Najnowszy raport firmy analitycznej Omdia wskazuje na nadchodzącą rewolucję w budowie ekranów OLED. Rezygnacja z tradycyjnej warstwy polaryzatora (CPL) na rzecz nowszych rozwiązań ma przynieść ogromne korzyści w jasności i energooszczędności urządzeń. Według prognoz, dostawy takich paneli wzrosną do 244 milionów sztuk w ciągu najbliższych sześciu lat.
Technologia COE kluczem do energooszczędności i smukłości
Standardowe panele OLED wykorzystują polaryzatory kołowe, które odpowiadają za kierowanie światłem, ale jednocześnie stanowią barierę dla jasności – pochłaniają one niemal połowę światła generowanego przez piksele. Przejście na technologię Color Filter-on-Encapsulation (COE) pozwala wyeliminować tę fizyczną warstwę. Zamiast grubego filmu, filtry barwne są nanoszone bezpośrednio na warstwę zabezpieczającą diody, co drastycznie zmniejsza grubość całego panelu.
Pierwszym przykładem takiego rozwiązania może być najnowszy "budżetowy" panel typu OLED SE produkcji LG Display. Panele te spotkamy w takich modelach telewizorów jak LG B6, Panasonic Z85C i być może Samsung S85H.
Takie rozwiązanie jest szczególnie istotne w przypadku urządzeń o ograniczonej przestrzeni, jak składane smartfony czy gogle VR. Wyższa efektywność świetlna przekłada się bezpośrednio na mniejsze zużycie energii przez urządzenie, co pozwala na wydłużenie czasu pracy na jednym ładowaniu bez konieczności zwiększania pojemności baterii. Przykładem praktycznego wdrożenia tej innowacji jest m.in. model Samsung Galaxy S26 Ultra, który dzięki nowej strukturze panelu oferuje zaawansowane funkcje prywatności oraz lepszą czytelność w pełnym słońcu.
Rynek czeka gwałtowny wzrost
Choć technologie eliminujące polaryzatory w urządzeniach mobilinych początkowo trafiały wyłącznie do najdroższych flagowców ze względu na koszty wdrożenia, obecnie widać trend rozszerzania ich dostępności. Szacuje się, że do 2032 roku liczba dostarczanych paneli tego typu osiągnie poziom 244 milionów sztuk rocznie. Poza topowymi rozwiązaniami takimi jak COE, producenci rozwijają także uproszczone warstwy polaryzacyjne (SPL), które przy niższych kosztach produkcji mają szansę trafić do tańszych modeli smartfonów i tabletów.
Nowa architektura ekranów ułatwia również ukrywanie aparatów pod powierzchnią wyświetlacza. Dzięki mniejszej liczbie warstw, przez które musi przebić się światło, kamery podekranowe mogą rejestrować obraz o wyższej jakości, co dotychczas było główną barierą w ich popularyzacji. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższej dekady tradycyjne, „grube” panele OLED całkowicie ustąpią miejsca nowej generacji wyświetlaczy.
Źródło: Omdia
Redakcja Choose TV












