Tony Hawk spotyka japońskie anime. Denshattack! pokazuje pierwszego szalonego bossa przed premierą

Kalendarz 6/24/2026

Rynek gier akcji widział już naprawdę wiele dziwnych pomysłów, ale Denshattack! bez problemu trafia do ścisłej czołówki najbardziej oryginalnych projektów ostatnich miesięcy. Produkcja studia Undercoders łączy klimat arcade’owych gier trickowych z futurystyczną Japonią, estetyką anime i absurdalnym założeniem, że gracze sterują pociągami wykonującymi ewolucje rodem ze skateboardingu. Przed premierą zaplanowaną na 15 lipca twórcy postanowili pokazać pierwszy większy pojedynek w grze i ujawnili postać Yoshie, czyli pierwszej bosski, z którą zmierzy się główna bohaterka. Już sam opis tej walki pokazuje, że Denshattack! nie zamierza iść w stronę bezpiecznych, przewidywalnych rozwiązań. Zamiast tego szykuje widowisko, które wygląda jak miks Jet Set Radio, Tony Hawk’s Pro Skater i szalonego anime z mechami.

W tej grze walczysz pociągiem, robisz triki i bijesz gigantycznego mecha

Denshattack! to szybka gra akcji oparta na trikach, wyścigach i walce, w której gracze sterują… pociągiem. Nie jest to jednak zwykła kolejka sunąca po torach, bo w świecie gry maszyna potrafi skakać, ślizgać się po poręczach, odbijać od ścian i wykonywać efektowne kombinacje niczym deskorolkarz z klasycznych gier sportowych. Akcja toczy się w futurystycznej, dystopijnej Japonii, gdzie katastrofa klimatyczna podzieliła społeczeństwo na bogatych mieszkańców zamkniętych kopuł oraz outsiderów żyjących poza nimi. Właśnie z tej drugiej grupy wywodzi się ruch Denshattack, który przejął opuszczone tory kolejowe i zamienił je w arenę podziemnych pojedynków. Główna bohaterka, Emi, to młoda dostawczyni ramenu, która trafia do tego świata i zaczyna podróż przez kolejne regiony Japonii. Po drodze poznaje nowych sojuszników, rozwija swoje umiejętności i mierzy się z lokalnymi gangami kontrolującymi poszczególne obszary. Każdy rozdział ma kończyć się dużym pojedynkiem z bossem, który działa jak kulminacja poznanych wcześniej mechanik. Twórcy podkreślają, że inspirowali się klasyczną strukturą shonenowych anime, gdzie każdy ważniejszy przeciwnik ma własny styl, osobowość i widowiskowy finałowy pojedynek. W praktyce oznacza to walki, które nie ograniczają się do zwykłego unikania ataków i zadawania obrażeń. Pociąg gracza może unikać ciosów, parować pociski, skakać po elementach otoczenia, a nawet z impetem uderzać w ogromne maszyny. To właśnie ten pomysł ma odróżnić Denshattack! od innych gier akcji i sprawić, że każda walka będzie miała własny charakter. Twórcy chcą, by bossowie byli nie tylko przeszkodą, ale też pełnoprawnym testem wszystkiego, czego gracz nauczył się w danym rozdziale. Pierwszy pokazany pojedynek jasno sugeruje, że studio traktuje ten element bardzo serio. Jeśli kolejne walki będą równie pomysłowe, Denshattack! może stać się jedną z najbardziej zaskakujących premier tego lata.

Yoshie wygląda jak influencerka, ale zamienia się w mecha i robi z walki pełne anime show

Pierwszą ujawnioną bosską została Yoshie, influencerka z Fukuoki, która według świata gry stała się tak popularna, że władze uznały ją za zagrożenie. Jej projekt wizualny mocno czerpie z kultury gyaru, czyli japońskiej subkultury stawiającej na wyrazisty styl, odważny makijaż i pewność siebie. Widać to nie tylko w jej wyglądzie, ale również w samym pociągu oraz całej oprawie pojedynku. Najbardziej widowiskowy moment walki następuje wtedy, gdy Yoshie przechodzi transformację inspirowaną anime pokroju Sailor Moon czy serialami sentai. Jej pociąg łączy się z jednostkami należącymi do gangu i zamienia w ogromnego mecha przypominającego magiczną wojowniczkę. W tej formie pojawiają się ozdobne kokardy, serca, gwiazdy i cała przesadzona estetyka, która ma sprawić, że walka będzie jednocześnie absurdalna i spektakularna. Sam pojedynek został podzielony na kilka faz, w których gracz musi rozpoznawać schematy ataków, szybko zmieniać tory, unikać ciosów i szukać okazji do kontrataku. Emi wykorzystuje triki oraz kombosy, aby dostać się do głównej części starcia, a następnie atakuje mecha poprzez grindy, uderzenia z powietrza i precyzyjnie wymierzone manewry. Co ważne, wszystkie te mechaniki są wcześniej wprowadzane w trakcie pierwszego rozdziału, a walka z Yoshie ma być sprawdzianem opanowania całego zestawu ruchów. Twórcy zadbali też o odpowiednią oprawę muzyczną. Motyw Yoshie powstał we współpracy kompozytora Seana Bialo, producenta Vocaloid Yunosuke oraz piosenkarki Alice Peralty, która sama jest kojarzona z estetyką gyaru. To pokazuje, że studio chce budować klimat bossów nie tylko przez mechanikę, ale też przez muzykę, styl i narrację. Najciekawsze jest jednak to, że Yoshie to dopiero pierwszy większy przeciwnik w grze. Skoro już na początku gracze mają walczyć z gigantycznym mechem w klimacie anime, to łatwo sobie wyobrazić, jak daleko twórcy mogą pójść w kolejnych rozdziałach.

Denshattack! zapowiada się na jedną z najbardziej szalonych i oryginalnych gier akcji tego roku. Połączenie tricków, wyścigów, dystopijnej Japonii i walk pociągów z anime-mechami brzmi absurdalnie, ale właśnie w tym tkwi największa siła tej produkcji. Jeśli reszta bossów będzie równie pomysłowa jak Yoshie, Undercoders może naprawdę zaskoczyć graczy podczas premiery 15 lipca.

źródło: playstation

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"