Zwiastun Stranger Things 5: Jedenastka oficjalnie rozwija… moc latania?

Kalendarz 7/17/2025

Looking for the English version? Read it on choose.tv

Jedenastka kontra Vecna – Stranger Things 5 W sezonie 5 Jedenastka może zyskać przewagę dzięki nowej mocy latania. Czy to ona zakończy walkę z Vecną raz na zawsze?

No i mamy to. Netflix wypuścił teaser piątego sezonu Stranger Things i wygląda na to, że twórcy postanowili pójść na całość. Po ośmiu latach od premiery pierwszego odcinka Jedenastka (czyli Millie Bobby Brown, wiadomo) prawdopodobnie dorobiła się nowej, absolutnie kluczowej zdolności. I nie, tym razem to nie jest kolejna wariacja na temat telekinezy – ona lata. Albo przynajmniej zaczyna.

Krótki skok, wielka zmiana

W trailerze jest taka jedna scena, która dosłownie rozwala schematy. Jedenastka biegnie przez pole, próbuje dostać się na dach porzuconego autobusu – i nie robi tego „jak człowiek”. Ona po prostu… leci. Albo skacze tak daleko i wysoko, że trudno to nazwać zwykłym wyskokiem. To coś więcej. Niby tylko kilka sekund, ale kontekst mówi wszystko: to już nie jest ta sama dziewczyna, która kiedyś ledwo zamykała bramę do Upside Down, krwawiąc z nosa.

To nie jest przypadek. To zapowiedź totalnie odnowionej bohaterki.

Cofnijmy się na chwilę: co już umiała?

Od pierwszego sezonu wiemy, że Eleven potrafi więcej niż jakiekolwiek inne dziecko z laboratorium w Hawkins. Telekineza? Odhaczone. Telepatia? Też. "Pustka" – czyli ta przestrzeń, gdzie szuka ludzi w czerni? Jasne. A w czwartym sezonie doszło coś jeszcze mocniejszego – próba wskrzeszenia Max. I tu nie chodzi o symboliczne "uratowanie", tylko o faktyczne restartowanie serca za pomocą psioniki. Dziewczyna zmarła, Eleven weszła do Pustki i… przywróciła ją. Max wróciła, choć w śpiączce.

To był moment przełomowy. Jeżeli potrafi uratować kogoś z tamtej strony, to serio – latanie zaczyna brzmieć całkiem realnie.

Ale... czy już wcześniej coś sugerowało, że poleci?

Tak, ale subtelnie. W drugim sezonie (pamiętacie finał z zamykaniem bramy?) widzieliśmy, jak Eleven lewituje. To było coś w rodzaju efektu ubocznego maksymalnego użycia mocy. Wtedy jeszcze nie miała nad tym kontroli – unosiła się w powietrzu, bo jej ciało nie wytrzymywało napięcia. Ale teraz? Wygląda na to, że nauczyła się kierować tą siłą, nie tylko ją wytrzymywać.

I to robi kolosalną różnicę. Kiedy ktoś przestaje być ofiarą własnej mocy i zaczyna ją świadomie używać – mamy do czynienia z ewolucją. I to ewolucją na poziomie "finał MCU", a nie tylko młodzieżowego sci-fi.

Vecna? Słabo to widzę…

Vecna oczywiście potrafi się unosić – ale bardziej dzięki mackom i otoczeniu niż samodzielnie. To bardziej „kontrolowany horror” niż prawdziwa moc latania. A tu Eleven wchodzi na level wyżej. Jeśli naprawdę opanuje świadome latanie – z telekinezą i empatią w pakiecie – może się okazać, że to ona będzie kluczem do zamknięcia całej tej historii.

Data premiery? Zróbcie sobie przypomnienie w kalendarzu:

  • Volume 1 – 26 listopada 2025

  • Volume 2 – 25 grudnia 2025

  • Volume 3 – 31 grudnia 2025

Czyli Netflix daje nam finałową trylogię jak prezent pod choinkę. Dosłownie. A po tym teaserze – wygląda na to, że to będzie bardziej „Endgame” niż „strangerowa nostalgia”. I bardzo dobrze. Bo fani czekali na ten rozwój mocy "Jedenastki" od lat.

Redakcja Choose TV Avatar
Redakcja Choose TV

Redakcja zespołu "Wybierz TV"

Komentarze czytelników

Komentarze dostarcza zewnętrzny serwis Disqus (Zeta Global). Po wczytaniu Disqus może zapisać pliki cookie i przetwarzać dane o Twojej aktywności.

Twój wybór zapamiętamy na tym urządzeniu. Polityka prywatności dostawcy