMI, w praktyce zostaje nam tylko jedno pełne HDMI 2.1 na konsolę albo komputer. Przy jednej konsoli nie będzie to żadnym problemem, ale już przy PS5, Xboksie i zestawie audio zaczyna robić się ciasno. I właśnie tutaj trudno Sony usprawiedliwiać. W tańszych telewizorach dwa HDMI 2.1 można jeszcze zaakceptować, ale w modelu tej klasy, szczególnie w 2026 roku, oczekiwalibyśmy już kompletu czterech takich złączy.
10/10
Input lag w Bravii 7 II wypada świetnie. Przy sygnale 60 Hz zmierzyliśmy około 13–14 ms, natomiast przy 120 Hz opóźnienie spada już do zaledwie 8–9 ms. To wartości na tyle niskie, że reakcja na sterowanie jest praktycznie natychmiastowa i nawet bardziej wymagający gracze nie powinni mieć tutaj powodów do narzekania. Na pochwałę zasługuje też Dolby Vision. Jeszcze kilka lat temu telewizory Sony miały z tym formatem w grach trochę problemów i jego włączenie potrafiło oznaczać wyższy input lag. W Bravii 7 II ten temat właściwie już nie istnieje – w Dolby Vision zmierzyliśmy 14 ms przy 60 Hz i 8 ms przy 120 Hz, czyli praktycznie dokładnie tyle samo co w zwykłym HDR.
| SDR | HDR | Dolby Vision |
|---|---|---|
| 1080p60: 14 ms | 2160p60: 13 ms | 2160p60 DV: 14 ms |
| 1080p120: 9 ms | 2160p120: 8 ms | 2160p120 DV: 8 ms |
| 2160p60: 14 ms | ||
| 2160p120: 9 ms |
7.8/10
Chroma 444 (maks. rozdzielczość i odświeżanie): Tak
Czytelność czcionek: Bardzo dobra
Czytelność ciemnego tekstu i kształtów: Dobra
Input lag w trybie PC (4K, maks. odświeżanie): 8ms
Układ subpikseli matrycy: RGB
Maksymalna częstotliwość odświeżania: 120Hz
G-Sync: Tak
Bravia 7 II bardzo dobrze sprawdza się również jako duży monitor do komputera. Telewizor poprawnie obsługuje chromę 4:4:4, a dzięki klasycznemu układowi subpikseli RGB czcionki są bardzo czytelne i nie mają charakterystycznych kolorowych obwódek. Do codziennej pracy z pulpitem, przeglądarką czy dokumentami wypada więc bardzo dobrze.
Gracze PC dostają też większość funkcji znanych z konsol, w tym VRR i niski input lag. Jedyna rzecz, do której można się przyczepić, to maksymalne odświeżanie wynoszące 120 Hz. Jeszcze kilka lat temu byłby to świetny wynik, ale dziś część konkurencji oferuje już 4K przy 144, 165 czy nawet 180 Hz, a po zejściu do Full HD potrafi przekroczyć 300 Hz. Dla większości osób 120 Hz nadal spokojnie wystarczy, ale posiadacze mocnych komputerów mogliby oczekiwać tutaj trochę więcej.
5.7/10
Spadek jasności pod kątem 45 stopni: 66%
Kąty widzenia w Bravii 7 II wypadają naprawdę dobrze i spora w tym zasługa podświetlenia RGB Mini-LED. W przeciwieństwie do klasycznych telewizorów z matrycą VA i białym/niebieskim podświetleniem, tutaj przy zejściu z osi obraz nie traci tak szybko jasności i nasycenia kolorów. To zauważalna poprawa, bo właśnie kąty widzenia są zazwyczaj jednym z większych kompromisów matryc VA. Oczywiście nadal nie jest to poziom najlepszych paneli IPS, a tym bardziej OLED-ów, ale różnica względem typowego Mini-LED-a z matrycą VA jest wyraźna. Nawet siedząc trochę z boku, obraz nadal wygląda dobrze i kolory nie robią się od razu wyblakłe.
9/10
Powłoka matrycy: Satynowa
Tłumienie odbić: Dobre
Czerń w trakcie dnia: Dobra
Bravia 7 II bardzo dobrze sprawdzi się również w jasnym salonie. Największą zasługę ma w tym wysoka jasność, która w SDR sięga około 1250 nitów. Telewizor ma więc wystarczająco dużo mocy, żeby obraz pozostał czytelny i wyrazisty nawet wtedy, gdy do pomieszczenia wpada sporo światła. Względem wyżej pozycjonowanej Bravii 9 II jest jednak jedna istotna różnica. Bravia 7 II nie ma w pełni matowego ekranu, tylko powłokę o bardziej satynowym wykończeniu. Nadal całkiem dobrze radzi sobie ona z odbiciami, ale refleksy z okien czy lamp są bardziej widoczne. Z drugiej strony czerń w dzień trzyma się dobrze i nie robi się mocno szara pod wpływem światła. Całościowo to nadal bardzo dobry telewizor do jasnych pomieszczeń, tylko pod względem tłumienia bezpośrednich odbić Bravia 9 II ma przewagę.
