Projektor Samsunga w roli scenografa? Technologia na deskach teatru

Kalendarz 2/15/2026

W najnowszym spektaklu Teatru Współczesnego „Do zobaczenia za rok!”, technologia przestała być tylko dodatkiem, a stała się pełnoprawnym elementem sztuki. Zamiast klasycznych, statycznych dekoracji, twórcy wykorzystali projektor laserowy Samsung The Premiere 9. Urządzenie służy do tworzenia dynamicznej scenografii. Rzuca obrazy, które zmieniają tło za aktorami, przenosząc widzów w czasie i przestrzeni. To świetny dowód na to, że dzisiejsze gadżety, które zazwyczaj lądują w naszych salonach, potrafią udźwignąć ciężar tradycyjnej sztuki i nadać jej nowoczesnego, filmowego sznytu.

Magia bliskiego rzutu, czyli projektor widmo

Kluczem do zastosowania projektora w spektaklu „Do zobaczenia za rok!” okazała się technologia krótkiego rzutu. Tradycyjne projektory muszą stać kilka metrów od ściany, co w teatrze byłoby katastrofą, ponieważ aktorzy rzucaliby gigantyczne cienie, a urządzenie musiałoby stać na środku sceny lub wisieć nad widownią. Samsung The Premiere 9 działa inaczej: stawia się go zaledwie kilkanaście centymetrów od ściany lub kurtyny. Dzięki temu urządzenie jest niemal niewidoczne dla widza, ukryte tuż przy elementach scenografii, a mimo to potrafi wyświetlić ogromny, nawet 130-calowy obraz, który służy jako dynamiczne tło dla opowieści.

Współpraca z Teatrem Współczesnym udowodniła, że współczesna technologia może iść w parze ze sztuką tradycyjną. Projektor został użyty do tworzenia scenografii „zza kotar” buduje on wizualny kontekst, zmieniając pory roku czy lokalizacje w mgnieniu oka, bez konieczności przesuwania fizycznych dekoracji oraz długich zbędnych przerw. To, co zazwyczaj oglądamy w kinie, tutaj stało się żywym elementem sztuki.

Teatralna jakość w Twoim salonie

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że The Premiere 9 nie jest sprzętem robionym „pod zamówienie” dla artystów to urządzenie, które każdy z nas może po prostu kupić do domu. Jeśli sprawdza się w wymagających warunkach Teatru Współczesnego, wspomagając grę Anity Sokołowskiej i Pawła Deląga, to tym bardziej poradzi sobie z wieczornym seansem filmowym czy meczem. Możemy mieć w salonie dokładnie to samo „okno na świat”, którego używają scenografowie, by czarować widzów na żywo.

Źródło: Samsung

Katarzyna Petru Avatar
Katarzyna Petru

Dziennikarz, recenzent i felietonista portalu "Wybierz TV"