„28 Years Later” już huczy na premierze. A Pixar? „Elio” startuje cicho… ale może zaskoczyć!

Kalendarz 6/22/2025

Looking for the English version? Read it on choose.tv

Pixar walczy o widownię z oryginalną animacją „Elio”. Krytycy są zachwyceni – czy widzowie też pokochają galaktycznego ambasadora?

Zombies vs. kosmici. Sony i Pixar wrzucili swoje nowe tytuły do czwartkowego wyścigu o uwagę widzów. „28 Years Later” – czyli długo wyczekiwany powrót Danny’ego Boyle’a do jego wirusowego uniwersum – już zgarnął ponad 5 milionów dolarów z pokazów przedpremierowych. A „Elio” od Pixara? Mały start – między 2,5 a 3 miliony – ale historia uczy, że nie takie filmy z czasem się rozkręcały.

Powrót po latach – i od razu z pazurem!

Sony nie śpi. „28 Years Later” to nie tylko sequel kultowego „28 Days Later”, ale też wielki powrót duetu Boyle & Garland. Choć publika na Rotten Tomatoes podeszła do tematu z lekkim dystansem (67%), to krytycy już są niemal jednogłośni – 92% pozytywnych recenzji, najwyższy wynik w historii tej serii. Dla porównania, zeszłotygodniowy horror „Final Destination: Bloodlines” miał również znakomite recenzje (92%), a mimo to osiągnął rekordowy start tylko dzięki szeptowi publiki.

Co ciekawe – „28 Years Later” rozpoczęło swoje pokazy już w południe. Wstępne prognozy mówią o otwarciu w granicach 28–30 mln dolarów, co w przypadku horrorów brzmi jak bardzo solidny strzał. Zwłaszcza że poprzednie części startowały niżej – „28 Days Later” otwierało się z 10 mln dolarów, a „28 Weeks Later” z niecałymi 9,8 mln.

Pixar gra długą grę?

A co u Pixara? „Elio”, oryginalna animacja o chłopcu, który przez przypadek zostaje… ambasadorem Ziemi w galaktycznym zgromadzeniu (serio), zaczęła spokojnie – około 2,5–3 mln z pokazów. Ale to nie jest nic dziwnego. „Elemental” też tak zaczynało… a skończyło z ponad 154 milionami dolarów w USA.

Krytycy już „Elio” lubią – 86% na Rotten Tomatoes i certyfikat „fresh”, czyli lepiej niż „Elemental” na starcie (73%). Publiczność na razie się nie wypowiedziała, ale jeśli historia się powtórzy, to Disney może spać spokojnie. Ostatecznie „Elemental” też startowało cicho, ale dzięki sile marketingu szeptanego i dobrym wynikom CinemaScore (A) zrobiło swoje.

A w tle? Smoki kradną show

Jeśli ktoś liczył na to, że któryś z tych tytułów zdobędzie box office w ten weekend, może się nieco zdziwić. Wciąż na szczycie utrzymuje się „How to Train Your Dragon” w wersji aktorskiej od Universal/DreamWorks. Film Deana DeBlois ma już na liczniku 113,7 mln dolarów i nie zwalnia – szacuje się, że drugi weekend da mu ponad 40 milionów. I wszystko wskazuje na to, że to właśnie on znów wygra wyścig.

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy