Historyczny weekend w Melbourne przyniósł fanom sportów motorowych coś więcej niż tylko ryk silników (lub złośliwie można powiedzieć baterii). Wraz ze startem sezonu 2026, Apple TV oficjalnie przejęło stery nad transmisjami Formuły 1 w Stanach Zjednoczonych, fundując kibicom technologiczny przeskok, o którym innymi mogą tylko pomarzyć. Po raz pierwszy w historii, każdy wyścig Grand Prix jest transmitowany w standardzie 4K Dolby Vision z dźwiękiem przestrzennym 5.1. Eddy Cue z Apple nie kryje dumy, podkreślając, że to „nowa era”, która ma w pełni wykorzystać potencjał ekosystemu giganta z Cupertino i odpowiedzieć na gigantyczny wzrost popularności F1 za oceanem.
30 dodatkowych kamer
To, co wyróżnia ofertę Apple na tle dotychczasowych nadawców w innych krajach to bezprecedensowa interaktywność. Dzięki funkcji Multiview widzowie mogą śledzić rywalizację z wielu perspektyw jednocześnie, mając do dyspozycji aż 30 dodatkowych kanałów na żywo. Wśród nich bryluje Driver Tracker – widok z lotu ptaka pozwalający w czasie rzeczywistym monitorować pozycję każdego kierowcy na torze.
Co ciekawe, Apple zdecydowało się na nietypowy sojusz z Netfliksem: w ramach jednej subskrypcji fani otrzymują dostęp do 8. sezonu „Drive to Survive”, a majowe Grand Prix Kanady będzie transmitowane symultanicznie na obu platformach.
IMAX i niewykorzystany potencjał Vision Pro
Mimo technologicznego popisu, debiut nie obył się bez kontrowersji w środowisku VR. Choć wyścigi można oglądać w super drogich goglach Apple Vision Pro, są one dostępne jedynie w formie „płaskiego” obrazu 4K, co wielu uznaje za niewykorzystaną szansę na stworzenie w pełni immersyjnego doświadczenia np. z kokpitu kierowcy. Z drugiej strony, Apple mocno stawia na tradycyjny, wielki ekran – aż pięć wyścigów w tym sezonie trafi do ponad 50 kin IMAX w całych Stanach Zjednoczonych.
Stefano Domenicali, szef F1, ocenia to otwarcie jako idealny moment na powitanie Apple w rodzinie nadawców, zwłaszcza w obliczu debiutu nowych zespołów i silników. Choć w Europie prawa nadal należą do lokalnych graczy jak chociażby nasze Eleven Sports czy brytyjskie Sky, amerykańskie Apple jasno pokazuje, w jakim kierunku zmierza przyszłość transmisji sportowych: ma być ostro, wielokanałowo i bezkompromisowo pod kątem jakości.
Źródło: flatpanelshd
Redakcja Choose TV












