Rynek monitorów OLED jest obecnie zdominowany przez dwóch graczy:LG oraz Samsunga. Sytuacja ta może się jednak zmienić za sprawą TCL CSOT, które według doniesień serwisu EET China, zakończyło "testy funkcjonalne" swojej pierwszej konsumenckiej matrycy wykonanej w technologii druku atramentowego (IJP OLED). To przełomowy moment, bo choć o „drukowaniu” ekranów OLED mówi się od lat, dopiero teraz poznaliśmy konkretną datę startu produkcji masowej, którą wyznaczono na lipiec 2026 roku.
Koniec problemów z nieostrym tekstem?
Nowy panel od TCL ma przekątną 27 cali i rozdzielczość 4K. Najciekawszą informacją dla osób pracujących z tekstem i grafiką nie jest jednak sama rozdzielczość, a zastosowany układ subpikseli Stripe RGB. W przeciwieństwie do wielu obecnych na rynku monitorów OLED, które przez specyficzny układ pikseli miewają problemy z wyraźnym wyświetlaniem czcionek, propozycja TCL ma oferować precyzję obrazu znaną z klasycznych matryc LCD, zachowując przy tym wszystkie zalety OLED-a. Zresztą mogliście zobaczyć to rozwiązanie na naszym filmie YouTube:
Pod względem technicznym: panel wspiera odświeżanie do 120 Hz a jego jasność na poziomie 300 nitów oraz certyfikat HDR True Black 500 sugerują, że będzie to solidny konkurent dla obecnych matryc WOLED i QD-OLED, oferujący niemal nieskończony kontrast przy 99-procentowym pokryciu palety barw DCI-P3.
Druk atramentowy: Tańsza produkcja, trudny początek
Dlaczego technologia IJP (Inkjet Printing) jest tak ważna? Obecnie matryce OLED w tym QD-OLED oraz WOLED produkuje się w skomplikowanych procesach próżniowych. Metoda natryskowa, nad którą pracuje TCL, pozwala na znaczne ograniczenie strat materiałów i uproszczenie linii produkcyjnej. W teorii powinno to doprowadzić do wyraźnego spadku cen końcowych urządzeń.
Należy jednak zachować pewien dystans do zapowiedzi o masowej dostępności. Źródła branżowe wskazują, że choć lipiec 2026 jest terminem potwierdzonym wewnętrznie, TCL wciąż boryka się z kwestią "uzysku" czyli procentu sprawnych paneli w końcowej produkcji. Oznacza to, że w początkowej fazie liczba sprawnych paneli opuszczających fabrykę może być niska, co ograniczy liczbę dostępnych monitorów na sklepowych półkach.
Ceny i rynkowy debiut
Producent nie ujawnił jeszcze oficjalnych cen, ale technologia druku atramentowego z założenia ma być tańszą alternatywą dla obecnych rozwiązań. Na ten moment panele przechodzą ostatnie szlify w Chinach i to tam najpewniej zadebiutują w pierwszej kolejności. Jeśli proces przebiegnie zgodnie z planem, w drugiej połowie 2026 roku możemy spodziewać się wysypu monitorów 4K OLED w nowych i miejmy nadzieje niższych cenach.
Źródło: EET China
Redakcja Choose TV













