
Bez żadnej zapowiedzi i bez konkretnego komunikatu – Microsoft po cichu zakończył sprzedaż oraz wypożyczanie filmów i programów telewizyjnych w swoim sklepie. To nagła decyzja, która zamyka rozdział trwający niemal dwie dekady.
Filmy i seriale znikają z Microsoft Store. Co się właściwie wydarzyło?
W piątek z oferty Sklepu Microsoft zniknęły wszystkie cyfrowe treści wideo – zarówno na Windowsie, Xboxie, jak i stronie Microsoft.com. Firma nie opublikowała żadnego oficjalnego ogłoszenia – pojawiła się jedynie krótka notka na stronie pomocy technicznej:
„Microsoft nie oferuje już nowych treści rozrywkowych do zakupu, w tym filmów i programów TV.”
To oznacza, że z dnia na dzień użytkownicy stracili możliwość zakupu lub wypożyczenia jakiegokolwiek filmu czy serialu w ekosystemie Microsoftu. Co ważne – nie przewidziano żadnych rekompensat finansowych. Nawet jeśli ktoś zrobił zakupy chwilę przed zamknięciem oferty, nie może liczyć na zwrot. Firma zasłania się regulaminem, który z góry wyklucza możliwość zwrotów dla treści wideo.
Microsoft kończy działalność, która trwała prawie 20 lat
Choć dzisiejsza decyzja może wydawać się nagła, w rzeczywistości jest raczej końcem powolnego wygaszania tego segmentu. Microsoft rozpoczął swoją przygodę z cyfrowym wideo już w 2006 roku, kiedy to uruchomił sklep filmowy na swoich odtwarzaczach Zune – urządzeniach, które miały konkurować z iPodem.
Z czasem platforma przekształciła się w Xbox Video, a następnie w aplikację Filmy i TV, która pojawiła się też na komputerach z systemem Windows. Przez lata była to próba stworzenia kompletnego środowiska multimedialnego, ale w obliczu dominacji Apple, Google czy Amazona – Microsoft nigdy nie zdobył dużego udziału w rynku.
Warto też przypomnieć, że firma już wcześniej rezygnowała z własnych usług rozrywkowych – m.in. w 2017 roku zamknięto platformę Groove Music. Dzisiejszy krok wygląda więc jak dokończenie procesu, który zaczął się już kilka lat temu.
Co dalej z aplikacją Filmy i TV? Uwaga na znak zapytania
Na ten moment aplikacja Filmy i TV nadal działa i użytkownicy mogą oglądać wcześniej zakupione treści. Nie zniknęły one z bibliotek – przynajmniej na razie. Microsoft zapewnia, że dostęp do dotychczasowych zakupów zostaje zachowany na urządzeniach z Windows i Xbox.
Pojawia się jednak oczywiste pytanie: jak długo jeszcze aplikacja będzie wspierana? Skoro firma zrezygnowała ze sprzedaży, trudno zakładać, że utrzymanie tej funkcjonalności będzie dla niej priorytetem. Można się więc spodziewać, że z czasem także sama aplikacja może zostać wygaszona, albo po prostu przestanie działać wraz z kolejną aktualizacją systemu.
Dla wielu użytkowników to znak, że cyfrowe zakupy – nawet od gigantów pokroju Microsoftu – nie dają żadnych gwarancji na przyszłość.