Apple szykuje jedną z największych wizualnych zmian w iPhonie od lat. Nadchodzący model 18 Pro ma otrzymać wyraźnie mniejsze wycięcie w ekranie, ponieważ część systemu Face ID zostanie ukryta pod matrycą OLED. To nie rewolucja, ale zmiana, którą użytkownicy zauważą od razu.
Dynamic Island w końcu mniejsza
Wycięcie w ekranie ma zostać zwężone o ponad 30 procent – z około 20,7 mm do 13,5 mm. Apple schowa pod wyświetlacz oświetlacz podczerwieni i projektor punktów Face ID. Na powierzchni pozostanie jedynie otwór na przednią kamerę 24 Mpix. Dynamic Island nadal będzie umieszczona centralnie i zachowa swoje animacje systemowe, ale zajmie mniej miejsca podczas oglądania wideo czy grania. Plotki o całkowitym usunięciu wyspy się nie potwierdzają. Apple idzie w stronę ewolucji, nie radykalnej rewolucji.
Większy skok w aparacie i wydajności
iPhone 18 Pro ma otrzymać aparat ze zmienną przysłoną, co pozwoli fizycznie kontrolować ilość światła i naturalnie regulować głębię ostrości. Do tego dojdzie nowy teleobiektyw i matryca od Samsunga. Sercem urządzenia będzie układ A20 Pro produkowany w procesie 2 nm oraz 12 GB RAM, co ma poprawić działanie funkcji AI. Wersja Pro Max otrzyma baterię przekraczającą 5100 mAh oraz nowy modem C2 z rozszerzoną łącznością satelitarną. Apple szykuje też nową opcję kolorystyczną w odcieniu głębokiej czerwieni.
Apple nie usuwa wycięcia całkowicie, ale znacząco je zmniejsza i dorzuca realne ulepszenia w aparacie oraz wydajności. iPhone 18 Pro zapowiada się na najbardziej dopracowaną generację linii Pro od kilku lat.
Źródło: spidersweb.pl
Katarzyna Petru












