QD-OLED wychodzi poza gaming. Samsung M9 to pierwszy zwiastun nowej ery!

Kalendarz 7/21/2025

Looking for the English version? Read it on choose.tv

Poznaj Samsung Smart Monitor M9, M8 i M7. OLED, 4K, Tizen i funkcje smart TV w eleganckich monitorach do domu, biura i streamingu.

OLED w końcu przestaje być wyłącznie domeną graczy. W 2025 roku Samsung wprowadza do sprzedaży M9 (M90SF) – pierwszy monitor QD-OLED w swojej serii Smart Monitor, który nie jest skierowany do hardkorowych gamerów, tylko do… reszty z nas.

Zamiast traktować OLED jako luksusowy dodatek dla entuzjastów e-sportu, Samsung proponuje coś bardziej uniwersalnego. M9 ma być odpowiedzią na potrzeby tych, którzy chcą jednego ekranu do wszystkiego: oglądania, przeglądania, lekkiej pracy, a czasem – jak się zdarzy – partyjki w coś przyjemnego.

SAMSUNG Smart M9

Samsung M9 to 32-calowy monitor wyposażony w panel QD-OLED, który wyświetla obraz w rozdzielczości 4K przy odświeżaniu 165 Hz. Czyli jest ostro, płynnie i z tym charakterystycznym „OLEDowym” kontrastem, który robi wrażenie nawet przy zwykłym przeglądaniu internetu. Dla tych, którzy obawiają się wypaleń – Samsung dorzucił swój system ochrony OLED Safeguard+, który ma ograniczać to ryzyko.

Ekran pokryto też specjalną matową powłoką, która redukuje odbicia światła, więc nawet przy oknie czy lampie z tyłu nie trzeba gimnastykować się z ustawieniem monitora. To może być jeden z lepszych ekranów do codziennego użytku, który faktycznie nie męczy oczu.

Do tego dochodzi system Tizen – czyli to samo, co w telewizorach Samsunga. W praktyce: odpalasz Netflixa, YouTube’a, Prime Video czy Disney+ bez podpinania laptopa. M9 działa jak smart TV, tylko że w formie monitora – gotowego do użytku zaraz po włączeniu.

Czy to monitor do pracy? Jeszcze nie.

Mimo że Samsung promuje go jako sprzęt typu „all-in-one”, na razie trudno traktować M9 jako narzędzie do długich godzin pracy z tekstem. Struktura subpikseli w QD-OLED i WOLED nadal potrafi rozmywać czcionki – i to się czuje. Ale jeśli chodzi o wrażenia wizualne, kolory i ogólne „wrażenie premium” – jest bardzo dobrze.

Cała rodzina, ale nie każda z OLED-em

Wraz z M9, do sprzedaży trafiły także odświeżone modele M8 i M7. Oba wciąż korzystają z klasycznych paneli LCD – bez QD-OLED. M8 celuje w średni segment, a M7 to już zupełnie budżetowa propozycja. Jeśli ktoś chce Smart Monitor od Samsunga, ale niekoniecznie potrzebuje OLED-a i 165 Hz, to właśnie tam może szukać oszczędności.

SAMSUNG Smart M8

Model M8 to taki złoty środek w nowej linii. Nadal dostajemy ekran 32 cale i rozdzielczość 4K, ale bez QD-OLED – tutaj mamy klasyczny panel LCD typu VA. Obraz jest nadal wyraźny i przyjemny, choć nie ma aż takiego kontrastu i głębi jak w OLED-zie.

Samsung w M8 również stawia na funkcjonalność typu „wszystko w jednym”: mamy system Tizen, dostęp do popularnych aplikacji streamingowych, pilot w zestawie, a nawet wbudowaną kamerkę (z opcją jej fizycznego odczepienia, jeśli ktoś nie ufa plastikowym zasłonkom). To sprzęt raczej dla osób, które nie potrzebują topowego obrazu, ale chcą mieć porządny monitor z funkcją smart TV, gotowy do działania zaraz po wyjęciu z pudełka.

SAMSUNG Smart M7

Samsung M7 to najtańszy model w serii – i nie bez powodu. Nadal ma 32 cale, ale zamiast 4K OLED-a czy VA, dostajemy prosty panel LCD z niższą jasnością i odświeżaniem 60 Hz. Nie ma tu bajerów, nie ma kamerki, a design jest bardziej „biurowy” niż „lifestylowy”.

Ale jeśli ktoś szuka taniego monitora, który poradzi sobie z podstawowymi zadaniami – jak przeglądanie internetu, oglądanie Netflixa albo podpięcie laptopa przez USB-C – to właśnie M7 będzie rozsądną opcją. System Tizen też jest obecny, więc wciąż można odpalić YouTube’a bez komputera, choć ogólna jakość obrazu będzie zauważalnie niższa niż w M8 czy M9.

Po co to komu?

Samsung swoją nową serią Smart Monitorów celuje w trzy różne potrzeby – i dobrze to widać, kiedy spojrzymy na M7, M8 i M9 jako całość.

Dla tych, którzy chcą po prostu dużego ekranu z dostępem do Netflixa i YouTube’a, bez zbędnych bajerów i za jak najmniejsze pieniądze – jest M7. To najbardziej budżetowa opcja z tej trójki, idealna do podstawowej konsumpcji treści i okazjonalnego podpięcia laptopa.

Jeśli ktoś oczekuje lepszej jakości obrazu, chce ładniejszego designu, kamery do wideorozmów i bardziej stylowego sprzętu do mieszkania – wtedy warto spojrzeć na M8. To kompromis między ceną a funkcjonalnością, z systemem smart TV i wyglądem, który spokojnie odnajdzie się w nowoczesnym wnętrzu.

A dla tych, którzy chcą wszystkiego: pięknych kolorów, głębokiej czerni, OLED-a, wysokiego odświeżania i funkcji smart w jednym urządzeniu – jest M9. Nie jest to monitor dla typowego korpoludka siedzącego 12h w Excelu, ale raczej dla tych, którzy pracują kreatywnie, lubią obejrzeć coś wieczorem, zagrać w coś od czasu do czasu i cenią sobie jakość obrazu.

Trzy monitory – trzy różne potrzeby. Każdy z nich ma swoje „ale”, ale przynajmniej łatwo znaleźć ten, który pasuje do Twojego stylu życia.

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy