System Smart TV – Google TV
Haier M90E pracuje pod kontrolą platformy Google TV. Oznacza to dostęp do ogromnej bazy aplikacji, sprawnego wyszukiwania głosowego oraz wbudowanego Chromecasta do przesyłania treści z telefonu. Teoretycznie funkcjonalność jest więc kompletna. W praktyce adaptacja oprogramowania przez producenta pozostawia sporo do życzenia. System w wykonaniu Haiera jest niestabilny i "dziurawy". Podczas testów wielokrotnie napotykaliśmy błędy, aplikacje zacinały się lub odmawiały posłuszeństwa. Widać wyraźnie, że firma wciąż zbiera doświadczenie w optymalizacji tak wymagającego środowiska, jakim jest system Google. Liczymy, że z czasem i kolejnymi aktualizacjami te „choroby wieku dziecięcego” zostaną wyeliminowane, ale na ten moment obsługa bywa frustrująca.
Funkcje klasyczne i multimedialne
W kwestii tradycyjnego wyposażenia na pochwałę zasługuje właściwie tylko jeden element: fizyczne wyjście słuchawkowe. To złącze jest coraz częściej usuwane przez konkurencję, a tutaj wciąż jest dostępne, co docenią posiadacze starszego sprzętu audio. Poza tym wyjątkiem, lista funkcji jest bardzo przeciętna. Telewizor nie oferuje możliwości nagrywania kanałów telewizyjnych na pamięć USB (PVR). Brakuje również funkcji obrazu w obrazie (PiP). Otrzymujemy tu jedynie niezbędne minimum, bez żadnych wartości dodanych.
Funkcje Smart: WebOS
Jedną z największych zalet modelu NANO81A jest jego „mózg”, czyli system operacyjny. LG zaimplementowało tutaj pełnoprawny WebOS w wersji na rok 2025, który pod względem płynności i kultury pracy w niczym nie ustępuje droższym modelom tej marki. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, a nawigacja po menu to czysta przyjemność – nie ma tu mowy o irytujących przycięciach, które często zdarzają się u budżetowej konkurencji. Wszystko to zasługa unikalnego pilota z funkcją wskaźnika (kursora), który w tym roku przeszedł wizualny lifting. Producent postawił na minimalizm – nowy pilot Magic jest znacznie mniejszy i bardziej ergonomiczny niż jego poprzednicy. W dłoni leży doskonale, ale ta zmiana ma też drugą stronę medalu. Z obudowy całkowicie zniknęła fizyczna sekcja numeryczna. Dla młodszych użytkowników, przyzwyczajonych do streamingu i wybierania kafelków, nie będzie to żaden problem. Jednak starsi domownicy, przywiązani do wpisywania numerów kanałów z pamięci, będą musieli zmienić swoje wieloletnie przyzwyczajenia.
Codzienne użytkowanie
W kwestii funkcji, które nazwalibyśmy „klasycznymi”, NANO81A stawia na sprawdzony standard. Nie jest to multimedialny kombajn, który zaskoczy Was egzotycznymi dodatkami, ale w codziennym, telewizyjnym rzemiośle sprawdza się bezbłędnie. Obsługa tradycyjnej telewizji naziemnej czy kablowej, w tym nawet starej dobrej Telegazety, jest poprawna i intuicyjna. Na pochwałę zasługuje również komunikacja bezprzewodowa. Moduł Bluetooth działa bardzo pewnie, pozwalając na szybkie i stabilne podłączenie pada od konsoli czy bezprzewodowych słuchawek i głośników. To po prostu telewizor, który „działa” – jest stabilny, przewidywalny i nie sprawia zbędnych komplikacji przy codziennej obsłudze.