Jasność matrycy
Sony BRAVIA 7 II: 1247 cd/m2
9.4/10
System: Google TV
Szybkość działania: Bardzo dobra
Sony w Bravii 7 II nadal podchodzi do telewizora trochę bardziej „po staremu” niż część konkurencji i akurat tutaj wychodzi to na plus. Nie jest to tylko ekran do aplikacji streamingowych, bo producent zostawił też sporo klasycznych funkcji, z których nadal wiele osób normalnie korzysta na co dzień. Możemy nagrywać programy na USB, planować nagrania czy korzystać z telewizora razem ze słuchawkami Bluetooth bez konieczności wyłączania jego własnych głośników. Całość sprawia więc wrażenie dopracowanego sprzętu do normalnego oglądania telewizji, a nie wyłącznie „monitora z apkami”. Na pochwałę zasługuje też sposób sterowania. W zestawie dostajemy dwa piloty – jeden bardziej nowoczesny i uproszczony, drugi klasyczny, z większą liczbą przycisków. Dzięki temu każdy może wybrać wygodniejszy dla siebie sposób obsługi. Główny pilot działa radiowo, więc nie trzeba celować nim bezpośrednio w telewizor, a podświetlane przyciski przydają się szczególnie wieczorem.
Za część Smart odpowiada Google TV i tutaj Bravia 7 II wypada tak, jak można oczekiwać po telewizorze tej klasy. System działa szybko, menu reaguje sprawnie i nie ma wrażenia, że sprzęt potrzebuje chwili na każdą prostą operację. Największą zaletą pozostaje jednak ogromny wybór aplikacji, dzięki czemu praktycznie wszystko, z czego dziś korzystamy na telewizorze, mamy od razu pod ręką. Google TV dobrze sprawdza się też wtedy, kiedy telewizor ma być częścią większego ekosystemu. Możemy przesyłać obraz z telefonu czy komputera, korzystać z AirPlay i Miracast, wyszukiwać treści głosowo w rodzimym języku. W praktyce Bravia 7 II daje więc dużo swobody i raczej trudno trafić na sytuację, w której zabraknie nam jakiejś podstawowej funkcji Smart TV.
9.6/10
8.9/10
| Maksymalna rozdzielczość zdjęcia: | Obsługiwane formaty zdjęć: |
|---|---|
Wbudowany odtwarzacz plików w Bravii 7 II działa dobrze i z większością popularnych materiałów nie ma większych problemów. Telewizor radzi sobie z najczęściej spotykanymi plikami wideo i kodekami, więc przy typowym korzystaniu z dysku czy pendrive'a raczej nie powinniśmy natrafić na większe ograniczenia. Do pełni szczęścia brakuje przede wszystkim szerszej obsługi formatów napisów oraz plików graficznych. W przypadku zdjęć telewizor otwiera JPEG i HEIC, ale nie radzi sobie chociażby z PNG, WebP czy TIFF. Nie traktowalibyśmy tego jednak jako poważnej wady, bo spora część brakujących formatów jest dość niszowa. A jeżeli komuś wbudowany odtwarzacz okaże się niewystarczający, Google TV pozwala po prostu zainstalować zewnętrzną aplikację i w dużej mierze obejść te ograniczenia.
7.8/10
94dB
Maksymalna głośność
Wspierane kodeki (głośniki telewizora)
Dolby Digital Plus 7.1
Dolby True HD 7.1
Dolby Atmos w Dolby Digital Plus (JOC)
Dolby Atmos w Dolby True HD
DTS:X w DTS-HD MA
DTS-HD Master Audio
Sony sporo zmieniło w nagłośnieniu nowej Bravii 7 II i zdecydowanie nie można powiedzieć, że telewizorowi brakuje basu. Jest go naprawdę dużo, a cały zestaw potrafi też zagrać bardzo głośno – w naszym pomiarze osiągnął około 94 dBC. Naszym zdaniem niskich tonów jest jednak momentami aż za dużo. Bas potrafi przykryć pozostałą część pasma, przez co dialogi i niektóre dźwięki tracą trochę na czytelności. Całość brzmi więc mocno i efektownie, ale przydałoby się nieco bardziej zrównoważone strojenie. Na plus trzeba za to zaliczyć obsługę formatów audio. Sony wspiera zarówno Dolby Atmos, jak i DTS, więc pod tym względem Bravia 7 II nie narzuca większych ograniczeń.
Test jakości dźwięku:
94dBC (Max)
75dBC
Wersja oprogramowania podczas testów: 114.602.080.1EUA
Procesor obrazu: mt5897 5gb ram
Jednorodność matrycy i termowizja:
Rodzaj widma podświetlenia: Mini-LED RGB
Założyciel i pomysłodawca portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"
Komentarze czytelników
Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.
Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy
12/8/2025
5/29/2026
Nasz kanał Youtube
Sony True RGB na żywo! Nowe telewizory BRAVIA 9 II i 7 II zm... 5/29/2026
8/27/2025
3/25/2026
5/28/2025
9/2/2025