To nie jest zwykła restrukturyzacja, ale zamknięcie jednego z najważniejszych rozdziałów w historii słowackiego przemysłu. Po 24 latach działalności Samsung Electronics Slovakia wygasza produkcję w Galancie. Choć proces ten zaplanowano jako stopniowy, data końcowa jest już nieubłagana – maj 2026 roku będzie momentem, w którym legendarna fabryka ostatecznie pożegna się z montażem odbiorników TV. Dla naszego regionu to potężny cios, zwłaszcza że zakład ten przez dekady był symbolem nowoczesności i stabilności zatrudnienia w tej części Europy.
Dlaczego Samsung opuszcza Słowację?
Oficjalny przekaz płynący z centrali Samsung Electronics Slovakia wskazuje przede wszystkim na drastyczne zmiany strukturalne na globalnym rynku oraz rosnące koszty energii, które na Słowacji stały się zbyt dużym obciążeniem. Samsung uspokaja, że decyzja nie ma podłoża politycznego, jednak eksperci branżowi (o, których zaraz) patrzą na sprawę szerzej. Głównym winowajcą wydaje się być coraz ostrzejsza konkurencja ze strony chińskich gigantów, takich jak TCL czy Hisense, którzy agresywnie przejmują udziały w rynku.
120 milionów historycznych ekranów
Aby zrozumieć skalę tego, co właśnie tracimy, warto spojrzeć na twarde dane. Jak wynika z opracowania, którego autorem jest Tomasz Chmielewski z portalu TVTEST, fabryka w Galancie od momentu otwarcia wyprodukowała zawrotną liczbę od 100 do 120 milionów urządzeń! W swoich złotych latach, zakład ten był prawdziwym "sercem" Europy, wypuszczając rocznie nawet 7 milionów telewizorów. Autor punktuje, że zdecydowana większość tych urządzeń trafiała na rynek pod marką Samsung, budując potęgę firmy na naszym kontynencie.
Jak wyglądają ostatnie miesiące produkcji?
Obecnie fabryka znajduje się w fazie "wygaszania", co wiąże się z systematycznym spadkiem mocy przerobowych. Szacunki przygotowane przez Pana Tomasza pozwalają nakreślić precyzyjny kalendarz ostatnich tchnień Galanty:
Miesiąc (2026) | Szacowana produkcja (sztuki) |
Styczeń | ~120 000 |
Luty | ~100 000 |
Marzec | ~75 000 |
Kwiecień | ~40 000 |
Maj | ~15 000 |
SUMA | ~350 000 |
Niepewny los 750 pracowników
Najważniejszym i najbardziej bolesnym aspektem całej operacji jest los ludzi, którzy budowali potęgę tego miejsca i co by nie mówić Samsunga w Europie. Obecnie w fabryce w Galancie zatrudnionych jest około 750 osób. Dla wielu z nich praca w Samsungu była jedynym zajęciem przez większą część życia zawodowego. Zgodnie z plotkami, proces redukcji etatów ma ruszyć pod koniec czerwca 2026 roku.
Wygaszanie fabryki na Słowacji nie oznacza całkowitego odwrotu Samsunga z tej części Europy. Kluczowym ruchem w ramach "globalnej optymalizacji" jest przeniesienie produkcji telewizorów i ekranów do zakładu w Jászfényszaru na Węgrzech. To właśnie węgierska fabryka przejmie część dotychczasowych zadań Galanty, stając się centrum produkcyjnym koncernu w Europie kontynentalnej.
Inżynieria zamiast marketingowych wydmuszek
Zamknięcie Galanty to sygnał alarmowy dla Samsunga. Jak słusznie zauważył Pan Tomasz, na swojej stronie TVTEST: Samsung musi przemyśleć swoją strategię produktową. W dobie taniejących i coraz lepszych telewizorów z Chin. Nie da się już wygrywać wyłącznie marketingiem. Branża oczekuje, że gigant wróci do korzeni czyli do innowacji, które faktycznie widać na ekranie, a nie tylko w broszurach reklamowych. Świetnym dowodem na potencjał marki był rok 2022 i premiera modelu S95B. Był to pierwszy telewizor Samsunga z panelem QD-OLED, który od razu zyskał miano najbardziej przełomowego i opłacalnego wyświetlacza na rynku.
My też liczymy na to, że Samsung postawi na technologiczną jakość i udowodni w najbliższych latach, że wciąż ma w swoich szeregach inżynierów, którzy potrafią zaskoczyć świat.
Źródło: TVTEST TCh
Redakcja Choose TV












