Pierwsze wrażenia z: LG OLED W6 (2026): Widzieliśmy najlepszy i najładniejszy telewizor roku?

Kalendarz 3/20/2026

Widzieliśmy nową linię telewizorów LG na 2026 rok na własne oczy i mamy dla Was kilka wniosków, które nieco „naprostują” Wasze spojrzenie na ofertę koreańskiego giganta. Zamiast powielać marketingowe slajdy jak robią to inni, wolimy skupić się na tym, co faktycznie rzuca się w oczy, gdy stanie się przed tymi ekranami. Zaczynamy od modelu, który budzi największe emocje, czyli LG OLED W6!

Design LG W6 jest F E N O M E N A L N Y

LG OLED W6. Model ten, znany jako telewizor-tapeta (wallpaper), wraca do portfolio po kilku latach przerwy i musimy przyznać, że na żywo robi piorunujące wrażenie. To urządzenie z najwyższej półki – Premium przez duże P.

Najbardziej uderzająca jest jego smukłość: według danych producenta jego grubość to niespełna 9,9 mm. Dla porównania zestawiliśmy go z najnowszym iPhonem i wychodzi na to że telefon miejscami może być gruszy. Aby tak cienki ekran idealnie przylegał do ściany, montowany jest na dwóch specjalnych zaczepach (każdy wymaga 4 wkrętów). Co nas totalnie zaskoczyło, to rama urządzenia – została wykończona drewnem hebanowym. Wygląda to obłędnie, zwłaszcza że na prezentacji LG pokazało go na tle szklanej ściany. Heban nie jest tu tylko dla ozdoby; drewno ma świetne właściwości termoprzewodzące, co przy tak ekstremalnie cienkiej konstrukcji jest kluczowe dla chłodzenia tak jasnej matrycy.

Tandem OLED 2 gen. wkracza do akcji

Pod maską (a właściwie pod drewnem 😉) kryją się konkretne zmiany technologiczne. W W6 znajdziemy nową generację matrycy Tandem OLED (2. generacji) wspartą technologią Hyper Diamond Color. Nie polegaliśmy tylko na zapewnieniach producenta – sprawdziliśmy to na naszych planszach testowych.

Jedna ze scen w naszej procedurze testowej. Film "Pan" 2015
  • Odnotowaliśmy poprawę o około 10% względem modelu G5 w naszej procedurze testowej HDR.

  • W najjaśniejszych scenach różnica sięgała maksymalnie 400 nitów w względem 1 generacji matryc Tandem OLED.

To realny progres, który widać gołym okiem. Oczywiście mowa tutaj raczej o ewolucji niż rewolucji ale świetnie, że LG udalo się zmieścić takie parametry w tak smukłej obudowie.

Nasze uwagi: Dwa minusy, o których musisz wiedzieć wybierając LG OLED W6

Niefortunne zasilanie

Ze względu na decyzje inżynieryjne, które musiały zostać podjęte przy konstukcji W6; Kabel zasilający wychodzi z boku urządzenia (z prawej strony, patrząc od tyłu), a nie centralnie. Może brzmi to jak czepialstwo (i w możecie mieć trochę racji), ale większość osób przygotowuje korytka na kable na samym środku ściany. W W6 nie ma miejsca na plecach na specjalne rynienki, więc jeśli chcecie poprowadzić przewód na środek, musicie pogodzić się z tym, że telewizor będzie minimalnie odstawał od ściany w dolnej krawędzi.

Brak fizycznych złączy

W6 jest modelem niemal całkowicie bezprzewodowym (nie licząc zasilania). Wszystko podłączasz do nowego, smuklejszego modułu Zero Connect (4 porty HDMI 2.1). Problem? W samym telewizorze nie ma ani jednego gniazda HDMI.

Zero Connect box 2025 vs 2026. fot: expertreviews

Nasze testy podobnych rozwiązań u konkurencji, a nawet zagraniczne recenzje bezprzewodowego modelu LG M5, jasno pokazują, że przesyłanie obrazu bezprzewodowo generuje wzrost input laga, czasem nawet 3- lub 4-krotny względem przewodowego przesyłu. Oczywiście, dla większości użytkówników różnica między 5 ms a 20 ms jest praktycznie nie do wyczucia i nikt z tego powodu nie rzuci padem o ścianę. Poprostu trzeba mieć świadomość, że ten bezprzewodowy moduł to nie czary. Jeśli postawicie go kilka metrów dalej, za kanapą, i tam wepniecie swoje PS5, nie liczcie na to, że opóźnienia zostaną na najlepszym poziomie.

Ale o co nam chodzi skoro to nie taki problem?

Po prostu szkoda, że LG nie pokusiło się o choćby jedno fizyczne w telewizorze. Nie chodzi nam nawet o złącze HDMI ale USB-C z DP (już widzieliśmy takie u konkurencji), które pozwoliłoby zachować smukłość W6. Gdyby takie wejście tam było, gracze mieliby święty spokój i pewność, że zawsze wyciskają z W6 absolutnie najlepsze parametry, jakie ta matryca może zaoferować. A bez jednego złącza w tv ta pewność gdzieś zawsze ucieka.

Czy warto czekać na LG W6?

LG OLED W6 to sprzęt pod wieloma względami fenomenalny. Nowa matryca Tandem OLED 2. generacji to gwarancja obłędnego obrazu, który z pewnością zachwyci podczas docelowych testów w naszym labie. To może być jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy telewizor 2026 roku... jednak aspirując do takiego miana, musi zmierzyć się z naszą surową oceną 😉. Trzeba mieć świadomość pewnych kompromisów, jak specyficzny montaż zasilania czy brak fizycznych złączy, na które po prostu trzeba się zgodzić, wybierając ten model.

Nie chcemy Was zanudzać jednym wielkim monolitem tekstu (od tego będzie nasza pełnoprawna recenzja). W kolejnych artykułach z serii "Pierwsze wrażenia" przyjrzymy się innym modelom LG z linii 2026 oraz nowym funkcjom, aby dawkować Wam te techniczne smaczki. A już niedługo Maciej nagra dla Was pełną relację, w której podzieli się własnymi przemyśleniami do całej nowej serii LG!

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"