Po opisanej przez nas zapowiedzi telewizorów Sony 2026 czas na segment audio! Na naszej stronie (jeszcze) nie znajdziecie może autorskich recenzji tego typu sprzętów, ale warto wiedzieć, co nowego wprowadza japoński producent, zresztą co by nie mówić – jest to dodatkowe wyposażenie dla telewizora! Sony przygotowało dla nas w tym roku dwa nowe soundbary oraz trzy dodatki do uzupełnienia całej serii Theatre.
Sony BRAVIA Theatre Bar 7: Jedna belka, dziewięć głośników
Zacznijmy od modelu, który ma być rozwiązaniem typu „wszystko w jednym”. Bar 7 to konstrukcja oparta na dziewięciu głośnikach, które Sony upchnęło w jednej, dość smukłej obudowie. Kluczowe są tutaj przetworniki skierowane w górę oraz na boki – one „strzelają” dźwiękiem w sufit i ściany, żeby go odbić i oszukać Wasze uszy, że dźwięk dobiega z boków kanapy.
Całość wspiera software pod nazwą 360 Spatial Sound Mapping, który po prostu przelicza sygnał tak, aby te dziewięć głośników udawało znacznie większy zestaw. Co ważne, soundbar posiada wbudowane mikrofony do kalibracji dźwięku. Dzięki nim, sprzęt sam skoryguje moc głośników, żeby środek sceny zawsze był tam, gdzie siedzicie.
Sony BRAVIA Theatre Bar 5
Dla tych, którzy szukają czegoś prostszego, przygotowano model Bar 5. To klasyczny układ 3.1, który w zestawie posiada już bezprzewodowy subwoofer. Największym atutem tego modelu jest fizyczny kanał centralny – to on odpowiada za to, że głosy aktorów są wyraźne i nie mieszają się z muzyką czy wybuchami.
Choć nie znajdziemy tu fizycznych głośników grających w sufit jak w wyższym modelu, procesor dźwięku stara się symulować wysokość za pomocą matematycznych algorytmów. Cudów nie ma, ale to i tak przeskok o lata świetlne względem tego, co oferują głośniki wbudowane w standardowy telewizor.
Subwoofery Sub 9 i Sub 8
Jeśli jednak chcecie, żeby zestaw faktycznie „urywał głowę”, sama belka to dopiero początek zabawy. Sony wypuściło w tym roku akcesoria, które możecie dołączyć do już istniejących soundbarów.
Flagowy subwoofer Theatre Sub 9 posiada dwa głośniki o średnicy 200 mm ustawione plecami do siebie. Taka konstrukcja sprawia, że gdy jedna membrana uderza w jedną stronę, druga robi to samo w przeciwną. W efekcie dostajecie potężne uderzenie niskiego basu, podczas gdy sam subwoofer stoi nieruchomo i nie powoduje brzęczenia wszystkiego do okoła.
Jeśli szukacie czegoś tańszego, w ofercie jest Sub 8 – to klasyczna konstrukcja z jednym głośnikiem 200 mm, która zapewnia solidną dawkę niskich tonów, choć bez zaawansowanej technologii niwelowania drgań.
Głośniki tylne Rear 9
Uzupełnieniem całości są głośniki tylne Rear 9, które rozwiązują problem „płaskiego” dźwięku dobiegającego z tyłu. Wyposażono je w 80-milimetrowe głośniki skierowane w sufit. Zamiast tylko słyszeć kroki za plecami, faktycznie macie poczuć, jak deszcz czy inne przelatujące obiekty „spadają” na Was z góry.
Sony mocno stawia też na współpracę ze swoimi telewizorami przez funkcję Voice Zoom 3. To algorytm oparty na sztucznej inteligencji, który rozpoznaje ludzką mowę i pozwala ją podgłośnić niezależnie od reszty ścieżki dźwiękowej. Co istotne, całą konfigurację i codzienne ustawienia można teraz obsłużyć z poziomu aplikacji w telefonie, co jest znacznie wygodniejsze niż przebijanie się pilotem przez menu telewizora.
Zestawienie nowości Sony Audio 2026
Model | Typ urządzenia | Kluczowa cecha |
BRAVIA Theatre Bar 7 | Soundbar (All-in-one) | 9 głośników, w tym górne i boczne; autokalibracja. |
BRAVIA Theatre Bar 5 | Soundbar 3.1 | Dedykowany kanał centralny; bezprzewodowy sub w zestawie. |
BRAVIA Theatre Sub 9 | Subwoofer (Premium) | 2x 200 mm w układzie przeciwsobnym; redukcja wibracji. |
BRAVIA Theatre Sub 8 | Subwoofer (Standard) | Pojedynczy głośnik 200 mm; klasyczny bass-reflex. |
BRAVIA Theatre Rear 9 | Głośniki tylne | Moduły 80 mm skierowane w górę; pełny efekt Atmos. |
Japończycy w tym ponownie roku postawili na modułowość. Zamiast zmuszać nas do kupowania gotowych zestawów, dają bazę w postaci serii Bar, Sub czy Rear, którą możemy rozbudować w zależności od tego, ile mamy miejsca i jak gruby jest nasz portfel.
Michał Wołoszyn












