To już nie science fiction – na targach CES sprawdziliśmy technologię, która może całkowicie zmienić wygląd naszych samochodów i laptopów. Zwijane matryce OLED od TCL CSOT oraz innowacyjny projekt Lenovo udowadniają, że ekran wcale nie musi być sztywną taflą szkła!
Ekran OLED TCL, który pojawia się i znika
Największe wrażenie zrobił na nas prototyp od TCL CSOT. To rozwijana matryca OLED, która została ukryta w desce rozdzielczej samochodu. Ekran wysuwa się gładko niczym arkusz papieru tylko wtedy, gdy jest potrzebny. Takie rozwiązanie pozwala na zachowanie minimalistycznego wnętrza auta bez rezygnacji z ogromnej przestrzeni roboczej.
Lenovo: Laptop, który "rośnie" w oczach
Podobną technologię widzieliśmy w wydaniu Lenovo. Producent pokazał laptopa, którego ekran mechanicznie rozwija się w górę, zwiększając powierzchnię roboczą w kilka sekund. To idealne rozwiązanie dla osób pracujących z długimi arkuszami czy kodem, które po skończonej pracy chcą mieć kompaktowe urządzenie.
Choć koncepcja zwijanych ekranów nie jest nowa (pamiętamy telewizor LG Rollable R9, z 2019 roku), to to, co zobaczyliśmy w tym roku, to zupełnie inny poziom. Kluczem jest miniaturyzacja – nowe matryce zwijają się w bardzo ciasną rurkę, nie wymagając wielkich obudów ani potężnych siłowników Wyobraźcie sobie ekrany projekcyjne zastąpione cienkim jak papier OLED-em o idealnym kontraście. Czy tak będą wyglądały nasze smartfony i laptopy za kilka lat? Wszystko wskazuje na to, że zmierzamy właśnie w tym kierunku.
Maciej Koper












