Apple ponownie podgrzewa atmosferę krótką zapowiedzią bez konkretów. 4 marca o 9:00 czasu wschodniego odbędzie się wydarzenie nazwane „Special Apple Experience”. Firma tradycyjnie nie zdradza, co dokładnie pokaże, ale branżowe spekulacje wskazują na odświeżenie linii Maców i iPadów. W grze są nowe konfiguracje MacBooków Pro z mocniejszymi chipami oraz tańsze modele skierowane do mniej wymagających użytkowników. Możliwe są też aktualizacje iPadów z nowszymi procesorami. Wszystko wyjaśni się już na początku marca.
Nowe MacBooki z układami M5 Pro i M5 Max?
Najwięcej emocji budzi segment laptopów. Według przecieków Apple może zaprezentować 14 i 16-calowe MacBook Pro wyposażone w nowe układy M5 Pro oraz M5 Max. To długo wyczekiwana aktualizacja dla użytkowników, którzy potrzebują większej mocy obliczeniowej niż oferuje podstawowy M5.
W spekulacjach pojawia się również bardziej przystępny cenowo MacBook z chipem zbliżonym do serii A oraz odświeżony MacBook Air z procesorem M5. Jeśli te informacje się potwierdzą, Apple może jednocześnie uderzyć w segment premium i w rynek tańszych laptopów.
iPady i możliwy budżetowy iPhone
Wydarzenie może przynieść także aktualizację tabletów. Mówi się o bazowym iPad z nowszym chipem oraz iPadzie Air napędzanym układem M4. Zmiany mogą dotyczyć głównie procesorów, bez większej rewolucji w designie.W tle pojawiają się również plotki o modelu iPhone 17e, czyli tańszej wersji iPhone’a z nowszym procesorem i możliwym wsparciem dla MagSafe. Kluczowa będzie jednak cena – to ona zdecyduje, czy urządzenie faktycznie wypełni lukę w ofercie.
„Special Apple Experience” zapowiada się na wydarzenie skupione na odświeżeniu portfolio, a nie na rewolucji. Nowe MacBooki z mocniejszymi chipami mogą być główną atrakcją, ale Apple może jednocześnie wzmocnić linię iPadów i segment budżetowy. 4 marca pokaże, czy firma szykuje tylko ewolucję, czy jednak coś więcej.
Źródło: Apple
Katarzyna Petru












