Bethesda w końcu wsłuchała się w głosy graczy korzystających z Nintendo Switch 2. Po premierze odświeżonej wersji Skyrima wielu użytkowników było rozczarowanych faktem, że produkcja nadal działała wyłącznie w 30 FPS. Przy mocniejszym sprzęcie oczekiwania były znacznie wyższe, zwłaszcza że mówimy o grze wydanej ponad dekadę temu. Fala krytyki szybko nabrała rozpędu i wyraźnie dotarła do twórców. Teraz sytuacja się zmienia. Nowa aktualizacja wprowadza wyczekiwany tryb 60 klatek na sekundę oraz poprawki stabilności.
Dwa tryby graficzne do wyboru
Po aktualizacji gracze mogą wybrać między trybem jakości a trybem wydajności. Ten drugi pozwala uruchomić Skyrima w 60 FPS, co przekłada się na płynniejsze animacje, bardziej responsywną walkę i wyraźnie lepsze wrażenia podczas eksploracji. Osoby preferujące wyższą jakość oprawy mogą pozostać przy 30 klatkach, ale twórcy zapewniają, że jest to teraz stabilne, „zablokowane” 30 FPS bez nagłych spadków wydajności. To istotna zmiana względem wcześniejszej wersji.
Strategiczny ruch przed kolejnymi premierami
Aktualizacja nie pojawiła się przypadkowo. W najbliższych miesiącach Bethesda planuje kolejne premiery na Nintendo Switch 2, w tym Fallout 4 oraz inne duże produkcje. Poprawa wydajności Skyrima może być sygnałem, że firma poważniej podchodzi do wsparcia hybrydowej konsoli Nintendo. Jeśli kolejne tytuły otrzymają podobną optymalizację, Switch 2 może stać się znacznie atrakcyjniejszą platformą dla fanów RPG studia.
Skyrim w 60 FPS na Nintendo Switch 2 to ruch, na który gracze czekali od premiery nowej konsoli. Bethesda poprawiła wydajność i dała użytkownikom realny wybór między jakością a płynnością. To niewielka aktualizacja na papierze, ale duża zmiana w praktyce. Teraz pozostaje pytanie, czy kolejne gry studia od startu będą oferować podobny standard.
Źródło: Bethesda
Katarzyna Petru












