Nvidia ponownie podgrzewa atmosferę wokół swoich planów sprzętowych. Jensen Huang zapowiedział premierę „chipu, który zaskoczy świat”, a branża już próbuje rozszyfrować, co kryje się za tym hasłem. Deklaracja padła podczas nieformalnego spotkania z inżynierami w Santa Clara, o czym informował The Korea Economic Daily. To nie była oficjalna prezentacja, lecz spontaniczne Q&A po kolacji. Takie momenty często zdradzają więcej niż starannie przygotowane konferencje. Kluczowe pytanie brzmi jednak inaczej. Czy zapowiadany układ będzie miał realne znaczenie dla zwykłych użytkowników, czy to kolejny krok w wyścigu o dominację w centrach danych?
Rubin, Feynman czy coś zupełnie nowego?
Nvidia nie podała żadnych konkretów. Nie znamy nazwy, segmentu ani parametrów. To otwiera pole do spekulacji. Jednym z kandydatów jest rozwinięcie platformy Vera Rubin z pamięciami HBM4. Oficjalnie została już zapowiedziana, więc trudno uznać ją za element zaskoczenia, ale możliwe jest pokazanie bardziej zaawansowanej wersji. Druga hipoteza dotyczy architektury Feynman, o której od miesięcy krążą branżowe plotki. Mówi się o: większej integracji pamięci SRAM bezpośrednio w strukturze chipu, agresywnym wykorzystaniu technologii 3D stacking, dalszej optymalizacji pod kątem inferencji i pracy z dużymi modelami AI. Taki układ byłby naturalnym krokiem po generacjach Hopper i Blackwell, które ugruntowały pozycję Nvidii w sektorze sztucznej inteligencji.
A może wreszcie coś dla PC?
Nie można też wykluczyć scenariusza mniej oczywistego. W branży od dawna mówi się o procesorze N1X, czyli ARM64 dla komputerów osobistych. Taki chip mógłby konkurować z nadchodzącymi konstrukcjami Intela i otworzyć Nvidii drzwi do rynku klasycznych PC. Problem polega na tym, że Huang w ostatnich wystąpieniach skupia się niemal wyłącznie na AI i infrastrukturze serwerowej. To właśnie ten segment napędza wycenę spółki i zainteresowanie inwestorów. Dlatego najbardziej prawdopodobny scenariusz to kolejny akcelerator do centrów danych, a nie karta graficzna dla graczy.
Wszystko wyjaśni się podczas konferencji Nvidia GTC 2026, która odbędzie się 16 marca w San Jose. To wydarzenie od lat jest sceną największych premier Nvidii i sygnałem kierunku, w którym zmierza branża półprzewodników. Jeśli zapowiadany układ rzeczywiście okaże się przełomowy, może jeszcze mocniej umocnić dominację firmy w sektorze AI. Dla graczy i użytkowników PC najważniejsze będzie jednak to, czy nowa technologia w jakikolwiek sposób przełoży się na produkty konsumenckie.
Nvidia znów buduje napięcie przed GTC. Hasło o „chipie, który zaskoczy świat” brzmi efektownie, ale na razie nie wiemy, czy chodzi o przełom dla masowego rynku, czy kolejny krok w rozwoju infrastruktury AI dla największych firm technologicznych. Odpowiedź poznamy dopiero w marcu.
Źródło: The Korea Economic Daily
Katarzyna Petru












