Platforma WebOS i obsługa
Jedną z największych zalet modelu QNED80A jest jego "mózg", czyli system operacyjny. LG zaimplementowało tu pełnoprawny WebOS w wersji na rok 2025, który pod względem płynności i kultury pracy nie ustępuje droższym modelom. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, a nawigacja po menu to czysta przyjemność. Wszystko to za sprawą unikalnego pilota z funkcją wskaźnika (kursora), który w tym roku przeszedł wizualny lifting. Producent postawił na minimalizm – nowy "Magic" jest znacznie mniejszy i bardziej ergonomiczny. W dłoni leży doskonale, ale ta zmiana ma też drugą stronę medalu. Z obudowy zniknęła fizyczna sekcja numeryczna. Dla młodszych, przyzwyczajonych do streamingu, to żaden problem, ale starsi domownicy przywiązani do wpisywania numerów kanałów z pamięci, będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia.
Codzienne użytkowanie i dodatki
W kwestii funkcji, które nazwalibyśmy "klasycznymi", QNED80A stawia na sprawdzony standard. Nie jest to kombajn multimedialny, który zaskoczy Was jakimiś egzotycznymi dodatkami, ale w codziennym, telewizyjnym rzemiośle sprawdza się bezbłędnie. Obsługa klasycznej telewizji, w tym Telegazety, jest poprawna i bezproblemowa. Na pochwałę zasługuje też bezprzewodowa komunikacja – moduł Bluetooth działa pewnie, pozwalając na szybkie podłączenie pada od konsoli czy bezprzewodowych głośników. To telewizor, który po prostu "działa" – stabilnie, przewidywalnie i bez zbędnych komplikacji.
System Vidaa w Hisense A6Q działa naprawdę sprawnie i szybko. Menu reaguje bez wyraźnych opóźnień, aplikacje uruchamiają się płynnie, a codzienne korzystanie z telewizora nie frustruje. Mamy dostęp do najważniejszych aplikacji VOD, takich jak Netflix, YouTube czy Prime Video, więc do podstawowego użytkowania niczego tu nie brakuje. Całość jest prosta, czytelna i nawet osoby mniej ogarnięte technologicznie szybko się w tym odnajdą. Co ciekawe, mimo że Vidaa wciąż jest u nas mniej popularnym systemem, A6Q wspiera większość ważnych funkcji użytkowych. Działa tu AirPlay, jest Screen Mirroring, a do tego dochodzi nawet wyszukiwanie głosowe w języku polskim. Dzięki temu mimo „świeżości” systemu na naszym rynku, w praktyce nie czuć większych braków funkcjonalnych i z telewizora da się korzystać bardzo wygodnie na co dzień. Warto mieć jednak na uwadze listę dostępnych aplikacji na systemie Vidaa. Nie jest to system otwarty jak GoogleTV więc nie znajdzemy tutaj tysięcy aplikacji jak w konkurencyjnych rozwiązaniach.