AI zmienia podejście: mniej pisania, więcej rządzenia

Kalendarz 2/6/2026

Jak zauważa Benj Edwards z arstechnica, firmy zajmujące się sztuczną inteligencją coraz wyraźniej zmieniają kierunek rozwoju swoich produktów. Zamiast jednego bota do rozmów, użytkownik ma teraz zarządzać zespołem agentów AI, które dzielą zadania i pracują równolegle. Takie podejście promują m.in. Anthropic i OpenAI w swoich najnowszych narzędziach. W praktyce oznacza to, że rola człowieka się zmienia, zamiast pisać i analizować samodzielnie, użytkownik nadzoruje pracę AI, poprawia błędy i decyduje, co dalej. Choć brzmi to futurystycznie, obecne agenty nadal wymagają stałej kontroli i nie są jeszcze w pełni samodzielnymi „pracownikami”. Mimo to branża mocno stawia na ten model, widząc w nim przyszłość pracy z AI. Czy zarządzanie botami faktycznie okaże się skuteczniejsze niż tradycyjna praca człowieka?

Claude zyskuje nowy, potężniejszy model

Anthropic zaprezentowało Opus 4.6 dużą aktualizację swojego flagowego modelu AI i następcę wersji 4.5. Po raz pierwszy w serii Opus model obsługuje kontekst do 1 miliona tokenów (w wersji beta), co pozwala analizować bardzo długie teksty i rozbudowane fragmenty kodu w jednej sesji. Według firmy nowa wersja wypada lepiej od wcześniejszych modeli konkurencji w testach programowania, rozumowania i wyszukiwania informacji, choć najnowszy model OpenAI odzyskał przewagę w jednym z benchmarków. Opus 4.6 wyraźnie poprawił też zdolność rozwiązywania problemów, które są proste dla ludzi, ale trudne dla AI, a także lepiej radzi sobie z pracą na bardzo długich materiałach — co ma kluczowe znaczenie przy użyciu zespołów agentów AI. Ceny API pozostają bez zmian względem poprzedniej wersji, a model jest już dostępny w usłudze Claude, przez API oraz na głównych platformach chmurowych.

Zamieszanie na giełdzie

Premiery nowych narzędzi opartych na AI zbiegły się z wyjątkowo nerwowym okresem na rynkach finansowych. Po tym, jak Anthropic rozwinęło swoje rozwiązania agentowe o kolejne funkcje zawodowe, inwestorzy zaczęli obawiać się, że firmy AI będą w stanie przejąć zadania dotąd realizowane przez klasyczne usługi typu SaaS. Reakcja giełdy była szybka i dotkliwa — w ciągu kilku dni z wycen spółek z sektora oprogramowania i usług finansowych zniknęły setki miliardów dolarów. Największe spadki dotknęły firmy, których modele biznesowe mogą być szczególnie podatne na automatyzację opartą na AI, a fala wyprzedaży rozlała się także poza rynek amerykański. Dodatkowym źródłem niepokoju stały się zapowiedzi OpenAI, które rozwija platformę pozwalającą agentom AI samodzielnie wykonywać zadania w firmowych systemach. Choć producenci podkreślają, że nie chodzi o zastępowanie istniejącego oprogramowania, rynek wyraźnie dostrzega zmianę kierunku.

źródło: arstechnica

Katarzyna Petru Avatar
Katarzyna Petru

Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"